Karolina Bartkowiak "kosmos" terapia • edukacja • rozwój

Karolina Bartkowiak "kosmos" terapia • edukacja • rozwój Tworzę bezpieczną przestrzeń warsztatową dla młodzieży i dorosłych. Wspieram w odnalezieniu drogi do siebie i do innych.

Odnajdź swój głos, popraw relacje i zadbaj o swój dobrostan. Zapraszam Cię do świata uważności i twórczego rozwoju.

Memento mori przy śniadaniu ☠️G: Mamo, ja jestem jeszcze młoda. Więc będę jeszcze długo żyła.K: No tak kochanie. Przed T...
29/08/2026

Memento mori przy śniadaniu ☠️

G: Mamo, ja jestem jeszcze młoda. Więc będę jeszcze długo żyła.
K: No tak kochanie. Przed Tobą długie, piękne życie!
G: Ale Ty nie. Jesteś starsza, więc już nie będziesz tak długo żyła. Umarniesz szybciej.... - wygłasza moja 4-latka znad talerza, jakbyśmy rozmawiały o pogodzie. 😅

Kurtyna. 😳

Cóż, trudno się nie zgodzić z siłą logiki. 🤷‍♀️

Jasne też jest, że raczej ŻADEN rodzic nie chciałby przeżyć swojego dziecka.

Ale żeby tak przy śniadaniu, ledwo człowiek zaczął żyć po nocy, przypominać, że śmierć czeka za rogiem? 😳😅

Dla dzieci nie ma tabu. Temat jak każdy. 🤷‍♀️ Stąd niewygodne dla nas pytania w miejscach publicznych. Dlaczego dziecko akurat w autobusie pełnym ludzi wypytuje o rozmnażanie? 🙄🤦‍♀️😅

Znacie to?

To my, dorośli, robimy z pewnych spraw TEMAT drażliwy i wstydliwy. ☠️

Tabu to głęboki, kulturowy lub społeczny zakaz. Dzieci uczą się go naturalnie w procesie socjalizacji – czyli po prostu od nas, dorosłych, przez obserwację i naśladownictwo. 😜🤷‍♀️

Dzieci są bardzo spostrzegawcze! Raz-dwa zauważą, który temat wywołuje emocje. I wcale ich to nie powstrzyma! Wręcz przeciwnie – może być zachętą do testowania naszych reakcji, ku rozpaczy rodziców. 🤪🫣

Ja obserwuję, że często tematem tabu są: śmierć, choroba, zarobki, niepełnosprawność, religia, żałoba czy seksualność w dojrzałym wieku...

✨ Czy TABU jest potrzebne?

Ma nas chronić, pilnować porządku i regulować relacje. ⚘️

Pytanie, czy faktycznie to robi?

Kiedy zamiast porozmawiać otwarcie, wolimy milczeć, pojawiają się domysły, plotki i nadinterpretacje...

Czy czasem tabu zamiast nas do siebie zbliżać, ODDALA?

Osobiście jestem zdania, że „nie z każdym o wszystkim” 😅, ale nie potrzebuję do tego odgórnych zakazów. Jeśli nie chcę z kimś o czymś rozmawiać, mogę po prostu powiedzieć w otwarty sposób:

👉 „Jest to dla mnie intymna sprawa, nie chcę o tym rozmawiać. Może opowiesz mi o Twojej ostatniej podróży do Hiszpanii?”

👉 „Wiesz co, jest dla mnie za wcześnie, by o tym rozmawiać, ale doceniam, że pytasz. Może wrócimy do tego za jakiś czas?”

Brzmi lepiej niż oburzone spojrzenie albo zmowa milczenia, prawda? 😉

Bo czasem problemem nie jest TEMAT, ale nieodpowiedni moment, miejsce lub osoba.

na przykład w czasie żałoby rozmowa o uczuciach może mogłaby mi pomóc... ale niekoniecznie z koleżanką z liceum w kolejce w supermarkecie. 😬

W moim odczuciu bardziej niż tematów TABU, potrzebujemy:
💫 umiejętności komunikacyjnych
💫 stawiania i szanowania granic
💫 wyrażania potrzeb i emocji
💫 empatii i wyrozumiałości
💫 życzliwości.

I spokojnie kochani, wszyscy umrzemy. 🫣
Czy będziemy o tym rozmawiać, czy nie. 🤷‍♀️
Ale może dzięki rozmowie będziemy się mniej bać?
Albo chociaż dowiemy się, że nie tylko my się boimy?

Co sądzicie o tabu?
Potrzebujemy go w dzisiejszych czasach, czy wręcz przeciwnie? 👇

Peace, Love & Inspiration
Karolina

„Nie gryzmol po książkach i zeszytach!” – grzmieli dorośli, gdy byłam dzieciakiem... 🙄 Znacie to? Wasz twórczy potencjał...
26/08/2026

„Nie gryzmol po książkach i zeszytach!” – grzmieli dorośli, gdy byłam dzieciakiem... 🙄

Znacie to? Wasz twórczy potencjał też bezlitośnie tłamszono? 🤪😅

W czasach szkolnych wiecznie gubiłam przybory szkolne 🙈. Nie wiem, gdzie bywał mój piórnik, ale na pewno nie w plecaku 😬.

Ostatnią nadzieją bywał zagubiony na dnie plecaka pojedynczy długopis!

Ale najczęściej z opresji ratowali mnie koledzy i koleżanki ze szkolnej ławy – nieustająco mi coś pożyczając 🫣. Serdecznie Wam dziękuję! 🥹🩷🌷

Dziś jestem dorosła i mam... piórnik! A w środku kolorowe zakreślacze, długopisy, ołówek, nożyczki, kredki i moje ukochane żółte pióro 💛.

I dziś, jako dorosły człowiek, mogę sobie gryzmolić, gdzie chcę! 😎🤣 Co czynię radośnie 🤩.

Polecam Wam książkę stworzoną do pobazgrania i zapisania! 😈 Ale nie jest to bezmyślne gryzdanie – wręcz przeciwnie 💫. Pomoże skontaktować się z sobą, własnymi emocjami, potrzebami...

Strona po stronie piszesz, rysujesz, bazgrzesz, nanosisz barwne plamy, ale też zastanawiasz się, dokonujesz refleksji i wglądów 💫✨️😍.

Z serca polecam książkę "Narysuj swoje uczucia" autorstwa Rukmini Poddar – dla samego siebie, dla swojego nastoletniego dziecka, na prezent dla kogoś bliskiego... 🩷

Niestety nie da się jej nikomu pożyczyć 🫣😅. Trzeba kupić nową 😜.

A! Przy okazji!

Teraz ja pożyczam przybory ludziom w potrzebie 😉. Jak mnie gdzieś spotkasz, istnieje duża szansa, że mam przy sobie w plecaku piórnik 🤪. Obok wielu innych dziwnych rzeczy 😅.

Więc jeśli potrzebujesz akurat kredki czy długopisu – śmiało! Dawaj znać 😎

Peace, Love & BooksKarolina

Ja wcale nie podłuchiwałam! 🙄 Tak mi wpadło do ucha... 🤷‍♀️😅 - mam złamane serce... 💔- ciesz się, że nie obojczyk. 🦴Co p...
24/08/2026

Ja wcale nie podłuchiwałam! 🙄 Tak mi wpadło do ucha... 🤷‍♀️😅

- mam złamane serce... 💔
- ciesz się, że nie obojczyk. 🦴

Co prawda nie znam kontekstu, ale rozbawilo mnie bardzo! Zwłaszcza odpowiedź, wypowiedziana zupełnie poważnie, rzeczowo, spokojnie... tonem głosu człowieka styranego życiem. 🤪

Coś czuję, że warto to zdanie zapamiętać! 🫣😅

A na zdjęciu słynna ,,Karolina z zabadażowanym uchem", autorstwa urządzenia w Hewelianum w Gdańsku ✨️ wiecie, że urodziłam się dokładnie 100 lat po namalowaniu przez van Gogha oryginału? 😳

Aż czuje się zobowiązana! 🥹😎

Van Gogh przelewał swój ból na płótno. Ja w swojej pracy czasem pomagam robić to samo – bezpiecznie wyrażać to, co niewidoczne, bolesne i trudne, za pomocą sztuki.✨️

Nie musisz być Van Goghiem, żeby bandażować swoje rany procesem twórczym.🥹🩷💫✨️

Sztuka ma tę niesamowitą moc, że potrafi założyć bandaż tam, gdzie inne metody się nie sprawdziły. Czasem koi nawet zlamane serca 💔 Trudniej jej idzie z obojczykami 😬🙈😅
Czasem leczy głębokim procesem, a czasem... po prostu pozwala się z siebie pośmiać, złapać oddech i dystans.

A Hewelianum BARDZO POLECAM 💚 Wspaniałe, ciekawe miejsce! Jeśli będąc nad naszym polskim morzem trafi Wam się jakimś cudem deszczowa pogoda 😜 możecie tam spędzić świetne popoludnie! 🤩 z dziećmi, bez dzieci. Jak tam sobie chcecie 😎

A jak Ty jak radzisz sobie ze „złamanym sercem” lub gorszym dniem?
Przelewasz emocje na papier?🎨
Idziecie pobiegać?🏃‍♀️
Potrzebujesz z kimś pogadać?🫂
Daj znać! 👇

Peace, Love & Art Therapy
Karolina

Miały być warsztaty rozwojowe, a jest kolonoskopia 😬🫣😅  Cóż, zawsze to jakieś poznawanie prawdy o sobie... Tyle że od du...
21/08/2026

Miały być warsztaty rozwojowe, a jest kolonoskopia 😬🫣😅 Cóż, zawsze to jakieś poznawanie prawdy o sobie... Tyle że od dupy strony 🫢🫣😅 i w pojedynkę 🤪

Ten czas miał być tak piękny 🥹 W planie miałam prowadzenie warsztatów rozwojowych plastykoterapeutycznych 🎨 i to w miejscu z duszą – Zagroda Borowo 🏡

Mieliśmy łapać cienie różnych roślin, malować akwarelami, oddać się prowadzeniu intuicji i spotkać z odcieniami własnego wnętrza... ✨️

Bosymi stopami dotykać trawy, chwytać promienie słońca, zatrzymywać chwilę na papierze... 💚

Być przy sobie i z czułością patrzeć na własne, nawet te mniej świetliste strony 💫

A co jest? Łóżko i badania niezbyt przyjemne 🫣 Jedyne, co się zgadza, to cień! 😆 Bo to jednak dość mroczny klimat 🫣😅

Mawia się, że jedyną pewną jest zmiana 🤷‍♀️
W istocie tak jest. Dlatego elastyczność uważam za jedną z najważniejszych kompetencji ✨️💪

Czy mi przykro, że warsztaty się nie odbędą w tym terminie?
Złości mnie odwołanie ważnego dla mnie wydarzenia?
Żal, że nie spotkam się z ludźmi?
Smutno, że zamiast łapać promienie słońca, chwytam za papier toaletowy? 🙈😅
I trochę głupio, że piszę o kolonoskopii? 🫣🙉😅

Pewnie! Te emocje się pojawiły. Jeszcze pobrzmiewają. Ale już zastępuje je rozbawienie komizmem sytuacyjnym 😜

Trzymajcie kciuki za badania i ogólnie moje zdrowie 💚

Swoją drogą, gdzie jak gdzie, ale w szpitalach arteterapia powinna być możliwa i regularna 🥹💫
Tak bardzo mogłaby WESPRZEĆ proces leczenia! 🩵

Przecież pomaga oswoić lęk i zmniejszyć jego poziom, przyjrzeć się własnym emocjom i dać przestrzeń na ich wyrażanie, zwiększyć poczucie bezpieczeństwa, realnie pomoć w zmniejszenie bólu... Wreszcie arteterapia może służyć celom relaksacyjnym 🩷, a zrelaksowany pacjent to zdrowszy pacjent! 😈
Czyż nie?

✨️ Badania neurobiologiczne potwierdzają, że proces twórczy obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) i stymuluje wydzielanie endorfin oraz dopaminy. To realnie przyspiesza gojenie się tkanek i zmniejsza odczuwanie bólu fizycznego.

✨️ Tworzenie aktywuje przywspółczulny układ nerwowy. Przełącza ciało z trybu „walcz lub uciekaj” (stres przed badaniem) w tryb „odpoczywaj i regeneruj”.

✨️ Odwrócenie uwagi (Distraction Therapy): Skupienie na określonym działaniu odciąga mózg od receptorów bólowych. Działa jak naturalny środek przeciwbólowy.

Arteterapia dla wszystkich pacjentów 💪💫Noooo dla wszystkich, którzy są przytomni 🤭 no i nie siedzą aktualnie w toalecie 🫣😅

Peace, Love & Art Therapy
Karolina

Za mną pierwszy urlop w życiu podczas którego NIE czytałam książki! 🤯 tzn czytalam codziennie! I to po kilka książek naw...
20/08/2026

Za mną pierwszy urlop w życiu podczas którego NIE czytałam książki! 🤯 tzn czytalam codziennie! I to po kilka książek nawet 😎 Ale umówmy się, "Pucio" i "Feluś" się nie liczą w tej dorosłej rozkmince 😅

A czytać lubię! Najbardziej w papierze 🫠❤️ i żaden wygodny ekran mnie do siebie nie przekona 🤷‍♀️ Doceniam możliwości, rozumiem zalety! I... wole targać książkę w papierze.💪😎😅🤪 Prawie zawsze mam jakąś przy sobie ✨️

Na nasze rodzinne wakacje też wzięłam! Nówkę sztukę 🤩 jedną z tych co grzecznie stoi na półce i czeka na swoją kolej 🫣

Cóż... czeka nadal 😅

Bo był to nie tylko pierwszy urlop bez książki.
To był też pierwszy urlop w pełnym składzie naszej 5-osobowej rodziny! 🤯
Pierwszy z dwójką maluchów na stanie 🥹

Podobno wszystko jest kwestią organizacji... 😒

Śmiem twierdzić, że nie zawsze i nie wszystko 😈

Ale zuchwale też twierdzę, że wiele jest kwestią DECYZJI ✨️

Mogłam wieczorem poczytać, ale wybrałam rozmowy z Ukochamym i starszą córką.🫂

Mogłam na plaży powiedzieć, że potrzebuje chwili dla siebie i poczytać, ale wybrałam wspólny czas i zabawy w wodzie 🌊

Mogłam czytać po nocach! Ale wolałam spać 😅

Bo taki to czas, że tego potrzebowałam bardziej. I tak wybrałam.💫

Nie poświęciłam się dla rodziny 🙈
Nie byłam umęczoną matką zaniedbującą siebie i swoje potrzeby na rzecz obowiązków 🙈
Nie odmawiałam sobie przyjemności bo ważniejsze były inne sprawy 🙈

Wybrałam to co dla MNIE dobre w danym momencie ✨️🩷

A książka? Poczeka! Aż ją wybiorę 😎

WAŻNE! Gdybym wybrała książkę nie byłabym złą matką, okropną partnerką i nie zaniedbywałabym rodziny 😜

Niestająco zamierzam wybierać siebie i swoje dobro ❤️ Ale to zaskakująco trudne, jak na tak prostą sprawę... 🙈 Czasem na zamiarach się kończy... ale idę tam!👣

Tym razem wybrałam wspaniale 💫

Zamiast czytać książkę, czytałam emocje i potrzeby maluchów.
Zamiast przerzucać kolejne strony, przemierzałam kolejne kilometry.
Zamiast patrzeć na kolejne wersy, ogląłam widoki.

Kocham czytać! 🩷 najlepiej w papierze 😊
Kocham też żyć!❤️ Najlepiej w realu.

A jak tam u Was czytanie na wczasach? Lubicie? Macie czas? Polecacie coś?

Peace, Love & Choice
Karolina

Kostium pozwala się schować. Maska czyni to często jeszcze skuteczniej! 🎭Zakładając kostium, przeobrażasz się w postać, ...
19/08/2026

Kostium pozwala się schować. Maska czyni to często jeszcze skuteczniej! 🎭

Zakładając kostium, przeobrażasz się w postać, którą grasz. Nie jesteś już sobą. Łatwiej wejść w rolę, ale też łatwiej oswoić własny niepokój i lęk przed wyjściem na scenę.

Już nie mówisz i nie ruszasz się jak Ty – prywatnie, intymnie.

Grasz!

I wszyscy widzą, że to przecież nie Ty.

Tak jest często łatwiej wykonać zadanie.

A o roli drzewa wiadomo, co mówią... 😒 Jak ktoś nie ma talentu, ale chce się dać mu zadanie, żeby po prostu był na scenie, pojawia się czasem dowcip: "To zagrasz drzewo. Albo głaz, czy inny krzak" 🤷‍♀️

Nie wiedzą, co mówią! 🙈😬

"Po prostu być na scenie"? 🤯
Przecież na scenie każdy rekwizyt i element scenografii ma znaczenie! Każdy aktor ma zadanie.
Wszystko, co na scenie jest, może swoją obecnością zmienić znaczenie i sens całości.

Tutaj zażartowaliśmy z żartu 🤪
Drzewo nie tylko jest.
Niby stanowi tło dla wydarzeń, ale też jest ich osią! Drzewo miało swoje "5 minut" i skradło show! 🤩😜

Miało WAŻNY głos. Choć zupełnie nic nie powiedziało werbalnie 😈.

Jak w życiu... 🌳

Zakładamy kostiumy pracownika_czki, kochanki_a, matki, ojca, przyjaciela_ółki, ucznia, nauczyciela... Przebieramy się czasem wiele razy dziennie! I to bez pomocy w garderobie i ludzi od makijażu 🤪😅

Czasem tak zżywamy się z rolą, że zapominamy, że ten kostium to nie nasza skóra! Że pod nim skrywa się naga istota, która tylko założyła go, by wypełnić zadanie.

Mogłabym teraz zapytać o wiele rzeczy:
• Czy lubisz role, jakie grasz w swoim życiu?
• Czy są chwile, kiedy zdejmujesz kostiumy i maski?
• Czy masz kontakt z tą nagą istotą, która jest w środku?
• Czy masz świadomość, że Twój głos jest ważny?

Ale zapytam o coś innego:

CZY W SWOIM ŻYCIU GRASZ GŁÓWNĄ ROLĘ? 💫

Peace, Love & Art Therapy
Karolina

📸 Na zdjęciu: wspaniały Michał w roli Drzewa, w Spektaklu pt. "Jak to było?" inspirowanym mitologią Słowiańską, który miałam przyjemność współtworzyć z uczestnikami zajęć teatralnych w Fundacji Na Rzecz Rozwoju Dzieci i Młodzieży "Otwarcie" ❤️

Fot. Szymon Maciejewski

Każdy pokój ma drzwi.Może ich teraz nie widzisz, może ktoś je zabił deskami, może porosły bluszczem, a może nie pasuje d...
17/08/2026

Każdy pokój ma drzwi.
Może ich teraz nie widzisz, może ktoś je zabił deskami, może porosły bluszczem, a może nie pasuje do nich żaden z kluczy, które masz w ręku... ale każdy pokój ma drzwi. Można z niego wyjść🚪

Co sądzisz o tej metaforze? Zgadzasz się z nią?🧐

Ja, kiedy usłyszałam, że "każdy pokój ma drzwi", poczułam, że jest to dla mnie pokrzepiające i kojące 💚

Daje nadzieję, że z każdej sytuacji jest wyjście. Że nie trzeba tkwić w miejscu, które krzywdzi i rani.

Można wyjść!🚪 Nie trzeba. Można. Ot, po prostu. Choć to czasem wcale nie jest proste... A czasem dużo łatwiejsze, niż nam się wydaje.

Dla mnie chyba najważniejsze jest w tym zdaniu przyzwolenie.
Wolno to zrobić!

Choć są sytuacje, w których nawet nie widzimy drzwi 😬.
Świadomość tego, że gdzieś te drzwi są i mogę je znaleźć, tak jak sposób na ich otworzenie, daje mi siłę! 💪✨️

Ale wiem, że może być też niewygodne 🙈, a nawet przerażać! 😱
Narzekanie na brak odpowiedniego klucza daje pozorną ulgę, bo zdejmuje z nas odpowiedzialność. Łatwiej (i przyjemniej 😈) pomarudzić, że jest źle, niż zastanowić się, co JA mogę zrobić, by było lepiej.

Domyślam się, że kiedy czujesz, że ogrom sytuacji, nieszczęścia i cierpienia jest tak wielki, że przygniata i nie możesz złapać tchu, być może po prostu nie masz nawet siły wysłuchać do końca tego zdania, które proponuje szukanie rozwiązań... 😔

Nie chcesz kolejnego ciężaru (odpowiedzialności) na barki, masz już na nich zbyt wiele od bardzo dawna 🥵.

Wolisz, żeby przyjechał Książę na Białym Rumaku albo Wróżka z Czarodziejską Różdżką. Uratował_a Cię, zabrała z tej sytuacji. I już!🧚‍♀️

Być może pierwszymi drzwiami, w które warto zapukać, są te, za którymi czeka pomoc 🩷

A być może odpoczniesz na podłodze i z tej perspektywy dostrzeżesz nowy sposób!

Ale chyba pierwsze pytanie brzmi: chcę wyjść z tego pokoju? Czy wystarczy go przemeblować? 😅

Jak Ci jest w pokojach, w których przebywasz? 😉

Peace, Love & Inspiration
Karolina

Czy sztuka powinna wnosić do świata dobro?✨️Wczoraj byłam na wernisażu Pana Andrzeja Kalety pt. „Nowych znaków tajnia”. ...
15/08/2026

Czy sztuka powinna wnosić do świata dobro?✨️

Wczoraj byłam na wernisażu Pana Andrzeja Kalety pt. „Nowych znaków tajnia”.

To, co mówił w sposób werbalny, było nie mniej ciekawe niż to, jak przemawiają do widza jego prace.

Wiele zdań zostało ze mną, do dalszej rozkminy 🤪 Wiele przyjęłam po prostu z wdzięcznością 🩷

Pan Andrzej wyznał, że ponosi odpowiedzialność za to, co tworzy. I z jego perspektywy oznacza to, że skoro w świecie jest tyle zła, trudu i znoju, on jest uważny na to, by jego sztuka niosła wysokie wibracje ✨️

Zatrzymało mnie to...

Chyba zawsze czytałam wszelakie przejawy sztuki jak odbicie wewnętrznych ludzkich procesów. A więc nie zawsze dobre i miłe 😬 Często mroczne, wypełnione smutkiem, goryczą, rozczarowaniem, złością... tym, co tak ludzkie. Prawdziwe.

Wreszcie, czy sztuka POWINNA być jakaś? jakakolwiek?

Nie wiem.

Ale przyjmuję i szanuję perspektywę Pana Andrzeja, a jego intencja tworzenia wydaje mi się nader szlachetna ✨️

Jeśli sztuka ma tak ogromny wpływ nie tylko na twórcę, ale też odbiorcę, być może racją jest łączenie jej z odpowiedzialnością za ten wpływ.

To ciekawe spojrzenie! 💫

Pan Andrzej mówił też o tym, że widzi siłę we wrażliwości 🩷 Że każdy z nas jest jak jeden z promieni światła w tęczy, o innym odcieniu, unikalny i jedyny. Nie ma dwóch takich samych. A bez jakiegokolwiek tęcza nie byłaby już tęczą.🌈

Może zatem wcale nie chodzi o racje! Widzenie sztuki i intencji tworzenia może być takie. Może być też inne.

Może tworzenie i sztuka też są promieniami tęczy?

Świat jest duży i wszyscy się pomieścimy 🌎💫✨️

A z obecności Pana Andrzeja w tym świecie szczerze się cieszę! ✨️

Zatrzymały mnie Jego obrazy.
Wyjątkowe. Celowo bez tytułów, pozostawiając widzowi pełnię interpretacji. Stałam przed kilkoma długo. Nie myśląc, a czując.🩷

Wróciłam do domu z pierwszymi pytaniami, kłębiącymi się myślami, głową pełną zawirowań 🤯😅, ale bez wątpliwości, że tego wieczoru nakarmiłam duszę 💜

A Ty czego szukasz w sztuce? Ukojenia? Rozrywki?  Odbicia tych trudniejszych, mrocznych zakamarków ludzkiej natury? Czy jeszcze czegoś innego? 🤔🧐

Peace, Love & Art
Karolina

Półnaga prawda o moich piątkowych imprezach? Leżę na stole... u fizjoterapeuty. 💃😎Fizjoterapia i wernisaż. Brzmi jak prz...
14/08/2026

Półnaga prawda o moich piątkowych imprezach? Leżę na stole... u fizjoterapeuty. 💃😎

Fizjoterapia i wernisaż. Brzmi jak przepis na imprezę w piątkowy wieczór? 😈🤪😅 Dla mnie i owszem! 🤷‍♀️

Są momenty w życiu, zwłaszcza czas, kiedy dzieci są małe, że w zasadzie każde samodzielne wyjście z domu brzmi jak impreza 🤪 KAŻDE! 🥹

Znasz to? 🙈

Pamiętam, jak parę tygodni po urodzeniu G*i musiałam iść załatwić coś w banku. Osobiście 😈 Do dziś wspominam ten smak wolności 🤪

I nie mam pojęcia, jak imprezują kobiety po 30-stce albo w okolicach 40-stki 🙈 Pewnie różnie 🤷‍♀️ Każdemu według potrzeb 🩷

Wiem natomiast, że dla rodzica, który na co dzień dużo czasu i zaangażowania daje dla dzieciaków i domowych spraw, wyjście zupełnie nieimprezowe może stanowić wspaniałą atrakcję 😅

Wiem też, że różnie bywa... Różne są dzieci, różne sytuacje rodzinne. Czasem rodzice mają swoje wzajemne wsparcie, do tego rodzinę, bliskich... 💚

Ale rodzicielstwo bywa też bardzo samotne.
Mam w doświadczeniu bycie przez wiele lat samodzielną mamą. Sporo w tym czasie było chwil, kiedy byłam samotną mamą. Mimo wsparcia bliskich mi kobiet 🩷

Dziś, mimo tego, że naszą rodzinę tworzy dwoje dorosłych, troje dzieciaków, dwa koty i pies, też miewam takie chwile. Jak chyba każdy z nas 🩶

Ale na szczęście dziś nie muszę być samodzielna. Możemy się zmieniać w opiece nad dziećmi. A ja mogę nawet imprezować! 😎

A że potrzebuję fizjoterapii i lubię galerie sztuki... Taka impreza! 💃😎🥳😆😅

A o samym wernisażu więcej w inny dzień! 🩷

A jak wyglądają Wasze "imprezy"? Wyjście do spożywczaka już się liczy? 🤪

Peace, Love & Party
Karolina

Porady życiowe od przedszkolaka🤯💫✨️G: mamooo, kiedy pojedziemy do tego wodnego placu zabaw? K: wiesz co, musimy porozmaw...
13/08/2026

Porady życiowe od przedszkolaka🤯💫✨️

G: mamooo, kiedy pojedziemy do tego wodnego placu zabaw?


K: wiesz co, musimy porozmawiać z tatą i wspólnie ustalić kiedy nam pasuje. Ale faktycznie! Mielismy jechać! Koniecznie musimy jechać tego lata! 🤩

G: Nie musimy. Możemy. Jeśli zechcemy. Ale dopóki nie umarnę. Jak już umarniemy, nie pojedziemy do wodnego placu zabaw.


😳

Kurtyna.

To co? Was też do ustawiło do pionu? 😳

Drodzy Państwo, róbmy fajne rzeczy i czyńmy dobro 🩷

Póki nie umarniemy! Bo jak umarniemy to już nawet nie pojedziemy do wodnego placu zabaw 🥹

Peace, Love & Reflection
Karolina

Adres

Konin
62-510

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Karolina Bartkowiak "kosmos" terapia • edukacja • rozwój umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria