29/08/2026
Memento mori przy śniadaniu ☠️
G: Mamo, ja jestem jeszcze młoda. Więc będę jeszcze długo żyła.
K: No tak kochanie. Przed Tobą długie, piękne życie!
G: Ale Ty nie. Jesteś starsza, więc już nie będziesz tak długo żyła. Umarniesz szybciej.... - wygłasza moja 4-latka znad talerza, jakbyśmy rozmawiały o pogodzie. 😅
Kurtyna. 😳
Cóż, trudno się nie zgodzić z siłą logiki. 🤷♀️
Jasne też jest, że raczej ŻADEN rodzic nie chciałby przeżyć swojego dziecka.
Ale żeby tak przy śniadaniu, ledwo człowiek zaczął żyć po nocy, przypominać, że śmierć czeka za rogiem? 😳😅
Dla dzieci nie ma tabu. Temat jak każdy. 🤷♀️ Stąd niewygodne dla nas pytania w miejscach publicznych. Dlaczego dziecko akurat w autobusie pełnym ludzi wypytuje o rozmnażanie? 🙄🤦♀️😅
Znacie to?
To my, dorośli, robimy z pewnych spraw TEMAT drażliwy i wstydliwy. ☠️
Tabu to głęboki, kulturowy lub społeczny zakaz. Dzieci uczą się go naturalnie w procesie socjalizacji – czyli po prostu od nas, dorosłych, przez obserwację i naśladownictwo. 😜🤷♀️
Dzieci są bardzo spostrzegawcze! Raz-dwa zauważą, który temat wywołuje emocje. I wcale ich to nie powstrzyma! Wręcz przeciwnie – może być zachętą do testowania naszych reakcji, ku rozpaczy rodziców. 🤪🫣
Ja obserwuję, że często tematem tabu są: śmierć, choroba, zarobki, niepełnosprawność, religia, żałoba czy seksualność w dojrzałym wieku...
✨ Czy TABU jest potrzebne?
Ma nas chronić, pilnować porządku i regulować relacje. ⚘️
Pytanie, czy faktycznie to robi?
Kiedy zamiast porozmawiać otwarcie, wolimy milczeć, pojawiają się domysły, plotki i nadinterpretacje...
Czy czasem tabu zamiast nas do siebie zbliżać, ODDALA?
Osobiście jestem zdania, że „nie z każdym o wszystkim” 😅, ale nie potrzebuję do tego odgórnych zakazów. Jeśli nie chcę z kimś o czymś rozmawiać, mogę po prostu powiedzieć w otwarty sposób:
👉 „Jest to dla mnie intymna sprawa, nie chcę o tym rozmawiać. Może opowiesz mi o Twojej ostatniej podróży do Hiszpanii?”
👉 „Wiesz co, jest dla mnie za wcześnie, by o tym rozmawiać, ale doceniam, że pytasz. Może wrócimy do tego za jakiś czas?”
Brzmi lepiej niż oburzone spojrzenie albo zmowa milczenia, prawda? 😉
Bo czasem problemem nie jest TEMAT, ale nieodpowiedni moment, miejsce lub osoba.
na przykład w czasie żałoby rozmowa o uczuciach może mogłaby mi pomóc... ale niekoniecznie z koleżanką z liceum w kolejce w supermarkecie. 😬
W moim odczuciu bardziej niż tematów TABU, potrzebujemy:
💫 umiejętności komunikacyjnych
💫 stawiania i szanowania granic
💫 wyrażania potrzeb i emocji
💫 empatii i wyrozumiałości
💫 życzliwości.
I spokojnie kochani, wszyscy umrzemy. 🫣
Czy będziemy o tym rozmawiać, czy nie. 🤷♀️
Ale może dzięki rozmowie będziemy się mniej bać?
Albo chociaż dowiemy się, że nie tylko my się boimy?
Co sądzicie o tabu?
Potrzebujemy go w dzisiejszych czasach, czy wręcz przeciwnie? 👇
Peace, Love & Inspiration
Karolina