02/01/2026
2 stycznia.
Nie planuję więcej zadań.
Planuję zatrzymać energię w sobie.
Bo prawda jest taka
„wampiry energetyczne” bardzo rzadko są kimś na zewnątrz.
Najczęściej… to my sami, kiedy:
– tłumaczymy się, choć nikt nie prosił
– ratujemy, zamiast pozwolić innym dojrzeć
– wchodzimy w cudze historie kosztem własnej
– rozmiękczamy granice, żeby było „miło”, „bezpiecznie”, „jak zawsze”
To nie jest pech.
To są nawyki podświadomości.
Energia ucieka nie dlatego, że ktoś ją nam zabiera,
ale dlatego, że my ją oddajemy, żeby pozostać w znanym układzie:
w rodzinie, w relacji, w roli, która już nam nie służy –
ale jest oswojona.
To właśnie nie stanie na swoim miejscu.
Kręcenie się w kółko.
Robienie wciąż tego samego „jak w koło wrotka”,
bo podświadomość woli znane cierpienie niż nieznaną wolność.
Dlatego na ten rok mam prostą intencję:
🟢 trzymam energię przy sobie
Co to oznacza w praktyce?
– mówię mniej, ale precyzyjnie
– nie reaguję od razu
– nie wchodzę w rozmowy, które coś ze mnie biorą, ale nic nie wnoszą
– nie muszę być zrozumiana
– nie muszę się tłumaczyć ze swojego „nie”
Ciało wie.
Zawsze.
Jeśli coś Cię ściska, trigeruje, denerwuje to znaczy że TO JEST W TOBIE - i to TY MASZ ZROBIĆ Z TYM PORZĄDEK, nie ktoś.
Jeśli coś Cię rozprasza – to nie jest na teraz.
Jeśli po kontakcie czujesz ubytek – oddałaś energię.
I jeszcze jedno – bardzo ważne:
To, co teraz odpada, nie odpada dlatego, że było złe.
Odpada, bo nie jest w stanie iść dalej na tym poziomie prawdy,
na którym już jesteś.
Tu nie chodzi o walkę.
Nie chodzi o odcinanie ludzi.
Chodzi o utrzymanie częstotliwości.
Pozostań w sobie.
Reszta… sama się ułoży
Justyna
Terapeutka pracy z podświadomością
Kiedy zmiana ma sens 💫🩷