Moj kumpel Tymek

Moj kumpel Tymek Jest jeszcze mały. Ale zupełnie wyjątkowy. I ma zespół Downa. Cześć, jestem Tymek! Osiem lat temu zrobiłem żart swoim rodzicom i bratu. Bardzo tej nazwy nie lubię.

Na razie radzi sobie świetnie, ale aby jego wyjątkowość jak najmniej mu przeszkadzała będzie musiał bardzo nad sobą pracować. Nie biorąc pod uwagę konsekwencji swoich działań urodziłem się z dodatkowym chromosomem. Powoduje on wadę genetyczną, znaną wszystkim jako Zespół Downa. Dla wtajemniczonych to Trisomia 21 i tego się trzymajmy.

“Więcej” nie zawsze znaczy “lepiej”. Dodatkowy chromosom skutku

je wieloma niedoskonałościami. Moje piękne, skośne oczy nie widzą tak jak powinny. Pomagam sobie silnymi okularami. Słuch również wymaga wspomagania aparatem oraz ciągłym grzebaniem w uszach przez lekarzy. Nie lubię! Dużą wadą są naturalnie słabe mięśnie. Ich budowanie wymaga tytanicznej pracy. Ale ponieważ jestem bardzo twardym gościem z zaciśniętymi zębami ćwiczę, pływam, jeżdżę konno, wspinam się po drabinkach i naparzam brata. Każdego dnia jestem pod opieką laryngologów, logopedów, psychologów, terapeutów, fizjoterapeutów. Mnóstwo roboty. Dla mnie, Mamy, Taty, Brata. Dużo wysiłku, pracy w domu, konsultacji po całej Polsce. Ale z pomocą lekarzy, a przede wszystkim Waszą - idziemy ciągle do przodu! Naszym marzeniem jest, bym za kilka lat był jak najbardziej samodzielny, mądry i bym wraz z moimi przyjaciółmi - Zespolakami czuł się wśród Was bezpiecznie. Nieustannie więc prosimy Was o wsparcie - to duchowe, ale również finansowe.

29/08/2026

Dałem radę 😀 2 kilometry w 13:56.
To mój debiut w Biegu Małego Fabrykanta w dodatku na dystansie, który pokonywałem pierwszy raz w czasie biegów.
Biegłem spokojnie, aby nie stracić sił i dobiec do mety.
Jestem z siebie dumny.

No i stało się... Mam za sobą pierwsze wakacyjne wyjazdy bez rodziców! I przyznam szczerze... Polecam !!! 😀Dlaczego wyja...
25/07/2026

No i stało się... Mam za sobą pierwsze wakacyjne wyjazdy bez rodziców!

I przyznam szczerze... Polecam !!! 😀

Dlaczego wyjazdy, a nie wyjazd? A dlatego, że przez ponad dwa tygodnie byłem dwa razy na koloniach. Pierwsze spędziłem nad Zalewem Koronowskim. Były to kolonie integracyjne – razem z dzieciakami pełnosprawnymi i naszą ośmioosobową ekipą z dodatkowym chromosomem.
Bilans wyjazdu?
📱 Zero telefonów do rodziców.
💰 Zero: "Mamo, tato, podeślijcie pieniążki."
🍦 Za to były lody, gofry, wycieczki, mnóstwo śmiechu i... Park Dinozaurów! No przecież wiadomo, że taki punkt programu musiał znaleźć się na liście moich ulubionych. 🦖
Na zakończenie usłyszałem od wychowawców, że jestem zaradny, pomocny i świetnie sobie radzę. Jedyny drobny szczegół... podobno nadal nie do końca ogarniam wkładanie kołdry w poszewkę. Ale umówmy się... nikt nie jest idealny. 😂

Rodzice zdążyli mnie odebrać, rozpakować... i właściwie zaraz znowu odwieźć.
Bo już następnego dnia ruszyłem na drugie kolonie!
Tym razem większość ekipy stanowiły osoby z zespołem Downa. Działo się tyle, że nie było czasu na nudę. Każdy dzień był wypełniony od rana do wieczora, a organizacja... naprawdę na medal.
Z całego serca dziękuję wszystkim organizatorom, opiekunom i wolontariuszom za ogrom pracy i serca, które wkładacie w takie wyjazdy. ❤️

A wracając do mojej samodzielności...
Podobno znowu dawałem sobie całkiem nieźle radę. No dobrze... zdarzyło się zgubić skarpetkę, gdzieś zapodziały się spodnie... ale bez przesady. Po wakacjach i tak byłyby za małe. 😎

Nie obeszło się bez drobnych "spin" z kolegą z pokoju. Cóż... poznawaliśmy swoje charaktery. A że jestem konkretnym gościem i do tego starszym, to przecież nie mogłem od razu odpuścić... prawda? 😉 Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i wróciliśmy do wspólnej zabawy.

Wróciłem bogatszy o nowe doświadczenia, nowe znajomości i jeszcze większą pewność, że potrafię być samodzielny.

Jest sprawa...Mojemu starszemu kumplowi od genów Mieszko Miezsko Szymczak skradziono rower. Rowerem dojeżdżał do pracy i...
20/06/2026

Jest sprawa...
Mojemu starszemu kumplowi od genów Mieszko Miezsko Szymczak skradziono rower. Rowerem dojeżdżał do pracy i był dla niego najlepszym środkiem transportu. Mieszko na swoim profilu udostępnia nawet filmiki, z których można dowiedzieć się co zrobić ze złodziejem. 😉
Proszę udostępnijcie post, może rower się odnajdzie. A jak nie to zrobimy zrzutkę na rower .🤔

🚲 PROSIMY O POMOC W ODNALEZIENIU ROWERU 🚲

W nocy z 13 na 14 czerwca z mieszkania chronionego przy ul. Zachodniej 56 został skradziony rower widoczny na zdjęciu.
Dla wielu osób rower jest tylko środkiem transportu. Dla naszego podopiecznego z Zespołem Downa był czymś znacznie więcej. ❤️
To właśnie na tym rowerze codziennie dojeżdżał do pracy, na zajęcia, spotkania z przyjaciółmi i różne aktywności. Dawał mu poczucie samodzielności, niezależności i wolności. Był częścią jego codziennego życia, z której był bardzo dumny.
Kradzież tego roweru odebrała mu nie tylko możliwość przemieszczania się, ale także poczucie bezpieczeństwa i radość, którą dawała mu codzienna jazda.
Bardzo prosimy o udostępnianie tego posta. Być może ktoś widział ten rower, zauważył próbę jego sprzedaży lub posiada jakiekolwiek informacje, które pomogą nam go odzyskać.
Każda informacja może mieć znaczenie.
Dziękujemy za okazane serce i pomoc. ❤️🙏
Kontakt w wiadomości prywatnej lub pod numerem telefonu wskazanym przez Stowarzyszenie.

Nawet najlepszemu uczniowi zdarza się czasem pójść do szkoły nieprzygotowanym.No i właśnie przyszedł czas na mnie... 😇Ni...
18/06/2026

Nawet najlepszemu uczniowi zdarza się czasem pójść do szkoły nieprzygotowanym.

No i właśnie przyszedł czas na mnie... 😇
Nie będę owijał w bawełnę. Czytanie nie weszło mi w tym roku w krew. To po prostu nie ten etap naszej relacji. Ja sobie, czytanka sobie. Spotykamy się regularnie, ale trudno mówić o wielkiej miłości.

No więc na jutro trzeba się przygotować!
W domu ustaliliśmy plan działania. Czytam trzy razy: 📖 pierwszy raz sam, 📖 drugi raz z mamą, 📖 trzeci raz wieczorem z tatą.

Podobno trening czyni mistrza. W moim przypadku sprawdzimy, czy czyni również miłośnika czytanek.

A ponieważ słyszałem, że istnieje coś takiego jak afirmacja, postanowiłem podejść do sprawy profesjonalnie.
Zanim usiadłem do czytania, chodziłem po mieszkaniu i podśpiewywałem do melodii, której nawet ja nie znam:
🎵 „Kocham czytankę, kocham czytankę, kocham czytankę...” 🎵

Nie jestem pewien czy udało mi się oszukać mózg, ale jedno jest pewne — czytanka nie miała dziś ze mną lekko.
A jutro okaże się, czy moje afirmacje działają ! 🤔

Temat szkolnej prezentacji brzmiał:„Moje wymarzone wakacje”.Plan jest prosty. Najpierw lecimy samolotem do Maroka. Potem...
15/06/2026

Temat szkolnej prezentacji brzmiał:
„Moje wymarzone wakacje”.

Plan jest prosty. Najpierw lecimy samolotem do Maroka. Potem wsiadamy na statek i płyniemy przez ocean prosto na Isla Nublar. Tak, tę Isla Nublar. Tę z dinozaurami. Przecież skoro mają to być wymarzone wakacje, to nie będę marnował czasu na zwykłe plaże i leżaki.
Skład wyprawy również został starannie przemyślany:
✅️ Mama ✅️ Szymek ✅️ Wujek Łukasz
❌ Tata niestety nie pojedzie. Boli go kolano i ma dyżur w pracy. Taką decyzję podjąłem!

Prezentację przygotowałem całkowicie sam.
Nikt nie miał wstępu do mojego pokoju.
Nikt nie pomagał.
Nikt nie doradzał.
Nikt nawet nie wiedział, że trwa operacja „Isla Nublar”.
Do dziś nie do końca wiadomo, skąd wziął się karton.
Gdy przyszli z pomocą przygotowania prezentacji do szkoły, projekt był już ukończony, dinozaury przyklejone, mapa wyspy gotowa, a logo Jurassic World dumnie prezentowało się na środku.
Przyznam, że byłem z siebie naprawdę dumny.
I chyba słusznie?
W końcu nie codziennie organizuje się wycieczkę do krainy dinozaurów 🦖🌴😎

11/06/2026

Mówią, że Runmageddon to wyzwanie.
Ja mówię: SUPER PRZYGODA! 🔥

Było wszystko, co ekstremalne: wspinanie, bieganie, czołganie, skakanie, błoto po uszy,😁 przeszkody i pokonywanie własnych słabości! 💪🔥
Po takim pięknym deszczu, jaki dziś był, organizatorzy nie musieli nawet przygotowywać błotka... natura zrobiła to za nich! 🌧️

Zmęczony? Trochę. Brudny? Bardzo. Szczęśliwy? NAJBARDZIEJ! 😎🏃‍♂️

W niezbadanej teorii dotyczącej osób z zespołem Downa i ich "niemożliwości", rodzinnie uważamy, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Może i są wyzwania, ale trzeba stawić im czoła, a potem działać, próbować i nigdy się nie poddawać. 🤔

Patrząc na dzisiejszy dzień... chyba coś w tym jest. 😊

17/05/2026

To mój trzeci udział w .
Dobiegłem z czasem 00:05:13 na 900 m.
Aktualnie to mój rekord biegowy. Jestem z siebie dumny. 💪
Wniosek z tego taki, że nawet przy zespole Downa warto trenować i można zdziałać cuda. 🤩

Pogoda dopisała, a kibice wspaniale dopingowali.

Warto brać udział w takich imprezach, na mecie zawsze czekają na ostatniego. 😀

, organizacja jak zawsze na najwyższym poziomie. 🤩

Adres

Bandurskiego 7
Łódź
94-020

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Moj kumpel Tymek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij