03/08/2026
✨ Historia porodowa ✨
🤰 Pani Patrycja trafiła do nas na indukcję porodu. Założony został tak zwany „balonik” 🎈 do szyjki macicy (w celu jej przygotowania) i w planie było wywoływanie porodu Oksytocyną następnego dnia na sali porodowej.
😰 Nasza pacjentka była trochę podłamana. Pojawiały się obawy, że poród zakończy się cięciem cesarskim oraz o dobrostan maluszka. Pojawiło się poczucie zrezygnowania, Pani Patrycja zastanawiała się, czy jej organizm w ogóle zareaguje na wywoływanie porodu.
Ku naszemu zaskoczeniu, wieczorem zaczęły pojawiać się skurcze co około 10 min a przed godziną 1:00 odeszły wody płodowe 💦 i nasza pacjentka już bez „balonika” przeniosła się na porodówkę. Mały Stasiu okazał się podatny na zachęty do wyjścia z brzuszka 👶
📄 Omówiliśmy plan porodu - Pani Patrycji zależało na w miarę możliwości naturalnym przebiegu porodu, możliwości korzystania z niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu porodowego oraz podpowiedziach dotyczących przyjmowania najkorzystniejszych pozycji na danym etapie porodu.
🤰 Poród postępował miarowo, w spokojnej atmosferze. Przygaszone światła, spokój, cisza, środek nocy. Okoliczności sprzyjające wydzieleniu się hormonów porodowych.
Rodząca korzystała z różnych pozycji - siedzącej na piłce, stojącej, leżącej na boku, klęczącej na materacu. Co ciekawe, pozycja kolankowo-łokciowa chętnie przyjmowana przez naszą pacjentkę w trakcie ciąży, podczas porodu okazała się niewygodna.
Dokuczliwy okazał się ból kości krzyżowej, który staraliśmy się złagodzić za pomocą TENSa i masażu.
Kiedy odczucia porodowe stały się intensywne, a rozwarcie wynosiło 6 cm, pomyśleliśmy, że dobrym pomysłem może być ciepły prysznic. 🚿 Ciepła woda pomogła się rozluźnić, złagodziła ból, dała wytchnienie.
😮💨 Po powrocie na salę porodową zrobiło się na prawdę intensywnie. Pojawiło się zwątpienie i słowa „nie dam rady”, które padają chyba podczas każdego porodu. Najczęściej wtedy wiadomo, że narodziny są już blisko.
👨💼 Wtedy naszej rodzącej potrzebne było ciągłe, nieprzerwane wsparcie partnera oraz położnej - podtrzymywanie, propozycje zmian pozycji, uciski miednicy, podawane wody i podnoszenie na duchu. Przypominanie, że koniec porodu jest już blisko.
Końcówka porodu wymagała wielu zmian pozycji, by poszukać tej, w której poród będzie postępował najlepiej.
👶 Tuż po 7 rano, po wymagającej ale pełnej dobrej energii nocy, przyszedł na świat malutki Staś.
🥰 Pani Patrycja podczas pobytu czuła się zaopiekowana przez nasz cały personel a opieka okołoporodowa przebiegła zgodnie z jej oczekiwaniami.
Na pytanie, co najbardziej jej pomagało podczas porodu, wskazuje na ciągłe wsparcie, pozycje wertykalne oraz ciepły prysznic. Pomocny był też gwizdek porodowy, z którym nasza pacjentka pracowała podczas ciąży i który wykorzystaliśmy w 2 okresie porodu.
Jako najtrudniejsze Pani Patrycja odebrała uczucie cofania się główki dziecka na końcówce porodu pomiędzy skurczami (jest to naturalny etap, który nie trwa długo).
Bardzo dziękujemy Pani Patrycji i Panu Mateuszowi za możliwość opisania ich historii. Gratulujemy narodzin ślicznego Stasia i życzymy wszystkiego najlepszego dla powiększonej rodzinki! 💐 🌸