27/02/2023
Może słyszeliście o Jeanne Louise Calment, która miała najdłuższą potwierdzoną długość życia - przeżyła 122 lata i 164 dni. Najwyraźniej los zdecydowanie aprobował sposób, w jaki przeżyła swoje życie. Urodziła się w Arles we Francji 21 lutego 1875 roku. Wieża Eiffla została zbudowana, gdy miała 14 lat. W tym czasie poznała Vincenta van Gogha. „Był brudny, źle ubrany i nieprzyjemny” - wspominała w wywiadzie udzielonym w 1988 roku.
W wieku 85 lat zaczęła uprawiać szermierkę, a gdy skończyła 100 lat, nadal jeździła na rowerze. W wieku 114 lat zagrała w filmie o swoim życiu, w wieku 115 lat przeszła operację biodra, a w wieku 117 lat rzuciła palenie, które zaczęła w wieku 21 lat w 1896 r. Nie rzuciła ze względów zdrowotnych; jej powodem było to, że nie lubiła prosić kogoś o pomoc w zapaleniu papierosa, kiedy była już prawie ślepa.
W 1965 roku Jeanne miała 90 lat i nie miała spadkobierców. Podpisała umowę sprzedaży swojego mieszkania 47-letniemu prawnikowi André-François Raffray. Zgodził się płacić jej miesięczną sumę 2500 franków pod warunkiem, że odziedziczy jej mieszkanie po jej śmierci. Jednak Raffray nie tylko ostatecznie płacił Jeanne przez 30 lat, ale potem zmarł przed nią w wieku 77 lat. Wdowa po nim była prawnie zobowiązana do dalszego płacenia Madam Calment do końca jej dni.
Jeanne zachowała bystre zdolności umysłowe. Kiedy zapytano ją w dniu swoich 120 urodzin, jakiej przyszłości się spodziewa, jej odpowiedź brzmiała: bardzo krótkiej.
Oto co Jeanne Louise Calment powtarzała na co dzień:
- Zakochałem się w winie.
- Wszystkie dzieci są piękne.
- Myślę, że umrę ze śmiechu.
- Nasz Dobry Pan zapomniał chyba o mnie.
- Mam tylko jedną zmarszczkę i właśnie na niej siedzę.
- Nigdy nie używam tuszu do rzęs bo często śmieję się tak, że aż płaczę.
- Jeśli nie możesz czegoś zmienić, nie przejmuj się tym.
- Zawsze należy się uśmiechać.Tym tłumaczę sobie fakt, że tak długo żyje.
- Źle widzę, źle słyszę i źle się czuję, ale wszystko jest w porządku.
- Mam ogromną chęć na życie i duży apetyt, szczególnie na słodycze.
- Mam żelazne nogi, ale prawdę mówiąc, zaczynają rdzewieć i trochę się wyginać.
- Cieszyłam się, kiedy mogłam. Postępowałam jasno, moralnie i bez żalu. Miałam dużo szczęścia.
- Bycie młodym to stan umysłu, nie zależy od ciała. Właściwie wciąż jestem młodą dziewczyną, po prostu nie wyglądałam tak dobrze przez ostatnie 70 lat.
Tekst znaleziony w sieci przetłumaczony przeze mnie 🌞
Fot Lisa Lichtenfels 💟
-----------------------------------------------------------------------------------