Magdalena Fabritius

Magdalena Fabritius Dla kobiet, które szukają czułości, sensu i relacji,
w których można być sobą. Mentorka relacji 🌿
Wspieram kobiety w budowaniu bliskości, która daje oparcie.

Relacyjność jako kompetencja życia. Program o dojrzałej bliskości. Hi, my name is Magdalena, I help women to build the language of compassion and acceptance. Together we learn how to create your beautiful and tender home full of your presence. I support women in creating a simpler life full of meaning and tenderness. I teach life organization which is about creating a functional life tailored to y

our needs and those of your loved ones, where there will be room for everything you like and what is important to you. I help women to find more balance, by making their lives simpler and full of their presence. I love communication based on empathy and life organization. I believe that the combination of both supports our well-being. Cześć, mam na imię Magdalena, wspieram kobiety w tworzeniu prostszego życia pełnego sensu i czułości. Uczę organizacji życia, czyli tworzenia funkcjonalnego życia dopasowanego do potrzeb Twoich i Twoich bliskich, w którym znajdzie się miejsce na wszystko, co lubisz i co jest dla Ciebie ważne. Pomagam kobietom odnaleźć równowagę, czyniąc ich życie prostszym i pełnym ich obecności. Uwielbiam komunikację opartą na empatii i organizacji życia. Uważam, że połączenie obu sprzyja naszemu dobremu samopoczuciu.

Wiele kobiet które znam opisuje to podobnie, że po trudnej rozmowie z partnerem nie potrafią odpuścić. Że ciało jest zmę...
11/06/2026

Wiele kobiet które znam opisuje to podobnie, że po trudnej rozmowie z partnerem nie potrafią odpuścić. Że ciało jest zmęczone, ale głowa pracuje. Że chcą zrozumieć, naprawić, ułożyć zanim zasną. Jakby rozwiązanie tej rozmowy w myślach mogło sprawić, że rano wszystko będzie inaczej.

I jest w tym coś bardzo troskliwego. Ta analiza choć wyczerpująca płynie z troski o relację. Z chęci bycia lepszą. Z pragnienia bliskości.

Ale jest też coś ważnego co warto wiedzieć.

W psychologii mówi się że kiedy wchodzimy w tryb samokrytyki i obrony, kiedy pytamy siebie "co zrobiłam źle" i zaczynamy się oceniać, to mózg jest zajęty przetrwaniem sytuacji, a nie jej zrozumieniem.

Czyli nie ma przestrzeni na uczenie się ani zmianę. Jest tylko napięcie które kręci się w kółko.

I właśnie dlatego te same rozmowy wracają w głowie. Dlatego że próbujemy "ogarnąć" siebie i relację z miejsca które nie ma do tego zasobów.

Samokrytyka aktywuje w ciele system zagrożenia. Kortyzol wzrasta. Ciało się broni. I zamiast zrozumienia pojawia się kolejna warstwa napięcia.

Jest jednak moment w którym coś się zmienia.

Kiedy zamiast pytać: "co zrobiłam źle?" możemy zapytać: "czego się o sobie dowiedziałam w tej sytuacji?"

To nie jest to samo pytanie.

Pierwsze szuka winy. Drugie szuka zrozumienia. Pierwsze zamyka. Drugie otwiera. Pierwsze aktywuje obronę. Drugie aktywuje ciekawość.

I ciekawość nawet wobec własnych trudnych reakcji daje coś czego samokrytyka nigdy nie da.

Przestrzeń❤️

Do zobaczenia siebie szerzej. Do zrozumienia skąd ta reakcja przyszła. Do wyciągnięcia wniosku który zostanie na dłużej.
Z ciekawością, nie z oceną. Z życzliwością, nie z surowością. Z pytaniem "czego się uczę", "co chcę zmienić", zamiast "co znowu zepsułam."

I paradoksalnie właśnie z tego miejsca zaczyna się prawdziwa zmiana w relacji.

Nie z biczowania się, ale z łagodnego zobaczenia siebie💛

Lena

-----------------------

Spotkania 1:1
Program: wróć po siebie.
Relacje Macierzyństwo Partnerstwo Układ nerwowy

Dużo łatwiej budować dobre relacje, kiedy nie jesteś skrajnie zmęczona🌿Chodzi nie tylko o odpoczynek, ale o coś głębszeg...
08/06/2026

Dużo łatwiej budować dobre relacje, kiedy nie jesteś skrajnie zmęczona🌿

Chodzi nie tylko o odpoczynek, ale o coś głębszego.
O to, czy Twoje ciało ma dostęp do poczucia bezpieczeństwa.
Czy potrafisz wracać do spokoju po trudnej sytuacji.
Czy w Twoim życiu jest miejsce nie tylko na działanie i przetrwanie, ale także na ukojenie, relaks, łapanie oddechu.

Bo kiedy przez długi czas funkcjonujemy głównie w mobilizacji, presji i ciągłym „muszę” wtedy relacje zaczynają ponosić tego koszt.
Kiedy jesteś niewyspana, przeciążona, zarobiona lub stale w napięciu, po prostu trudniej jest mówić łagodnie.
Trudniej słuchać. Trudniej zauważyć, że druga osoba nie jest przeciwnikiem. Trudniej być blisko.

I coraz częściej myślę, że wiele konfliktów w relacjach nie wynika z braku miłości.
To często spotkanie dwóch osób, które od dawna próbują dawać sobie nawzajem coś, czego same mają już bardzo mało. Często w dzisiejszym świecie skierowanym na dążenie brakuje nam spokoju, czasu, cierpliwości, miękkości, luzu, przestrzeni.

Prawda jest taka, że bliskość nie buduje się wyłącznie z dobrych intencji. Buduje się także z poczucia bezpieczeństwa. Z dostępu do własnego systemu kojenia.
Z możliwości powrotu do siebie, kiedy życie nieustannie zaprasza nas do pośpiechu, napięcia i walki.

Dlatego czasem najważniejsza praca nad relacją nie zaczyna się od kolejnej rozmowy z partnerem.
Zaczyna się od pytania:
Czy ja mam dziś dostęp do siebie?
Czy jest we mnie wystarczająco dużo przestrzeni, żeby spotkać drugą osobę z otwartością, a nie tylko reagować z przeciążenia?

Myślę, że to są dobre i ważne pytania🥰
Pozdrawiam cieplutko,
Lena

-----------------------

Spotkania 1:1
Program: wróć po siebie.
Relacje Macierzyństwo Partnerstwo Układ nerwowy

Często myślimy, że jesteśmy zmęczone, bo mamy za dużo na głowie.I czasem to prawda.Ale jest jeszcze coś, co dotyczy wiel...
04/06/2026

Często myślimy, że jesteśmy zmęczone, bo mamy za dużo na głowie.
I czasem to prawda.

Ale jest jeszcze coś, co dotyczy wielu z nas, a o czym rzadko się mówi.

Można przespać całą noc.
Można wziąć wolny dzień.
Można nawet wyjechać na weekend.

A mimo to nadal czuć wyczerpanie.

Dlaczego?

Bo istnieje rodzaj zmęczenia, którego nie powoduje brak snu, ale brak poczucia bezpieczeństwa i ukojenia.

W psychologii współczucia mówi się o trzech systemach regulacji emocjonalnej i to bardzo porządkuje sposób, w jaki rozumiemy nasze zmęczenie.

Pierwszy — system zagrożenia.
Odpowiada za czujność i przetrwanie. Włącza się, gdy coś jest „nie tak”.

Napięcie w relacji.
Gorszy nastrój bliskiej osoby.
To uczucie, że coś wisi w powietrzu.

Drugi — system działania.
To działanie, obowiązki, ogarnianie życia.

„Jeszcze jedno.”
„Jeszcze chwilę.”
„Potem odpocznę.”

Trzeci — system kojenia.
To spokój, bezpieczeństwo i bliskość.

To moment, kiedy ciało mówi:
„jest dobrze”, „mogę odpuścić”, „mogę być”.

I tu jest najważniejsze.

Wszystkie trzy systemy są potrzebne.

Ale wiele z nas żyje głównie między pierwszym a drugim.

Między czujnością a działaniem.

Między kontrolą a obowiązkami.

A trzeci system — kojenie — często odkładamy.

Na później.
Na „jak już wszystko ogarniemy”.
Na „kiedyś”. Często nawet nie wiemy, że działamy pomiędzy ucieczką i aktywacją i że brakuje nam relaksu.

Tylko że właśnie dlatego to zmęczenie nie mija.
Bo sen to nie to samo co ukojenie.

Możemy odpocząć fizycznie, a nadal nie czuć bezpieczeństwa w ciele.
A bez tego trudno o prawdziwą regenerację.

Dlatego czasem relacje też stają się trudniejsze. Bo bliskość nie rodzi się z napięcia ani działania.

Rodzi się z kojenia. Z momentów, kiedy ciało naprawdę się rozluźnia.

To coś, czego można się uczyć.
Powoli. W codzienności.

Możesz zacząć od prostego pytania: Co sprawia, że czuję się spokojnie i dobrze?💛

Lena

-----------------------

Spotkania 1:1
Program: wróć po siebie.

Relacje Czułość Przyzwolenie

Kiedy zmieniają się hormony, zmienia się coś więcej niż tylko ciało.Przez większość życia wiele z nas nauczyło się, że o...
02/06/2026

Kiedy zmieniają się hormony, zmienia się coś więcej niż tylko ciało.

Przez większość życia wiele z nas nauczyło się, że odpowiedzią na trudności jest większy wysiłek.

Jesteś zmęczona?
Zmobilizuj się.

Nie wyrabiasz się?
Lepiej się zorganizuj.

Masz mniej energii?
Znajdź sposób, żeby ją odzyskać.

I przez długi czas to naprawdę działa.

Dlatego tak trudno zauważyć moment, w którym stara strategia przestaje nam służyć.

Bo po 40-tce często nie chodzi o to, że robimy za mało. Często chodzi o to, że próbujemy pomagać sobie w sposób, który był dobry kiedyś, ale niekoniecznie jest dobry teraz.

Coraz częściej widzę, że ten etap życia nie uczy nas robić więcej.

Uczy nas czegoś znacznie trudniejszego.

ODUCZANIA SIĘ.

Oduczania się ciągłego naciskania na siebie.
Oduczania się zasługiwania na odpoczynek.
Oduczania się przekonania, że nasze potrzeby mogą poczekać.

Bo kiedy zmieniają się hormony, organizm nie staje się naszym przeciwnikiem. Ciało zaczyna prosić o coś innego.

O więcej współpracy.
Więcej wsparcia.
Więcej regeneracji.
I bardzo często mniej wymagania od siebie.

To może być zaskakujące, ale hormonom zwykle nie służy kolejne przyspieszenie.

Dużo lepiej służy im poczucie bezpieczeństwa❤️
Sen.
Odpoczynek.
Mniej stresu.
Więcej łagodności wobec siebie.

Dlatego coraz częściej myślę, że dojrzałość po 40-tce nie polega na tym, że potrafimy jeszcze więcej udźwignąć.

Polega na tym, że zaczynamy zauważać, czego już nie musimy dźwigać i nie czekamy, aż ktoś pozwoli nam odpocząć. Nie czekamy, aż ktoś zauważy, jak bardzo jesteśmy zmęczone. I same zaczynamy traktować siebie poważnie.

I może właśnie do tego zaprasza nas ten etap życia🥰

Nie do większego wysiłku. Tylko do większej czułości.

Bo częściej, niż nam się wydaje, nie potrzebujemy od siebie więcej.
Potrzebujemy mniej.

Mniej naciskania.
Mniej walki.
Mniej udowadniania.

A więcej zgody na to, żeby być po swojej stronie.

Lena

-----------------------

Spotkania 1:1
Program: wróć po siebie.

Relacje Czułość Przyzwolenie

Dziś Dzień Mamy.I chcę napisać o innej mamie.Nie o tej którą jesteś dla dzieci.O tej którą możesz być dla siebie.Znasz j...
26/05/2026

Dziś Dzień Mamy.
I chcę napisać o innej mamie.
Nie o tej którą jesteś dla dzieci.
O tej którą możesz być dla siebie.

Znasz ją?
Tę która nie pogania.
Która nie mówi "ogarnij się" ani "inni mają gorzej."
Która siedzi obok kiedy jest trudno i nie próbuje od razu naprawić.
Która mówi: widzę Cię. Jesteś bezpieczna. Nauczysz się.

Większość z nas potrafi być taką mamą dla swoich dzieci.
Dla partnera. Dla przyjaciółek. Dla innych.
Ale dla siebie mamy często zupełnie inny głos.

Twardszy. Niecierpliwszy. Bardziej wymagający.
I to właśnie tam w tej różnicy kryje się coś ważnego.
Bo kiedy zaczynasz być dla siebie kochającą mamą..kiedy pozwalasz sobie się wyspać bo Twoje ciało tego potrzebuje,..kiedy mówisz wprost czego chcesz zamiast czekać że ktoś się domyśli,..kiedy odpoczywasz bez zasługiwania,..kiedy jesteś dla siebie łagodna w trudnym momencie, coś się zmienia.
Nie tylko w Tobie. W relacjach.W domu. W tym jak jesteś przy innych.
Bo nie możesz dać z pustego.
Ale z pełnego możesz dać wszystko

Bardzo to ostatnio widzę, jak wiele z nas kobiet próbuje rozwiązywać problemy relacyjne będąc:niewyspana, przebodźcowana...
12/05/2026

Bardzo to ostatnio widzę, jak wiele z nas kobiet próbuje rozwiązywać problemy relacyjne będąc:
niewyspana, przebodźcowana, głodna, przeciążona
i od miesięcy bez prawdziwego odpoczynku😢

I w tym stanie każde neutralne "hm" partnera brzmi jak odrzucenie.
Każde "zaraz" brzmi jak brak zainteresowania. Każdy powrót do domu i brak zainteresowania Tobą może stać się problemem.

I często to nie znaczy że relacja jest zła. Tylko to, że żyłaś tak długo w napięciu, że teraz Twój układ nerwowy nie ma już zasobów, żeby zobaczyć rzeczywistość wyraźnie.

Kobieta w stanie alarmowym, w stanie ciągłej aktywacji, przeciążenia nie widzi relacji takiej jaka jest, tylko przez zmęczenie.

I czasem największa rewolucja dla relacji to nie jest trudna rozmowa. A na pewno nie wtedy, kiedy jesteś wyczerpana.
Tylko sen. Odpoczynek. Spokój.
Godzina bez bycia potrzebną.

Zaufaj mi, nie mówię tego żeby bagatelizować problemy.
Mówię to dlatego, że wiele kobiet próbuje naprawić związek podczas gdy ich ciało od miesięcy błaga:
proszę, odpocznij.

I prawda jest taka, że dopiero wtedy, kiedy ciało ma zasoby, relacja zaczyna wyglądać inaczej.

Często dużo lepiej niż myślałaś💛

Wyśpij się porządnie, odpocznij, wyreguluj układ nerwowy, zaopiekuj się sobą i zobacz, czy coś sie zmienia❤️

Lena


Relacje Czułość Przyzwolenie

Znam kobiety które robią wszystko dobrze. (Tak też było u mnie).Witaminy. Spacery. Zdrowe jedzenie. Medytacja. Journalli...
11/05/2026

Znam kobiety które robią wszystko dobrze. (Tak też było u mnie).
Witaminy. Spacery. Zdrowe jedzenie. Medytacja. Journalling. Ograniczenie cukru. Ćwiczenia. Zimny prysznic.

I pomimo wszystkich starań wciąż jest stres, niepokój i napięcie. A często ciągłe zmęczenie. I frustracja i złość na siebie😒

I wtedy myślimy: może robię za mało. Może powinnam bardziej się starać. Może jest jeszcze coś czego nie próbowałam....I wpadamy w pułapkę, a stres się pogłębia😢

Ale jest coś czego nikt nam nie mówi:
Presja żeby poczuć się lepiej sama w sobie jest stresem.
I ciało które żyje w trybie ciągłego starania się po prostu nie odpoczywa. Nawet na spacerze. Nawet na macie do jogi. Nawet przy zdrowym obiedzie.
Bo to nie jest kojenie i łagodność, tylko aktywacja układu nerwowego i kolejne zadanie do wykonania.

Większość z nas nie potrzebuje więcej rzeczy do zrobienia dla siebie.
Potrzebuje nauczyć się robić mniej rzeczy przeciwko sobie.
Przestać oceniać każdy kęs. Przestać zasługiwać na odpoczynek. Przestać traktować ciało jak projekt do naprawienia.
Nie ma nic złego w dbaniu o siebie, jeśli to dzieje się z miejsca czułej kochającej mamy w nas❤️

Prawdziwy odpoczynek nie wygląda jak lista. I dla każdej z nas będzie inny🥰
Czasem wygląda jak lody które kochasz zjedzone ze smakiem, bez wyrzutów. Jak popołudnie bez planu. Jak rozmowa bez celu. Bałagan w kuchni, a Ty na hamaku.

W takich momentach ciało zaczyna uczyć się że jest bezpiecznie, że można odpuścić, że nie trzeba włączać alrmu, że nie trzeba już tak bardzo się starać.
A sma wiesz, że kiedy ciało odpuszcza, to umysł jest też bardziej zrelaksowany, łapiesz pod nogami grunt i relacje zaczynają rozkwitać.

Nie dlatego że coś naprawiłaś. Dlatego że przestałaś walczyć💛

Program "Wróć po siebie" — 5 tygodni w małej grupie online. Start 28 maja. 497 zł.
Napisz do mnie "Zainteresowana" podeślę Ci szczegóły❤️

Lena

Relacje Czułość Układ nerwowy

To nie Twoją rolą jest utrzymać wszystko i wszystkich w całości.Ale wiele z nas kobiet żyje tak, jakby właśnie to było i...
07/05/2026

To nie Twoją rolą jest utrzymać wszystko i wszystkich w całości.

Ale wiele z nas kobiet żyje tak, jakby właśnie to było ich zadaniem.
Trzymamy relację. Trzymamy dom. Trzymamy emocje innych ludzi.
I robimy to tak długo, że przestaje być jasne: gdzie kończą się nasze zadania i granice,a gdzie zaczyna reszta.

W terapii współczucia mówi się o trzech trybach, w których działa nasz umysł:
👉 tryb zagrożenia
👉 tryb działania / aktywacji
👉 tryb kojenia

Większość kobiet, z którymi pracuję,
żyje bardzo długo w dwóch pierwszych.

1. W trybie zagrożenia:
„coś jest nie tak”
„muszę to naprawić”
„muszę uważać”

2. W trybie aktywacji:
„trzeba ogarnąć”
„trzeba dowieźć”
„trzeba być lepszą”

I wtedy relacja przestaje być miejscem kontaktu.
Staje się miejscem zarządzania.
Dzieje się tak dlatego, że Twój system nauczył się, że bezpieczeństwo trzeba utrzymać wysiłkiem.

3. Ale jest jeszcze trzeci tryb. Ten, który daje realne poczucie bezpieczeństwa: kojenie.
Tam nie ma naprawiania, kontroli, ani bycia „w gotowości”

Jest obecność, kontakt, miękkość.

I dopóki nie mamy do niego dostępu, relacja zawsze będzie kosztować nas więcej, niż daje.
Nie dlatego, że robimy coś źle. Tylko dlatego, że cały system działa w napięciu. I dopiero z tego miejsca zaczyna się ważna zmiana:
zamiast utrzymywać wszystko, zaczynamy widzieć siebie i uczymy się budować bezpieczeństwa w inny sposób💛

Pracujemy dokładnie z tym w programie online❤️
„Wróć po siebie” to 5-tygodniowy program oparty na Compassion Focused Therapy.
Pracujemy na trzech systemach:
- aktywacji
- ucieczki
- i kojenia
Uczysz się:
--rozpoznawać, kiedy bierzesz za dużo
--odkładać to, co nie jest Twoje
--wracać do ciała
--budować w sobie poczucie bezpieczeństwa, które nie zależy od innych
Mała grupa. 5 spotkań. Konkretna praca.
Start: 27 Maja 2026
Jeśli jesteś w tym miejscu, to jest dokładnie przestrzeń dla Ciebie. Napisz wiadomość, prześlę więcej info.

Lena


Relacje Czułość Przyzwolenie

Nie jesteś zmęczona tylko życiem. Jesteś zmęczona niesieniem rzeczy, które nie są Twoje, zwłaszcza odpowiedzialności za ...
05/05/2026

Nie jesteś zmęczona tylko życiem. Jesteś zmęczona niesieniem rzeczy, które nie są Twoje, zwłaszcza odpowiedzialności za innych dorosłych ludzi.

Za to, jak się czują.
Za to, czy sobie radzą.
Za to, czy relacja „działa”.

I to nie jest przypadek. To jest sposób, w jaki działa nasz układ nerwowy.

Większość kobiet żyje w dwóch trybach:
ciągłej aktywacji
i działania

Presja. Odpowiedzialność. Kontrola. „Trzeba ogarnąć”

To jest system napędu i zagrożenia.
On pomaga przetrwać. Ale nie daje poczucia bezpieczeństwa.

Dlatego jesteś zmęczona.

Bo trzeci system — ten, który naprawdę reguluje,
jest praktycznie nieużywany.

System kojenia.

Ten, który daje:
- poczucie bezpieczeństwa
- miękkość w ciele
- oddech
- obecność
- bliskość

Bez niego nie da się żyć w równowadze.
Można tylko funkcjonować.
I bardzo długo można myśleć,
że problemem jest życie.
Albo partner.
Albo okoliczności.

A to jest po prostu brak dostępu do kojenia. Do relaksu. Bezpieczeństwa.

I tego nie naprawia się „ogarnięciem się bardziej”.
Tego uczy się od nowa.

Ja pracuję dokładnie z tym.

„Wróć po siebie” to 5-tygodniowy program oparty na Compassion Focused Therapy.
Pracujemy na trzech systemach:
- aktywacji
- ucieczki
- i kojenia

Uczysz się:
--rozpoznawać, kiedy bierzesz za dużo
--odkładać to, co nie jest Twoje
--wracać do ciała
--budować w sobie poczucie bezpieczeństwa, które nie zależy od innych

Mała grupa. 5 spotkań. Konkretna praca.

Start: 27 Maja 2026

Jeśli jesteś w tym miejscu, to jest dokładnie przestrzeń dla Ciebie. Napisz wiadomość, prześlę więcej info. Nie wysyłam w komentarzu.

Lena

Instagram
Relacje Czułość Przyzwolenie

Jeśli wiele razy próbowałaś i nie działa, to może czas poszukać w innym miejscu? Bliżej❤️Porusza mnie to, bo to jest o w...
29/04/2026

Jeśli wiele razy próbowałaś i nie działa, to może czas poszukać w innym miejscu? Bliżej❤️

Porusza mnie to, bo to jest o wielu z nas. Nowa dieta. Nowa książka. Nowy kurs. Nowe postanowienie że tym razem będzie inaczej.
I przez chwilę naprawdę jest inaczej. Czujesz że coś się rusza. Że może tym razem.
A potem wraca codzienność. Zmęczenie. Dzieci. Partner. Obowiązki. I znowu jesteś w tym samym miejscu.
I zaczynasz myśleć: może po prostu taka jestem. Może to nie dla mnie.

Ale to nieprawda.
Problem nie jest w tym że nie masz dość silnej woli. Ani że wybierasz złe metody. Ani że jesteś za trudna żeby coś zmienić.
Problem jest w czymś znacznie prostszym i znacznie głębszym jednocześnie.

Przez całe życie nauczyłaś się być czuła dla innych. Dla dzieci. Dla partnera. Dla przyjaciółek. Dla wszystkich którzy potrzebują.
A dla siebie?
Dla siebie masz wymagania. Ocenę. Niecierpliwość. "Musisz się ogarnąć." "Innym jakoś wychodzi." "Co ze mną nie tak?"🥺

I żadna metoda nie zadziała dopóki nie zaczniesz być dla siebie tym, czym jesteś dla innych.
Czułą. Cierpliwą. Obecną ❤️

Nie jako kolejny projekt do naprawienia. Jako kobieta która zasługuje na własną troskę.
To jest fundament wszystkiego. Relacji, domu, macierzyństwa. I właśnie od tego zaczynam pracę z kobietami💛

Jeśli to czujesz - napisz do mnie.
Lena

P.S. A jeśli znasz kobietę której to mogłoby być potrzebne, prześlij jej ten post.

--------------------------------
🌿spotkania 1:1
🌿program online: Relacja, która daje oparcie - start 27 Maja


Relacje Bliskość Relacyjność

Adresse

Hésingue

Notifications

Soyez le premier à savoir et laissez-nous vous envoyer un courriel lorsque Magdalena Fabritius publie des nouvelles et des promotions. Votre adresse e-mail ne sera pas utilisée à d'autres fins, et vous pouvez vous désabonner à tout moment.

Contacter La Pratique

Envoyer un message à Magdalena Fabritius:

Partager