17/08/2025
Kilka słów na temat tzw. przesadnych reakcji emocjonalnych.
Pamiętajmy, że mogą one iść na zewnątrz lub do środka.
Mogę też być natychmiastowe lub znacznie opóźnione w czasie.
Jeśli wyjdą od razu na zewnątrz - z pewnością je zobaczysz i usłyszysz.
Jeśli pójdą do środka - może ogłuszyć Cię czyjeś milczenie, zlodowacenie i/lub odcięcie od kontaktu.
Odcięcie od kontaktu też jest skalowane - może to być unikanie kontaktu wzrokowego i zdawkowe odpowiedzi - aż do maksymalnego, zupełnego odcięcia, biernej agresji, karania milczeniem.
Wszystkie te reakcje są zwykle bardzo trudne dla osoby w nie zaangażowanej, nie wspominając o sytuacjach, gdy ich odbiorcą jest dziecko.
Jednocześnie reakcje te są same w sobie dziecinne, infantylne. Są przejawem regresji - cofnięcia się z pozycji dorosłej, odpowiedzialnej, używającej słów w celu porozumienia do dziecięcej- odgrywającej i używającej komunikatów niewerbalnych. Jeśli są odgrywane - stają się zaprzeczeniem dorosłości.
Wszystkie te reakcje są też zwykle bardzo trudne dla ich nadawcy.
Nie chcę tu takich zachowań usprawiedliwiać, ale wazne by je zrozumieć, umieć na nie spojrzeć z empatią - niezależnie czy mówimy o osobie z lękowo-ambiwalentynym stylem przywiązania, ADHD, borderline czy osobach z rysem narcystycznym lub histrionicznym.
Większość z nich - doświadczając takich wewnętrznych reakcji - cierpi.
Każda taka reakcja jest dowodem doświadczonej wcześniej traumy.
Układ nerwowy takiej osoby wykazuje szczególną wrażliwość na pewien typ bodźców. Bodźce te mogą być realne lub jedynie w określony sposób zinterpretowane. Ktoś może poczuć się np. zignorowany. Pytanie, czy rzeczywiście został zignorowany czy jedynie tak to postrzega- odchodzi na drugi plan. Mózg dawno już wysłał sygnał elektryczny, za którym poszła odpowiedź hormonalna budująca potężną reakcję stresową. Zanim osoba jej doświadczająca połapie się o co chodzi odczuwa silne impulsy do ściśle określonych zachowań związanych często z potrzebą ukarania tego, kto doprowadził ją do tego stanu.
Jeśli mamy do czynienia z osobą świadomą, która zna swoje wyzwalacze - być może będzie ona w stanie zaobserwować swoje emocje, myśli i odruchy bez odgrywania ich. Jeśli nie - odegra je natychmiast. Ewentualnie wycofa się i odegra je potem lub też wycofa się i wyjaśni je potem, gdy się uspokoi.
Pozwólmy jej wtedy na to wyciszenie i wyjaśnienie. Nie naciskajmy, by wyjaśniała od razu, co się z nią dzieje.
I pod żadnym pozorem - nie mówmy jej, że przesadza lub żeby się uspokoiła. Pokażmy - jeśli nas na to stać - że akceptujemy jej reakcję.
To szczególnie ważne, gdyż sama ta osoba może toczyć ze sobą walkę, by tę reakcję w sobie zaakceptować.
Może też jej nie rozumieć.
Może nie wiedzieć, z czego ona wynika i czuć się zdezorientowana.
Dajmy jej czas.
Jeśli natomiast sam/sama doświadczasz takich reakcji - samo ich doświadczenie nie jest dowodem Twojej niedojrzałości. Odegranie ich - jest.
Postaraj się je zaobserwować, poprosić o czas, aby je przetworzyć, przyjąć i dowiedzieć się skąd pochodzą.
Takie reakcje zawsze wiążą się z traumą relacyjną - realnym lub postrzeganym odrzuceniem, zaniedbaniem, umniejszeniem, pominięciem itp.
Ktoś, kto ich doświadcza bardzo często sam siebie nieświadomie odrzuca, umniejsza, ignoruje, krytykuje lub pomija.
Starajmy się nie pozwolać naszym traumom niszczyć tego, co mamy najlepsze - relacji z bliskimi nam ludźmi.