23/08/2026
Dokładnie tak. Często wracam do tej przypowieści. Oba wilki są nam potrzebne.
Znacie historię o dwóch wilkach?
W człowieku walczą dwa wilki.
Jeden jest pełen złości, żalu, zazdrości, lęku, poczucia krzywdy i nienawiści.
Drugi to dobro, spokój, miłość, nadzieja, empatia i współczucie.
– Który wygra? – pyta wnuk dziadka.
– Ten, którego karmisz.
Ostatnio trafiłam na inną, rozbudowaną wersję tej historii. Dziadek odpowiada w niej, że trzeba nakarmić oba wilki.Jeśli będziesz karmić tylko tego dobrego, a drugiego spróbujesz zagłodzić, zamknąć gdzieś głęboko i udawać, że go nie ma, on nie zniknie.
Będzie głodny i będzie czekał…
On też jest częścią Ciebie. Jest w nim złość, ale jest też siła. Nieustępliwość, instynkt obrony. Umiejętność powiedzenia: dość.
Ale jak właściwie karmi się złego wilka?!
Raczej nie chodzi o to, żeby codziennie dostarczać mu świeżej porcji nienawiści.
Może wystarczy pozwolić sobie powiedzieć: Tak. Jestem wściekła.
Nie „nie powinnam”, „muszę już odpuścić”, „dla własnego dobra powinnam wybaczyć”.
Jestem wściekła, bo wydarzyło się coś, co przekroczyło moje granice.
Zamiast dokładać mu nienawiści, można dać mu to, czego naprawdę potrzebuje.
Prawo do nazwania krzywdy krzywdą, żeby nie zgadzać się na coś tylko dlatego, że tak będzie wygodniej dla innych.
Myślę sobie ,że można go też przekarmiać wielogodzinnym wyobrażaniem sobie, co robi osoba, na którą jesteśmy źli, szukaniem kolejnych powodów do wściekłości. Wtedy wilk nie zostaje wysłuchany tylko dostaje kolejne porcje "paliwa"
A drugi wilk? To wszystko to ,co pomaga nam ukoić emocje. Kiedyś miałam z tym duży problem. W komentarzu wypisze Wam moje sposoby i ciekawa jestem Waszych☺️Może to będzie dla kogoś ściągawka.
Wydawało mi się, że zdrowienie polega na zagłodzeniu tego pierwszego wilka. Jestem zmęczona złością i żalem ,ale… Może złość nie zawsze jest naszym wrogiem. Czasami przychodzi powiedzieć: tego więcej mi nie róbcie. Jak informacja ,która odnotuje ,ale nie muszę za nią podążać.
Jednego wilka karmisz granicami, ma cię bronić.
Drugiego tym, dlaczego warto te granice stawiać i po co właściwie chcesz siebie bronić.
Oba wilki są nam potrzebne, tylko żaden nie powinien prowadzić nas sam.