02/04/2026
Trochę się boję dodawać ten post.
Moja strona na Fb jest nowa i czuję obawę co do zaczynania tak "ostro". Ale sprawa dotyczy dzisiejszego dnia, 2-ego kwietnia - więc kiedy, jeśli nie teraz?
Obchodzimy dziś Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Dzień, który ma fajne założenia i można w nim zrobić wiele dobrego, ale jednocześnie jest trochę... Dniem Hipokryzji.
➡️To ten dzień, w którym jako rodzic dziecka neuroatypowego, widzisz w social mediach placówkę edukacyjną - tę samą, w której Twoje dziecko doznało krzywdy i niezrozumienia - całą przystrojoną na niebiesko, bo to fajnie wygląda na zdjęciach i tworzy akceptujący wizerunek przedszkola.
➡️Widzisz szkoły z dumą pokazujące prace dzieci, stworzone po prelekcji na temat autyzmu, na których mają pokazać "typowy dzień z życia autysty" - na rysunkach widnieje krzyczący, przerażony chłopiec zasłaniający uszy. Na innych kuli się w kącie i płacze.
➡️Widzisz "posty edukacyjne" stworzone w AI, wymieniające "objawy autyzmu" - na szybko, byle coś wrzucić. Część informacji co prawda jest przestarzała, stygmatyzująca lub zwyczajnie nieprawidłowa, ale grunt, że jest...
➡️Ze zdjęcia Waszej byłej szkoły uśmiecha się do Ciebie Pani Dyrektor - tak, ta sama, której całe wsparcie ograniczało się do "proszę coś zrobić z tym dzieckiem" i "nie będziemy tego tolerować" - dziś na jej ubraniu błyszczy przypinka z symbolem spektrum autyzmu.
To wszystko odczuwasz jak wymierzenie policzka.
Neuroatypowość jest czasem piękna, czasem trudna, czasem niezwykła, czasem bolesna - ale na pewno nie jest i nie powinna być gadżetem i sposobem na virtue signalling*.
Warto zaznaczyć, że:
- nie ma nic złego w chęci wsparcia
- nie ma nic złego w tym, gdy np. babcia chcąca wspierać autystyczną wnuczkę, wrzuci "nieidealny" post (nie ma obowiązku się na tym znać, a sama chęć wsparcia w rodzinie to bardzo dużo!)
- nie ma nic złego w obchodzeniu tego dnia (włącznie z głośną relacją w social mediach) w placówkach edukacyjnych czy firmach, które faktycznie, szczerze wspierają swoich neuroatypowych uczniów/pracowników
Problem pojawia się wtedy, gdy:
- na co dzień osoby neuroatypowe są dyskryminowane, a 2-ego kwietnia stają się wygodnym i modnym sposobem na promocję
- ktoś bierze się za "edukowanie" i robi to w błędny, szkodliwy sposób (lepiej wtedy w ogóle nie edukować, tylko skupić się na innych formach okazywania wsparcia)
I teraz krótko o tym, jak edukować mądrze (temat jest oczywiście bardzo obszerny, ale warto pamiętać chociaż o tych podstawach podstaw):
1️⃣Unikaj języka deficytu.
Zamiast:
„ma problem z...”
„cierpi na autyzm”
„ich zaburzenia polegają na...”
Spróbuj:
„może inaczej odbierać dźwięki”
„potrzebuje więcej spokoju”
„ma swoje mocne strony i trudności, jak każdy”
„ludzie mają różne mózgi i różne sposoby myślenia”
2️⃣Ucz empatii, nie litości. (!)
Zamiast:
„musimy mu pomóc, bo jest biedny”
„spójrzcie, jak jej ciężko”
Lepiej:
„możemy zadbać, abyśmy wszyscy czuli się w klasie komfortowo”
„każdy czasem potrzebuje wsparcia”
3️⃣Dawaj konkretne przykłady, które nie straszą:
„Niektórzy lubią ciszę bardziej niż hałas”
„Niektórzy wolą bawić się sami albo w małych grupach”
„Nie każdy lubi patrzeć w oczy i to jest w porządku - nie powinniśmy nikogo do tego zmuszać”
Słowem: zamieniamy przekonanie „to ktoś zupełnie inny niż ja” na „to ktoś, kto czasem doświadcza świata inaczej niż ja”
Nie uczmy dzieci (ani dorosłych!), co jest z innymi nie tak, tylko że ludzie mogą być różni i jak możemy się nawzajem rozumieć (tutaj przy okazji ogromnie polecam książkę Agnieszki Stążki-Gawrysiak - „Jak się lubić w świecie pełnym różnic”).
W ten sposób możemy powoli budować lepszy świat. ❤️
-----
*virtue signalling - pejoratywne określenie publicznego, często powierzchownego demonstrowania szlachetnych poglądów lub postaw moralnych, w celu zbudowania własnego wizerunku jako osoby dobrej, empatycznej lub praworządnej