10/09/2026
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu uszkodzona łąkotka oznaczała otwarcie stawu, kilkanaście centymetrów cięcia, tydzień w szpitalu i długie tygodnie dochodzenia do sprawności. Dziś ten sam problem rozwiązuje się przez dwa nacięcia wielkości ziarna fasoli, a pacjent wraca do domu tego samego lub następnego dnia. Różnica nie sprowadza się do wielkości blizny – zmieniła wskazania do operacji, tempo rehabilitacji i to, co w ogóle uznajemy za sensowne leczenie operacyjne stawu.
Link do artykułu w komentarzu 👇