30/08/2026
Zniknęłam stąd na jakiś czas…
Nie dlatego, że nie miałam nic do powiedzenia. Chyba właśnie odwrotnie.
Za każdym razem, kiedy tu wchodziłam, świat robił się nagle bardzo głośny. Za dużo ruchu, emocji, obrazów, słów… wszystkiego naraz.
I gdzieś w tym wszystkim nie wiedziałam już, na czym zatrzymać uwagę. Co jest dla mnie w tej chwili ważne, co chcę zabrać ze sobą, a co po prostu pozwolić sobie ominąć.
Miałam wrażenie, że wszystko naraz domaga się mojej uwagi.
Długo nie umiałam tego nazwać, więc wybrałam ciszę.
I chyba była mi potrzebna.
Ale czas wrócić.
Może trochę jak ten ślimak 😁. Bez pośpiechu.
Po swojemu. Znowu trochę pobyć tutaj z Wami.
Będę zostawiać tu trochę swoich słów, myśli, obrazów… A Wy zatrzymujcie się przy nich tylko wtedy, kiedy będzie Wam z nimi po drodze.
Bo chyba właśnie tego sama tutaj szukałam - prawa do wyboru, przy czym chcę się zatrzymać, a obok czego spokojnie przejść dalej. 🍃