27/07/2026
Co oznacza, że "WIDZĘ CIEBIE I TWOJĄ DUSZĘ"?
Wyobraź sobie rosyjską matrioszkę - taką drewnianą laleczkę, która mieści w sobie coraz to mniejsze laleczki.
Tak, z grubsza, skonstruowany jest człowiek.
Wiele warstw, wiele skorup, wymiarów, postaci, twarzy, masek, automatyzmów, posttraumatycznych mechanizmów obronnych, "zaburzeń", czasem chorób.
W zależności od tego na jakim poziomie głębi samemu się funkcjonuje - taki poziom głębi jest możliwy do zobaczenia w drugim człowieku.
Jeśli samemu ma się dostęp do swojej warstwy 3, to w drugim człowieku jesteś w stanie widzieć jego warstwę 3. Ale już nie kolejne, głębsze.
Przez to osoby o największej głębi, doświadczają trudności z byciem widzianym, bo żeby zostały zobaczone, muszą spotkać kogoś o co najmniej takiej samej głębi. Dlatego towarzyszy im ogromne poczucie osamotnienia.
Bywa, że kiedy nie spotykamy nikogo, kto odzwierciedli naszą głębie - zaczynamy sami siebie spłycać, funkcjonować na niższych dostępnych poziomach.
Czasem trwa to tak długo, albo funkcjonowanie z głębi jest tak represjonowane, że zapominamy o tym, kim jesteśmy, jakie są nasze zdolności, moc i cudowność.
Zapominamy swoją istotę, odcinamy się od własnej duszy, ograniczamy się do warstw powierzchownych i to w nie najwięcej inwestujemy. Żyjemy tak, jakby głębia nie istniała.
Bardzo często człowiek tęskni za głębią.
Czasem świadomie, a czasem tylko czuje nieustające cierpienie, które każe mu dążyć, szukać albo uciekać na różne sposoby.
Wiesz ile matrioszek mieści się w tej metaforze, w jednej lalce?
Nieskończona ilość.
I nie chodzi o to, że warstwy mnożą się bez końca.
Chodzi o to, że głębia jest nieskończona.
A dostęp do nieskończoności - to dostęp do duszy.
Do absolutu we mnie i w Tobie.
Kiedy jestem tu i teraz, w nieskończoności, w pełnej obecności, w prawdzie, w oddechu, w byciu i widzeniu jednocześnie - wtedy jestem w stanie widzieć Twoją najgłębszą warstwę. Nieskończoność w Tobie. Duszę. Prawdę. Istotę.
Czasem mogę tylko ją widzieć i być.
Czasem da się z nią nawiązać kontakt.
Bywa, że samo zobaczenie budzi w Tobie tę istotę, która dawno została przez wszystkich zapomniana.
Czasem jesteś tego świadomym świadkiem.
Czasem przejmujesz stery i zaczynasz żyć z głębszych warstw.
A czasem przeżywasz moment "wreszcie!" i czujesz ulgę z bycia rozpoznanym.
To jest moja praca.
Tak pracuję.
Z Twoją najgłębszą istotą.
I choć mam ponad 10 lat doświadczenia w pracy psychoterapeutycznej, wiele ukończonych szkoleń i z powodzeniem stosuję techniki, które uzdrawiają wierzchnie warstwy - to prawdziwa moc transformacji, która nie jest efektem ciężkiej pracy i siłowania się ze swoimi ludzkimi słabościami - bierze się z faktu, że Prawda w Tobie jest widziana.
Twoja istota - rozpoznana.
Całość Ciebie, wszystkie matrioszki, warstwy, maski, przeżycia, choroby i doświadczenia - przyjęte i mile widziane.
Jestem Ciebie ciekawa.
Nie mogłabym widzieć Twojej duszy, gdybym nie istniała ze swojej.
Ale gdybym nie była w pełni człowiekiem - z krwi i kości, ze wszystkim, co ludzkie - nie mogłabym przyjąć Ciebie jako człowieka.
Wciąż coś by mi się nie zgadzało.
Widziałabym w Tobie projekt do naprawy.
Nie kompletne istnienie - do rozpoznania.
Widzę Cię.
Pragnę Ciebie całego.
Tęsknię za Twoją ucieleśnioną obecnością.
Chodź.
Już jest bezpiecznie.
TEN POST NIE POWSTAŁ PRZY UŻYCIU SZTUCZNEJ INTELIGENCJI.
Z miłością 💜
Dominika
https://dominikaradwanska.pl/
PS. Wesprzyj mój projekt badawczy i zrób sobie bezpłatnie Test Świadomości na https://testswiadomosci.pl/