Katarzyna Mercer-Odkryj siebie na nowo

Katarzyna Mercer-Odkryj siebie na nowo Pomagam połączyć to, co rozłączone. Nie szukam tego, co trzeba w Tobie naprawić. Pomagam odkryć to, czego jeszcze w sobie nie widzisz. Odkryj siebie na nowo.

Nie pomagam Ci stać się kimś innym. Pomagam Ci odkryć więcej tego, kim już jesteś. English version down below

Dzień Dobry,

Na co dzień wspieram te osoby, które potrzebują wsparcia w odnalezieniu siebie, odkrywaniu tych pokładów miłości, wartości, siły, które każdy w nas ma. Pomagam transformować blokady, ograniczające przekonania, stres i napięcie, aby życie nabrało kolorów, radości i obfitości.

Jestem dyplomowana Hipnoterapeutka Kliniczna, nauczycielem Soul Body Fusion®, Life Coachem, terapeuta Theta Healing oraz psychopedagogiem. Sesje indywidualne oraz warsztaty grupowe prowadzę offline i online, w języku polskim lub angielskim. Z miłością,
Kasia Mercer


Good morning,

I support women, men and children on a daily basis in finding themselves, discovering love, values and strength that each of us has. I help to transform the blockages, limiting beliefs, stress, tension, so life will be full of colour, happiness and abundance. I am a Clinical Hypnotherapist, Soul Body Fusion® Teacher, Life Coach, Theta Healing Therapist and a psychopedagogue. I do face to face sessions and online. I also do group workshops in Polish or English. With love,
Kasia

 #2Ostatnio zrozumiałam bardzo interesującą rzecz dotyczącą mojego umysłu i sposobu, w jaki patrzę na świat.Tworząc bizn...
04/08/2026

#2

Ostatnio zrozumiałam bardzo interesującą rzecz dotyczącą mojego umysłu i sposobu, w jaki patrzę na świat.

Tworząc biznes, czy nawet pisząc posty tutaj, próbowałam wpasować się w trendy, zasady budowania marki osobistej i wszystko to, czego uczono mnie na kursach, na które wydałam naprawdę sporo pieniędzy.

I wiesz co?

Z ogromnej części tej wiedzy nie wdrożyłam prawie nic.

Była za to frustracja, złość i stres.

Ciągle zadawałam sobie pytanie:

Dlaczego jeszcze nie jestem w miejscu, w którym chcę być?

Przecież mam doświadczenie. Prowadziłam już własny stacjonarny biznes.

I dopiero kiedy przestałam szukać kolejnej instrukcji, a zaczęłam przyglądać się sobie, zrozumiałam coś bardzo prostego.

Ja naturalnie myślę bardziej sieciowo niż liniowo.

Przez długi czas próbowałam robić kopiuj–wklej z cudzych sposobów działania.

Krok A.
Potem B.
Potem C.

Tylko że mój umysł tak nie pracuje.

Kiedy pojawia się problem, automatycznie zaczynam patrzeć na niego z różnych stron. Szukam połączeń. Zależności. Znaczeń. Czasami rozwiązanie znajduję w miejscu, które na początku wydawało się zupełnie niezwiązane z problemem.

I nagle zrozumiałam, że coś, co przez lata próbowałam w sobie uporządkować, może wcale nie wymagać naprawiania.

Być może po prostu próbowałam narzucić sobie strukturę, która nie była moja.

Co ciekawe, wiem również, że są ludzie, którzy właśnie takiej liniowej struktury potrzebują.

Moja córka jest świetnym przykładem. Nie lubi multitaskingu. Kilka rzeczy naraz ją rozprasza i frustruje. Potrzebuje kolejności.

A ja?

Przy kilku rzeczach dziejących się jednocześnie często czuję się dobrze.

I chyba właśnie dlatego zawsze tak bardzo drażniło mnie:

„Zrób dokładnie tak jak ja. U mnie zadziałało, więc u Ciebie też zadziała.”

A przecież każdy z nas inaczej się uczy. Inaczej przetwarza informacje. Inaczej podejmuje decyzje. Potrzebuje innej struktury.

I chyba zaczynam rozumieć, dlaczego również na człowieka patrzę całościowo.

Kiedy pojawia się problem, nie widzę tylko problemu.

Widzę człowieka.

Jego sposób myślenia. Emocje. Ciało. Relacje. Otoczenie. Doświadczenia. Wzorce. Zasoby.

I połączenia pomiędzy nimi.

Nie zawsze trzeba więc zaczynać w miejscu, w którym najbardziej „boli”.

Czasem poruszenie jednej części tej sieci powoduje zmianę zupełnie gdzie indziej.

Kasia

01/08/2026

#1

A co, jeśli medytacja wcale nie musi do niczego prowadzić?

A co, jeśli medytacja to być może czas dla Twojego umysłu i ciała, żeby wreszcie poczuły się bezpiecznie?

I być może to jest właśnie czas dla siebie samej.

Czas, żeby zauważyć, co tak naprawdę dzieje się w mojej głowie.

Czas, żeby zauważyć, jak czuje się moje ciało.

A co, jeśli medytacja to ten moment, kiedy nikt niczego od Ciebie nie chce?

Nawet Ty sama nie masz oczekiwań.

Niczego nie musisz zrobić.

Nigdzie nie musisz zdążyć.

Nikim się zajmować.

Niczego w sobie zmieniać.

Jesteś sama ze sobą. Tak naprawdę.

Kasia

A co jeśli powiem Ci, że lęk przed widocznością nie jest Twoim wrogiem?Być może do tej pory myślałaś że lęk trzeba uwoln...
14/07/2026

A co jeśli powiem Ci, że lęk przed widocznością nie jest Twoim wrogiem?

Być może do tej pory myślałaś że lęk trzeba uwolnić, pokonać, albo trzeba z nim walczyć.

Dzisiaj chciałam Cię zaprosić do innego spojrzenia.

Wiem, że na rynku rozwoju jest mnóstwo teorii, zasad, którymi rzekomo powinniśmy się kierować. Sama jestem poszukiwaczem odpowiedzi na najbardziej skomplikowane pytania i nie tylko.

Ale do rzeczy. Lęk przed widocznością.

Przypomnij sobie jaka byłaś, gdy byłaś dzieckiem. Byłaś gadatliwa? Odważna? Zawsze ciekawska?

Zastanów się jaka jeszcze byłaś?

A później być może ktoś Ci powiedział, że za dużo gadasz, za dużo zadajesz pytań. Być może nauczyłaś się być niewidoczna, żeby czuć się kochana. Nie chciałaś przeszkadzać, zawracać z głowy. A potem z tego żywego dziecka stałaś się spokojna.

I powoli zaczęłaś sobie wyrabiać historię na swój własny temat, która przerodziła się w lęk. Bo jak mnie zobaczą to znowu wywołam niezadowolenie.

Poczuj to i odpowiedz sobie na to pytanie.

I ten lęk dzisiaj nie jest po to, aby Cię zniszczyć. On zaprasza Cię do odkrycia Twojego prawdziwego wzorca. Kobiety odważnej, dociekliwej, która rozmawia śmiało, pyta, jest zaciekawiona światem i innymi ludźmi.

Masz ten wzorzec u siebie w podświadomości i energetyce. Nauczyłaś się jednak używać go przeciwko sobie.

Czyli ten lęk to nie Twój wróg. To Twój przyjaciel, który zaprasza Cię do spojrzenia w siebie w głąb. Nie po to, żeby się naprawiać, a po to aby wydobyć swój potencjał i to kim naprawdę jesteś.

Jak Ci się podoba takie podejście? Jak masz ochotę porozmawiać o tym lub jakimś innym wzorcu, to chętnie podzielę się z Tobą moim podejściem.

Z miłością,
Kasia

Dajesz się formować przez opinie innych ludzi?Stawiasz dobro wszystkich wokół ponad swoje.Twoje własne potrzeby są zawsz...
10/07/2026

Dajesz się formować przez opinie innych ludzi?

Stawiasz dobro wszystkich wokół ponad swoje.

Twoje własne potrzeby są zawsze na szarym końcu. Z czasem zapominasz nawet, czy w ogóle jakieś masz...

To, co myślą o Tobie inni, ma na Ciebie ogromny wpływ. Każda krytyka, każda „dobra rada” sprawia, że zmieniasz zdanie. Ustępujesz. Stajesz przeciwko sobie.

Jeśli tak masz – to „gratuluję”. Idziesz prostą drogą do miejsca, w którym ja sama kiedyś się znalazłam.

Do miejsca pełnego długów, strat, zagubienia i dojmującej samotności.

Zajęło mi dużo czasu, zanim zrozumiałam, kto tak naprawdę powinien stać w centrum mojego wszechświata. Zanim pojęłam, czyje potrzeby muszę zaspokoić na pierwszym miejscu, żeby móc skutecznie pomagać innym.

Dobra wiadomość? To można zmienić.

Zła wiadomość? Nie zmienisz tego, robiąc każdego dnia dokładnie to samo. Reagując w ten sam sposób, powtarzając te same schematy myślowe.

Jest jeszcze jedna wiadomość (sama oceń, czy dobra, czy zła): w momencie, gdy zaczniesz się zmieniać i stawiać granice, Twoje otoczenie zacznie wariować. Nie będą wiedzieć, co się dzieje. Powiedzą, że oszalałaś.

Bo trudniej manipuluje się kimś, kto wreszcie zna swoją wartość.

Jeśli jesteś teraz w tym trudnym punkcie zwrotnym i potrzebujesz bezpiecznego przewodnika, który przejdzie tę drogę razem z Tobą – z poziomu podświadomości, emocji, ale i twardych faktów...

Nie musisz być z tym sama. Napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Porozmawiajmy.

Z miłością,
Kasia

Większość życia towarzyszyło mi rozdarcie…Rozdarcie pomiędzy córką a mężem…Rozdarcie pomiędzy mamą a tatą…Rozdarcie pomi...
27/06/2026

Większość życia towarzyszyło mi rozdarcie…

Rozdarcie pomiędzy córką a mężem…

Rozdarcie pomiędzy mamą a tatą…

Rozdarcie pomiędzy jedną pracą a drugą…

Rozdarcie pomiędzy jedną koleżanką a drugą…

I było jeszcze wiele innych rozdarć.

Jednak do niedawna nie wiedziałam, że właśnie o to chodzi.

Mogłabym teraz wpaść w pułapkę kolejnego naprawiania siebie. Uzdrawiać program rozdarcia, zmieniać go, próbować się go pozbyć. Przecież nie muszę wybierać między jednym a drugim.

A co, jeśli ten ciężar rozdarcia wcale nie jest o rozdarciu?

A co, jeśli jest o łączeniu?

O zdolności łączenia różnych światów, dostrzegania potencjału i pokazywania drugiej strony medalu.

Gdy walczyłam z tym rozdarciem, było we mnie więcej frustracji, złości i pytań:

Dlaczego mnie to spotyka? Dlaczego nie mogę mieć fajnej pracy, rodziny i przyjaciół? Dlaczego muszę wybierać między jednym a drugim? Dlaczego nie mogę mieć i jednego, i drugiego?

I dopóki walczyłam, nic się nie zmieniało.

Kiedy jednak zauważyłam, że to nie chodzi o rozdarcie, tylko o łączenie, poczułam ulgę i więcej zrozumienia.

Kiedy zrozumiałam, że potrafię dostrzegać potencjał w ludziach i sytuacjach, pojawił się większy luz.

Dzisiaj już nie pytam siebie, co muszę w sobie naprawić.

Dzisiaj dostrzegam, że to, co przez lata wydawało mi się ograniczeniem, może okazać się moim wielkim darem.

I może właśnie na tym polega transformacja.

Na zauważeniu miejsca, które wydaje się nas blokować, i odkryciu, że właśnie tam ukryty jest ogromny zasób, którym możemy dzielić się z innymi.

A jak jest u Ciebie?

Czy jest coś, co przez lata uważałaś za swoją słabość, a dziś zaczynasz dostrzegać, że może być Twoim darem?

# zrozumienie

Jak bardzo bywamy zagubieni?Zagubieni w oczekiwaniach innych ludzi. W obowiązkach. W narzuconych normach. W tym, co wypa...
21/05/2026

Jak bardzo bywamy zagubieni?

Zagubieni w oczekiwaniach innych ludzi. W obowiązkach. W narzuconych normach. W tym, co wypada, a czego robić nie wypada.

I nawet kiedy coś wewnętrznie nas uwiera, kiedy pojawia się dyskomfort — dopasowujemy się. Bo przecież „tak trzeba”. „Tak powinno być”.

Tylko, że w tym wszystkim bardzo często zdradzamy samych siebie. Opuszczamy jakąś część siebie — tę, która dla otoczenia może być niewygodna, zbyt głośna, zbyt emocjonalna, zbyt prawdziwa.

A co, jeśli każda część nas jest nam potrzebna?

Nawet ta, która nauczyła się nas ukrywać. Ta, którą oceniono jako „nie do przyjęcia”. Ta, którą próbowano uciszyć, zakopać albo odrzucić.

Dzisiaj dużo mówi się o „powrocie do siebie”. Tylko jak mam naprawdę wrócić do siebie, jeśli nadal odrzucam część własnego wnętrza?

Bycie sobą nie polega na wybieraniu tylko tych fragmentów siebie, które są wygodne, łagodne i akceptowalne. To cały wachlarz emocji, reakcji i doświadczeń. Światło i cień.

Prawdziwa autentyczność zaczyna się wtedy, kiedy przestajemy udawać idealnych i pozwalamy sobie być całością.

Nie oznacza to krzywdzenia innych. Oznacza natomiast uznanie własnych granic, złości, niewygody, egoizmu czy potrzeby powiedzenia „nie”. Oznacza zgodę na to, że nie zawsze będziemy spełniać cudze oczekiwania.

Niektóre relacje pojawiają się po to, by skonfrontować nas z tym, co wyparte. By nauczyć nas stawiania granic. By pokazać nam, że bycie dobrym za wszelką cenę często oznacza opuszczenie samego siebie.

Mówi się o miłości bezwarunkowej. Ale miłość bezwarunkowa nie polega na byciu wyłącznie „dobrym” według cudzych zasad. Polega na zgodzie na własne człowieczeństwo — z całym wachlarzem emocji, doświadczeń i prawdy o sobie.

To również uznanie autonomii drugiego człowieka. Danie mu prawa do własnej ścieżki, wyborów i doświadczeń.

Bo autentyczność nie rodzi się z perfekcji.Rodzi się z odwagi, by już dłużej siebie nie odrzucać.

13/05/2026
Dałam się złapać w pułapkę……Pułapkę ciągłego NAPRAWIANIA SIĘ. Przy każdej możliwej okazji doszukiwałam się w sobie czego...
28/04/2026

Dałam się złapać w pułapkę……

Pułapkę ciągłego NAPRAWIANIA SIĘ.

Przy każdej możliwej okazji doszukiwałam się w sobie czegoś, co muszę w sobie zmieniċ. I zamiast żyć - ciągle szukałam i grzebałam.

Były momenty, że na chwilę robiło się lepiej, ale zaraz znowu z za rogu pojawiała się sytuacja, która w moim odczuciu zmuszała mnie do ciągłego zadawania sobie pytania co ze mną jest nie tak.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że moje życie zamiast robić się coraz lżejsze, łatwiejsze, szczęśliwsze, szło w całkowicie inną stronę. Czułam się pogubiona, zmęczona i sfrustrowana. I tak wiem, są teorie, które mówią, że to moment przejściowy, że musi zrobić się gorzej, żeby zrobiło się lepiej. Zawsze znalazło się wytłumaczenie na mój stan i samopoczucie. A ja zamiast wychodzić z bagna, coraz bardziej w nie wpadałam. Po drodze zdarzyło się kilka sytuacji, które maksymalnie wytrąciły mnie z równowagi. I zamiast dać sobie czas na uzdrowienie - szukałam, grzebałam w sobie, z pytaniem co jeszcze muszę naprawić.

Aż któregoś dnia powiedziałam do siebie, że to koniec, dość - nie jestem zepsuta, aby ciągle siebie naprawiać.

I tak krok po kroku, zaczęłam patrzeć na siebie bardziej przychylnym wzrokiem. Zaczęłam uznawać siebie, przyglądać się mojemu życiu z trochę innej perspektywy. Zamiast doszukiwać się co jeszcze muszę zmienić w sobie - zaczęłam patrzeć głębiej. Zaczęłam patrzeć na wzorzec z jakiego funkcjonuje, wzorzec z jakiego podejmuję decyzje. I zrozumiałam, że chciałam na siłę zmienić w sobie to, co było u mnie czymś naturalnym. Jednak uwierzyłam światu zewnętrznemu, że przecież to nie jest coś dobrego i należy to naprawić.

Zaczęłam wracać do siebie. Krok po kroku. Nadal to robię. Wybieram siebie i to jaka jestem.

A na moje ograniczenia i blokady zaczęłam patrzeć w inny sposób. Teraz już wiem, że to co być może nas stopuje przed życiem, jakie chcemy, to są różne punkty widzenia, wierzenia, które mogę kwestionować i zadawać pytanie czy aby napewno jest to prawda.

Poza tym wiem również, że z każdej sytuacji można wyciągnąć coś dobrego, jednak trzeba zmienić perspektywę. Zamiast zakopywać się w chaosie i bałaganie można spojrzeć na wzorzec z jakiego się funkcjonuje, a ograniczenia przekształcić w zasób.

Dlatego, wierzę głęboko, że każdy ma w sobie to, czego naprawdę potrzebuje do zbudowania dobrego i szczęśliwego życia. I to nie jest żaden frazes, żadna metafora, żaden slogan. To jest prawda. Bo to co wydaje się nam przeszkodą może być naszym wsparciem, zasobem, czymś z czym w naturalny sposób funkcjonujemy. Tylko gdzieś po drodze uwierzyliśmy, że jest inaczej.

Każdy jest wyjątkowy, każdy ma dary i talenty. Wystarczy tylko i aż - zmienić perspektywę. Wszytko jest informacją dla nas, jedynie trzeba się nauczyć ją odpowiednio czytać i odbierać, a później działać.

A jak to jest u Ciebie?

Z miłością,
Kasia

25/02/2026

Najgłębsze kłamstwa nie są tymi, które wypowiadamy do innych. Są tymi, które wypowiadamy do siebie.Kiedy myślę: „to mi n...
19/02/2026

Najgłębsze kłamstwa nie są tymi, które wypowiadamy do innych. Są tymi, które wypowiadamy do siebie.

Kiedy myślę: „to mi nie służy”, a mówię: „wszystko w porządku”.

Kiedy czuję smutek, napięcie, niezgodę,
a działam tak, jakby nic się nie działo.

Kiedy serce mówi „nie”, a usta wypowiadają „tak”.

Rozszczepienie nie boli od razu. Ono sączy się cicho. W postaci zmęczenia. W postaci drażliwości. W postaci poczucia, że coś jest nie tak — choć „na papierze” wszystko się zgadza.

To właśnie brak jedności.

Myśl idzie w jedną stronę.

Słowo w drugą.

Ciało w trzecią.

Działanie w czwartą.

A Ty stoisz pośrodku i czekasz, aż wreszcie się usłyszysz.

Spójność nie jest perfekcją. Nie jest byciem zawsze silną.

Spójność to moment, w którym to, co myślę, to, co czuję, to, co mówię i to, co robię — zaczyna mówić jednym głosem.

Czasem ten głos jest cichy.
Czasem drży.
Czasem wymaga odwagi.

Ale zawsze przynosi ulgę.

Bo kiedy wracasz do jedności, nie musisz już pamiętać, którą wersję siebie dziś pokazujesz światu.

Jesteś.

I to wystarcza.

Nie zawsze od razu wiemy, jak tę jedność odzyskać. Czasem trzeba zatrzymać się głębiej, zejść pod warstwy przyzwyczajeń, mechanizmów obronnych, starych historii, przekonań i blokad.

Tam, gdzie czucie zaczyna znów prowadzić.

Tam zaczyna się prawda.

Z miłością,
Kasia

Address

Broxburn

Opening Hours

Monday 9am - 7pm
Tuesday 9am - 7pm
Wednesday 9am - 7pm
Thursday 9am - 7pm
Friday 9am - 7pm

Telephone

+447783436794

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Katarzyna Mercer-Odkryj siebie na nowo posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Katarzyna Mercer-Odkryj siebie na nowo:

Shortcuts

Share