18/07/2026
Mam ADHD. I przez wiele lat myślałem, że największym problemem jest brak dyscypliny.
Skoro czegoś nie zrobiłem, to znaczy, że za mało się staram.
Dzisiaj wiem, że to nie zawsze takie proste.
Zauważyłem, że są rzeczy, które dają mi ogromną energię: ruch, podróże, natura, odkrywanie nowych miejsc i tworzenie.
To właśnie wtedy mam najwięcej pomysłów i czuję, że jestem najbardziej sobą.
Ale jest też druga strona.
Są zadania, które potrafią mnie zatrzymać. Szczególnie te, które wydają się duże albo trudne do rozpoczęcia. Wtedy łatwo wpaść w odkładanie i myślenie: „jeszcze chwilę, później się za to zabiorę”.
Zrozumiałem, że nie chodzi o ciągłą walkę ze sobą.
Chodzi o poznanie tego, jak działam i wykorzystanie swoich mocnych stron.
Bo każdy z nas ma swoje rzeczy, które go napędzają i swoje rzeczy, które go blokują.
Pytanie brzmi: czy potrafimy je zauważyć?
A co Was najbardziej napędza w życiu?🙂