29/07/2026
Zwykle kojarzymy uważność z obserwowaniem czy byciem “tu i teraz”. Rzadziej z tym, że samo zauważenie emocji to dopiero połowa drogi. Kolejny krok to znalezienie dla niej słowa.
Ludzie, którzy potrafią precyzyjnie opisać, co czują, radzą sobie z regulacją emocji zauważalnie lepiej niż ci, którzy zatrzymują się na “jest ok” albo “coś jest nie tak”. To nie kwestia wrażliwości czy inteligencji emocjonalnej w potocznym sensie. To kwestia praktyki, którą można rozwijać.
Ta karuzela to zaproszenie do przećwiczenia tego wymiaru na własnym przykładzie, bez presji, że musi się to udać za pierwszym razem.