Monika Reszko

Strona internetowa Kontakt: praktyka

Monika Reszko Nie gaszę pożarów. Pytam, kto nosi zapałki. Firma to skutek. Pracuję z przyczyną – z szefem.

Od chaosu do sensu. | Psycholog | 📚 „MINDSET Szefa” i „Mindf*ck Szefa” | Twórca S.E.N.S. | Akademia Mindset Szefa | Mentoring Właściciele firm znajdą u mnie rozwiązania i narzędzia, które pozwalają okiełznać chaos w firmie. Moimi klientami są właściciele firm i menedżerowie z różnych branż, którzy mają odwagę podjąć się pracy również nad sobą samym. Pomogę Tobie określić cele, zdefiniować obszary zmiany, rozwinąć niezbędne kompetencje, tak by Twój biznes się rozwijał, a praca i życie prywatne stanowiły jedną spójną całość, która da Tobie spokój, radość i spełnienie.

🔴 Co konkretnie chcesz zrobić dziś dla siebie?Jeśli nie wiesz, jest spora szansa, że zanim się zorientujesz, zaczniesz r...
23/09/2026

🔴 Co konkretnie chcesz zrobić dziś dla siebie?

Jeśli nie wiesz, jest spora szansa, że zanim się zorientujesz, zaczniesz realizować cudze priorytety.

Ktoś poprosi. Ktoś naciśnie. Ktoś zrobi ślepia cocker spaniela.

I choć pierwsza myśl brzmi: "Nie chcę", po chwili słyszysz własne:

„Jasne”.

„Nie ma problemu”.

„Ja to zrobię”.

A "ból" pojawia się później - jesteś wkurzon*:

- kiedy znowu siedzisz po godzinach.

- kiedy zastanawiasz się, dlaczego wszyscy czegoś od Ciebie chcą.

- kiedy masz pretensję do drugiej osoby, choć przecież… sam/a powiedział*ś „tak”.

W pierwszej edycji badania Koszty Relacji niemal 80% badanych przyznało, że zdarzało im się podejmować decyzje wbrew sobie. W dodatku najczęściej oznaczało to rezygnację z własnych planów i celów.

To co, zrobić trening z mówienia "nie"?

Nie zadziała.

Zamiast ćwiczyć mówienie „nie”, proponuję coś prostszego:

Nie odpowiadaj od razu. Powiedz:

„Sprawdzę i dam znać”.

„Muszę się zastanowić”.

„Wrócę jutro z odpowiedzią”.

Tyle.

Chodzi o to, żeby pomiędzy czyjąś prośbą a Twoim automatycznym „tak”, zrobić miejsce na jedno pytanie: Czy ja naprawdę chcę się na to zgodzić?

Właśnie temu, jak relacje wpływają na nasze decyzje, granice i działanie wbrew sobie, poświęcam II edycję badania "Koszty Relacji".

Jeśli jeszcze nie wypełnił*ś ankiety - zapraszam: https://kosztyrelacji2026.webankieta.pl/

Ja daję pytania i "Przewodnik po granicach w relacjach". Ty dzielisz się doświadczeniem i przy okazji robisz swój audyt relacji.

Fair enough ❓

Dobrego dnia 🙌

🎧❓ Czy emocje da się przełożyć na liczby❓  W tym odcinku podcastu "Mindset szefa" analizuję historię, w której 15 minut ...
17/09/2026

🎧❓ Czy emocje da się przełożyć na liczby❓ W tym odcinku podcastu "Mindset szefa" analizuję historię, w której 15 minut milczenia kosztowało pół miliona złotych.

Koszt psychologiczny prędzej czy później pojawia się w Excelu.

Prosty przykład:

- firma zatrudnia 100 osób,

- średni koszt godziny pracy to 100 zł.

Jeśli przez nadmierną kontrolę, dodatkowe uzgodnienia i czekanie na decyzje każdy traci zaledwie 15 minut dziennie: 100 osób × 0,25 h × 100 zł × 220 dni = 550 000 zł rocznie.

Pół miliona. Za 15 minut dziennie.

A to dopiero początek.

To nie jest tylko opowieść o finansach, ale o tym, jak nasza niezdolność do stawiania granic wpływa na wynik finansowy i zdrowie psychiczne.

W tym odcinku opowiadam też o pierwszych wynikach II edycji badania „Koszty relacji” i o tym, dlaczego tak wielu z nas wie, że traci, ale nie potrafi powiedzieć ile.

Bo wolność i niezależność nie zaczynają się od liczby zer na koncie. Zaczynają się tam, gdzie odzyskujesz własny głos.

Dobrego odsłuchu: https://youtu.be/iWZ9kJJUcMI

„Beze mnie ta firma sobie nie radzi." A co, jeśli sam ją tego nauczyłeś?Im mocniej lider kontroluje, tym mniej ludzie de...
15/09/2026

„Beze mnie ta firma sobie nie radzi." A co, jeśli sam ją tego nauczyłeś?
Im mocniej lider kontroluje, tym mniej ludzie decydują. Aż w końcu wszystko wraca na górę, a szef ma dowód, że „bez niego nic nie działa".
Tyle że to on zbudował system, który mu to udowodnił.

➡️ Przesuń i zobacz cały mechanizm. A jeśli to o Tobie - napisz do mnie.

11/09/2026

Krzyk, poniżanie, ignorowanie, przekraczanie granic, zarządzanie strachem. Czasem wszyscy w firmie wiedzą, co się dzieje. Ludzie odchodzą, wyniki spadają, napięcie rośnie a szef nadal jest szefem.

Dlaczego?

O tym porozmawiam z Wiktorem Doktór z Pro Progressio.

Spojrzymy na problem z dwóch stron: psychologii człowieka i realiów biznesu.

Odpowiemy na trzy pytania:

1. Czy toksyczny szef wie, że jest toksyczny i dlaczego tak często nie widzi problemu w sobie?

2. Co sprawia, że organizacje przez miesiące, a czasem lata tolerują zachowania liderów, których nie zaakceptowałyby u innych pracowników?

3. Co musi się wydarzyć, żeby toksyczny lider przestał czuć się bezkarny i kto właściwie powinien postawić mu granicę?

Będzie o władzy, odpowiedzialności, kulturze organizacyjnej i cenie, którą za brak reakcji ostatecznie płaci firma.

� New to streaming or looking to level up? Check out StreamYard and get $10 discount! �

Nie zawsze wybieramy to, co jest dla nas dobre. Idziemy tam, gdzie słowa, sposób traktowania, to jak się czujemy są taki...
10/09/2026

Nie zawsze wybieramy to, co jest dla nas dobre. Idziemy tam, gdzie słowa, sposób traktowania, to jak się czujemy są takie, które znamy.

W sumie to logiczne, bo jak nie znasz alternatywnego scenariusza, to jak szukać czegoś innego?

To powoduje, że wchodzimy a potem trwamy w relacjach, układach, które są dysfunkcyjne, szkodliwe, wręcz patologiczne?

Dziś opowiadam historię pewnej klientki - za jej zgodą oczywiście.

Posłuchaj, bo może uchroni przed tym, żeby nie czekać na katastrofę, zanim zadbasz o siebie.

https://youtu.be/M2E-D1KmEas?si=Oa4W2862scI61B1N

Jeśli czytasz moje posty, słuchasz podcastu albo po prostu znamy się online lub offline, to mam do Ciebie prośbę.Dzielę ...
07/09/2026

Jeśli czytasz moje posty, słuchasz podcastu albo po prostu znamy się online lub offline, to mam do Ciebie prośbę.

Dzielę się tutaj tym, co widzę w pracy z ludźmi, czego sama doświadczam, co mnie zatrzymuje, intryguje albo nie daje spokoju.
Próbuję to rozumieć, nazywać, często podważam coś, co wydawałoby się oczywiste.
I mam nadzieję, że bierzesz z tych treści coś do swojej pracy, firmy, relacji albo po prostu życia.

Ale ta wymiana działa też w drugą stronę - każda historia, komentarz i odpowiedź uruchamia we mnie kolejne pytania. Potem powstają z nich posty, podcasty, materiały, a czasem całe badania.

Tak było z każdym odcinkiem podcastu "Mindset szefa". I tak jest z drugą edycją badania „Koszty relacji”.

Dlatego jeśli interesują Cię tematy, którymi się zajmuję, i chcesz poznać wyniki dotyczące tego, co dzieje się z nami w relacjach, które kosztują, możesz dołożyć do tego badania swoje doświadczenie.

Jeśli masz za sobą trudną relację prywatną albo zawodową albo nadal jesteś w takim układzie, to zapraszam Cię do udziału.

W tej edycji badania przyglądamy się mechanizmowi, który powoduje, że tak długo zostajemy tam, gdzie już wiemy, że coś jest nie tak?
Bo często wiemy.
Widzimy. Czujemy. Mamy dowody.
A jednak jeszcze miesiącami albo latami racjonalizujemy, dajemy kolejne szanse, odkładamy decyzję i czekamy, aż wydarzy się coś „wystarczająco poważnego”, żeby wreszcie dać sobie prawo do zmiany.

I właśnie o tym będzie też kolejny odcinek Mindset Szefa: „Ile jeszcze potrzebujesz dowodów, żeby odejść?”
Ale to w czwartek. Do tego czasu chcę zebrać jeszcze więcej odpowiedzi do badania, bo zależy mi, żeby ten odcinek, podobnie jak późniejszy raport, był oparty nie tylko na tym, co obserwuję w pracy z klientami, ale również na danych.

Uwielbiam robić badania, analizować wyniki, szukać zależności i sprawdzać, co właściwie dzieje się pomiędzy „wiem” a „robię”.

Do tego potrzebna jest jednak odpowiednio duża liczba odpowiedzi. No więc zapraszam - weź udział w badaniu „Koszty relacji”.

Po wypełnieniu ankiety możesz pobrać przygotowany przeze mnie „Przewodnik po toksycznych relacjach”.

A ja zrobię z tych odpowiedzi to, co robię tutaj od początku: poszukam mechanizmów, nazwę je, sprawdzę w danych i wrócę do Was z wnioskami w raporcie, podcastach i kolejnych treściach.

Więc jeśli korzystasz z tego, czym dzielę się tutaj, tym razem możesz dołożyć do tego swój kawałek doświadczenia.

Link do ankiety: https://kosztyrelacji2026.webankieta.pl/
Dziękuję za udział 🙌

hasztag hasztag hasztag

🔴 Dlaczego zostajemy tam, gdzie nie ma szacunku?Ten temat okazał się trudniejszy niż myślałam. To znaczy ubranie w słowa...
03/09/2026

🔴 Dlaczego zostajemy tam, gdzie nie ma szacunku?
Ten temat okazał się trudniejszy niż myślałam. To znaczy ubranie w słowa tak wielowymiarowego zjawiska. Ale coś tam wybrałam, porozkminiałam i jest.

W najnowszym odcinku podcastu "Mindset szefa" usłyszysz o: granicach, sprawczości, dziecięcym egocentryzmie, uczeniu się własnej odrębności, decyzjach podejmowanych wbrew sobie i o tym, dlaczego brak szacunku do siebie potrafi przez lata wyglądać jak odpowiedzialność, lojalność, empatia czy „bycie dobrym człowiekiem”.

Szacunek to rzeczownik niepoliczalny. Można więc uznać, że to zjawisko, które nie ma granic. Paradoks polega na tym, że bez granic nie ma szacunku.

Brak szacunku (do siebie samego/ samej) wygląda czasem jak zaleta:
- Nadodpowiedzialność wygląda jak odpowiedzialność.
- Podporządkowanie jak elastyczność.
- Lęk przed konfliktem jak dyplomacja.
- Ratowanie innych jak empatia.
- Przejmowanie cudzych obowiązków jak profesjonalizm.
- Znajdowanie kolejnego usprawiedliwienia dla człowieka, który nas krzywdzi, jak dojrzałość.

A potem człowiek mówi: „Nie wiem, dlaczego jestem tak zmęczony.”
A przyczyna jest prosta - praca na pełnym etacie jako regulator emocji wszystkich ludzi wokół.

Jakby ktoś chciał więcej szacunku, to zapraszam 😉: https://youtu.be/J3-w8sewaUY?si=eRkuWnalzwZ-oV9b

Dobrego odsłuchu 🎧🎧🎧

🔴 Kiedy ostatnio słyszał*ś, jakieś obelgi pod adresem "toksyków"?Obrzucanie epitetami oprawców (czytaj toksyków, narcyzó...
02/09/2026

🔴 Kiedy ostatnio słyszał*ś, jakieś obelgi pod adresem "toksyków"?
Obrzucanie epitetami oprawców (czytaj toksyków, narcyzów i innych psychopatów...) jest kompletnie bez sensu.
Tak samo bez sensu jak dawanie im setnej szansy - to nie jest dowód dobrego serca, tylko oznaka braku szacunku do siebie. Uznania, że się jest dla siebie samego na tyle ważnym, że nie pozwolisz się traktować w sposób, który uderza w Twoją godność.

Tylko, żeby to było takie łatwe, jak najczęściej nikt się tego nie nauczył za młodu.

I niestety - brak szacunku do siebie często długo wygląda jak zaleta:
➡️ Nadodpowiedzialność wygląda jak odpowiedzialność.
➡️ Podporządkowanie jak elastyczność.
➡️ Lęk przed konfliktem jak dyplomacja.
➡️ Ratowanie innych jak empatia.
➡️ Przejmowanie cudzych obowiązków jak profesjonalizm.
➡️ Znajdowanie kolejnego usprawiedliwienia dla człowieka, który nas krzywdzi, jak dojrzałość.
A potem pytamy siebie:
„Nie wiem, dlaczego jestem tak zmęczon*”.

A przyczyna jest prosta – praca na pełnym etacie od dziesięcioleci jako regulator emocji wszystkich ludzi wokół.

Dlaczego zostajemy dłużej, niż wskazywałby rozsądek?
Bo przecież mamy wybór i nie musimy oddawać komuś władzy nad naszym samopoczuciem.

Więc czemu to takie powszechne, skoro w każdym momencie można wstać i wyjść? A już na pewno w chwili, gdy potężnie zaczyna Ci to szkodzić.

A jednak trwamy, i trwamy, i trwamy...

Mam na ten temat swoje obserwacje i wnioski - z pracy i własnego życia, ale potrzeba więcej faktów.

Dlatego ruszyła II edycja badania "Koszty relacji".

Kilka dni po starcie II edycji badania „Koszty relacji” mam już pierwsze odpowiedzi. I są zatrważające.

→ 28,57% osób doświadczało poniżania, ignorowania, karania ciszą niemal codziennie. Kolejne 38,7% - kilka razy w tygodniu.
→ 79,59% przyznało, że będąc w dysfunkcyjnej relacji, podejmowało decyzje wbrew sobie.
→ 62,2% odkładało własne cele i pomysły na później.
→ 36,8% zorientowało się, że relacja im szkodzi, dopiero po około roku.

A mimo to blisko 45% uczestników badania deklaruje, że ta relacja trwała powyżej 5 lat.

Czy to było tego warte? Jak w porę reagować, żeby nie płacić tej ceny latami? Jak w końcu nauczyć się szacunku do siebie?

Tym pytaniom poświęcę dużą część tegorocznego raportu.

Jeśli jeszcze nie wypełnił*ś ankiety - zapraszam. Badanie jest w pełni anonimowe i zajmuje kilkanaście minut.

W podziękowaniu dostaniesz ode mnie „Praktyczny przewodnik o granicach, toksycznych zachowaniach i emocjonalnej dojrzałości” - pojawi się na stronie z podziękowaniem, po uzupełnieniu ankiety.

Ten materiał pomoże Ci zobaczyć wzorce przesuwające Twoje granice i zrobić audyt własnych relacji.

Granice rzadko znikają jednego dnia. Przesuwają się po centymetrze, aż pewnego dnia budzisz się i widzisz, że zgodził*ś się na dużo więcej, niż chciał*ś.

Link do badania w bio. Raport w październiku.

🔴 "Był*m u psychiatry, mam diagnozę - to ADHD."Tyle. Kropka. Sprawa zamknięta.Tylko że to zdanie, które miało dać ulgę, ...
31/08/2026

🔴 "Był*m u psychiatry, mam diagnozę - to ADHD."
Tyle. Kropka. Sprawa zamknięta.
Tylko że to zdanie, które miało dać ulgę, czasem robi coś dokładnie odwrotnego. Bo diagnoza, potraktowana jak etykieta, potrafi zamknąć dokładnie to, co dopiero powinno się otworzyć.

„Największym zagrożeniem jest diagnoza, która kończy poszukiwanie odpowiedzi, zamiast je rozpoczynać" - powiedziałam w rozmowie dla GQ o ADHD u mężczyzn.

I mówię to nie dlatego, że diagnoza jest niepotrzebna. Tylko dlatego, że widzę, jak często staje się punktem końcowym zamiast początkiem.

Trzy zagrożenia, które biorą się z samej tylko diagnozy, bez dalszego zrozumienia siebie:
1. Diagnoza kończy pytania, zamiast je otwierać. Skoro „to ADHD", to niby wszystko jasne.
A dobra diagnoza to nie odhaczanie objawów z listy. To historia człowieka: od kiedy trudności się pojawiły, w jakich sytuacjach się nasilają, co jeszcze działo się w życiu. Bez tego kontekstu diagnoza mówi mniej, niż się wydaje.

2. Te same objawy mogą mieć zupełnie inne źródło. Chaos, trudność ze startem, problem z koncentracją - to może być ADHD. Ale może też być przewlekły stres, niedosypianie, depresja, zaburzenia lękowe albo przeciążenie. Czasem współistnieją z ADHD, czasem je tylko udają. Postawienie diagnozy na skróty zamyka drogę do sprawdzenia, co naprawdę dzieje się z człowiekiem.

3. Redukcja do listy objawów gubi to, co najważniejsze. Jeśli ktoś dorastał tam, gdzie bezpieczeństwo było nieprzewidywalne albo trzeba było zasłużyć sobie na spokój, ciągłe działanie mogło stać się sposobem na przetrwanie. To niekoniecznie źródło ADHD, ale może współtworzyć obraz trudności i wymagać czegoś więcej niż tylko lepszej organizacji dnia. Celem nie jest wtedy wyższa produktywność. Celem jest odzyskanie możliwości wyboru.

ADHD nie jest wyrokiem. A czasem wcale nie jest źródłem problemu, tylko jednym z jego elementów.
Więcej o tym, jak to wygląda u mężczyzn, dla których nadaktywność bywa dobrze zamaskowanym sposobem przetrwania w moim komentarzu dla GQ.

Link do artykułu w komentarzu.

🔴Wiesz, jaka jest różnica pomiędzy ignorowaniem i lekceważeniem?Na zewnątrz oba zjawiska wyglądają podobnie. Psychologic...
16/02/2026

🔴Wiesz, jaka jest różnica pomiędzy ignorowaniem i lekceważeniem?
Na zewnątrz oba zjawiska wyglądają podobnie. Psychologicznie niosą jednak zupełnie inne komunikaty.

Ignorowanie to brak reakcji.
Nieodpisywanie. Cisza. Znikanie. Brak odpowiedzi na pytania, propozycje, wątpliwości.
To komunikat:
„Nie jesteś dla mnie wystarczająco ważn*, żeby poświęcić Ci uwagę.”

Lekceważenie to reakcja, która kwestionuje wartość.
Ktoś Cię widzi i słyszy, ale umniejsza, bagatelizuje, ironizuje, odwraca sens tego, co mówisz.
To komunikat:
„Widzę Cię, ale Twoje zdanie, emocje i granice nie mają znaczenia.”

I teraz to, co najważniejsze:
Ignorowanie = wymazanie
Lekceważenie = zdeprecjonowanie

Ignorowanie boli, bo uderza w potrzebę bycia zauważonym.

Lekceważenie boli głębiej – bo uderza w Twoją wartość i godność.

Najkrócej mówiąc, destrukcja obu tych zjawisk jest ogromna, bo to wysyłany sygnał brzmi:

„Nie dość, że Cię nie widzę, to jeszcze nie zasługujesz na poważne traktowanie.”

I zdecydowałam się o tym napisać, bo widzę, że wiele osób utyka w takich relacjach na lata, jednocześnie pielęgnując nieświadomie narrację:
– „przecież on/ona nic złego nie robi”
– „to chyba ze mną jest problem”
– „może jestem przewrażliwion*”

Nie.
To nie jest nadwrażliwość.
To jest naruszenie.

Nie musisz się na to godzić 🙌

Adres

Gdansk
80-252

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Monika Reszko opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Monika Reszko:

Skróty

Udostępnij

Kategoria