Terapia Samo - Zdrowie

Terapia Samo - Zdrowie Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Terapia Samo - Zdrowie, Terapeuta, Gdansk.

Zniknęłam stąd na jakiś czas…Nie dlatego, że nie miałam nic do powiedzenia. Chyba właśnie odwrotnie.Za każdym razem, kie...
30/08/2026

Zniknęłam stąd na jakiś czas…

Nie dlatego, że nie miałam nic do powiedzenia. Chyba właśnie odwrotnie.

Za każdym razem, kiedy tu wchodziłam, świat robił się nagle bardzo głośny. Za dużo ruchu, emocji, obrazów, słów… wszystkiego naraz.

I gdzieś w tym wszystkim nie wiedziałam już, na czym zatrzymać uwagę. Co jest dla mnie w tej chwili ważne, co chcę zabrać ze sobą, a co po prostu pozwolić sobie ominąć.

Miałam wrażenie, że wszystko naraz domaga się mojej uwagi.

Długo nie umiałam tego nazwać, więc wybrałam ciszę.

I chyba była mi potrzebna.

Ale czas wrócić.

Może trochę jak ten ślimak 😁. Bez pośpiechu.
Po swojemu. Znowu trochę pobyć tutaj z Wami.

Będę zostawiać tu trochę swoich słów, myśli, obrazów… A Wy zatrzymujcie się przy nich tylko wtedy, kiedy będzie Wam z nimi po drodze.

Bo chyba właśnie tego sama tutaj szukałam - prawa do wyboru, przy czym chcę się zatrzymać, a obok czego spokojnie przejść dalej. 🍃

10/05/2026

W niektórych miastach Niemiec można zobaczyć bardzo prostą rzecz.

Na ogrodzeniu albo przy ścianie ktoś zostawia torbę z jedzeniem.

Chleb.
Mleko.
Kaszę.
Czasem coś słodkiego albo owoce.

Bez kartek.
Bez imion.
Bez wyjaśnień.

Po prostu dla kogoś, komu jest teraz trudniej.

Dla osoby, której nie stać dziś na kolację.
Dla starszego człowieka oszczędzającego na jedzeniu.
Dla mamy, która wstydzi się poprosić o pomoc.
Dla kogoś, kto po prostu znalazł się w trudnym momencie życia.

I chyba najbardziej poruszające nie są same produkty.

Ale sposób, w jaki to się robi.

Bez kamer.
Bez zdjęć.
Bez postów w stylu: „patrzcie, jaki jestem dobry”.

Nikt nie stoi obok, czekając na podziękowania.

Ktoś po prostu kupił trochę więcej, niż potrzebował dla siebie.
I zostawił to dla obcej osoby.

Po cichu.

Wydaje mi się, że właśnie tak wygląda prawdziwa dobroć.

Nie na pokaz.
Nie dla lajków.
Nie po to, by ktoś podziwiał.

Ale taka, o której czasem wiedzą tylko dwie osoby:
ta, która zostawiła torbę,
i ta, która znalazła ją w odpowiednim momencie.

Może świat trzyma się nie dzięki wielkim słowom.

Ale właśnie dzięki takim małym rzeczom, które ktoś robi dla innych — po prostu dlatego, że może. ❤️

04/05/2026

By Mark McKergow. Finland, a country of 5.6 million people, was the first in the world to get Solution Focused Brief Therapy (SFBT) accepted into the national psychotherapy frameworks and systems.

„W końcu w życiu wszystko płynie i nic nie jest pewne, często okazuje się też po czasie, że ludzie którzy się pojawili p...
30/04/2026

„W końcu w życiu wszystko płynie i nic nie jest pewne, często okazuje się też po czasie, że ludzie którzy się pojawili przynieśli ze sobą chmury przysłaniające słońce. 🌥️”

Czasem ktoś jednym zdaniem potrafi uchwycić coś, nad czym inni pochylają się bardzo długo.
Przychodzą. Dzielą się. Tak zwyczajnie.
Prosto, bez nadmiaru słów. Tak jak dziś.

Zatrzymałam się przy tych słowach na dłużej.
Bo są takie prawdziwe. Bez upiększania.
A jednocześnie jest w nich coś bardzo miękkiego…
jak zgoda na to, że życie nie zawsze przychodzi do nas w jasnych barwach.

Że czasem ktoś pojawia się w naszym świecie
i zamiast światła przynosi ciężar, niepokój, zamieszanie.
A my się na to godzimy…
a czasem nawet robimy na to miejsce,
otulamy swoim ciepłem, wierząc, że to wystarczy, żeby rozproszyć to, co trudne.
I dopiero po czasie zaczyna to do nas docierać.
Że nie wszystko da się rozjaśnić sobą.
Że nie wszystko jest do uniesienia w pojedynkę.

Więc bywa, że błądzimy wśród chmur.
I nie od razu przychodzi zrozumienie.
Nie od razu pojawia się sens.
Ale gdy wsłuchamy się w siebie, przystaniemy na chwilę
i spojrzymy w stronę słońca, coś poczujemy.

Najpierw być może schodzimy w głąb. W serce, ale i w nasze myśli. Być może dotykamy czegoś, co tak bardzo zadomowiło się w nas, a co równocześnie przytłacza.
I w tym miejscu cudownych promieni brak.

A potem… bardzo powoli zaczyna pojawiać się coś innego.
Trochę więcej przestrzeni. Trochę więcej oddechu.
Takie ciche „już widzę”… pierwsze, ciepłe i pogodne światło, bez walki, bez zmuszania się do tego, żeby było inaczej.
Czas robi wtedy coś bardzo delikatnego.
Nie zmienia tego, co było. Ale zmienia sposób, w jaki na to patrzymy i jak to w nas zostaje. Jakby coś miękło.
Jakby to, co kiedyś było ciężarem, przestawało już tak bardzo ciążyć.

I może właśnie w tym jest coś kojącego…
że nie trzeba mieć pewności.
Nie trzeba wszystkiego poukładać od razu.
Można pozwolić temu płynąć
i zobaczyć, co z czasem układa się w nas inaczej.

Lubię takie momenty w moim gabinecie.
Kiedy ktoś zaczyna mówić o swoim doświadczeniu właśnie w ten sposób.
Ciszej. Łagodniej. Bliżej siebie.

Jeśli jesteś teraz w miejscu,
w którym jest więcej chmur niż słońca…☁️
możesz przyjść i pobyć z tym razem ze mną.

Jestem.

Terapia Samo -Zdrowie
Urszula Ramczykowska

605 207361

[email protected]

Czasem ból nie krzyczy.Czasem jest taki cichy, przykryty smutnym uśmiechem.Nie widać go w słowach, w gestach, w tym „wsz...
23/04/2026

Czasem ból nie krzyczy.

Czasem jest taki cichy,
przykryty smutnym uśmiechem.
Nie widać go w słowach, w gestach,
w tym „wszystko w porządku”, które ktoś wypowiada niemal automatycznie.

A potem dzieje się coś, co zatrzymuje świat.

Dziś chcę powiedzieć tylko jedno.

Nie zawsze widać, jak bardzo ktoś cierpi.
Nie zawsze zdążymy zauważyć.
Nie zawsze ktoś zdąży poprosić o pomoc.

I nie…, to nie jest jedyna droga.

Choć w tamtej chwili może wydawać się jedyną możliwą.

Jeśli jesteś w miejscu, w którym wszystko boli za bardzo, proszę zatrzymaj się na chwilkę.
Taką malutką.
I pobądź.

Nie musisz od razu wiedzieć, co dalej.

Wystarczy, że nie zostaniesz z tym całkiem sam.

Czasem wystarczy jedno „jestem”.
Jedno słowo.
Jedna rozmowa.
Jedno zawahanie.

Jeśli to czytasz i coś w Tobie drży
PROSZĘ
odezwij się do kogoś.
Do kogokolwiek.

Jeśli możesz przytul się do kogoś.
Do czegoś, co daje odrobinkę ciepła.
Ale zostań.
Jeszcze na chwilę.

Bo nawet jeśli teraz tego nie czujesz…
Twoje życie ma znaczenie większe, niż jesteś w stanie zobaczyć z miejsca, w którym stoisz.

Jestem.

Koniec sesji ☕️…A w głowie wciąż słowa, które usłyszałam gdzieś po drodze do gabinetu.Przypadkowo mijani ludzie.Przypadk...
22/04/2026

Koniec sesji ☕️…
A w głowie wciąż słowa, które usłyszałam gdzieś
po drodze do gabinetu.

Przypadkowo mijani ludzie.
Przypadkowo zasłyszana rozmowa.
Kto z nich był bardziej zraniony?

„Chcesz rozmawiać? Traktuj mnie jak człowieka.”

I tak towarzyszą mi one przez cały dzień.
Wprowadzają w stan zamyślenia.
Jak często my je słyszymy? Od kogo?

To zdanie potrafi wybrzmieć bardzo mocno…
i niesie w sobie coś jednocześnie prawdziwego,
i delikatnego. Czasem jest prostą prośbą o bliskość.
O bycie zauważonym, usłyszanym, potraktowanym z uważnością. A czasem… staje się cichą formą obrony.
Taką, która chroni to, co w nas najbardziej wrażliwe.
Która nie chce dopuścić, żeby zostało dotknięte coś trudniejszego.

Bo „traktowanie jak człowieka” nie zawsze znaczy to
samo dla obu stron. Dla jednej to obecność i szacunek.
Dla drugiej, nadzieja, że nie pojawi się nic, co poruszy bardziej, niż jesteśmy gotowi przyjąć.

Pod tym zdaniem bywa więc więcej… wrażliwość na zranienie, potrzeba bycia ważnym, czasem też coś, co bardzo pilnuje, żeby nie poczuć, że druga strona może mieć rację.

I to wszystko jest… bardzo ludzkie.🤍

Prawdziwa rozmowa często bywa trudna. Nie polega na tym, że zawsze czujemy się komfortowo. Polega na tym,
że potrafimy zostać nawet wtedy, gdy coś w nas się porusza. Zostać mimo niewygody. I zobaczyć, co to właściwie mówi o nas. I może właśnie wtedy dzieje się
coś najtrudniejszego… i najważniejszego. Nie wtedy, gdy wszystko jest wygodne. Tylko wtedy, gdy zostajemy jeszcze chwilę… i patrzymy trochę głębiej.

W gabinecie jest na to miejsce. Można się przy tym na chwilę pochylić. I sprawdzić, co tak naprawdę zostało dotknięte.

Jeśli czujesz, że zetknąłeś się już z podobnymi słowami…, że któreś zostały w Tobie na dłużej…, albo poruszyły coś, czego nie do końca rozumiesz, przyjdź.
Możemy się temu razem przyjrzeć.

Samo - Zdrowie
Urszula Ramczykowska

[email protected]
605 207 361


Jakie historie najczęściej pojawiają się w moim gabinecie? Takie pytanie usłyszałam ostatnio.Odpowiedziałam szczerze. Hi...
06/03/2026

Jakie historie najczęściej pojawiają się w moim gabinecie? Takie pytanie usłyszałam ostatnio.
Odpowiedziałam szczerze. Historie życiem pisane.

Czasem są to wybory, które sprowadziły człowieka na manowce. Czasem dylematy, w których trudno zobaczyć dobrą drogę. Bywa smutek, lęk i to ciche pytanie co dalej…

Przychodzą osoby po rozstaniach. Przychodzą ludzie, którzy czują się samotni mimo, że wokół są inni. Przychodzą rodzice zmęczeni codziennością i odpowiedzialnością. Ale coraz częściej, przychodzą też bardzo młodzi ludzie.

Dwudziestolatkowie, którzy dopiero wchodzą w życie, a już czują ogromny ciężar. Presję wyborów. Presję bycia kimś. Presję żeby się nie pogubić.
Przychodzą z pytaniami o sens. O relacje. O to czy są wystarczający. Czasem z pokaleczonym sercem po pierwszym, poważnym rozstaniu. Czasem z poczuciem pustki, choć teoretycznie wszystko dopiero się zaczyna.

Siadają obok mnie i mówią, że są zmęczeni. Nie mają pewności czy idą w dobrą stronę. Widzą wokół siebie ludzi wyglądających na pewnych siebie, zdecydowanych, a oni czują się zagubieni. Nie wiedzą co dalej.

Słucham ich i pomagam odnaleźć im rozwiązania, odpowiedzi. Nie zamykam tych historii w pojęciach diagnostycznych. Dla mnie to przede wszystkim osoby. Osoby, które przyszły, zaufały i pozwoliły sobie mówić. Czasem po wielu latach milczenia.

Niektórzy szukają siebie. Inni próbują zrozumieć swoje życie. Jeszcze inni potrzebują po prostu miejsca, w którym ktoś naprawdę ich wysłucha.
I często właśnie tu zaczyna się zmiana.

Najpierw pojawia się trochę oddechu. Potem ulga.
A z czasem taka łagodność wobec siebie, której wcześniej nie było. I to są momenty, które lubię najbardziej. Bo kiedy człowiek zaczyna patrzeć na siebie trochę cieplej, świat też robi się odrobinę lżejszy.

Zauważyłam, że naprawdę wystarczy jedno ciepłe miejsce, w którym można wreszcie powiedzieć wszystko.

Jeśli czujesz, że Twoja historia też potrzebuje takiej przestrzeni, po prostu napisz lub zadzwoń.
Jestem dla wszystkich, którzy tego potrzebują.

Urszula Ramczykowska
605 207 361
[email protected]
[email protected]

Mgła czasem siada na dwóch fotelach.„Opadły mgły i miasto ze snu się budzi, górą czmycha już noc. Ktoś tam cicho czeka, ...
28/02/2026

Mgła czasem siada na dwóch fotelach.

„Opadły mgły i miasto ze snu się budzi, górą czmycha już noc. Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił, do gwiazd jest bliżej niż krok…”

W moim gabinecie ta mgła siada czasem na dwóch fotelach. Między jednym a drugim oddechem.

Siada kobieta po kilkudziesięciu latach małżeństwa i mówi, że nie wie kim jest bez niego. Co teraz? Jak oddychać, gdy powietrza brak?

Siada zagubiony, młody chłopak, pierwsze uniesienia za nim, a w sercu pustka. Jakby ktoś nagle wyczyścił jego galerię ze wszystkich obrazów. Pytań w nim dużo, ale jedno huczy najgłośniej - dlaczego? W nim mgła ma inne oblicze. Jest pastelowa, rozmyta na mlecznych kroplach łez i zostaje z nim na dłużej. Ale i tu po chwili budzi się dzień.

Siada córka, która pożegnała mamę i od tamtej pory dzień wstaje, ale w niej noc o różnych odcieniach czerni trwa dalej.

Siada mężczyzna, który wieczorami czuje, że coś w nim pękło i nie chce się skleić. Na zewnątrz ma wszystko. Pracę, rodzinę, nawet psa. Tylko te pozory, które raz dostrzeżone, nie dają o sobie zapomnieć.

U mnie nie ma trudnych tematów.
Są historie ludzi, pisane życiem. Czasem krzywo, czasem brutalnie, czasem zbyt wcześnie. Jest cisza, ale nie ta pusta. Jest rozmowa, która nie spieszy się do rad. Jest zrozumienie bez oceniania. Jest wysłuchanie do końca, nawet jeśli Ty nie wiesz od czego zacząć.

Nie wyciągam z mgły na siłę. Idziemy przez nią razem. Krok po kroku. Czasem przez łzy, czasem przez złość, czasem przez milczenie. A potem powoli wyłania się dzień. Twój własny. Pełen sensu, piękna, który budzi się ze zbyt długiego snu. I to jest moment, który kocham najbardziej. Kiedy ktoś prostuje plecy i mówi - znów widzę.

Jeśli czujesz, że Twoja historia utknęła we mgle, możesz ją przynieść. Tutaj jest na nią bezpieczne miejsce.

Samo-zdrowie
[email protected]
[email protected]
605 207 361

Adres

Gdansk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Terapia Samo - Zdrowie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria