Inner Lift. Ćwiczenia hipopresyjne i holistyczna praca z obszarem mienicy.

Inner Lift. Ćwiczenia hipopresyjne i holistyczna praca z obszarem mienicy. 🌿 Holistyczna praca z ciałem
Hipopresja i świadoma praca z miednicą. Holistycznie, dla zdrowia i równowagi kobiecego ciała.

Drodzy obserwatorzy i klienci,Jak niektórzy z Was już wiedzą – wróciłam do Wielkiej Brytanii! Od kwietnia 2026 roku prow...
15/05/2026

Drodzy obserwatorzy i klienci,

Jak niektórzy z Was już wiedzą – wróciłam do Wielkiej Brytanii! Od kwietnia 2026 roku prowadzę nową praktykę holistyczną w Burbage pod nazwą Inner Lift Therapies.

Moja działalność rozszerzyła się o bogatszą ofertę zabiegów holistycznych, dlatego zdecydowałam się połączyć wszystko w jednym miejscu. W związku z tym nie będę już publikować postów na moich starych stronach (Feet to Core Reflexology oraz Inner Lift: Ćwiczenia hipopresyjne i holistyczna praca z obszarem miednicy).

Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączycie do mnie w tej nowej podróży tutaj:

Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=61569265168469

Instagram: .therapies

Strona internetowa: www.innerlifttherapies.uk

Na mojej stronie znajdziecie szczegółowe informacje o moim podejściu terapeutycznym oraz oferowanych usługach. Dla osób, które nie mogą odwiedzić mnie w Burbage, nadal oferuję sesje online z zakresu hipopresji w języku polskim, dzięki czemu możemy współpracować bez względu na odległość.

Jeśli chcesz umówić się na wizytę lub masz pytanie, zapraszam do kontaktu:
📧 Email: [email protected]
💬 WhatsApp/Tel: +44 7830850871
📱 Facebook Messenger

Z radością czekam na ponowne nawiązanie kontaktu z Wami!

Pozdrawiam,

Aldona

18/09/2025

Z mojego doświadczenia jako terapeutki holistycznej, a także z własnej drogi, wiem, że kiedy pojawia się dyskomfort w ciele spowodowany dysfunkcją mięśni dna miednicy, najczęściej reagujemy wycofaniem się z aktywności, wstydem i obawą przed szukaniem pomocy, ignorowaniem problemu albo sięganiem po zbyt intensywny trening, który pogarsza sytuację.
Tymczasem to, czego naprawdę potrzebujemy, to łagodność wobec własnego ciała, odpowiednie wsparcie i rehabilitacja, a także czas i przestrzeń na świadome połączenie się z sobą. To właśnie otwiera drogę do zdrowienia i odzyskania sprawności 🌸









09/09/2025

Przygotowałam dla Was krótkie, 10-minutowe nagranie z kilkoma wskazówkami, które warto znać i stosować na co dzień, szczególnie jeśli borykacie się z dysfunkcją mięśni dna miednicy.
Podzieliłam się w nim prostymi tipami przydatnymi podczas wykonywania codziennych czynności. To właśnie te drobne działania, które często robimy „z automatu”, mogą wpływać na kondycję naszego ciała. Niewłaściwe nawyki potrafią nie tylko sprzyjać powstawaniu problemów, ale także nasilać te, które już się pojawiły.
Serdecznie zapraszam do obejrzenia nagrania i spróbowania wprowadzenia choćby małych zmian w codziennym życiu. One naprawdę mogą zrobić dużą różnicę 🌸










Wycięło mnie..Nie jestem aktywna w mediach społecznościowych, szczególnie na stronie INNER LIFT, już od ponad dwóch tygo...
03/09/2025

Wycięło mnie..
Nie jestem aktywna w mediach społecznościowych, szczególnie na stronie INNER LIFT, już od ponad dwóch tygodni, choć wcale tego nie planowałam. Po prostu zostałam „wycięta” z pewnych aktywności i aspektów życia, bo przyszła pora, by spotkać się z historiami, które domagały się mojej uwagi i świadomej obecności.
W połowie sierpnia wyjechałam z rodziną na południe Hiszpanii, do domu, który od dwóch lat jest dla nas miejscem ukojenia i siły. Choć od dawna wystawiony jest na sprzedaż, znów poczułam, że potrzebuję jego przestrzeni. Wyjazd nie był typowym urlopem, lecz nagłą zmianą miejsca, okazją do spędzenia czasu z naszą dorosłą córką, która już z nami nie mieszka, i spotkania kilku znajomych. Wzięłam komputer, notatki i szkice pomysłów, planując pracować. Ale życie napisało inny scenariusz.
Kilka tygodni wcześniej zapisałam się na czterodniowy warsztat prowadzony przez Basię Pączkowską, twórczynię Domu Przejścia, przestrzeni wsparcia dla kobiet po stracie dzieci. Warsztat odbywał się akurat w pierwszym tygodniu mojego pobytu w naszym domu w Hiszpanii i czuję, że nie był to przypadek.
Moje straty wydarzyły się dawno temu, ale każda kobieta, która utraciła dziecko, wie, że to nie są historie, które można „zamknąć” raz na zawsze. One już zawsze pozostają częścią nas i naszego życia. Jednak nie muszą być źródłem nieustannego cierpienia.
Podczas warsztatu zrozumiałam, że tym, co naprawdę uzdrawia ranę, jest uczucie czystej miłości do moich utraconych dzieci. To miłość, która może stać się balsamem na popękane serca wielu matek. Jednocześnie zobaczyłam, jak trudno poczuć tę miłość, gdy wciąż trwa się w poczuciu winy, zamrożeniu, smutku, złości czy kurczowym trzymaniu dzieci przy sobie, bez pozwolenia, by mogły odejść w swoje przestrzenie.
Te uczucia są naturalne na pewnych etapach żałoby i pomagają dotknąć głębi siebie. Jednak jeśli pozostajemy w nich przez lata, nie ma w nas miejsca na pełne spotkanie z dzieckiem i jego historią.
Ja sama przez czternaście lat trwałam w poczuciu winy, a jeszcze dłużej w nieświadomości straty. Dopiero podczas warsztatu w Domu Przejścia uświadomiłam sobie, że dopóki czuję winę, nie mogę obdarzyć mojego dziecka pełnią miłości. Dopóki nie uznaję straty, nie mogę naprawdę uznać mojego dziecka.
Od ponad dziesięciu lat spotykam się ze stratą na świadomym poziomie poprzez warsztaty, psychoterapię, pracę ze snami, medytację, intuicyjną twórczość czy praktyki z ciałem. To prowadziło mnie do wielu odkryć i doświadczeń. Ale dopiero te cztery dni w Domu Przejścia pod opieką Basi przyniosły mi dwie wyjątkowe lekcje: pokory wobec mojej historii i czystej miłości, która mogła narodzić się we mnie, gdy pozwoliłam odejść winie i puściłam potrzebę trzymania moich nienarodzonych dzieci.
I tak, „wycięło mnie” z codzienności. Za co dziś jestem wdzięczna.
Bo jak mają się doświadczenia straty do ciała? Dla mnie to oczywiste: ciało pamięta. W nim zapisane są wszystkie traumy, w komórkach, tkankach, bliznach. Dlatego tak ważna jest holistyczna praca z ciałem, łączenie różnych podejść i terapii, szukanie źródeł problemów, a nie tylko ich objawów.
Odkąd świadomie zajmuję się dysfunkcjami mięśni dna miednicy i odkąd jestem w autoterapii, coraz więcej rozumiem z własnych doświadczeń. Bo świadomość problemów prędzej czy później prowadzi do sposobów ich uzdrawiania.
✨ Jeśli poruszyła Cię ta historia lub czujesz się połączona z tematem straty dzieci, z całego serca zachęcam Cię do kontaktu z Basią Pączkowską i do zaufania jej prowadzeniu w Domu Przejścia https://basiapaczkowska.pl/dom-przejscia/...
✨ Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w skontaktowaniu się ze swoim pasem miednicy, szczególnie przy dysfunkcjach mięśni dna miednicy, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu ze mną w INNER LIFT.
📲 Whatsapp: +34 711 035 235
Na zdjęciach: moje dwie córki – niebiańska Mariam, tak właśnie ją zapamiętałam, i ziemska Otylia. Na drugim zdjęciu świecznik, którego użyję w ceremonii połączenia moich trojga dzieci, syna Miłosza oraz córek Mariam i Otylii.
✨ „Czasem trzeba pozwolić, by życie nas ‘wycięło’ – po to, by mogło w nas narodzić się coś nowego: miłość, pokora i uzdrowienie.” ✨













13/08/2025

Często, gdy pojawiają się problemy z mięśniami dna miednicy, sięgamy po praktyki, które zostały nam polecone przez mamy, babcie, znajome, a nawet po zalecenia, które niegdyś rekomendowali profesjonalni specjaliści.
Jedną z takich praktyk jest przerywanie strumienia moczu w trakcie mikcji. Wiele osób wierzy, że to dobry sposób na wzmocnienie mięśni dna miednicy.
Rzeczywiście, bywa ona wykorzystywana przez specjalistów do jednorazowej oceny pracy mięśni dna miednicy, jednak nie powinna być stosowana jako rutynowe ćwiczenie. Regularne przerywanie strumienia moczu może prowadzić do infekcji, zaburzeń naturalnych odruchów ciała oraz wzrostu napięcia w dnie miednicy.

Jeżeli chcesz skutecznie i bezpiecznie wzmacniać mięśnie dna miednicy, zapraszam Cię do zapoznania się z hipopresją – metodą, która jest zarówno bezpieczna, jak i wyjątkowo efektywna w pracy z tym obszarem ciała.










08/08/2025

Co oznaczała dla mnie dysfunkcja mięśni dna miednicy?
W moim przypadku problem ten oznaczał koniec biegania, skakania na trampolinie, wygłupów z dziećmi i tańca.
Pojawiły się znaczne ograniczenia w aktywności fizycznej.
Czasami nawet zwykły, dłuższy spacer był wyzwaniem.
Musiałam zrezygnować z praktyki Ashtanga jogi.

Doświadczyłam nagłej inkontynencji, czyli potrzeby natychmiastowego skorzystania z toalety zaraz po pojawieniu się sygnału z pęcherza.
Dni spędzane poza domem albo w podróży wiązały się z dużym stresem.

Na pewien czas wycofałam się z życia seksualnego.
W wielu codziennych obowiązkach stałam się bardziej zależna od męża (na przykład przy dźwiganiu czy robieniu prania).
Czułam dyskomfort, ból, utratę kontroli i ograniczenia.
To wszystko wpływało na moje samopoczucie psychiczne.

Nie byłam gotowa na życie w takim napięciu i ograniczeniach.
Chciałam cieszyć się macierzyństwem i codziennością, a nie pozwalać, by ten problem definiował moją codzienność.

Zawsze pragnęłam i nadal pragnę sprawczości w swoim życiu.
Hipopresja nie tylko przywróciła mi sprawność fizyczną.
Przywróciła mi wolność, pewność siebie i radość w wielu obszarach życia.

Ćwiczenia hipopresyjne, które regularnie wykonuję od 8 lat, naprawdę zmieniły moje ciało i codzienność.
Czuję się silniejsza, stabilniejsza i bardziej obecna w swoim ciele.
Znowu mogę być aktywna i cieszyć się życiem.

Nie czekaj, aż osłabione mięśnie dna miednicy zaczną Cię ograniczać.
Zacznij działać już teraz.
Jeśli problem już Cię dotyczy – warto sięgnąć po hipopresję. To naprawdę działa.

Z przyjemnością Ci w tym pomogę.
Chętnie pokażę Ci, jak możesz nauczyć się tych ćwiczeń i wprowadzić je do swojej codziennej rutyny.
Napisz do mnie. Jestem tu dla Ciebie 💜









06/08/2025

Nie doceniasz czegoś… dopóki tego nie utracisz.
Dysfunkcja mięśni dna miednicy przyszła do mnie, gdy miałam 37 lat.
Byłam aktywna, sprawna, a jednak…
Objawy pojawiły się po porodzie, ale dziś wiem, że moje ciało wysyłało sygnały znacznie wcześniej.
Ten problem może dotyczyć każdej z nas niezależnie od wieku.
To nie tylko ciąża i menopauza.
To też stres, siedzący tryb życia, zła postawa, przeciążenia.
Dlatego nie czekaj na objawy. Zadbaj o swoje dno miednicy już teraz.

📊 Już 10% kobiet między 20. a 39. rokiem życia doświadcza objawów.
📊 Po 60-tce nawet co druga kobieta.

Zacznij od małego kroku.
Twoje ciało naprawdę ma moc, by wrócić do równowagi.
Nie jesteś sama. Jest droga.
A ja Ci ją z przyjemnością pokażę.






Hipopresja jest dla każdego  bez względu na wiek czy poziom aktywności.Wzmacnia mięśnie głębokie, poprawia postawę, stab...
05/08/2025

Hipopresja jest dla każdego bez względu na wiek czy poziom aktywności.
Wzmacnia mięśnie głębokie, poprawia postawę, stabilizację i funkcje centrum (core).
Uczy świadomego, głębokiego oddechu i wspiera pracę przepony.
Sprawdza się zarówno w profilaktyce, jak i rehabilitacji.
W szczególności może przynieść wyjątkowe efekty w określonych sytuacjach i dla osób z konkretnymi potrzebami:






To historia, której nigdy nie planowałam opowiadać publicznie. Ale wiem, że może pomóc komuś, kto właśnie teraz czuje si...
01/08/2025

To historia, której nigdy nie planowałam opowiadać publicznie. Ale wiem, że może pomóc komuś, kto właśnie teraz czuje się zagubiony i bezradny wobec własnego ciała.


W 2016 roku zaszłam w ciążę. Miałam wówczas 36 lat i generalnie czułam się zdrowa i silna.
Przed zajściem w ciążę przez sześć lat pracowałam w prywatnym domu opieki, którego klientami były dorosłe osoby niepełnosprawne. Bardzo lubiłam tę pracę, pomimo że była dość wymagająca fizycznie, ponieważ osoby, którymi się opiekowałam, miały wysoki stopień niepełnosprawności zarówno fizycznej, jak i umysłowej.
Większość z podopiecznych potrzebowała stałej opieki w niemal każdym aspekcie życia. Często zostawałam w pracy na dwanaście do czternastu godzin, a czasami nawet na kilka dni z możliwością snu w nocy, choć w ciągu dnia pracowałam od rana do wieczora.
Kiedy zaszłam w ciążę, pracowałam aż do ukończenia ósmego miesiąca i wykonywałam większość obowiązków związanych z opieką, choć powierzono mi wówczas mniej wymagających klientów.
Przez około sześć lat moje ciało funkcjonowało w intensywnym trybie, często było przeciążone, nie miało wystarczającego odpoczynku ani czasu na regenerację. Mimo to miałam duży zasób energii fizycznej, czułam się zdrowa i silna. Poza pracą, często na dwie zmiany, podjęłam też roczny kurs refleksologii, ponieważ zaczęło mnie fascynować holistyczne podejście do zdrowia. Po jego ukończeniu zaczęłam dorabiać jako terapeutka refleksologii.
W grudniu 2016 roku urodziłam córkę. Poród był naturalny, ale ze względu na komplikacje zgodziłam się na podanie oksytocyny, która znacznie przyspieszyła poród. Trwał on zaledwie pięć godzin, znacznie krócej niż w normalnych warunkach, co sprawiło, że moje ciało nie miało szansy na naturalną adaptację do rozciągania tkanek.
Po porodzie postanowiłam, że przez przynajmniej rok nie wrócę do pracy w domu opieki.
Około sześć miesięcy po porodzie zauważyłam, że moje ciało nie regeneruje się tak, jak tego oczekiwałam, mimo odpoczynku i aktywności fizycznej. Ćwiczyłam wtedy Ashtanga jogę trzy razy w tygodniu.
Mój problem, którym było obniżenie zarówno przedniej, jak i tylnej ścianki pochwy, zaczął się nasilać. Dodatkowo miałam bardzo nadwrażliwy pęcherz, czasami musiałam biec do domu prosto ze spaceru z dzieckiem.
Moim pierwszym krokiem była wizyta u lekarza. Mieszkałam wtedy w Wielkiej Brytanii.
W pierwszych miesiącach od diagnozy odwiedziłam lekarzy zarówno z publicznej, jak i prywatnej służby zdrowia.
Zaproponowano mi fizjoterapię uroginekologiczną, która ograniczała się do ćwiczeń metodą Kegla i sześciu spotkań z fizjoterapeutką.
Po tym czasie usłyszałam, że nic więcej nie mogą dla mnie zrobić, chyba że zdecyduję się na operację.
Uważałam wtedy, że w wieku trzydziestu siedmiu lat moje ciało ma szansę się zregenerować przy użyciu mniej inwazyjnych metod niż operacja.
Zaczęłam więc szukać informacji, jak mogę sobie pomóc.
W jednej z grup na Facebooku, utworzonej dla kobiet zmagających się z obniżeniem narządów miednicy, natknęłam się na wzmiankę o ćwiczeniach hipopresyjnych. W Wielkiej Brytanii były wtedy bardzo niszowe i nie mogłam znaleźć żadnego lokalnego terapeuty.
Moją pierwszą nauczycielką hipopresji była Norweżka, która prowadziła zajęcia online.
Dzięki ćwiczeniom hipopresyjnym powoli zaczęłam wracać do formy. Wiele nieprzyjemnych objawów zaczęło ustępować.
Zrezygnowałam z praktyki Ashtanga jogi, nie wróciłam też do pracy w domu opieki i postanowiłam rozwijać się w kierunku pracy holistycznej z ludźmi.
W czasie pandemii dołączyłam do grupowych zajęć hipopresyjnych online, ponieważ czułam, że potrzebuję więcej prowadzenia oraz odświeżenia techniki.
Tak trafiłam na moją drugą trenerkę hipopresji, z którą dopracowałam technikę i od której zdobyłam wiele informacji na temat dysfunkcji dna miednicy. To właśnie wtedy, pięć lat temu, zaczął we mnie kiełkować pomysł, żeby zostać instruktorką ćwiczeń hipopresyjnych. W tym roku ten pomysł się zrealizował.
Dziś jestem trenerką mięśni dna miednicy, pracuję z wykorzystaniem ćwiczeń hipopresyjnych i uczę, jak dzięki holistycznym metodom można zadbać o obszar miednicy.
W ciągu ostatnich ośmiu lat byłam badana przez lekarzy w Wielkiej Brytanii, Polsce i Hiszpanii. Po większości wizyt pozostawałam raczej zniesmaczona poziomem ich zaangażowania w pomoc w tym zakresie.
Od ośmiu lat niemal codziennie wykonuję ćwiczenia hipopresyjne. Ten czas był dla mnie także okresem intensywnego poszukiwania wiedzy o tym, jak przywracać zdrowie i równowagę w obszarze miednicy metodami holistycznymi.

Jeśli czujesz, że Twoje ciało potrzebuje wsparcia, nie jesteś sama!!! Są metody, które działają delikatnie, głęboko i skutecznie. Ja je odnalazłam i dziś dzielę się nimi z innymi kobietami.

Usciski
Aldona Dewis




Adres

Grudziadz
86/300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 18:00
Środa 09:00 - 18:00
Czwartek 09:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 18:00
Sobota 09:00 - 14:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Inner Lift. Ćwiczenia hipopresyjne i holistyczna praca z obszarem mienicy. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij