07/05/2026
To trochę jak sytuacja, której każdy z nas doświadcza, gdy „trzymamy się cały dzień”, a rozpadamy dopiero w domu. Układ nerwowy często pokazuje trudne emocje dopiero wtedy, gdy uzna, że jest względnie bezpiecznie.
W terapii taki moment bywa bardzo znaczący, bo pokazuje:
* że pacjent zaczyna ufać relacji,
* że nie musi utrzymywać maski cały czas,
* że pojawia się dostęp do głębszych emocji.
A teraz trochę o przeniesieniu i przeciwprzeniesieniu;)
W kontekście przeniesienia może się też pojawiać np.:
* doświadczenie terapeuty jako „bezpiecznej osoby”, przy której można się rozpaść bez odrzucenia,
* albo testowanie: „czy nadal będziesz mnie akceptować, kiedy pokażę tę trudniejszą część?”
A po stronie terapeuty może pojawić się przeciwprzeniesienie, np.:
* potrzeba ukojenia pacjenta,
* wzruszenie,
* chęć ochrony,
* napięcie związane z jego cierpieniem