Sekrety ludzkiego Ciała

Zadzwoń Strona internetowa Kontakt: praktyka

Sekrety ludzkiego Ciała Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Sekrety ludzkiego Ciała, Usługi masażu, Gdynia.

Na moim kanale odkrywamy tajniki ludzkiego organizmu:
✅ Omawiamy najczęstsze schorzenia i ich związek z napięciem mięśniowym.
✅ Pokazujemy techniki masażu, które wspierają regenerację.
✅ Rozprawiamy się z mitami dotyczącymi zdrowia i chorób.

🧠 CZY PAMIĘĆ OSOBY Z DEMENCJĄ MOŻNA ĆWICZYĆ?Skoro ostatnio poruszyłam temat demencji i choroby Alzheimera, nasunęło mi s...
08/09/2026

🧠 CZY PAMIĘĆ OSOBY Z DEMENCJĄ MOŻNA ĆWICZYĆ?

Skoro ostatnio poruszyłam temat demencji i choroby Alzheimera, nasunęło mi się kolejne pytanie:

Jeżeli pamięć zaczyna się pogarszać, to czy można ją jeszcze trenować?🤔

A może rozwiązywanie krzyżówek, sudoku czy zapamiętywanie słów już nic nie daje?

No właśnie…

👉 Mózg osoby z demencją nadal można i warto stymulować.

Ale nie chodzi o to, żeby posadzić babcię czy dziadka przed kartką i zrobić im dwugodzinny „trening pamięci”. 😁

🧠 CO WŁAŚCIWIE CHCEMY ĆWICZYĆ?

Demencja nie dotyczy wyłącznie pamięci.

W zależności od rodzaju i stopnia zaawansowania mogą pogarszać się również:

👉 uwaga i koncentracja,
👉 orientacja,
👉 język,
👉 planowanie,
👉 rozwiązywanie problemów,
👉 wykonywanie codziennych czynności.

Dlatego coraz częściej mówi się nie tylko o „treningu pamięci”, ale o stymulacji poznawczej

💡 I TUTAJ ROBI SIĘ CIEKAWIE.

Jedną z najlepiej przebadanych metod jest Cognitive Stimulation Therapy – CST, czyli terapia stymulacji poznawczej.

Podczas takich zajęć wykorzystuje się m.in.:

🖼️ zdjęcia,
🎵 muzykę,
🗣️ rozmowę,
🧩 gry i zadania,
📅 orientację w czasie,
🔤 ćwiczenia językowe,
🧠 skojarzenia.

I nie chodzi tutaj o sprawdzanie:

„No dalej, przypomnij sobie! Przecież mówiłam Ci to pięć minut temu!”

Wręcz przeciwnie.

Ćwiczenie powinno być dostosowane do możliwości konkretnej osoby i nie może być ciągłym testem tego, czego już nie potrafi.

❤️ BO STYMULACJA TO NIE EGZAMIN.

Jeżeli osoba nie pamięta, jaki mamy dzień tygodnia, możemy jej pomóc.

Jeżeli nie pamięta nazwiska osoby ze zdjęcia, nie musimy przepytywać jej dziesięć razy.

Celem nie jest udowodnienie człowiekowi, że czegoś zapomniał.

Celem jest pobudzenie zachowanych możliwości mózgu i zaangażowanie osoby w aktywność.

🎵 A CO Z MUZYKĄ?

Tutaj mamy bardzo ciekawy temat.

U niektórych osób z demencją zdarza się, że mimo dużych problemów z pamięcią nadal potrafią:

🎶 rozpoznać znaną piosenkę,
🎶 śpiewać jej fragment,
🎶 reagować emocjonalnie na muzykę sprzed wielu lat.

Dlaczego?

Bo pamięć nie jest jednym „magazynem” znajdującym się w jednym miejscu mózgu.

Istnieją różne systemy pamięci, a choroby neurodegeneracyjne nie uszkadzają wszystkich funkcji jednocześnie i w identycznym tempie.

Dlatego zdjęcie ze ślubu, ulubiona piosenka albo zapach znanych perfum może czasami wywołać reakcję, której zwykłe pytanie:

„Pamiętasz, co robiłaś w 1975 roku?”

nie wywoła.

🧠 CZY KRZYŻÓWKI WYSTARCZĄ?

Krzyżówki mogą być fajną aktywnością – szczególnie jeśli dana osoba zawsze je lubiła.

Ale nie istnieje jedna magiczna gra, która „zatrzyma Alzheimera”.

Dużo ważniejsze może być połączenie różnych aktywności:

🧩 proste zadania poznawcze,
🎵 muzyka,
🗣️ rozmowa,
📸 oglądanie starych zdjęć,
🍳 wykonywanie znanych codziennych czynności,
🚶 ruch i spacery,
👥 kontakt z innymi ludźmi.

Bo stymulujemy nie tylko pamięć, ale człowieka jako całość.

❗ CZY TAKIE ĆWICZENIA LECZĄ DEMENCJĘ?

Nie.

I to jest bardzo ważne.

Nie możemy powiedzieć, że rozwiązując krzyżówki czy ćwicząc pamięć cofniemy chorobę Alzheimera.

Natomiast badania nad stymulacją poznawczą wskazują na możliwe korzyści dla funkcji poznawczych u osób z łagodną lub umiarkowaną demencją, a także potencjalne korzyści dotyczące komunikacji, interakcji społecznych czy jakości życia.

❤️ Dlatego może nie zawsze powinniśmy pytać:

„Czy ona jeszcze to pamięta?”

Czasami lepszym pytaniem będzie:

„Co możemy zrobić, żeby nadal mogła uczestniczyć, rozmawiać, ruszać się, słuchać, doświadczać i korzystać z tego, co wciąż potrafi?”

Bo nawet jeśli pamięć zaczyna zawodzić, człowiek nadal potrzebuje kontaktu, aktywności i poczucia bycia częścią swojego świata. 🧠❤️

📚 Źródła:

🔹 Woods B. i wsp. – *Cognitive stimulation to improve cognitive functioning in people with dementia*, Cochrane Database of Systematic Reviews, 2023.

🔹 NICE – *Dementia: assessment, management and support for people living with dementia and their carers* – zalecenia dotyczące grupowej stymulacji poznawczej u osób z łagodną i umiarkowaną demencją.

🔹 World Health Organization – *Dementia*.

🧠 ALZHEIMER A DEMENCJA – CZY TO WŁAŚCIWIE TO SAMO?Skoro ostatnio jesteśmy przy pamięci i tym, jak działa nasz mózg, to p...
07/09/2026

🧠 ALZHEIMER A DEMENCJA – CZY TO WŁAŚCIWIE TO SAMO?

Skoro ostatnio jesteśmy przy pamięci i tym, jak działa nasz mózg, to pomyślałam, że poruszę trochę poważniejszy temat.

Bardzo często słyszymy:

„Ta osoba ma demencję.”
albo
„Ma Alzheimera.”

I często używamy tych określeń zamiennie.

Tylko że… to nie jest dokładnie to samo.

🧠 CZYM JEST DEMENCJA?

Demencja, czyli otępienie, nie jest nazwą jednej konkretnej choroby.

To określenie zespołu objawów związanych z pogorszeniem funkcji poznawczych na tyle, że zaczynają utrudniać codzienne funkcjonowanie.

Mogą pojawić się problemy z:

👉 pamięcią,
👉 orientacją,
👉 językiem,
👉 planowaniem,
👉 podejmowaniem decyzji,
👉 wykonywaniem znanych wcześniej czynności.

I teraz najważniejsze:

❗ DEMENCJA ≠ ALZHEIMER

Demencja jest pojęciem szerszym.

Natomiast choroba Alzheimera jest jedną z chorób, które mogą prowadzić do demencji – i jest jej najczęstszą przyczyną.

Możemy spotkać również m.in.:

🧠 otępienie naczyniowe,
🧠 otępienie z ciałami Lewy'ego,
🧠 otępienie czołowo-skroniowe.

💡 A CO WŁAŚCIWIE DZIEJE SIĘ W CHOROBIE ALZHEIMERA?

To choroba neurodegeneracyjna.

W mózgu dochodzi do patologicznych zmian związanych m.in. z beta-amyloidem oraz białkiem tau, a wraz z rozwojem choroby dochodzi do uszkodzenia i obumierania neuronów.

Jedną ze struktur szczególnie istotnych na początku choroby jest hipokamp.

I jeśli czytaliście mój poprzedni post, ta nazwa może być Wam już znana. 😁

Hipokamp odgrywa bardzo ważną rolę w tworzeniu nowych wspomnień.

Dlatego jednym z charakterystycznych wczesnych objawów choroby Alzheimera mogą być problemy z zapamiętywaniem nowych informacji.

👵 ALE PRZECIEŻ KAŻDY Z WIEKIEM ZAPOMINA?

No właśnie!

Zapomniałaś, gdzie odłożyłaś telefon?

Nie możesz sobie przypomnieć nazwiska aktora?

Wchodzisz do pokoju i nagle:

„Po co ja tutaj przyszłam?” 😂

Takie sytuacje zdarzają się również zdrowym osobom i same w sobie nie oznaczają choroby Alzheimera.

Bardziej niepokojąca jest sytuacja, kiedy problemy poznawcze zaczynają regularnie wpływać na codzienne funkcjonowanie.

Przykładowo osoba może:

⚠️ wielokrotnie zadawać dokładnie to samo pytanie,
⚠️ mieć problem z wykonaniem dobrze znanej wcześniej czynności,
⚠️ gubić się w znanym miejscu,
⚠️ mieć coraz większe trudności z dobieraniem słów,
⚠️ mieć problemy z planowaniem czy zarządzaniem codziennymi sprawami.

I wtedy zdecydowanie nie warto tłumaczyć wszystkiego:

„No cóż, taki wiek”.

🧠 CIEKAWOSTKA

Zmiany związane z chorobą Alzheimera mogą rozpoczynać się w mózgu wiele lat przed pojawieniem się wyraźnych objawów klinicznych.

Czyli choroba nie zaczyna się dokładnie w momencie, kiedy ktoś pierwszy raz zauważy problemy z pamięcią.

Proces może rozwijać się znacznie wcześniej.

❤️ I JESZCZE JEDNA WAŻNA RZECZ

Demencja nie jest normalnym i nieuniknionym elementem starzenia się.

Ryzyko jej wystąpienia rośnie wraz z wiekiem, ale nie oznacza to, że każda starsza osoba będzie miała demencję.

Dlatego jeśli u kogoś pojawiają się wyraźne i postępujące problemy z pamięcią lub innymi funkcjami poznawczymi, warto potraktować je poważnie i skonsultować z lekarzem.

Bo „starość” nie powinna być diagnozą. ❤️🧠

📚 Źródła:

🔹 World Health Organization – *Dementia*, 2025.
🔹 Alzheimer's Association – *Alzheimer's Disease Facts and Figures*, 2025.
🔹 Scheltens P. i wsp. – *Alzheimer's disease*, The Lancet, 2021.

🧠🎵 DLACZEGO PAMIĘTASZ TEKST PIOSENKI SPRZED 10 LAT, A NIE PAMIĘTASZ TEGO, CZEGO UCZYŁEŚ SIĘ WCZORAJ?Wrzesień = powrót do...
06/09/2026

🧠🎵 DLACZEGO PAMIĘTASZ TEKST PIOSENKI SPRZED 10 LAT, A NIE PAMIĘTASZ TEGO, CZEGO UCZYŁEŚ SIĘ WCZORAJ?

Wrzesień = powrót do szkoły, nauki, książek i tego cudownego momentu:

„Przecież ja to wczoraj czytałam… DLACZEGO NIC NIE PAMIĘTAM?!” 😂

A jednocześnie wystarczy, że w radiu poleci piosenka, której nie słyszeliśmy od kilku lat i nagle:

🎵 pierwsza zwrotka – pamiętam,
🎵 refren – pamiętam,
🎵 druga zwrotka – też pamiętam.

Jakim cudem?!

Czy nasz mózg naprawdę uznał tekst piosenki z gimnazjum za ważniejszy niż materiał na egzamin? 😁

No nie do końca.

🧠 ŻEBY COŚ ZAPAMIĘTAĆ, NAJPIERW TRZEBA TO „ZAPISAĆ”.

Nowa informacja musi zostać zakodowana, a później część śladów pamięciowych zostaje utrwalona w procesie nazywanym konsolidacją pamięci.

Bardzo ważną rolę w tworzeniu nowych wspomnień deklaratywnych odgrywa hipokamp.

I tutaj zaczyna się robić ciekawie.

Bo mózg nie zapisuje wszystkiego, co zobaczymy, dokładnie tak samo.

❤️ PO PIERWSZE – EMOCJE

Pamiętasz swoją pierwszą randkę?

Pierwszy dzień w nowej pracy?

Albo jakąś kompromitację sprzed 15 lat, którą mózg postanawia Ci przypomnieć dokładnie wtedy, kiedy próbujesz zasnąć? 😂

Emocje mogą wpływać na to, jak dobrze zapamiętujemy wydarzenia.

Jedną z ważnych struktur jest tutaj ciało migdałowate, które współpracuje z układami pamięciowymi i może wzmacniać utrwalanie informacji związanych z emocjami.

Dlatego piosenka związana z wakacjami, pierwszą miłością czy ważnym okresem życia może mieć całkiem sporą przewagę nad…

stroną 174 podręcznika. 😁

🔁 PO DRUGIE – POWTARZANIE

Pomyśl, ile razy słyszałeś swoją ulubioną piosenkę.

10?

50?

A może 300?

I teraz pomyśl, ile razy przeczytałeś definicję, której próbujesz się nauczyć.

Raz? Dwa razy?

No właśnie. 😁

Wielokrotny kontakt z informacją oraz jej późniejsze przywoływanie z pamięci wzmacniają uczenie się.

Dlatego samo czytanie tej samej strony pięć razy niekoniecznie jest najlepszą metodą.

Dużo lepszym pomysłem może być:

📖 przeczytaj fragment,
📕 zamknij książkę,
🧠 spróbuj powiedzieć własnymi słowami, co właśnie przeczytałeś.

To tzw. retrieval practice – aktywne wydobywanie informacji z pamięci.

🔗 PO TRZECIE – SKOJARZENIA

Piosenka to nie sam tekst.

Mamy jeszcze:

🎵 melodię,
🥁 rytm,
❤️ emocje,
📍 konkretne miejsca,
👥 ludzi,
🧠 wspomnienia.

Jedna informacja zostaje więc połączona z wieloma innymi wskazówkami, które później mogą pomóc ją sobie przypomnieć.

Dlatego czasami wystarczą pierwsze trzy sekundy melodii i nagle pamiętasz cały refren.

😴 I JESZCZE JEDNA RZECZ – SEN.

Tutaj mamy coś szczególnie ważnego dla wszystkich uczących się do późnej nocy.

Sen nie jest czasem, w którym mózg po prostu:

„wyłącza się na 8 godzin”.

Podczas snu zachodzą procesy istotne dla konsolidacji pamięci, czyli stabilizowania i reorganizowania świeżo zdobytych informacji.

Dlatego:

❌ nauka całą noc + 2 godziny snu

nie musi być lepszym rozwiązaniem niż:

✅ sensowna nauka + odpowiednia ilość snu.

💡 CIEKAWOSTKA

Jednym z najlepiej poznanych zjawisk w psychologii uczenia jest tzw. spacing effect, czyli efekt rozłożenia nauki w czasie.

Jeżeli masz nauczyć się materiału, zazwyczaj korzystniejsze jest wracanie do niego w odstępach niż próba nauczenia się wszystkiego podczas jednego wielkiego maratonu.

Czyli zamiast:

📚 5 godzin dzień przed egzaminem

lepiej:

📖 trochę dzisiaj,
📖 powtórka jutro,
📖 kolejna za kilka dni.

I najlepiej nie tylko ponownie przeczytać materiał, ale spróbować wydobyć go z pamięci.

❤️ CZYLI DLACZEGO PAMIĘTAMY TĘ NIESZCZĘSNĄ PIOSENKĘ?

Bo przez lata:

🔁 słyszeliśmy ją wielokrotnie,
🎵 melodia i rytm dostarczały dodatkowych wskazówek,
❤️ mogły towarzyszyć jej emocje i wspomnienia,
🧠 wielokrotnie wydobywaliśmy jej tekst z pamięci.

A materiał z wczoraj?

Czasami przeczytaliśmy go raz i oczekujemy, że mózg zachowa go na zawsze. 😁

Dlatego podczas nauki warto wykorzystać sposób działania pamięci zamiast z nim walczyć:

👉 powtarzaj materiał w odstępach,
👉 aktywnie próbuj sobie go przypominać,
👉 twórz skojarzenia,
👉 łącz nowe informacje z tym, co już znasz,
👉 i pamiętaj o śnie.

Bo dobra nauka to niekoniecznie dłuższa nauka.

Czasami trzeba po prostu nauczyć się… jak się uczyć. 🧠❤️

📚 Źródła:

🔹 Karpicke J.D., Roediger H.L. – *Repeated retrieval during learning is the key to long-term retention*, Journal of Memory and Language, 2007.

🔹 Cepeda N.J. i wsp. – *Distributed practice in verbal recall tasks: A review and quantitative synthesis*, Psychological Bulletin, 2006.

🔹 Rasch B., Born J. – *About sleep's role in memory*, Physiological Reviews, 2013.

🔹 McGaugh J.L. – *The amygdala modulates the consolidation of memories of emotionally arousing experiences*, Annual Review of Neuroscience, 2004.

🧠 UŻYWAMY TYLKO 10% MÓZGU – PRAWDA CZY MIT?Wrzesień się rozpoczął, dzieci wróciły do szkoły, studenci zaraz wracają na u...
05/09/2026

🧠 UŻYWAMY TYLKO 10% MÓZGU – PRAWDA CZY MIT?

Wrzesień się rozpoczął, dzieci wróciły do szkoły, studenci zaraz wracają na uczelnie, więc pomyślałam, że to idealny moment na trochę ciekawostek związanych z nauką i naszym mózgiem. 😁

I zaczniemy od czegoś, co chyba każdy z nas kiedyś słyszał:

👉 „Człowiek wykorzystuje tylko 10% swojego mózgu.”

A pozostałe 90%?

Podobno sobie leży i czeka, aż w końcu nauczymy się je „odblokować”. 😂

Brzmi świetnie. Powstało nawet mnóstwo filmów i książek wykorzystujących ten motyw.

Tylko jest jeden mały problem…

❌ TO MIT.

🧠 NIE UŻYWAMY TYLKO 10% MÓZGU.

Nasz mózg składa się z wielu obszarów, które odpowiadają za różne funkcje – ruch, wzrok, słuch, język, pamięć, emocje, planowanie czy kontrolowanie podstawowych procesów organizmu.

Nie wszystkie muszą jednak pracować jednocześnie i z taką samą intensywnością.

I właśnie tutaj może pojawiać się nieporozumienie.

To trochę tak, jak z domem.

Nie korzystasz jednocześnie z:

🛏️ łóżka,
🚿 prysznica,
🍳 kuchenki,
🚽 toalety
i 🛋️ kanapy.

Ale czy oznacza to, że używasz tylko 20% swojego mieszkania?

No nie. 😁

Z mózgiem jest podobnie.

🔬 SKĄD WIEMY, ŻE MIT 10% NIE MA SENSU?

Jednym z dowodów są badania neuroobrazowe, takie jak fMRI czy PET.

Pozwalają one obserwować, które obszary mózgu zwiększają swoją aktywność podczas wykonywania określonych zadań.

I nie znaleziono wielkiego obszaru stanowiącego 90% mózgu, który siedzi sobie całkowicie bezczynnie.

Nawet kiedy odpoczywasz i wydaje Ci się, że „nic nie robisz”, Twój mózg nadal pracuje.

❤️ kontroluje funkcje organizmu,
👀 analizuje informacje ze zmysłów,
🧠 przetwarza wspomnienia i myśli,
🌡️ pomaga regulować funkcjonowanie organizmu.

A podczas odpoczynku aktywne są również określone sieci mózgowe, m.in. tzw. default mode network.

💡 I TUTAJ CIEKAWOSTKA

Mózg stanowi zaledwie około 2% masy naszego ciała, a mimo to w spoczynku odpowiada za mniej więcej 20% zużycia energii organizmu.

Jak na organ, którego podobno używamy tylko w 10%, jest trochę… energochłonny. 😁

🧠 A SKĄD W OGÓLE WZIĄŁ SIĘ TEN MIT?

Nie ma jednego pewnego źródła.

Czasami przypisuje się go błędnej interpretacji wypowiedzi psychologa Williama Jamesa, który na początku XX wieku pisał o tym, że ludzie wykorzystują jedynie część swoich możliwości.

Tylko że…

„Nie wykorzystujemy całego swojego potencjału”

to zupełnie coś innego niż:

„90% naszego mózgu jest nieużywane”.

Do popularności mitu przyczyniła się później popkultura, poradniki i wizja, że gdzieś w naszej głowie znajduje się ogromny „ukryty potencjał”, który wystarczy odblokować.

Niestety – telekinezy po uruchomieniu pozostałych 90% raczej nie będzie. 😂

❤️ ALE JEST COŚ RÓWNIE CIEKAWEGO.

Nasz mózg rzeczywiście potrafi się zmieniać i adaptować.

Nazywamy to neuroplastycznością.

Uczenie się nowych rzeczy, zdobywanie umiejętności i powtarzanie informacji może prowadzić do zmian w sposobie funkcjonowania i organizacji połączeń neuronalnych.

Czyli nie musimy „odblokowywać nieużywanych 90% mózgu”.

Możemy za to trenować ten, który już mamy. 🧠❤️

📚 Źródła:

🔹 Raichle M.E. i wsp. – *A default mode of brain function*, PNAS, 2001.

🔹 Raichle M.E., Gusnard D.A. – *Appraising the brain's energy budget*, PNAS, 2002.

🔹 Beyerstein B.L. – *Whence Cometh the Myth that We Only Use 10% of our Brains?*, 1999.

🧘‍♀️ ROZCIĄGANIE – CZY IM BARDZIEJ CIĄGNIE, TYM LEPIEJ?„Musisz jeszcze trochę docisnąć!”„Jak nie ciągnie, to przecież si...
04/09/2026

🧘‍♀️ ROZCIĄGANIE – CZY IM BARDZIEJ CIĄGNIE, TYM LEPIEJ?

„Musisz jeszcze trochę docisnąć!”

„Jak nie ciągnie, to przecież się nie rozciągasz!”

„Wytrzymaj ten ból, wtedy mięsień się wydłuży!”

No właśnie… czy naprawdę tak działa stretching? 😁

Sama przez długi czas kojarzyłam rozciąganie przede wszystkim z jednym:

👉 mięsień jest „krótki” → rozciągam go → mięsień robi się „dłuższy”.

Tylko że nasz organizm jest trochę bardziej skomplikowany. 🧠

🔹 CO WŁAŚCIWIE DZIEJE SIĘ PODCZAS ROZCIĄGANIA?

Wyobraź sobie, że próbujesz zrobić skłon.

Pierwszego dnia sięgasz rękami do połowy piszczeli.

Po kilku tygodniach regularnego rozciągania dotykasz podłogi.

Czy to automatycznie oznacza, że Twoje mięśnie zrobiły się o kilka centymetrów dłuższe?

Niekoniecznie.

Jednym z mechanizmów odpowiedzialnych za zwiększenie zakresu ruchu jest coś, co nazywamy:

🧠 stretch tolerance – tolerancją na rozciąganie.

Podczas rozciągania informacje z mięśni i innych tkanek trafiają do naszego układu nerwowego.

Na początku przy określonym zakresie możesz odczuwać:

„STOP. Dalej już nie chcę.” 😅

Ale przy regularnym treningu możesz zacząć tolerować większe napięcie i dyskomfort.

Czyli możesz wejść głębiej w pozycję, mimo że nie musi to oznaczać prostego „wydłużenia mięśnia”.

💡 I TUTAJ CIEKAWOSTKA

W badaniach nad stretchingiem obserwuje się również zmiany mechanicznych właściwości tkanek.

Regularne rozciąganie może np. wpływać na sztywność jednostki mięśniowo-ścięgnistej, a przy odpowiednio długim treningu mogą zachodzić także pewne zmiany strukturalne.

Czyli nie możemy powiedzieć:

❌ „stretching w ogóle nie zmienia mięśni”.

Ale równie dużym uproszczeniem byłoby:

❌ „zrobiłam większy szpagat, więc wydłużyłam mięśnie”.

Zakres ruchu zależy od kilku rzeczy jednocześnie – właściwości mięśni i ścięgien, układu nerwowego, tolerancji na rozciąganie, budowy stawów, a także sposobu wykonywania danego ruchu.

🔥 A CZY ROZCIĄGANIE POWINNO BOLEĆ?

I tutaj dochodzimy do mojego ulubionego mitu:

„Jak boli, to znaczy, że działa.”

Nie. 😁

Podczas stretchingu możemy czuć ciągnięcie, napięcie czy umiarkowany dyskomfort.

Ale ostry, kłujący czy piekący ból nie jest naszym celem.

Większa siła rozciągania nie oznacza automatycznie większych efektów.

Co więcej – jeśli zaczniemy agresywnie przekraczać granice tkanek, możemy zamiast poprawiać mobilność po prostu doprowadzić do ich podrażnienia lub urazu.

🧠 NASZ UKŁAD NERWOWY TEŻ MA TUTAJ COŚ DO POWIEDZENIA.

Jeżeli organizm odbiera daną pozycję jako potencjalnie niebezpieczną, może zwiększać napięcie i ograniczać ruch.

Dlatego mobilności nie zawsze zdobywa się poprzez:

„MOCNIEJ! JESZCZE MOCNIEJ!”

Czasami skuteczniejsze jest:

👉 regularnie,
👉 stopniowo,
👉 spokojnie,
👉 bez walki z własnym ciałem.

❤️ CZYLI JAK SIĘ ROZCIĄGAĆ?

Nie musisz cierpieć, żeby stretching miał sens.

Powinieneś czuć wyraźne rozciąganie, ale nadal mieć nad nim kontrolę.

I przede wszystkim – daj sobie czas.

Bo większy zakres ruchu nie zawsze oznacza, że „wydłużyliśmy mięsień”.

Czasami oznacza również, że nasz układ nerwowy po prostu pozwala nam bezpiecznie wejść trochę dalej. 🧠🧘‍♀️

📚 Źródła:

🔹 Warneke K. i wsp. (2023) – *Long-lasting static stretching interventions – a systematic review and meta-analysis of flexibility and passive stiffness.*
Sports Medicine – Open.

🔹 Freitas S.R. i wsp. (2018)– *Can chronic stretching change the muscle-tendon mechanical properties? A review.*
Scandinavian Journal of Medicine & Science in Sports.

🔹 Weppler C.H., Magnusson S.P. (2010) – *Increasing muscle extensibility: a matter of increasing length or modifying sensation?*
Physical Therapy.

💡 Czyli zapamiętaj:

Większy zakres ≠ automatycznie dłuższy mięsień.

A większy ból ≠ lepsze rozciąganie. ❤️

🧊 SKRĘCIŁEŚ KOSTKĘ? SZYBKO, PRZYŁÓŻ LÓD!No właśnie… czy nadal jest to najlepszy pomysł? 👀Przez wiele lat przy świeżych u...
03/09/2026

🧊 SKRĘCIŁEŚ KOSTKĘ? SZYBKO, PRZYŁÓŻ LÓD!

No właśnie… czy nadal jest to najlepszy pomysł? 👀

Przez wiele lat przy świeżych urazach, takich jak skręcenie kostki czy stłuczenie, stosowano przede wszystkim zasadę:

🧊RICE

R – Rest, czyli odpoczynek
I – Ice, czyli lód
C – Compression, czyli ucisk
E – Elevation, czyli uniesienie kończyny

Czyli mówiąc prościej:

„Nie ruszaj, schłodź, uciśnij i trzymaj nogę wysoko.”

I przez lata brzmiało to całkiem logicznie.

Tylko że z czasem zaczęliśmy coraz lepiej rozumieć, jak właściwie goją się nasze tkanki. 🧠

I zalecenia zaczęły się zmieniać.

➡️ RICE → PRICE → POLICE → PEACE & LOVE

Brzmi jak ewolucja nazw zespołów muzycznych, ale już tłumaczę. 😁

🛡️ Najpierw powstało PRICE, gdzie do RICE dodano:

P – Protection, czyli ochronę uszkodzonego miejsca.

Później pojawiło się POLICE.

I tutaj wydarzyła się bardzo ważna zmiana:

❌ Rest
zamieniono na
✅ Optimal Loading – optymalne obciążanie

Czyli zamiast całkowicie unieruchamiać kończynę na dłuższy czas, zaczęto zwracać uwagę na stopniowe i odpowiednio dobrane obciążanie tkanek.

A w 2020 roku w *British Journal of Sports Medicine* Dubois i Esculier zaproponowali jeszcze szersze podejście:

❤️ PEACE & LOVE

I tak – naprawdę tak się nazywa. 😁

🕊️ PEACE – bezpośrednio po urazie:

P – Protect – chroń miejsce urazu przez krótki czas
E – Elevate – unieś kończynę
A – Avoid anti-inflammatory modalities – nie tłum nadmiernie naturalnej reakcji zapalnej
C – Compress – zastosuj ucisk
E – Educate – zrozum uraz i proces powrotu do sprawności

A później przychodzi…

❤️ LOVE

L – Load – stopniowo obciążaj
O – Optimism – nie bój się powrotu do aktywności
V – Vascularisation – wprowadzaj bezbolesną aktywność poprawiającą krążenie
E – Exercise – ćwicz, żeby odzyskać ruchomość, siłę i kontrolę.

🧊 ALE ZARAZ… TO LODU JUŻ NIE UŻYWAMY?

I tutaj robi się najciekawiej.

Lód nadal może być przydatny.

Przede wszystkim dlatego, że może zmniejszyć odczuwanie bólu.

Natomiast nie mamy mocnych dowodów, że przykładanie lodu sprawia, że uszkodzona tkanka goi się szybciej.

Co więcej, stan zapalny po urazie nie jest po prostu naszym wrogiem.

🔥 Jest częścią naturalnego procesu naprawczego organizmu.

Dlatego obecne podejście coraz bardziej odchodzi od myślenia:

„Musimy jak najszybciej zatrzymać stan zapalny!”

na rzecz:

„Musimy stworzyć tkankom dobre warunki do regeneracji.”

💡 CIEKAWOSTKA

W 2024 roku w *British Journal of Sports Medicine* opublikowano przegląd dotyczący krioterapii w urazach tkanek miękkich.

Autorzy zwrócili uwagę, że poza działaniem przeciwbólowym nie znaleziono w badaniach na ludziach dowodów, że krioterapia ogranicza wtórne uszkodzenia albo poprawia regenerację tkanek.

Czyli:

🧊 LÓD = może pomóc na ból

ale

🧊 LÓD ≠ magiczne przyspieszenie gojenia.

I właśnie dlatego współczesna rehabilitacja coraz większy nacisk kładzie na odpowiednio dobrany ruch, stopniowe obciążanie i ćwiczenia, zamiast na wielodniowe leżenie z lodem na nodze.

Oczywiście wszystko zależy od rodzaju i stopnia urazu – przy silnym bólu, dużym obrzęku, deformacji, niemożności obciążenia kończyny czy podejrzeniu złamania najpierw potrzebna jest diagnostyka.🩺

❤️ Bo nasze ciało podczas urazu nie potrzebuje wyłącznie odpoczynku.

Potrzebuje odpowiednich warunków, żeby bezpiecznie wrócić do ruchu.

📚 Źródła:

🔹 Dubois B., Esculier J.F. – *Soft-tissue injuries simply need PEACE and LOVE.* British Journal of Sports Medicine, 2020.

🔹 Bleakley C.M., Glasgow P., MacAuley D.C. – *PRICE needs updating, should we call the POLICE?* British Journal of Sports Medicine, 2012.

🔹 Racinais S. i wsp. – *Cryotherapy for treating soft tissue injuries in sport medicine: a critical review.* British Journal of Sports Medicine, 2024.

🧍‍♀️ „WYPROSTUJ SIĘ!” – czyli czy istnieje jedna prawidłowa postawa ciała?Ile razy w dzieciństwie słyszeliście:„Nie garb...
02/09/2026

🧍‍♀️ „WYPROSTUJ SIĘ!” – czyli czy istnieje jedna prawidłowa postawa ciała?

Ile razy w dzieciństwie słyszeliście:

„Nie garb się!”
„Plecy prosto!”
„Będziesz tak siedzieć, to na starość kręgosłup Ci wysiądzie!” 😁

No właśnie…

A co jeśli powiem Wam, że nie istnieje jedna, idealna pozycja, w której powinniśmy siedzieć przez cały dzień?

I że nawet siedzenie przez kilka godzin z plecami wyprostowanymi jak struna niekoniecznie jest tym, czego potrzebuje nasz kręgosłup?

🦴 TO JAK W KOŃCU POWINNIŚMY SIEDZIEĆ?

Odpowiedź może być trochę zaskakująca:

👉 RÓŻNIE.

Nasze ciało zostało stworzone do ruchu, a nie do utrzymywania jednej pozycji przez 8 godzin.

Możesz siedzieć prosto.

Możesz oprzeć się o fotel.

Możesz się na chwilę zgarbić.

Możesz zmienić ułożenie nóg.

I za jakiś czas… znowu zmienić pozycję.

Problemem bardzo często nie jest sama konkretna pozycja, ale to, że pozostajemy w niej przez bardzo długi czas.

🧠 A CZY GARBIENIE SIĘ POWODUJE BÓL PLECÓW?**

Tutaj sprawa również nie jest taka prosta.

Nie możemy spojrzeć na człowieka, zobaczyć zaokrąglone plecy i automatycznie powiedzieć:

❌ „To właśnie dlatego bolą Cię plecy”.

Ból kręgosłupa jest dużo bardziej złożony.

Wpływać na niego mogą m.in. aktywność fizyczna, przeciążenia, sen, stres, wcześniejsze urazy, ogólny stan zdrowia, a nawet nasze przekonania i obawy dotyczące bólu.

Badania pokazują również, że osoby z bólem dolnego odcinka kręgosłupa mogą wykazywać zmienione strategie kontroli tułowia np. większą sztywność, ale nie oznacza to, że istnieje jedna „idealna” pozycja, która ochroni każdego przed bólem.

💡 I TUTAJ CIEKAWOSTKA

Czasami próbując siedzieć „idealnie”, możemy zacząć nadmiernie napinać mięśnie, żeby za wszelką cenę utrzymać wyprostowaną sylwetkę.

Czyli zamiast siedzieć:

🧍‍♀️ PROSTO, PROSTO, PROSTO przez kilka godzin…

lepiej pomyśleć:

🚶‍♀️ RUCH, ZMIANA POZYCJI, PRZERWA, RUCH.

Nie chodzi oczywiście o to, żeby od dzisiaj siedzieć 8 godzin zwiniętym w kłębek. 😁

Ergonomia nadal może zwiększać komfort, szczególnie jeżeli spędzamy przy biurku wiele godzin.

Ale warto przestać traktować każdą chwilę zgarbienia jako coś, co natychmiast „niszczy kręgosłup”.

❤️ JAKA JEST WIĘC NAJLEPSZA POZYCJA?

Bardzo podoba mi się powiedzenie używane w fizjoterapii:

„Najlepsza pozycja to… Twoja następna pozycja.”

Czyli?

👉 siedź wygodnie,
👉 regularnie zmieniaj ułożenie ciała,
👉 wstawaj,
👉 ruszaj się,
👉 nie bój się ruchu.

Bo nasze ciało nie zostało stworzone do bycia idealnie nieruchomym.

Zostało stworzone do RUCHU. 🧠🦴

📚 Źródło:
Alshehri M.A. i wsp., *Trunk postural control during unstable sitting among individuals with and without low back pain: A systematic review with an individual participant data meta-analysis*, PLOS ONE, 2024.

🖐️ Boli Cię palec… a problem może być zupełnie gdzie indziej? 🤯Brzmi trochę dziwnie, prawda?Ostatnio wróciłam do tematu ...
01/09/2026

🖐️ Boli Cię palec… a problem może być zupełnie gdzie indziej? 🤯

Brzmi trochę dziwnie, prawda?

Ostatnio wróciłam do tematu masażu segmentarnego i właśnie takie zależności są jedną z najciekawszych rzeczy w tej metodzie.

Bo masaż segmentarny nie patrzy tylko na miejsce, które boli.

Jego podstawą jest założenie, że skóra, mięśnie, tkanka łączna oraz narządy wewnętrzne są ze sobą powiązane poprzez unerwienie pochodzące z określonych segmentów rdzenia kręgowego.

I tutaj zaczyna robić się ciekawie. 👀

W klasycznych mapach stosowanych w masażu segmentarnym opisuje się tzw. strefy odruchowe oraz punkty maksymalne – czyli miejsca, w których mogą występować m.in. zwiększona wrażliwość, napięcie czy bolesność.

🖐️ Jednym z takich miejsc jest okolica II kości śródręcza, którą w klasycznej metodyce masażu segmentarnego wiąże się ze strefą głowy.

Czyli boli mnie w tym miejscu i oznacza to, że mam problem z głową?

Nie tak szybko. 😁

Bolesność dłoni może mieć mnóstwo znacznie bardziej bezpośrednich przyczyn – przeciążenie, uraz, problem ze stawem, ścięgnami czy układem nerwowym.

Dlatego nie możemy powiedzieć:

❌ „Boli Cię tutaj = masz chorobę konkretnego narządu”.

Masaż segmentarny wykorzystuje te zależności jako element badania i terapii, a nie jako magiczną mapę pozwalającą diagnozować cały organizm poprzez uciskanie poszczególnych punktów.

🧠 Ale skąd w ogóle wziął się taki pomysł?

Układ nerwowy rzeczywiście posiada mechanizmy, przez które problem dotyczący jednej struktury może być odczuwany w zupełnie innym miejscu.

Najbardziej znanym przykładem jest ból rzutowany.

Dlatego czasami miejsce, w którym odczuwamy ból, nie musi być miejscem, w którym znajduje się jego pierwotne źródło.

I właśnie to jest dla mnie jedną z najciekawszych rzeczy w anatomii człowieka:

👉 organizm nie funkcjonuje jako zbiór zupełnie niezależnych części.

Wszystko jest ze sobą w jakiś sposób połączone – ale jednocześnie warto odróżniać rzeczywiście poznane mechanizmy neurologiczne od uproszczonych „map organizmu”, które można znaleźć w internecie. 🧠🫶

💬 Słyszeliście wcześniej o masażu segmentarnym i punktach maksymalnych?

👐 OSTEOPATA – kim właściwie jest i czym się zajmuje?Był już kręgarz, była chiropraktyka i terapia manualna, więc czas na...
30/08/2026

👐 OSTEOPATA – kim właściwie jest i czym się zajmuje?

Był już kręgarz, była chiropraktyka i terapia manualna, więc czas na kolejne określenie, które bardzo często pojawia się przy bólu kręgosłupa – OSTEOPATA. 😁

I tutaj sama kiedyś miałam pytanie:

Czy osteopata to po prostu fizjoterapeuta pod inną nazwą? A może ktoś, kto „nastawia” kręgosłup?

No właśnie… nie do końca.

🔹 CZYM JEST OSTEOPATIA?

Osteopatia jest podejściem terapeutycznym wykorzystującym przede wszystkim badanie i techniki wykonywane rękami terapeuty.

Osteopata może pracować m.in. z:
👉 stawami,
👉 mięśniami i innymi tkankami miękkimi,
👉 kręgosłupem,
👉 ograniczeniami ruchomości.

W zależności od szkoły osteopatii spotkamy też podejście wisceralne, czyli pracę manualną w obrębie jamy brzusznej, oraz czaszkowo-krzyżowe.

I właśnie tutaj robi się ciekawie. 👀

🔹 OSTEOPATA ≠ AUTOMATYCZNIE LEKARZ

To chyba najważniejsza rzecz, o której warto wiedzieć.

W Polsce osteopatia nie funkcjonuje jako odrębny, ustawowo regulowany zawód medyczny, tak jak np. fizjoterapeuta.

Dlatego sam napis na drzwiach „osteopata” nie mówi nam jeszcze wszystkiego o wykształceniu danej osoby.

Wielu osteopatów jest fizjoterapeutami lub lekarzami, którzy później ukończyli kilkuletnie dodatkowe szkolenie z osteopatii.

Dlatego ponownie – sprawdzamy wykształcenie osoby, której powierzamy swoje zdrowie.🧠

🔹 CZY OSTEOPATIA DZIAŁA?

I tutaj odpowiedź, której chyba nikt nie lubi:

To zależy. 😁

Niektóre techniki manualne wykorzystywane przez osteopatów mogą pomagać np. w określonych dolegliwościach mięśniowo-szkieletowych i zmniejszać ból.

Ale osteopatia obejmuje bardzo różne techniki i nie dla wszystkich zastosowań mamy równie mocne dowody naukowe.

Szczególnie ostrożnie podchodziłabym do twierdzeń typu:

❌ „ustawię Ci narządy”
❌ „wyleczę Ci hormony poprzez ucisk”
❌ „ustawię czaszkę i wyleczę większość chorób”
❌ „wszystkie problemy wynikają z przesunięcia konkretnej struktury”

Organizm jest trochę bardziej skomplikowany. 😅

🔬 CIEKAWOSTKA

Jedną z metod spotykanych w osteopatii jest terapia czaszkowo-krzyżowa.

Zakłada ona możliwość wyczuwania i modyfikowania bardzo subtelnych ruchów struktur czaszki oraz tzw. rytmu czaszkowo-krzyżowego.

Brzmi ciekawie, prawda?

Problem w tym, że badania dotyczące wiarygodności wyczuwania takiego „rytmu” przez różnych terapeutów oraz skuteczności tej metody nie dają mocnych podstaw do wielu szerokich twierdzeń, które można spotkać w internecie.

Czy to oznacza, że każda osoba wychodząca od osteopaty i mówiąca:
„Czuję się dużo lepiej!”
kłamie?

Oczywiście, że nie.

Terapia manualna może wpływać na ból, napięcie, poczucie komfortu czy zakres ruchu.

Tylko poprawa samopoczucia po zabiegu nie jest automatycznie dowodem na wszystkie mechanizmy, którymi tłumaczona jest dana terapia.

⚠️ NA CO ZWRÓCIŁABYM UWAGĘ?

Dobry specjalista powinien przede wszystkim:
✅ zebrać dokładny wywiad,
✅ przeprowadzić badanie,
✅ rozpoznać sytuacje wymagające konsultacji lekarskiej,
✅ znać przeciwwskazania do terapii,
✅ powiedzieć, jaki jest cel zastosowanej techniki,
✅ nie obiecywać wyleczenia wszystkiego „jednym ustawieniem”.

I przede wszystkim – nie powinien traktować każdego pacjenta dokładnie tak samo.

❤️ OSTEOPATIA NIE MUSI BYĆ ZŁA.

Kluczowe pytanie brzmi nie tylko:

„Czy warto iść do osteopaty?”

ale przede wszystkim:

👉„Kim z wykształcenia jest osoba, do której idę?”
👉 „Czy potrafi mnie prawidłowo zbadać?”
👉 „Czy metoda, którą proponuje, ma sens w przypadku mojego problemu?”

Bo niezależnie od tego, czy na drzwiach gabinetu widnieje napis fizjoterapeuta, terapeuta manualny czy osteopata – najważniejsze powinny być wiedza, bezpieczeństwo pacjenta i terapia dobrana do konkretnego problemu. 🧠👐

Adres

Gdynia

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Sekrety ludzkiego Ciała opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Sekrety ludzkiego Ciała:

Skróty

Udostępnij

Kategoria