29/07/2026
CIEKAWSKI FIZJO #69... ..To cykl o tym, co niezwykłe, ciekawe, zadziwiające i dziwne w zakresie medycyny, anatomii i zdrowia.
BÓLE PLECÓW PREZYDENTA KENNEDIEGO.
Bóle pleców JFK były tak dokuczliwe, że otrzymywał m.in. zastrzyki z amfetaminy i metaamfetaminy, a stan jego zdrowia był tak poważny, że upublicznienie go pogrzebałoby karierę polityczną.
Ale od początku.
Był bardzo chorowitym dzieckiem, na pewnym etapie bliskim śmierci, a długotrwale przyjmowane sterydy mogły przyczynić się do degeneracji kręgosłupa.
W wieku 23 lat zdiagnozowano u niego artretyzm, a stan zdrowia pogarszał się wraz z aktywnością sportową, którą przyszły prezydent aktywnie podejmował w młodzieńczych latach. Kontuzje sportowe oraz uraz kręgosłupa, jakiego doświadczył JFK podczas służby wojskowej doprowadziły do zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa.
W latach 1944 - 1954 Kennedy przeszedł 4 operacje kręgosłupa, z których każda była nieudana, a ostatnia niemal zakończyła się śmiercią z powodu zapalenia dróg moczowych, złego gojenia się ran, ropienia i zapalenia kości i szpiku. Przybyły na miejsce ksiądz udzielił mu ostatniego namaszczenia.
Podczas ostatniej operacji w dolnej części kręgosłupa umieszczono metalowe płytki, które usztywniły całkowicie plecy mężczyzny, przez co nie mógł zawiązać sznurowadeł ani obrócić się w łóżku. Nie mógł nawet schylić się do przodu ani wygiąć do tyłu.
JFK przyjmował ogromne ilości leków: sterydowych na chorobę Addisona, przeciwbólowych na ból pleców, przeciwkurczowych na owrzodzenia, antybiotyków na zapalenie pęcherza, antyhistaminowych na alergie oraz przeciwpsychotycznych na drastyczne zmiany nastrojów. Kennedy korzystał także z usług Maxa Jacobsona, którego nazywano "Dr Feelgood", ponieważ podawał celebrytom, politykom i bogaczom mieszanki środków, które zapewniały im poczucie odlotu na długo. Koktajle, które przygotowywał, zawierały witaminy, sterydy, łożysko zwierzęce, szpik kostny oraz potężną porcję amfetaminy i metaamfetaminy.
Ból pleców prezydenta Kennediego był tak potężny i dojmujący, że nie byłby w stanie funkcjonować bez wsparcia lekowego.
Jak się okazuje, to właśnie kombinacja leków mogła być przyczyną słynnego niepohamowanego popędu seksualnego prezydenta.
Co ciekawe, stan zdrowia Kennediego był tak skrzętnie ukrywany, że szyfrowano jego dokumentację medyczną - z tego powodu stronnicy Nixona (kontrkandydata w wyborach) nie znaleźli żadnych informacji podczas przeszukania gabinetu endokrynologa przyszłego prezydenta.
Na zewnątrz młody bóg, kochany przez miliony, a w środku wrak, któremu trwałą ulgę w cierpieniu przyniosła dopiero tragiczna śmierć.
Grzegorz Wyjaśniał
Fizjoterapeuta