14/07/2026
,,Jeśli wybiorę Ciebie, nie wybiorę siebie.
A jeśli nie wybieram siebie, Ty też mnie nie wybierasz."
To zdanie przyszło do mnie dzisiaj.
Zatrzymałam się przy nim na trochę
W pracy z ustawieniami systemowymi często okazuje się, że niewybieranie siebie nie zaczyna się w dorosłości.
Jako dziecko nauczyłaś się, że aby należeć, trzeba zrezygnować z siebie.
Że ważniejsze są potrzeby wszystkich wokół tylko nie Twoje własne.
Że musisz być grzeczna, silna, dzielna albo niewidzialna.
Czasem, z miłości do systemu rodzinnego, nieświadomie niesiesz ciężary, które nigdy nie były Twoje.
I wtedy wybieranie siebie zaczyna kojarzyć się z czymś niebezpiecznym.
🔸️Z poczuciem winy.
🔸️Ze zdradą.
🔸️Z lękiem, że jeśli będę sobą, stracę miłość i przynależność.
Dlatego wybierasz innych.
🔸️Ich potrzeby.
🔸️Ich oczekiwania.
🔸️Ich spokój.
🔸️Ich życie.
A siebie odkładasz na później.
Tylko że to „później” często nie nadchodzi.
Kiedy nie wybierasz siebie, przestajesz słyszeć własne ciało.
Nie ufasz swoim uczuciom.
Nie stawiasz granic.
Godzisz się na relacje, które Cię pomniejszają.
Pracujesz ponad siły.
Dajesz więcej, niż jesteś w stanie unieść.
I coraz bardziej oddalasz się od siebie.
Paradoks polega na tym, że im bardziej porzucasz siebie, aby zostać wybraną przez innych, tym mniej jest Ciebie do spotkania.
Druga osoba nie spotyka Ciebie.
Spotyka:
🔹️Twoje przystosowanie.
🔹️Twój lęk.
🔹️Twoje nieustanne staranie
się o miejsce.
„Jeśli wybierasz innych, a nie wybierasz siebie… nie dziw się, że czujesz, jakby życie Cię omijało,,
Być może od dawna zadajesz sobie pytanie:
Dlaczego nikt mnie nie wybiera?
Dlaczego trafiam na ludzi, którzy nie potrafią się zaangażować?
Dlaczego ciągle daję więcej, niż dostaję?
Dlaczego jestem ważna dla wszystkich, tylko nie dla siebie?
A ja chcę zadać Ci inne pytanie.
Kto ma wybrać Ciebie, jeśli Ty sama każdego dnia z siebie rezygnujesz?
Bo:
Wybierasz spokój innych zamiast własnej prawdy.
Zgadzasz się na rzeczy, na które wcale nie masz zgody.
Bierzesz odpowiedzialność za emocje partnera, rodziców, dzieci lub całej rodziny.
Od lat żyjesz tak, jakby Twoje potrzeby miały poczekać.
W pracy systemowej często widzę, że to nie jest świadomy wybór.
To lojalność.
▶️Lojalność wobec mamy, która zawsze była sama.
▶️Wobec taty, którego trzeba było ratować.
▶️Wobec rodzeństwa, które było ważniejsze.
▶️Albo wobec systemu rodzinnego, w którym nauczyłaś się, że miłość trzeba sobie wypracować.
Wtedy wybieranie siebie zaczyna kojarzyć się z egoizmem.
Z winą.
Ze zdradą.
Z lękiem, że jeśli postawisz siebie na pierwszym miejscu, stracisz miłość i przynależność.
A później boli, kiedy inni robią dokładnie to samo.
Nie wybierają Ciebie.
Bo trudno pokazać światu, że jesteś ważna, jeśli sama każdego dnia wysyłasz sobie komunikat, że nie potrzebujesz, że nie zaslugujesz, że jesteś gorsza.
Wybranie siebie nie oznacza, że przestajesz kochać innych.
Oznacza, że przestajesz opuszczać siebie.
Wybieranie siebie to zgoda na zajęcie własnego miejsca
To powiedzenie życiu ,,Tak, jestem i moje życie również jest ważne."
Dopiero wtedy spotykasz drugiego człowieka z miłości a nie z lęku przed utratą.
💫
Jeśli chcesz przyjrzeć się temu, skąd bierze się trudność w wybieraniu siebie I jakie lojalności lub uwikłania mogą za tym stać, zapraszam Cię do wspólnej pracy metodą ustawień systemowych.
🌿Życie zaczyna się wtedy gdy odważysz się stanąć po swojej stronie 🌿
Ściskam 🤗 Ewa