26/07/2026
Na moich konsultacjach na palcach jednej ręki mogłabym policzyć, że słyszałam takie rzeczy. Zauważyłam, że spotkania ze specjalistą wybierają rodzice bardzo podobni – pozytywni, szukający rozwiązań, a przede wszystkim świadomi.
Ale w codziennym życiu często słyszę :
1. „Najważniejsze, żeby nosidło było ładne.”
Nie mówię, że wygląd nosidła nie może być ważny. Oczywiście, że może – sama jestem kobietą i lubię ładne rzeczy, szczególnie jeśli chodzi o coś, co też „nosi” moje dziecko. Ale to powinna być sprawa drugorzędna. Bezdyskusyjnie. Najważniejsze jest dobro dziecka i wsparcie jego prawidłowego rozwoju poprzez odpowiednio dobrane nosidło, szczególnie na początku gdy Maluchowi wykształca się ciałko.
2. „Próbowaliśmy chusty i dziecko nie lubi.”
Jeśli zamotaliście bobasa z tutorialem – super, to pierwszy krok, który naprawdę dużo ułatwia na pierwszej konsultacji. Ale jeśli nie uda się Wam zrobić tego odpowiednio dobrze i pojawiają się błędy, przez które dziecko nie ma wspierającej pozycji, chusta nie podtrzymuje prawidłowo ciałka, a maluch się pręży, wygina i płacze. Wtedy łatwo uznać, że „dziecko nie lubi noszenia”, choć często potrzeba po prostu lepszego dociągnięcia, kilku wskazówek albo… lepszego dnia.
Także po pierwszym razie nie ma co się zrażać to mogła być po prostu któraś z przyczyn.
3. „Czy da się przyzwyczaić dziecko do noszenia?”
Tutaj nie będę się rozwodzić – o tym napisałam już osobny, długi post, więc wkleję Wam link co odpowiadać jak ktoś powie nam takie zdaniem.
https://www.instagram.com/reel/DWhU5ZFDv4d/?igsh=MWI2ZWRjdXF6Z2Q3ZQ==
Powiem tylko w tajemnicy, że kiedy słyszę to pytanie, mam lekkie palpitacje serca. 😅❤️
Dojeżdżam do Was na konsultacje noszenia w chuście i nosidle 🫶