Ewelina Skorczyk Anthletic

Website Contact the practice

Ewelina Skorczyk Anthletic TRENERKA KOBIET 🌎 Twoje ciało zasługuje na więcej niż kolejną DIETĘ. Pomagam budować zdrowe nawyki na lata 🦋

Dla mnie to są suplementy, które faktycznie mają sens 👇Często pytacie, co piję przed albo w trakcie treningu, więc krótk...
06/10/2026

Dla mnie to są suplementy, które faktycznie mają sens 👇

Często pytacie, co piję przed albo w trakcie treningu, więc krótko:

EAA – aminokwasy egzogenne

Czyli aminokwasy, których organizm sam nie produkuje. Przydają się szczególnie przy długich treningach, redukcji, treningu na czczo albo wtedy, kiedy ciężko Ci dowieźć odpowiednią ilość białka z jedzenia. Jeśli jesz dużo pełnowartościowego białka, nie są magicznie „niezbędne” — u mnie są po prostu wygodnym dodatkiem okołotreningowym.

Kreatyna

I nie — to nie jest suplement tylko dla kulturystów 😅

Pomaga zwiększać siłę i wydolność w krótkich, intensywnych wysiłkach, wspiera utrzymanie masy mięśniowej, a dodatkowo jest badana również pod kątem funkcji mózgu i zdrowego starzenia. Dlatego może mieć sens także u osób, które nie trenują regularnie. Najczęściej wystarczy 3–5 g dziennie.

Dlaczego dorzucam ok. 1 g soli?

Bo przy treningu tracimy sód z potem. A jeśli dużo się pocisz, robisz cardio albo trenujesz w takim upale jak ja, dodatkowy sód może pomóc w utrzymaniu nawodnienia i prawidłowej pracy mięśni. 1 g soli to ok. 400 mg sodu. Nie jest to jednak coś, co każdy powinien automatycznie dodawać — szczególnie przy nadciśnieniu czy diecie bardzo bogatej w sól.

👇 Zniżka na suplementy Refine Nutrition cały czas działa z linku poniżej:

https://www.refinednutrition.co.uk?sca_ref=12016770.re4y0BeCIKNp

Poniedziałkowe raporty podopiecznych:)
05/10/2026

Poniedziałkowe raporty podopiecznych:)

TY NIE MASZ PROBLEMU, ŻEBY SCHUDNĄĆ.TY MASZ PROBLEM, ŻEBY TĘ WAGĘ UTRZYMAĆ.Bo schudnąć już przecież potrafiłaś.Raz 2 kg....
03/10/2026

TY NIE MASZ PROBLEMU, ŻEBY SCHUDNĄĆ.

TY MASZ PROBLEM, ŻEBY TĘ WAGĘ UTRZYMAĆ.

Bo schudnąć już przecież potrafiłaś.

Raz 2 kg.
Innym razem 5.
Może nawet 10.

Przez chwilę czujesz, że w końcu się udało.

Ubrania leżą lepiej.
Waga spada.
Masz motywację.

A potem powoli wszystko zaczyna wracać.

Najpierw kilogram.
Potem kolejny.

Zaczynasz unikać wagi, bo już wiesz, co zobaczysz.

Spodnie znowu robią się ciasne.

Patrzysz na siebie i myślisz:

„Jak to możliwe, że znowu jestem w tym samym miejscu?”

I najbardziej boli nie nawet sama waga.

Boli to, że znowu musisz zaczynać od początku.

Znowu dieta.
Znowu ograniczenia.
Znowu obiecywanie sobie, że tym razem naprawdę wytrzymasz.

Tylko że problem nie polega na tym, że nie potrafisz schudnąć.

Problem polega na tym, że nikt Cię nie nauczył, co zrobić później.

Jak jeść po redukcji.
Jak zwiększać kalorie bez paniki.
Jak wyjść do restauracji i nie czuć, że wszystko zepsułaś.
Jak przestać żyć od poniedziałku do poniedziałku.
Jak utrzymać efekt bez kolejnej restrykcyjnej diety.

Bo jeżeli za każdym razem po redukcji wracasz do dokładnie tego samego sposobu jedzenia i tych samych nawyków, które doprowadziły Cię do nadwagi, to waga prędzej czy później również wróci.

I znowu jesteś w tym samym kole.

Jeżeli czytasz ten post i masz wrażenie, że opisuję właśnie Ciebie, to czas na rozmowę.

Jutro mam jeszcze kilka miejsc na krótką, niezobowiązującą konsultację.

Porozmawiamy o tym, dlaczego ciągle wracasz do punktu wyjścia i co trzeba zmienić, żebyś nie musiała robić kolejnej „ostatniej diety”.

Kalendarz zostawiam poniżej.

https://calendar.app.google/SreDjeaWuW8unAL3A

Dziś dzień mojego jedzeniaFit to the macro - w większości dzień jedzenia poza domem, ale wciąż wbite w swoje dzienne mak...
30/09/2026

Dziś dzień mojego jedzenia

Fit to the macro - w większości dzień jedzenia poza domem, ale wciąż wbite w swoje dzienne makro 🙂

Aktualnie 2000kcl

Białko :150g

Tłuszcze : 50g

Węglowodany: 225g

Chciałabyś nauczy się tak jeść ?

Napisz do mnie

Coraz głośniej o retatrutydzie.I coraz częściej dostaję wiadomości:„Co sądzisz o Reta?”„Czy warto?”„Skąd to wziąć?”I od ...
30/09/2026

Coraz głośniej o retatrutydzie.

I coraz częściej dostaję wiadomości:

„Co sądzisz o Reta?”

„Czy warto?”

„Skąd to wziąć?”

I od razu powiem jedno: nie jestem przeciwniczką farmakologicznego wspomagania leczenia otyłości. Jeżeli coś może realnie pomóc odpowiedniej osobie, nie widzę sensu demonizować tego tylko dlatego, że jest „zastrzykiem”.

Ale jest ogromna różnica między mądrym wykorzystaniem narzędzia a bezmyślnym wbijaniem sobie czegoś raz w tygodniu i liczeniem, że to załatwi cały problem.

Retatrutyd nie jest po prostu „mocniejszym Ozempikiem”. Semaglutyd działa przede wszystkim na receptor GLP-1, tirzepatyd na GLP-1 + GIP, natomiast retatrutyd aktywuje trzy receptory: GLP-1 + GIP + glukagon. Wpływa m.in. na apetyt, sytość i gospodarkę metaboliczną. To właśnie dlatego zrobiło się o nim tak głośno.

I wyniki rzeczywiście robią wrażenie. W badaniu III fazy TRIUMPH-1 osoby bez cukrzycy otrzymujące najwyższą badaną dawkę straciły średnio 28,3% masy ciała w 80 tygodni. Ale przeczytaj jeszcze raz: to było badanie kliniczne, z określonymi kryteriami, kontrolą i stopniowym zwiększaniem dawki. To nie jest dowód na to, że każdy powinien kupić fiolkę z internetu i zacząć eksperymentować.

Bo są też skutki uboczne. Najczęściej raportowano m.in. nudności, biegunkę, zaparcia, wymioty i zmniejszenie apetytu, a ich częstość rosła przy części wyższych dawek. W badaniach pojawiały się również zaburzenia czucia, a część uczestników przerwała leczenie właśnie z powodu działań niepożądanych.

I tutaj dochodzimy do tego, co dla mnie jest NAJWAŻNIEJSZE.

Możesz dzięki lekowi mieć mniejszy apetyt.

Możesz łatwiej utrzymać deficyt.

Możesz szybciej schudnąć.

Ale zastrzyk nie nauczy Cię jeść.

Nie nauczy Cię komponować posiłków.

Nie nauczy Cię pilnować białka.

Nie zbuduje za Ciebie mięśni.

Nie nauczy Cię reagować na stres inaczej niż jedzeniem.

Nie zmieni Twoich nawyków.

Jeżeli przez cały okres stosowania leku jesz po prostu mniej tylko dlatego, że nie chce Ci się jeść, ale nie wykonujesz żadnej pracy nad swoim sposobem odżywiania, to co będzie później?

To nie jest straszenie. W badaniach innych leków inkretynowych po ich odstawieniu często obserwowano istotny powrót masy ciała. W SURMOUNT-4 osoby, którym odstawiono tirzepatyd, odzyskiwały znaczną część wcześniej utraconej masy.

Dlatego powtarzam:

LEK MOŻE BYĆ NARZĘDZIEM.

NIE MOŻE BYĆ TWOIM PLANEM.

Najlepszy moment na naukę nowych nawyków jest właśnie wtedy, kiedy lek wycisza głód i daje Ci przestrzeń, żeby spokojnie nauczyć się normalnego jedzenia, odpowiedniej podaży białka, treningu, kontroli porcji i budowania rutyny.

Bo jeśli przez kilka miesięcy niczego się nie nauczysz, a później apetyt wróci — zaczyna się panika:

„Przecież było tak dobrze… dlaczego znowu tyję?”

Temat retatrutydu śledzę bardzo dokładnie, znam aktualne badania i mechanizm działania, ale też jego ograniczenia. I nie będę nikomu mówiła: „bierz, bo działa”.

Najpierw trzeba odpowiedzieć na ważniejsze pytanie:

Czy Ty w ogóle wiesz, co zrobisz, kiedy przestaniesz polegać na zastrzyku?

Dlatego jeżeli rozważasz retatrutyd albo już coś stosujesz i nie masz pojęcia, jak w tym czasie ustawić kalorie, białko, trening i nawyki tak, żeby nie zmarnować tego okresu — zapraszam na konsultację.

Nie wiesz, dlaczego mimo starań nadal stoisz w miejscu?Jesz „zdrowo”, próbujesz kolejnych diet, ćwiczysz… a efekt nadal ...
25/09/2026

Nie wiesz, dlaczego mimo starań nadal stoisz w miejscu?
Jesz „zdrowo”, próbujesz kolejnych diet, ćwiczysz… a efekt nadal nie jest taki, jakiego oczekujesz?

Zacznijmy od rozmowy.

W ten weekend prowadzę DARMOWE konsultacje.
Bez zobowiązań. Bez wciskania Ci czegokolwiek.

Podczas konsultacji możemy przeanalizować:

* co do tej pory nie działało,
* jakie błędy popełniasz,
* co może blokować Twoje efekty,
* z czym masz obecnie największy problem,
* i w jakim kierunku warto pójść dalej.

Czasami naprawdę nie potrzebujesz kolejnej diety z internetu. Potrzebujesz kogoś, kto spojrzy na Twoją sytuację z boku i powie Ci konkretnie: tu jest problem, to trzeba zmienić, od tego zacznij.

I mam też nową opcję dla kobiet, które nie potrzebują pełnego prowadzenia 1:1, ale chcą w końcu wiedzieć, co mają robić.

To mój najbardziej przystępny cenowo pakiet, w którym dostajesz ode mnie:

konsultację + indywidualnie dobraną kaloryczność i makro + rozpiskę, jak komponować swoje posiłki i z jakich produktów korzystać.

Czyli dostajesz konkretny plan działania, ale bez dalszego prowadzenia, cotygodniowych raportów, stałego kontaktu ze mną i dostępu do grupy.

To opcja dla Ciebie, jeśli potrafisz działać samodzielnie, ale potrzebujesz dobrego punktu startowego i jasnych wytycznych, zamiast kolejny raz zgadywać.

📩 W ten weekend mam otwarte zapisy na darmowe konsultacje przez cały piątek, sobotę i niedzielę.

Nie musisz od razu kupować współpracy. Najpierw porozmawiajmy i zobaczmy, czego naprawdę potrzebujesz.

Link do rezerwacji:

https://calendar.app.google/2iTxCnSujZG2NTJWA

Kobieto — nie bój się treningu siłowego. 🏋🏼‍♀️Bo ciężary nie są tylko po to, żeby zbudować pośladki i „wyrzeźbić” ciało....
23/09/2026

Kobieto — nie bój się treningu siłowego. 🏋🏼‍♀️

Bo ciężary nie są tylko po to, żeby zbudować pośladki i „wyrzeźbić” ciało.

To jedna z najlepszych inwestycji, jakie możesz zrobić w swoje przyszłe zdrowie.

Wiele kobiet nadal boi się, że trening siłowy zrobi z nich „duże”, „męskie” albo zbyt umięśnione.

Tymczasem odpowiednio zaplanowany trening siłowy pomaga właśnie KSZTAŁTOWAĆ sylwetkę.

Chcesz:

✨ bardziej jędrne ciało

✨ pełniejsze pośladki

✨ mocniejsze nogi

✨ ładniej zarysowane ramiona

✨ lepszą postawę

✨ bardziej „sportową” sylwetkę?

Sama utrata kilogramów tego nie zrobi.

Możesz ważyć mniej, ale jeśli nie masz odpowiedniej ilości masy mięśniowej, ciało nadal może wyglądać miękko.

To mięśnie nadają sylwetce KSZTAŁT.

Ale jest coś jeszcze ważniejszego.

Mięśnie to nie tylko kwestia estetyki.

Z wiekiem naturalnie tracimy masę i siłę mięśniową. Dlatego trening siłowy jest jednym z elementów zdrowego starzenia się.

Regularny trening oporowy pomaga:

✔️ utrzymać masę i siłę mięśniową

✔️ wspierać zdrowie kości

✔️ poprawiać równowagę i sprawność

✔️ zmniejszać ryzyko upadków w późniejszym wieku

✔️ wspierać metabolizm i wrażliwość insulinową

✔️ dłużej zachować samodzielność i wysoką jakość życia

I właśnie dlatego nie chcę, żebyś patrzyła na mięśnie tylko przez pryzmat bikini.

Pomyśl o sobie za 20, 30 czy 40 lat.

Czy chcesz tylko „być szczupła”?

Czy chcesz mieć siłę wejść po schodach, podnieść ciężką torbę, podróżować, bawić się z wnukami, wstać bez problemu z podłogi i nadal czuć, że Twoje ciało Cię nie ogranicza?

Długowieczność to nie tylko liczba przeżytych lat.

To liczba lat, które możesz przeżyć SPRAWNA.

Dlatego nie bój się ciężarów.

Nie musisz trenować jak zawodniczka.

Musisz trenować wystarczająco mądrze i regularnie, żeby Twoje ciało miało powód pozostać silne.

Budując mięśnie dzisiaj, inwestujesz nie tylko w sylwetkę na lato.

Inwestujesz w kobietę, którą będziesz za kilkadziesiąt lat. ❤️

A Ty nadal boisz się treningu siłowego czy już wiesz, że ciężary są Twoim sprzymierzeńcem?

Mogę stworzyć dla Ciebie odpowiedni plan, abyś nie musiała błądzić po internecie 🤭

A Ty też się tego boisz? 👀🥔 Ziemniaków🍝 Makaronu🍞 Chleba🥣 Twarogu🥛 NabiałuA rosół ?🤭A tak właśnie jedzą moje podopieczne...
21/09/2026

A Ty też się tego boisz? 👀

🥔 Ziemniaków

🍝 Makaronu

🍞 Chleba

🥣 Twarogu

🥛 Nabiału

A rosół ?🤭

A tak właśnie jedzą moje podopieczne.

I teraz ważne: nie oznacza to, że od pierwszego dnia wrzucamy do diety wszystko bez żadnych zasad.

Na początku współpracy bardzo często upraszczamy dietę.

Jeśli widzę problemy jelitowe, wzdęcia, ciężkość, słabą tolerancję konkretnych produktów czy inne objawy, czasowo ograniczamy to, co może je nasilać.

U części osób będzie to gluten.

U części laktoza.

U innej osoby zupełnie inne produkty.

Ale eliminacja nie zawsze ma być wyrokiem na całe życie.

Kiedy widzę, że organizm zaczyna dobrze reagować, trawienie się poprawia, sylwetka idzie w odpowiednim kierunku i mamy już stabilną bazę — zaczynamy stopniowo rozszerzać dietę.

Jeden produkt. Obserwacja. Kolejny produkt.

Bo moim celem nie jest nauczyć Cię, że masz bać się chleba, makaronu czy twarogu.

Moim celem jest doprowadzić Cię do momentu, w którym możesz mieć jak najbardziej różnorodną dietę, dopasowaną do Ciebie, Twojego celu i Twojej tolerancji.

Dlatego moje podopieczne mogą jeść ziemniaki, pieczywo, makarony, nabiał i nadal robić świetne efekty.

Bo nie pojedynczy produkt decyduje o sylwetce.

Liczy się cały obraz diety:

odpowiednia kaloryczność, proporcje makroskładników, jakość większości jedzenia, tolerancja produktów i to, co robisz regularnie przez tygodnie i miesiące.

Najpierw porządkujemy.

Potem obserwujemy.

A później — zamiast bez końca zabierać — uczymy się dodawać.

Bo dobra dieta powinna dawać Ci coraz więcej możliwości, a nie coraz dłuższą listę produktów, których „nie wolno”.

Którego produktu Ty nadal boisz się najbardziej? 👇

Address

United Arab Emirates
Dubai

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Ewelina Skorczyk Anthletic posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Ewelina Skorczyk Anthletic:

Shortcuts

Sponsored

Share

Category