20/08/2026
Sierpień w pełni, a z nim borowikowa część roku: suszenie, wywar, słoiki. Wraca do kuchni związek, którego ludzki organizm nie potrafi wytworzyć, a mimo to gromadzi go w tkankach.
Mowa o ergotioneinie, siarkowym antyoksydancie wytwarzanym przede wszystkim przez niektóre grzyby i bakterie. Wyizolowano ją w 1909 roku ze sporyszu i od niego wzięła nazwę. Człowiek i pozostałe zwierzęta nie mają szlaku jej biosyntezy, więc dla nas jest składnikiem egzogennym. Albo ją zjemy, albo nie będzie jej w naszych komórkach.
Skoro nie umiemy jej wytworzyć, skąd u nas transporter
Wchłanianie ergotioneiny nie jest przypadkowe. Przenosi ją transporter OCTN1, kodowany przez gen SLC22A4 i dziś nazywany wprost transporterem ergotioneiny. Ma do niej wysokie powinowactwo, więc pobiera ją z przewodu pokarmowego i wprowadza do komórek nawet wbrew gradientowi stężeń, czyli w stronę, gdzie jest jej już więcej niż na zewnątrz.
Magazynowana jest między innymi w krwinkach, szpiku kostnym, wątrobie, soczewce oka i skórze. To są tkanki szczególnie narażone na stres oksydacyjny. Jej stężenie może wzrastać w miejscach uszkodzenia i zapalenia, co jest przesłanką za funkcją cytoprotekcyjną, czyli ochroną komórki przed uszkodzeniem.
Swoisty transporter i zdolność organizmu do zatrzymywania tego związku bywają argumentem za nazywaniem ergotioneiny „witaminą długowieczności”. Określenie nadali autorzy opracowania z 2024 roku i ma ono charakter koncepcyjny. Formalnie ergotioneina nie została sklasyfikowana jako witamina i nie ustalono dla niej normy dziennego spożycia.
Co robi w komórce, a czego jeszcze nie wykazano
Ergotioneina neutralizuje reaktywne formy tlenu i azotu, w tym rodnik hydroksylowy, tlen singletowy i kwas podchlorawy. Wiąże też jony miedzi i żelaza, przez co rzadziej biorą one udział w reakcjach dających najbardziej agresywne rodniki. Opisywano też ochronę mitochondriów i ograniczanie uszkodzeń DNA. Osobno badany jest jej wpływ na szlak Nrf2, główny system obronny komórki przed stresem oksydacyjnym, i na wytwarzanie mediatorów prozapalnych.
Duża część tych danych działania biologicznego została otrzymana z badań in vitro i z badań na zwierzętach, czyli przedklinicznych. Wyników nie przenosi się wprost na warunki panujące w organizmie człowieka.
W pracy przeglądowej naszego zespołu, obejmującej ergotioneinę i inne związki zawierające histydynę, wskazaliśmy na możliwe działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne oraz na potencjalne znaczenie dla regeneracji po wysiłku fizycznym. Wskazaliśmy przy tym na małą liczbę badań, ich zróżnicowanie i potrzebę dalszych, dobrze zaprojektowanych prób klinicznych. W badaniach obserwacyjnych niższe stężenia ergotioneiny we krwi wiązano z gorszymi funkcjami poznawczymi, ale takie zależności nie dowodzą związku przyczynowego.
Najwięcej ma borowik, a i tak liczy się pieczarka
W nowszych zestawieniach dla suszonego materiału podaje się zwykle zakres około 0,1–1,0 mg ergotioneiny na gram suchej masy. Dla borowika szlachetnego (Boletus edulis) raportowano około 0,53–7,27 mg/g. Dla boczniaka ostrygowatego (Pleurotus ostreatus) wyniki sięgają od około 0,12 mg/g do kilku, a w pojedynczych publikacjach nawet ponad 10 mg/g. Twardnik japoński (Lentinula edodes) mieści się w owocnikach w przedziale około 0,12–0,28 mg/g.
Pieczarka dwuzarodnikowa (Agaricus bisporus) wypada w tym zestawieniu skromnie, bo od wartości śladowych do około 0,21 mg/g. A i tak jest praktycznie najważniejszym źródłem ergotioneiny w polskiej diecie, bo jemy ją regularnie i w każdej postaci. W naszej pracy przeglądowej poświęconej składowi i właściwościom owocników pieczarki wymieniliśmy ergotioneinę wśród głównych składników antyoksydacyjnych tego gatunku, obok związków fenolowych, steroli i selenu.
Wartości publikowane dla jednego gatunku bywają bardzo rozbieżne i zwykle nie jest to sprzeczność, tylko różnica warunków. Wpływa na nie odmiana, część owocnika, podłoże i metoda analityczna. Dlatego nie zestawia się wyników podanych w mg na 100 g świeżej masy z danymi wyrażonymi w mg na gram suchej masy.
Nie niszczy jej gotowanie, tylko woda
Ergotioneina jest chemicznie dość stabilna, ale twierdzenie, że obróbka cieplna nigdy nie zmniejsza jej zawartości, jest zbyt kategoryczne. Łagodne suszenie sprzyja dobrej retencji, natomiast długotrwałe ogrzewanie i pasteryzacja mogą powodować straty.
Przy gotowaniu w wodzie dzieje się jednak coś innego niż rozkład. Ergotioneina jest rozpuszczalna w wodzie, więc ekstrahuje się z grzyba do wywaru. Jeżeli wywar zostanie zjedzony, związek nie znika z posiłku, spada tylko jego stężenie w samym materiale grzybowym.
Dlatego wywaru z grzybów nigdy nie wylewam.
⚠️ ZASTRZEŻENIA
⚠️ Borowik szlachetny, podgrzyb brunatny, koźlarz babka i pozostałe grzyby leśne oraz mykoryzowe kumulują kadm, ołów, rtęć i nikiel. Zbieramy je wyłącznie na terenach czystych, z dala od dróg i zakładów przemysłowych.
⚠️ Dla ergotioneiny nie ustalono zalecanego dziennego spożycia. Wartości 2,82 mg/kg masy ciała dla niemowląt, 3,39 mg/kg dla dzieci i 1,31 mg/kg dla dorosłych, w tym kobiet ciężarnych i karmiących, pochodzą z oceny bezpieczeństwa syntetycznej L-ergotioneiny jako nowej żywności. Są to oszacowane bezpieczne poziomy spożycia w kontekście regulacyjnym, a nie zalecenie żywieniowe.
⚠️ Większość danych o mechanizmach działania pochodzi z badań przedklinicznych. Badania obserwacyjne pokazują zależności, nie przyczyny.
⚠️ Wyniki badań laboratoryjnych sugerują ograniczanie uszkodzeń oksydacyjnych, ale nie uzasadniają traktowania ergotioneiny ani produktów grzybowych jako leczenia przeciwnowotworowego. Suplementacja nie zastępuje leczenia i nie jest równoważna regularnemu spożywaniu żywności.
⚠️ W chorobach przewlekłych, w trakcie przyjmowania leków, w ciąży i w czasie karmienia decyzję o suplementacji podejmuje się z lekarzem.
Potencjał biologiczny ergotioneiny jest dobrze udokumentowany. Zakres korzyści klinicznych, skuteczne dawki i znaczenie długotrwałej suplementacji dopiero wymagają badań u ludzi. Zostaje więc droga, którą znamy od dawna: talerz z grzybami, a obok miska wywaru.
PS: O pięciu grzybach dostępnych w sklepie, czyli pieczarce dwuzarodnikowej, twardniku japońskim, shimeji, boczniaku ostrygowatym i płomiennicy zimowej, piszę szerzej w bezpłatnym przewodniku. Link w opisie strony na FB.
🙂