Pół mózgiem, pół serio

Pół mózgiem, pół serio Autorka książki pt. "Pół mózgiem, pół serio", "Zwierzograjki-bajki z morałem" i "Rozmowy poudarowe". Udarek działający na rzecz chorych oraz OzN. Psycholog.

Człowiek. Kobieta. Samodzielna matka trójdzietna. Bohaterka. Pańcia dwóch psów i dwóch kotów. Niepoprawna optymistka. Pismak samozwańczy. Fotograf nieweselny. Udarek testujący życie mając w posiadaniu połowę mózgu.

Ucz się, ucz...Nauka to zdrowia klucz 🔑🗝️
23/08/2026

Ucz się, ucz...
Nauka to zdrowia klucz 🔑🗝️

23/08/2026

Rozgrzewka przed turniejem dla par beginnersów, w którym w parze ze swoim pierworodnym otarliśmy się o podium zdobywając 64 punkty :)))

22/08/2026

No i poczłapałam ja wczoraj na wizytę kontrolną do swojego lekarza rodzinnego.
A przyznam Wam, że w żadnym gabinecie lekarskim nie ma takiej dawki śmiechu jak u doktora Szymona.
No i my se tu gadu gadu, śmiechu chichu, a że piąta rocznica udaru, to trochę o ten temat zahaczyć wypadało.
I stanęło na tym, że powiedziałam, że może i po tym udarze jest kilka minusów, ale plusów jest jednak więcej.

Popatrzył na mnie trochę jak na wariatkę (o co nie mam do niego pretensji). Ale powiedział, że będzie pacjentom po udarze rozdawał mój numer telefonu, coby ich trochę pokrzepić :)

I tu pytanie do Was: czy jest coś, co zyskaliście po chorobie? Czy w Waszym życiu zadziały się dobre rzeczy, które pewnie nigdy by się nie wydarzyły, gdyby nie to choróbsko?

Ciekawa jestem Waszych doświadczeń.

No to siup w mądry dziób :)
22/08/2026

No to siup w mądry dziób :)

5.Dokładnie tyle lat minęło od mojego pierwszego udaru mózgu.Dokładnie 5 lat temu, 21 sierpnia 2021 roku, o godzinie 10:...
21/08/2026

5.

Dokładnie tyle lat minęło od mojego pierwszego udaru mózgu.

Dokładnie 5 lat temu, 21 sierpnia 2021 roku, o godzinie 10:45 (czyli tej, w której w tej chwili piszę ten post) leżałam już na OIOMie.

Nie świętuję, bo nie ma czego. Ale oddaję się chwili refleksji, jak co roku.

❓❓Czy coś utraciłam? Niestety tak. Chociażby:
- figurę (!)- mój #1 na liście skarg i zażaleń ;);
- pamięć;
- równowagę (przez co spadam z każdych schodów, niezależnie od tego czy poruszam się w górę czy w dół);
- orietację przestrzenną (obumarły mi mózgowe obszary odpowiadające za funkcje konstrukcyjno- przestrzenne), wobec czego bez GPS lub moich dzieci- przewodników nigdzie się nie ruszam;
-koncentrację i lotność/ świeżość umysłu ( czyli mam nieustającą mgłę mózgową);
- siłę i kondycję (cierpię na bardzo uciążliwe pzrewlekłe i chroniczne zmęczenie poudarowe);
- możliwość pisania na klawiaturze lewą ręką.

❓❓Ale, ale.. Czy coś zyskałam? Oczywiście, że tak! I tu lista jest znacznie bardziej atrakcyjna:
- wzmocniłam swoją odwagę, waleczność i pewność siebie;
- zmieniłam pracę. Co więcej! Otworzyłam własną firmę;
- poznałam wielu niesamowitych ludzi;
- nawiązałam nowe przyjaźnie;
- wbrew danym sobie obietnicom, że więcej uczyć się nie będę- zrobiłam kolejne studia podyplomowe ( więc obecnie jestem mgr² oraz podyplomówka², a mój apetyt na naukę miast gasnąć rośnie);
- dostałam się do szkoły psychoterapii, z którtej ostatecznie zrezygnowałam, ponieważ nauczyłam się lepiej szacować swoje zasoby;
- napisałam i wydałam trzy książki;
- udzieliłam niezliczonej (to prawda- nie jestem w stanie spamiętać i zliczyć) jak dla mnie ilości wywiadów- w telewizji, prasie, radiu, Internecie;
- w wieku 47 lat opanowałam podstawy sztuki narciarstwa zjazdowego pod okiem instruktora;
- również w wieku 47 lat zrobiłam uprawnienia gry w golfa i w rankingu klubowym turniejów beginnersów awansowałam z miejsca drugiego (od końca) do trzynastego (od początku);
- odważyłam się już kilkukrotnie wsiąść do samolotu mając świadomość tego, że moja krew lubi krzepnąć, ciśnienie w samolocie i moje własne skacze jak chce, a w mózgu wciąż mam utknięte skrzepy;
- wciąż jeżdżę na koncerty;
- i najważniejsze: wciąż jestem tu ze swoimi bliskimi i wciąż mogę dzieciom pokazywać i udostępniać świat (!)

😃😃😃

Przyznać się bez bicia: Kto nie ma umiaru? Komu założyć kontrolę rodzicielską? ;)
20/08/2026

Przyznać się bez bicia: Kto nie ma umiaru? Komu założyć kontrolę rodzicielską? ;)

19/08/2026

Jeszcze nie było mnie w Gazecie Wyborczej.

No to będę :)

Oddychaj spokojnie :)
19/08/2026

Oddychaj spokojnie :)

Jaki macie sen? Ciągły? Przerywany? Jak mysz pod miotłą? A może dobry, głęboki? Pamiętacie swoje sny?
18/08/2026

Jaki macie sen? Ciągły? Przerywany? Jak mysz pod miotłą? A może dobry, głęboki? Pamiętacie swoje sny?

17/08/2026

Co Was napędza do działania, daje energię, motywacyjnego kopa?

Mnie stawiane sobie cele.

Jakiś czas temu napisałam Wam, że postawiłam sobie nowy cel. Dodałam, że nawet jeśli go nie osiągnę to i tak napiszę co nim było.

Słowa dotrzymuję: celu tego nie osiągnęłam. Cel ten był dla mnie tak naprawdę ważny jakiś czas temu. Perypetie zdrowotne zafundowały niezłą rewolucję w moich celach i priorytetach.

Czy to źle? Czy jest czego żałować?
Wręcz przeciwnie! Człowiek z biegiem lat się zmienia, nabiera nowych doświadczeń i przekonań. A skoro ten proces jest z natury dynamiczny, to jak najbardziej naturalne jest także to, że odpuszczamy sobie jedne rzeczy, by skoncentrować się na innych.

Moim poprzednim celu było przebiegnięcie maratonu.
No właśnie:BYŁO.
Już nie jest.
Wierzę, że te 42 kilometry z hakiem są do zdobycia. Zrobiłabym to, gdybym naprawdę chciała. Ale... już nie chcę. Już mi nie zależy.

Od jakiegoś czasu inny cel chodzi mi po głowie i już czynię przygotowania ku jego osiągnięciu. Czy mi się uda? Nie wiem. Ale to nie znaczy, że nie warto próbować.

Jakie Wy macie cele, celiszcza i celki?
Piszcie w komentarzach:)

Adres

Białystok
15-000

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pół mózgiem, pół serio umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Pół mózgiem, pół serio:

Skróty

Udostępnij