Wałbrzyskie Wcześniaki.

Wałbrzyskie Wcześniaki. Wcześniaki to dzieci urodzone przed 37 tygodniem ciąży .Dla oczekujących na dziecko rodziców przedwczesny poród to nagłe i bardzo stresujące wydarzenie.

Urodzenie dziecka bywa zazwyczaj najważniejszym wydarzeniem w życiu rodziny. Oczekujący na nie rodzice wiążą z nim określone oczekiwania dotyczące wyglądu, usposobienia, podejmowanych przez dziecko ról, snują plany dotyczące jego przyszłości. Uczuciami, które towarzyszą urodzeniu się dziecka są najczęściej radość, szczęście, nadzieja. Jednak nie wszyscy rodzice zostają obdarzeni dzieckiem zdrowym

i w pełni sprawnym. Zależnie od rodzaju niepełnosprawności, informacja o niej dociera do rodziców albo tuż po urodzeniu (jak w przypadku dzieci z widocznymi wadami rozwojowymi) albo wraz z rozwojem dziecka, który nie przebiega prawidłowo. Niezależnie od czasu ujawnienia się problemów rozwojowych dziecka większość rodziców przeżywa podobne emocje. Oprócz poczucia szczęścia i radości z faktu pojawienia się dziecka na świecie i miłości odczuwanej do niego, pojawiają się tez uczucia negatywne .Negatywne emocje są nieodłączną częścią życia każdego z nas. Są swoistego rodzaju tarczą ochronną dla człowieka. Negatywne emocje potrafią być dla człowieka naturalnym drogowskazem i ostrzeżeniem, dlatego nie warto ich w sobie tłamsić, warto jednakże nauczyć się je u siebie rozpoznawać i interpretować, co może wpłynąć pozytywnie na jakość życia i kontaktów międzyludzkich . Moje wieloletnia praca rehabilitacyjna z dziećmi , kontakty z rodzicami z różnych krajów, ,różnych kręgów kulturowych i o bardzo zróżnicowanym pojmowaniu świata sprawiły ,że postanowiłem uruchomić stronę ,na której pragnę podzielić się z Państwem moimi doświadczeniami. Wieloletnia współpraca ze specjalistami wielu dziedzin wiedzy medycznej owocuje wieloma wspaniałymi kontaktami, które być może wykorzystają Państwo w Waszej „wędrówce” przez proces rehabilitacji i wychowania. Pamiętajcie drodzy Państwo ,że rola rehabilitanta ,pediatry ,specjalisty jakiejkolwiek dziedziny wiedzy medycznej ,nie sprowadza się tylko i wyłącznie do kontroli i nadzoru. To rola bardzo złożona. Naszym zadaniem jest pomoc Państwu. Jestem zwolennikiem pomagania rodzicom. Pomaganie jest formą zaopiekowania się kimś. Nie tylko wtedy kiedy przypada termin następnej wizyty, ale wtedy gdy ta pomoc jest potrzebna. Pomaganie rodzicom także polega przede wszystkim na uczeniu ich. Uważam bowiem, że aby skutecznie pomóc niepełnosprawnemu dziecku, ważniejsze jest aby nauczyć nawiązywania rodziców dobrej relacji ze swoimi dziećmi. Dla każdego z nas najważniejsze są relacje z innymi ludźmi. Dla dziecka, zwłaszcza niepełnosprawnego najważniejsze są jego relacje z rodzicami. Relacje te zależne są przede wszystkim od równowagi i dojrzałości emocjonalnej rodziców dziecka. Zaburzenia relacji pomiędzy dziećmi a rodzicami mogą być bardzo różnorodnie opisywane. Nie neguję, że bardzo intensywne formy pracy z niepełnosprawnym dzieckiem mogą przynieść dzieciom korzyść – ale wyłącznie jeżeli będą wykonywane przez rodziców o postawach pozytywnych. Sławomir Radwański

🤱 DROGIE MAMY, ten post jest dla Was!Został Ci po ciąży wystający brzuszek, mimo ćwiczeń? Czujesz rowek na środku brzuch...
31/07/2026

🤱 DROGIE MAMY, ten post jest dla Was!

Został Ci po ciąży wystający brzuszek, mimo ćwiczeń? Czujesz rowek na środku brzucha? Boli Cię kręgosłup lędźwiowy?

To może być ROZEJŚCIE MIĘŚNIA PROSTEGO BRZUCHA.

W ciąży mięśnie rozchodzą się na boki w obrębie kresy białej. U wielu Pań nie wracają same do normy, co osłabia stabilizację i dno miednicy. Można i TRZEBA z tym pracować!

Zapraszam wszystkie Mamy i Panie, które dotyka ten problem na terapię.

📍 Mgr Sławomir Radwański - Specjalista Fizjoterapii
Wałbrzych, ul. Grodzka 73
tel. 74 666 77 83

Podczas wizyty dokładnie zbadam rozejście i dobiorę indywidualny plan terapii.

Wcześniak w inkubatorze na OITN - Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka - wygląda na zbyt małego i zbyt kruchego na reh...
29/07/2026

Wcześniak w inkubatorze na OITN - Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka - wygląda na zbyt małego i zbyt kruchego na rehabilitację. I właśnie dlatego ta rehabilitacja musi zacząć się już tam.

To nie jest rehabilitacja jaką znamy u dorosłych. To nie są ćwiczenia. To jest neuroochrona, pozycjonowanie i delikatne prowadzenie rozwoju, który został przerwany za wcześnie.

Dlaczego tak wcześnie? Bo inkubator nie zastąpi macicy.
1. Mózg wcześniaka uczy się od pierwszej minuty
Mózg dziecka urodzonego w 24-34 tygodniu ciąży jest w fazie eksplozji rozwoju. To szczyt neuroplastyczności. Każde doświadczenie rzeźbi połączenia nerwowe.

W macicy dziecko było w ciasnym, ciepłym, ciemnym środowisku, w pozycji zgięciowej, bujane, ze stłumionymi dźwiękami. W inkubatorze jest na płasko, w jasnym świetle, w hałasie alarmów, a grawitacja spłaszcza jego ciało.

Fizjoterapeuta i zespół NIDCAP - Neurodevelopmental Care - od pierwszego dnia odtwarzają warunki zbliżone do macicy. To chroni mózg przed nieprawidłowymi wzorcami, które później bardzo trudno cofnąć.
2. Zapobiega deformacjom, które tworzą się w kilka dni
Wcześniak nie ma siły, by walczyć z grawitacją. Bez pomocy:
• główka spłaszcza się z jednej strony - powstaje asymetria • barki cofają się, łopatki odstają • biodra i kolana prostują się, a powinny być zgięte • rozwija się wyprostny, prężny wzorzec - dziecko odgina się do tyłu
Prawidłowe ułożenie w gniazdku, z podparciem, wałeczkami, w pozycji zgięciowej z linią pośrodkową, to podstawa rehabilitacji w inkubatorze. Dzięki temu dziecko czuje granice, jest spokojniejsze, lepiej śpi i nie buduje sobie wad postawy na start.
3. To jest fizjoterapia oddechowa ratująca życie
Niedojrzałe płuca, respirator, rurka intubacyjna - to ogromne obciążenie. Delikatne techniki oddechowe, drenaż ułożeniowy, zmiany pozycji co 2-3 godziny, wibracje:
• pomagają ewakuować wydzielinę • zapobiegają niedodmie i zapaleniom płuc • ułatwiają odzwyczajenie od respiratora • poprawiają natlenienie bez zwiększania parametrów tlenu
Dziecko, które lepiej oddycha, lepiej rośnie i lepiej rozwija mózg.
4. Uczy podstawowych funkcji, które donoszone dziecko zna z macicy
Wcześniak nie umie ssać, połykać i oddychać jednocześnie. Nie umie utrzymać stabilności.

Rehabilitacja w inkubatorze to:
• stymulacja oralna: delikatny masaż okolic ust, by przygotować do karmienia piersią / butelką i skrócić czas karmienia sondą • stymulacja dotykowa i proprioceptywna: dotyk terapeutyczny, kontakt skóra do skóry - kangurowanie, które stabilizuje tętno, oddech, temperaturę i poziom stresu • kontrola bodźców: zasłanianie inkubatora, ściszenie, mówienie cicho - bo nadmiar bodźców to dla wcześniaka ból i stres, który podnosi kortyzol i hamuje rozwój mózgu 5. To daje ogromny efekt na lata
Badania pokazują, że dzieci objęte wczesną interwencją już na OITN:
• rzadziej mają mózgowe porażenie dziecięce i ciężkie opóźnienia rozwoju • mają lepszą regulację snu, płaczu i karmienia po wypisie • szybciej osiągają samodzielne karmienie doustne i są krócej hospitalizowane • mają mniejsze ryzyko zaburzeń sensorycznych i trudności szkolnych w przyszłości
I najważniejsze - rodzic od początku nie jest biernym widzem. Fizjoterapeuta uczy mamę i tatę jak dotykać, nosić, układać i wspierać dziecko. To buduje więź, która w inkubatorze jest wystawiona na najtrudniejszą próbę, i zmniejsza lęk rodziców.
Rehabilitacja wcześniaka w inkubatorze to nie jest dodatkowa terapia. To jest część intensywnej terapii. Tak samo ważna jak leki, respirator i inkubator.
Każde dziecko jest inne, stopień wcześniactwa i stan kliniczny decydują o tym, co i kiedy można robić. Dlatego o formie i momencie rozpoczęcia zawsze decyduje zespół OITN - neonatolog, pielęgniarka i fizjoterapeuta dziecięcy - wspólnie.

Jeśli jesteś rodzicem wcześniaka, poproś zespół na OITN o konsultację fizjoterapeutyczną i o możliwość jak najczęstszego kangurowania. To najprostsza i najpotężniejsza forma rehabilitacji, jaka istnieje w inkubatorze.

Przepuklina pępkowa u niemowlaka - czy fizjoterapia może pomóc?Na zdjęciach efekt terapii metodą Vojty u jednego z moich...
29/07/2026

Przepuklina pępkowa u niemowlaka - czy fizjoterapia może pomóc?

Na zdjęciach efekt terapii metodą Vojty u jednego z moich małych pacjentów.

PRZED TERAPIĄ widoczna duża przepuklina pępkowa.
PO TERAPII - mięśnie brzucha wzmocnione, pępek cofnął się, brzuch pracuje prawidłowo.

Metoda Vojty poprzez aktywację głębokich mięśni tułowia i mięśni brzucha pomaga:
✅ wzmocnić tzw. tłocznię brzuszną
✅ poprawić stabilizację centralną
✅ stworzyć naturalne warunki do cofnięcia się przepukliny

To nie jest kwestia tylko estetyki. Silny brzuszek to lepsze warunki do rozwoju ruchowego.

Każdy przypadek oceniamy indywidualnie - zawsze po konsultacji z lekarzem pediatrą.

Dziękuję Rodzicom za zaufanie i zgodę na publikację zdjęć ❤️

Masz pytania? Zauważyłaś/eś przepuklinę u swojego maluszka? Zapraszam do kontaktu.

Fizjoterapia Sławomir Radwański
Wałbrzych, ul. Grodzka 73
tel. 74 666 77 83

Pamięć o porządnym człowiekuOpowieść o porządnym człowieku.przez wiele lat ten wspaniały człowiek dreptał do pracy przed...
27/07/2026

Pamięć o porządnym człowieku
Opowieść o porządnym człowieku.przez wiele lat ten wspaniały człowiek dreptał do pracy przed moimi oknami,miałem ogromną przyjemność znać Go osobiście i prowadzić z nim długie rozmowy.
dr Aleksander Jedwabny
(1924-2012)
lekarz pediatra, neonatolog, wieloletni ordynator Oddziału Noworodków Szpitala nr 1 w Wałbrzychu
Aleksander Stefan Jedwabny urodził się 27 sierpnia 1924 r. w Kcyni, w dawnym województwie bydgoskim, w rodzinie lekarskiej. Do wybuchu II wojny światowej w 1939 r. zdołał ukończyć trzy klasy Gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego w Bydgoszczy. Miał zaledwie 15 lat, gdy został zmuszony przez okupanta do pracy fizycznej w zakładach elektroinstalatorskich. Jego skromne zarobki stanowiły główne źródło utrzymania rodziny. Opiekował się matką i dwojgiem młodszego rodzeństwa, gdyż ojciec trafił do niemieckich obozów jenieckich. Po wyzwoleniu Kcyni spod okupacji, w styczniu 1945 r., pracował jako sanitariusz ochotnik we frontowym szpitalu wojsk radzieckich w Kcyni. Trzy lata później uzyskał świadectwo maturalne w liceum w Wągrowcu. Studnia medyczne ukończył na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Wrocławskiego. Dyplom lekarza medycyny uzyskał w 1953 r.
Pierwszą pracę w charakterze lekarza podjął w rodzinnej Kcyni. Wkrótce otrzymał jednak nakaz, by rozpocząć pracę w Dziecięcym Szpitalu Zakaźnym w Wałbrzychu w dzielnicy Gaj. Był to wtedy pionierski jeszcze okres organizacyjny tworzenia sieci poradni dziecięcych, punktów szczepień ochronnych, tworzenia działalności awaryjnej poradni wieczorowych. Z powodu dużych braków kadrowych lekarzy zatrudniano wówczas w dwóch lub więcej placówkach. Dr Aleksander Jedwabny związany był nie tylko ze szpitalem zakaźnym, pracował również w Poradni Dziecięcej na Starym Zdroju, ponadto objął opieką lekarską 80-łóżkowy żłobek tygodniowy w dzielnicy Nowe Miasto.
W 1962 r. został ordynatorem 75-łóżkowego Oddziału Noworodków Szpitala nr 1 w Wałbrzychu. Podczas 30-letniej ordynatury hospitalizowano na tym oddziale ponad 100 tys. noworodków. Sam oddział był w tym czasie stale modernizowany, powiększany, jako jeden z pierwszych został przekształcony w tzw. system rooming-in, był oddziałem referencyjnym w województwie.
Od 1966 r. dr Jedwabny kierował działem profilaktyki i lecznictwa w Miejskim Wydziale Zdrowia, a od 1975 r., po reformie administracyjnej, objął kierownictwo nad Działem Metodyczno-Organizacyjnym w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Wałbrzychu. W dorobku naukowym miał kilka publikacji z zakresu neonatologii i medycyny społecznej. Posiadał specjalizację z pediatrii, neonatologii i organizacji ochrony zdrowia. W uznaniu zasług dla społeczeństwa wałbrzyskiego w 1975 r. Miejska Rada Narodowa nadała mu tytuł honorowy „Zasłużonego obywatela miasta Wałbrzycha”. Za wieloletnią, aktywną działalność zawodową i społeczną otrzymał również wiele odznaczeń państwowych, w tym Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. On sam najbardziej cenił sobie jednak odznakę resortową „Za wzorową pracę w służbie zdrowia” oraz odznakę „Przyjaciel dziecka”.
Poza pracą zawodową mocno angażował się w działalność Społecznego Komitetu Przeciwalkoholowego, którego był prezesem. Był aktywnym członkiem Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego oraz Towarzystwa Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego. Zasiadał jako ławnik Wydziału dla Nieletnich Sądu Rejonowego w Wałbrzychu. Po przejściu na emeryturę współredagował VIII tom „Kroniki wałbrzyskiej” poświęconej rozwojowi wałbrzyskiej służby zdrowia u progu jej 50-lecia.
W roku 1954 zawarł związek małżeński, pozostawił dwoje dzieci. Żona Hanna, syn Krzysztof oraz córka Maria także są lekarzami. Z zamiłowania był podróżnikiem, historykiem i wielkim humanistą. Niezwykła wręcz skromność, pełne dobroci serce i życzliwość dla ludzi to Jego cechy charakterystyczne.
Dr Aleksander Jedwabny zmarł 4 marca 2012 r., pochowany został na cmentarzu przy ul. Przemysłowej w Wałbrzychu, żegnany przez rodzinę, przyjaciół, liczne grono koleżanek i kolegów lekarzy oraz pacjentów, mieszkańców Wałbrzycha, dla których zrobił tak wiele dobrego w swojej codziennej trudnej pracy pediatry-neonatologa.
Wałbrzyska służba zdrowia straciła znakomitego specjalistę i społecznika, który całym sercem oddany był swoim małym pacjentom. Dr Jedwabny pozostał w naszej pamięci jako wspaniały, szlachetny, pracowity i niezwykle skromny człowiek oraz lekarz

Znani i zapomniani. To on zatrudnił mnie na stanowisku Kierownika Rehabilitacji w 1990r.Mało kto dzisiaj pamięta ,że w W...
27/07/2026

Znani i zapomniani. To on zatrudnił mnie na stanowisku Kierownika Rehabilitacji w 1990r.
Mało kto dzisiaj pamięta ,że w Wałbrzychu była kiedyś fest pediatria. To był szef.
Janusz Szymborski (ur. 8 listopada 1945 w Ostródzie) – polski lekarz i polityk, poseł na Sejm IX i X kadencji, były dyrektor Instytutu Matki i Dziecka.
Życiorys

Ukończył w 1969 studia na Akademii Medycznej we Wrocławiu. Uzyskał później stopień naukowy doktora habilitowanego nauk medycznych.

W 1985 został posłem na Sejm PRL IX kadencji z okręgu Wałbrzych z ramienia Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był członkiem Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia i Kultury Fizycznej oraz Komisji Nadzwyczajnej do kontroli wdrażania programu realizacyjnego drugiego etapu reformy gospodarczej. W 1989 uzyskał mandat posła na Sejm kontraktowy z Wałbrzycha z puli PZPR. Pod koniec kadencji pozostawał posłem niezrzeszonym. Pracował w Komisji Zdrowia.

16 grudnia 1996 uzyskał tytuł profesora nauk medycznych. Pracował w Wyższej Szkole Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, Instytucie Matki i Dziecka oraz Państwowym Zakładzie Higieny. Wykłada we Wszechnicy Polskiej. Jest biomedykiem i pediatrą.

Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1989) i Odznaką "Zasłużony Pracownik Służby Zdrowia.
W l. 1969-1979 pracował w Instytucie Pediatrii Akademii Medycznej we Wrocławiu, jako stażysta, asystent i adiunkt w Klinice Nefrologii Dziecięcej. Od 1979 był dyrektorem i ordynatorem oddziału w Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Wałbrzychu. Niestety 1 września 1991 roku doc. Janusz Szymborski opuścił Wałbrzych po wygraniu konkursu na kierownika kliniki pediatrycznej w Szczecinie.

W Polsce odbyła się tylko 1 edycja tego kursu 15 absolwentów.
27/07/2026

W Polsce odbyła się tylko 1 edycja tego kursu 15 absolwentów.

1985 rok OIOM Szpitala na Gaju.
27/07/2026

1985 rok OIOM Szpitala na Gaju.

W ciągu 36 lat pracy spotkałem na swojej zawodowej drodze wielu doskonałych lekarzy neonatologów i pediatrów, którzy roz...
24/07/2026

W ciągu 36 lat pracy spotkałem na swojej zawodowej drodze wielu doskonałych lekarzy neonatologów i pediatrów, którzy rozumieli i wspierali fizjoterapię wcześniaków, noworodków na Oddziałach Intensywnej Terapii i Neonatologii. Wspomnę tu takich lekarzy jak Jacek Sokołowski, Zdzisława Maleńczak, Krystyna Madeła, Piotr Popławski, Mikołaj Rzepczyk, Przemek Zawadzki, Magdalena Jerzyk, Monika Bajkacz, Marzena Hrabańska-Mazur. To dzięki nim miałem komfort pracy ,mogłem pracować skutecznie i bezpiecznie. Byli i są też i tacy, którzy negują potrzebę pracy fizjoterapeuty na oddziale. Nad nimi spuszczę zasłonę milczenia. Dzisiaj o zatrudnianiu lub raczej niezatrudnianiu decydują czynniki "finansowe" i zupełne nierozumienie tego co od lat wydaje się być standardem opieki nad najmłodszym pacjentem. To pozorna oszczędność. "C'est la vie"

Dlaczego rehabilitacja wcześniaka zaczyna się już w inkubatorze? 👶

Wiele osób myśli, że fizjoterapia to coś, co przychodzi PO wypisie ze szpitala. Na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka to część leczenia ratującego ROZWÓJ.

Mózg dziecka, które miało urodzić się 2-3 miesiące później, jest w momencie krytycznym. Ma ogromną plastyczność, ale jest też skrajnie wrażliwy na ból, hałas, światło i grawitację.

I właśnie dlatego nie czekamy.

Co daje rehabilitacja już na OIT?

1. Chroni mózg. Pozycjonowanie w "gniazdach", kangurowanie skóra do skóry, dawkowanie bodźców. Dzięki temu dziecko nie traci całej energii na walkę ze stresem, tylko na wzrost.

2. Zapobiega deformacjom. Wcześniak nie ma siły sam zmienić pozycji. Bez odpowiedniego ułożenia dochodzi do spłaszczenia główki, przykurczy i problemów z oddychaniem. Delikatna praca utrzymuje ciało w symetrii.

3. Uczy jeść i oddychać. Odruch ssania pojawia się dopiero ok. 34 tygodnia ciąży. Terapia ustno-twarzowa i oddechowa pomaga szybciej odejść od sondy i respiratora.

4. To rehabilitacja dla rodziców. Fizjoterapeuta uczy jak bezpiecznie podnosić, nosić i przewijać malucha podpiętego do kabli. Jak czytać sygnały: prężenie, ziewanie, czkawka to od wcześniaka komunikat "potrzebuję przerwy".

To nie są intensywne ćwiczenia. To kilka minut delikatnej pracy, zawsze w zgodzie z lekarzem i pielęgniarką, przerywanej gdy dziecko pokaże zmęczenie.

Dzieci objęte opieką rozwojową od pierwszych dni mają lepsze wyniki neurorozwojowe w 1. i 2. roku życia. Te pierwsze dni w inkubatorze programują całe lata.

Jeśli jesteś rodzicem wcześniaka na OIT - zapytaj o fizjoterapeutę, o gniazdka i o możliwość kangurowania. To najprostsze rzeczy, które robią największą różnicę.

24/07/2026
ZBAWICIEL Z KROTOSZYNA. „DOKTOR INKUBATOR”, KTÓRY ZREWOLUCJONIZOWAŁ NEONATOLOGIĘUrodzony w znajdującym się w zaborze pru...
23/07/2026

ZBAWICIEL Z KROTOSZYNA. „DOKTOR INKUBATOR”, KTÓRY ZREWOLUCJONIZOWAŁ NEONATOLOGIĘ
Urodzony w znajdującym się w zaborze pruskim Krotoszynie Michael Cohen z pewnością nie był Polakiem, ale bardziej Żydem z Wielkopolski (jako Polaka określa go zarówno anglojęzyczna wikipedia, jak i Dawn Raffel, autorka głośnej w USA biografii lekarza).
Twierdził, że ukończył studia medyczne we Wrocławiu, Lipsku i Berlinie. Praktykę podjął jednak w Paryżu, pod kierunkiem jednego z ojców neonatologii, profesora Pierre’a Budina. W roku 1896 został wysłany na wystawę przemysłową do Berlina gdzie miał zaprezentować nowy wynalazek – urządzenie pozwalające przeżyć za wcześnie urodzonym niemowlętom. To co dziś powszechnie znamy jako inkubator.
Wtedy to wywoływało sensację. Podtrzymywanie życia noworodków przez lata było traktowane jako absurd. Dzieci które urodziły się przed 8. czy 7. miesiącem życia, nie posiadające wykształconych płuc, były skazywane na śmierć, odkładane na bok w oczekiwaniu na zgon – medycyna nie znała sposobu jak podtrzymać funkcje życiowe.
Tymczasem Cohen na wystawie w Berlinie, tak bardzo chciał zareklamować nowy wynalazek, że uratował swoje pierwsze niemowlę. Po prostu „wypożyczył” wcześniaka biorąc jedno z porzuconych dzieci z miejscowego szpitala i włożył do prototypu inkubatora. Wkrótce medycznego innowatora zaczęto zapraszać na inne wielkie wydarzenia: wystawę z okazji jubileuszu królowej Wiktorii, a w 1900 roku na Wystawę Światową w Paryżu.
Na początku XX wieku Cohen trafił do Nowego Jorku, zmienił nazwisko i stał się tam znany jako Martin Couney „Incubator Doctor” wystawiający wcześniaki w pokazowym pawilonie wesołego miasteczka na nowojorskiej Coney Island. Choć dziś to brzmi niedorzecznie, to pierwsze ocalone w inkubatorach wcześniaki były pokazywane jako cyrkowa atrakcja.
W pierwszych latach XX wieku na Coney Island można było zobaczyć dzikie plemiona, wioskę karłów, rekonstrukcję wojny burskiej, przejechać się górską kolejką, albo spędzić czas w gabinecie krzywych zwierciadeł. Jednym z najpopularniejszych eksponatów było „Infantorium” – pokaz inkubatorów Couney’a. W środku wcześniaki mogły przetrwać, pielęgnowane przez zespół oddanego im personelu medycznego. Aby zobaczyć dzieci, trzeba było zapłacić 25 centów. Barierka ochronna nie pozwalała zwiedzającym zbliżyć się zbytnio do maleńkich postaci zamkniętych w inkubatorach.
Dlaczego wcześniaki, którymi teraz opiekowano się na oddziale neonatologicznym, były wystawiane jako rozrywka?
Był to genialny plan Couney’a na pozyskanie funduszy na ratowanie życia dzieci i utrzymanie obsługi składającej się z pielęgniarek i lekarzy. Choć to dziś brzmi absurdalnie, pokazowy pawilon na wyspie dziwactw był pierwszym na świecie oddziałem neonatologicznym. Oczywiście praktyka Couney’a przez współczesnych mu lekarzy była uznawana za szarlatanerię, a sztuczne podtrzymywanie życia za występowanie przeciwko boskiej decyzji skazującej dzieci na śmierć, skoro nie potrafią przeżyć same. Zarzucano mu tworzenie taniej sensacji, wykorzystywanie dzieci, ale żaden z lekarzy tych czasów nie zajmował się ratowaniem nowo narodzonych. Mało tego, w pierwszej dekadzie XX wieku żaden szpital nie podtrzymywał życia noworodków.
Inkubatory Couney’a były jednak coraz bardziej skuteczne. Każdy miał 1,5 m wysokości, szklane ścianki i stalową konstrukcję. Termostat regulował temperaturę podgrzewając gorącą wodą posłanie dziecka. Specjalna rura pompowała oczyszczone z zarazków, przechodzące przez antyseptyczną wełnę powietrze.
Opieka nad wcześniakami była kosztowna. W 1903 roku opieka nad każdym dzieckiem w ośrodku Couney'a kosztowała około 15 dolarów dziennie (to równowartość obecnych 400 dolarów).
Couney nie pobierał jednak od rodziców ani grosza za opiekę medyczną - płacili gapie przychodzący popatrzeć na malutkie, często ważące 1,5 kg dzieci utrzymywane przy życiu w inkubatorach. Co ciekawe Couney był zarówno świetnym showmanem jak i niezwykle empatycznym lekarzem. Z jednej strony kazał ubierać dzieci w za duże ubranka i przewiązywać kokardką, aby rozczulać widzów z drugiej – surowo nakazywał aby każde dziecko było wyjmowane przez pielęgniarki i przytulane i głaskane, co zaspokajało potrzebę matczynej bliskości.
W 1907 roku urodziła mu się córka. Była… wcześniakiem, ważyła zaledwie 1,6 kg gdyż przyszła na świat na sześć tygodni przed terminem. Również została odratowana, a jako dorosła kobieta zaczęła pracować jako pielęgniarka w tej specyficznej klinice ojca.
Z czasem neonatologiczna rewolucja medyka z Krotoszyna zyskiwała uznanie w amerykańskich szpitalach, choć oddziały zajmujące się w ten sposób wcześniakami zaczęły powstawać najpierw w elitarnych placówkach i dopiero od lat 40. XX wieku.
Przez 50 lat zajmowania się dziećmi Couney uratował ok. 6,5 tys. niemowląt.
Zmarł w roku 1950.

Adres

Wałbrzych, Świebodzice
Świdnica

Telefon

+48604231964

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wałbrzyskie Wcześniaki. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria