15/11/2024
Czy my musimy wciąż o tych emocjach? Nie musimy i są też badania, wskazujące na to, że podniesienie samoświadomości może wiązać się z większym ryzykiem obniżonego nastroju i depresji. Więc... zapoznaj się z ulotką, zanim zaczniesz się rozwijać i odkrywać... 😉
Wiemy, że niektórzy mają opór przed „psychologizowaniem”, analizowaniem emocji, zagłębianiem się w siebie etc. Może to wynik traumy, trudno wnioskować o każdym, ale dla tych, którzy nie bardzo lubią spoglądać w siebie, mamy dobre wieści - ze stresem i niepokojem można też poradzić sobie bez tych analiz. Tutaj gwiazdka, że nie mówię o cierpieniu psychicznym i zdiagnozowanych zaburzeniach. Mówię o codziennym stresie.
Wiemy, że w zdrowym ciele zdrowy duch, tak babcie i wuefiści powtarzali. Aktywność fizyczna jest sprawdzoną naukowo metodą radzenia sobie z napięciem, ale też budowania odporności, mamy na to naukowe dowody. Do tego dieta, sen - udowodnione, że działają prewencyjnie. Ale na napięcie, stres i niepokój pomaga też dotyk, kontakt fizyczny, czułość, czy obecność kogoś, i jak się okazuje, czegoś żywego (ups.. może obrażamy jednak psiarzy i kociarzy - zwierzę to też ktoś).
Kontakt fizyczny, a nawet już sama obecność w tym samych pomieszczeniu „obiektu”, który wywołuje w nas czułość (w przypadku mężczyzn też ZABAWA z dziećmi) podnoszą poziom oksytocyny, hormonu więzi.
Co to ma do stresu? Oksytocyna blokuje wpływ kortyzolu.
Więc zamiast skupiać się na przyczynach stresu i lęku, możemy przejść od razu do przytulanek z kotkiem. 🐱
❗Po więcej wiedzy - zapraszamy na naszą stronę: https://mhcenter.pl.
Małgorzata Wypych - CEO Mental Health Center