Buduj Swoją Markę - latton.pl

Buduj Swoją Markę - latton.pl 👉Pomogę Ci rozwinąć skrzydła w sprzedaży ubezpieczeń na życie 👈
Kliknij 👉 https://bsm.latton.pl/

06/12/2024
📖 W 2006 roku kupiłem książkę zatytułowaną: „ Być jak płynąca rzeka”. Jest to zbiór myśli, artykułów i opowiadań jednego...
24/10/2021

📖 W 2006 roku kupiłem książkę zatytułowaną: „ Być jak płynąca rzeka”. Jest to zbiór myśli, artykułów i opowiadań jednego z moich ulubionych pisarzy: Paula Coelho. Są książki, do których bardzo chętnie wracam, a ta jest jedną z nich.

🏔 Kiedy po raz pierwszy czytałem artykuł pt.: „Jak chodzić po górach”, wydawał mi się co najmniej dziwny. Wtedy nie rozumiałem metafory jakiej użył autor. Po co pisać o tym, jak chodzić po górach?? To tak jakbyś chciał kogoś nauczyć jak masz oddychać 😉.

🌍 Dzisiaj, działając w biznesie sieciowym spojrzałem na ten tekst zupełnie z innej strony. Zrozumiałem, jak w genialny sposób autor opowiada o rozwoju, wytrwałości i osiąganiu celów.

🎯 Tekst jest bardzo inspirujący i motywujący, dlatego pozwoliłem sobie przytoczyć go prawie w całości:

👉 Znajdź górę na którą chcesz wejść. Nie sugeruj się opiniami tych, którzy mówią, że „tamta wygląda piękniej” lub „ta jest o wiele łatwiejsza”

👉 Zastanów się jak do niej dotrzeć. Bardzo często, góra podziwiana z oddali wydaje się piękna. Jednak kiedy próbujemy się do niej zbliżyć, okazuje się że nie prowadzi do niej żadna droga, a od celu dzieli cię gęsty las. To co proste na mapie, w rzeczywistości okazuje się trudne.

👉 Ucz się od ludzi, którzy zdobyli szczyt. Niezależnie od tego, jak
bardzo jesteś przekonany o swojej niepowtarzalności, zawsze znajdzie się ktoś, kto miał podobne marzenia. Zostawił ślady, które ułatwią ci drogę: porzucony sznur, wydeptaną ścieżkę, złamane gałęzie. To twoja wspinaczka i twoja odpowiedzialność, ale nie zapominaj, że cudze doświadczenie może być pomocne.

👉 Zagrożenia widziane z bliska można pokonać. Kiedy zaczynasz wspinaczkę swych marzeń, rozglądaj się. Są przepaści i niewidoczne szczeliny. Są kamienie tak wygładzone przez deszcz, że stają się śliskie jak lód. Jeżeli jednak wiesz, gdzie postawić nogę, zauważysz pułapki i ich unikniesz.

👉 Podziwiaj zmieniający się krajobraz. Oczywiście, trzeba pamiętać o celu wspinaczki – zdobyć szczyt. Jednak w miarę podchodzenia widzisz coraz więcej. Dlatego czasem warto się zatrzymać, by podziwiać widoki. Z każdym pokonanym metrem możesz spojrzeć dalej. 🔭wykorzystaj to, by odkryć rzeczy, których dotąd nie rozumiałeś.

👉 Szanuj swoje ciało. Tylko ten zdoła wejść na szczyt, kto poświęca ciału należytą uwagę. Dostajesz od życia tyle czasu, ile trzeba, dlatego idź, nie wymagając od siebie rzeczy niemożliwych. Jeśli pójdziesz za szybko, zmęczysz się i staniesz w pół drogi. Jeśli zaś pójdziesz za wolno, nadejdzie noc i zgubisz drogę. Podziwiaj widoki, pij źródlaną wodę, korzystaj z owoców, którymi tak hojnie obdarza cię natura, ale idź na przód.

👉 Szanuj swoją duszę. Nie powtarzaj sobie ciągle: „uda mi się”. Twoja dusza doskonale o tym wie, potrzebuje tylko czasu, by dorosnąć, opanować horyzont, dosięgnąć nieba. Obsesja nie ułatwia znalezienia celu i odbiera przyjemność wspinaczki. Ale uwaga! Nie powtarzaj sobie również: „ to trudniejsze niż myślałem”, dlatego że szybko stracisz wewnętrzną siłę.

👉 Przygotuj się na to, że musisz przejść o kilometr więcej. Dojście na szczyt, trwa znacznie dłużej niż myślimy. Nie daj się zwieść, przyjdzie moment, gdy uznasz, że jesteś już blisko, a jeszcze będziesz miał przed sobą szmat drogi. Jeżeli jednak podjąłeś się wspinaczki, nie będzie to żadną przeszkodą.

👉 Ciesz się, gdy wejdziesz na szczyt. Płacz, klaszcz, krzycz, na wszystkie strony świata, pozwól, by hulający wiatr oczyścił twój umysł, ochłodził spocone i zmęczone stopy. Otwórz szeroko oczy i otrzep z kurzu serce. Jakie to wspaniałe, że to co było ledwie snem, odległą wizją, teraz stanowi część twego życia. Udało się!

👉 Złóż przyrzeczenie. Wykorzystaj to, że odkryłeś w sobie siłę, której dotąd nie znałeś, i powiedz sobie, że od tej chwili będziesz korzystał z niej do końca swych dni. A najlepiej obiecaj sobie, że odkryjesz inną górę, i zacznij nową przygodę.

👉 Opowiedz swoją historię. Daj przykład. Opowiedz o tym jak największej liczbie osób, dzięki temu odnajdą w sobie odwagę i staną przed własną górą.

Cześć.Przeczytałem wczoraj bardzo fajny post na FB o przekonaniach. W skrócie chodziło o to, że jesteśmy przekonani do p...
22/08/2021

Cześć.
Przeczytałem wczoraj bardzo fajny post na FB o przekonaniach. W skrócie chodziło o to, że jesteśmy przekonani do pewnych spraw/rzeczy i bardzo, ale to bardzo ciężko jest to zmienić.
Niby jesteśmy otwarci na świat, na ludzi, uczestniczymy w różnych szkoleniach, uczymy się nowych rzeczy, ale jak przychodzi co do czego, to wszystko i tak robimy po staremu.
Przesłanie z posta, które najbardziej do mnie trafiło, brzmiało mniej więcej tak: „Byłem przekonany, że prowadzenie biznesu polega głównie na spotykaniu z klientem face to face, podczas gdy wszyscy wokół przenosili swój biznes do internetu.
Moje przekonanie doprowadziło do upadku mojej firmy. Dzisiaj 100% mojego biznesu robię w necie”.
Przyznam się, że robiłem dokładnie tak samo. Dlatego musiałem się przeprosić z social media i nauczyć się np. jak działa Instagram. Myślę, że jakoś się tu odnajdę z Waszą pomocą.😁

POTĘGA REKOMENDACJIKilkanaście lat temu na początku mojej kariery, sprzedałem jedną z największych polis, z której czerp...
15/11/2020

POTĘGA REKOMENDACJI

Kilkanaście lat temu na początku mojej kariery, sprzedałem jedną z największych polis, z której czerpię korzyści do dzisiaj. Ale nie to było najważniejsze. Klient po sfinalizowanej transakcji powiedział do mnie coś takiego:

„Adam, otwórz proszę notes i pisz”. Następnie wziął swój telefon i zaczął dyktować mi numery telefonów do swoich znajomych. Kiedy miałem zapisaną całą stronę, wziął ode mnie notes i zaczął dzwonić po kolei do każdego z nich, mówiąc mniej więcej tak:

„Cześć Zbyszek, mówi Robert. Dzwonię, żeby ci powiedzieć, iż właśnie kupiłem dla siebie polisę na życie. Ubezpieczyłem również moją żonę, dzieci i wszystkich pracowników. Skontaktuje się z tobą Adam Latton. To mój agent. Uważam, że warto abyś znalazł 15 minut, by go wysłuchać”.

Wszystko!

Dopiero po wyjściu od klienta uświadomiłem sobie, co się tak naprawdę stało.

Miałem cały tydzień wypełniony spotkaniami z nowymi klientami, zupełnie za darmo!

Dlaczego klient dał mi tyle poleceń, kiedy nawet o nie, nie prosiłem? Przypomniało mi się wtedy pewne ważne zdanie, które usłyszałem na jednym ze szkoleń na temat rekomendacji: „Zadowolony klient odchodzi – zostaje tylko zachwycony!”

Co takiego się stało, że klient polecił mnie tylu znajomym?
cały artykuł znajdziesz tu:

https://latton.pl/blog/wpis/potega-rekomendacji

INWESTYCJA W SIEBIEIle razy pomyślałeś sobie: Od jutra nie robię tego i tamtego. Albo: Od jutra zacznę to i tamto.Od jut...
08/11/2020

INWESTYCJA W SIEBIE

Ile razy pomyślałeś sobie: Od jutra nie robię tego i tamtego. Albo: Od jutra zacznę to i tamto.

Od jutra zacznę ćwiczyć, od jutra rzucę palenie, od jutra przejdę na dietę, od jutra … a potem przychodzi jutro i wszystko zostaje po staremu.

Dlaczego ci się nie udaje? Co robisz nie tak?

W mojej książce piszę o tym, że zmiana nie musi być od razu rewolucją. Poświęciłem temu cały rozdział. Kiedy chcemy coś w sobie zmienić lub czegoś się nauczyć, nie musimy wywracać całego życia do góry nogami.

Zauważ, że dzisiaj umiesz wiele rzeczy, które są w życiu bardzo przydatne. Pewnie do głowy przyszła ci teraz umiejętność czytania i pisania. Ale zastanów się na przykład nad tak banalną rzeczą jak umiejętność pływania czy jazda na rowerze. Dzisiaj wskakując do wody, nie zastanawiasz się czy zaczniesz się topić, tylko odczuwasz wyłącznie relaks.

Tak samo z jazdą na rowerze. Zastanawiałeś się kiedyś, co by było gdybyś w dzieciństwie nie nauczył tej jakże przydatnej umiejętności?
👉 Cały artykuł możesz przeczytać na stronie: latton.pl
https://latton.pl/blog/wpis/inwestycja-w-siebie

SAMOZATRUDNIENIE – CZYLI JEDNOOSOBOWA FIRMAZawsze jest ktoś winny … tylko nie ty! Czyżby?Kiedyś, kiedy byłeś lojalny wob...
02/11/2020

SAMOZATRUDNIENIE – CZYLI JEDNOOSOBOWA FIRMA

Zawsze jest ktoś winny … tylko nie ty! Czyżby?

Kiedyś, kiedy byłeś lojalny wobec firmy, to firma była także lojalna względem ciebie. Dzisiaj, jest zupełnie inaczej. Dzisiaj nie jesteś wynagradzany za godziny pracy, tylko za wyniki. Firma płaci wyłącznie za wydajność. Tak działa dzisiaj większość korporacji i innych firm zatrudniających pracowników.

Jesteś zatrudniony na najniższej krajowej, ponieważ na to pozwala pracodawcy prawo. Reszta wynagrodzenia zależy wyłącznie od twojej efektywności. Mało tego, firma, żeby cię „zmotywować”, wysokość tzw. Podstawy, również będzie uzależniała od twoich wyników. Czy to jest etyczne?
Dzisiaj w dobie wolnego rynku i przepływu pracowników z innych państw, etyka ma zupełnie inny wymiar.

Przykład:
W zeszłym roku z okazji urodzin, żona zabrała mnie na weekend do hotelu SPA w Zakopanem. Oprócz recepcjonisty, nikt nie mówił tam po polsku – wszyscy byli z Ukrainy. Ale nie tylko w hotelu. Także kelnerzy w restauracjach, parkingowi a nawet uliczni sprzedawcy oscypków. Wszyscy byli z Ukrainy!

Dzisiaj dla firmy jesteś kosztem, który można prawie dowolnie redukować. Ludzie z Polski robią przecież tak samo pracując w bogatszych krajach Europy.

Wniosek: Zawsze znajdzie się ktoś, kto twoją pracę wykona taniej i wydajniej.

Duża grupa osób, ma dość takiej formy zarabiania na życie i decyduje się na założenie własnej działalności gospodarczej. Jednak zdecydowana większość, nie ma ani pomysłu, ani pieniędzy na założenie firmy. Zostaje samozatrudnienie.

Zostajesz np. handlowcem i podejmujesz współpracę z operatorem sieci komórkowej lub firmą ubezpieczeniową. Szybkie przeszkolenie i do dzieła! Teoretycznie nie masz wtedy szefa, który ci coś każe, nie ma porannego zrywania się do pracy, współpracowników, wymagań, masz nienormowany czas pracy itd.

Jednocześnie oczekujesz w zamian, szybkich i wysokich zarobków, niskiego ryzyka i niskich kosztów, jakie poniesiesz na starcie.
Teoretycznie zasada działania takiego biznesu jest banalnie prosta.

Wygląda to mniej więcej tak: Po podpisaniu umowy z operatorem sieci komórkowej lub towarzystwem ubezpieczeniowym, znajdujesz chętnych klientów, zainteresowanych ich produktem, dokonujesz sprzedaży w zamian za prowizję i po sprawie. Teoretycznie nie potrzebujesz magazynu, towarów, pracowników, ponieważ sprzedajesz produkt wirtualny/cyfrowy. Zamykasz laptop i firma zamknięta. Czyżby?

Istnieje bardzo wielkie „ALE”, ponieważ przejście z fazy „Jestem pracownikiem, pokaż mi co mam robić od 7 do 15 i reszta mnie nie obchodzi” do fazy: „W swoim biznesie muszę być Alfą i Omegą i o wszystko muszę zadbać sam” – to bardzo długi proces!

I nawet w tym przypadku ponosisz koszty początkowe, ponieważ musisz mieć do dyspozycji samochód, laptop, telefon, dostęp do internetu itd. Do prowadzenia takiej formy działalności, potrzebne będzie biuro do spotkań z klientami. A biuro, to czynsz, media, czyli kolejne koszty. Trzeba też zatrudnić księgowego, żeby ogarnął papiery, a ZUS nie poczeka ze składką. Trzeba myśleć dosłownie o wszystkim, jak o papierze do drukarki, długopisach, spinaczach, itd. A to wszystko generuje koszty.

I na koniec najważniejsza rzecz, o której większość zapomina: Musisz przede wszystkim poznać podstawy handlu, a do tego naprawdę nie każdy się nadaje.

U samozatrudnionych handlowców bardzo szybko okazuje się, że tydzień pracy to nie tylko 40 godzin tygodniowo. Że pozyskanie klienta to nie taka prosta sprawa.

Szybko okazuje się wtedy, że zamiast prowadzić firmę, to firma prowadzi ciebie. Stajesz się jej niewolnikiem.

Czy istnieje zatem biznes, Gdzie nie trzeba wykształcenia, specjalistycznej wiedzy i można dużo zarabiać? Biznes, który wiąże się z niskim ryzykiem, kosztami początkowymi, gdzie nie ma szefa, codziennego zrywania się skoro świt? Praca, którą będziesz lubił, świetnie zarabiał, zajmował się czymś znaczącym i na dodatek w czasie, który sam sobie ustalisz? Powiem krótko – NIE MA! :)

Istnieje jednak biznes, który jest. Nie jest idealny, ale spełnia wiele z wyżej wymienionych warunków. Jest po prostu lepszy. To marketing wielopoziomowy zwany również MLM (ang. Multi-level marketing).

Oczywiście od razu znajdzie się duża grupa ludzi, którzy powiedzą, że MLM to jedna wielka ściema, że to piramida finansowa, że tam zarabiają tylko ci, którzy są na górze, że to najlepszy sposób na pozbycie się znajomych, że stracili na tym pieniądze i tak dalej i tak dalej.

Dlaczego zatem innym się udaje? To dokładnie tak jak prowadzenie jednoosobowej działalności. Istota leży w zrozumieniu działania tego typu firmy. I druga ważna sprawa: Tutaj też, nic nie zrobi się samo! W MLM możesz odnieść super rezultaty i będzie to tylko i wyłącznie twoja zasługa. Możesz też odnieść porażkę, ale i w tym wypadku, tylko ty i wyłącznie ty, jesteś za nią odpowiedzialny. Nikt inny. Ale o tym już w następnym artykule.

UTRATA STATUSU SPOŁECZNEGO W OCZACH IGNORANTÓW Albert Einstein powiedział: „Tylko szaleniec może oczekiwać innych rezult...
25/10/2020

UTRATA STATUSU SPOŁECZNEGO W OCZACH IGNORANTÓW

Albert Einstein powiedział: „Tylko szaleniec może oczekiwać innych rezultatów robiąc ciągle to samo”
Ja dodałbym jeszcze: „Jeżeli będziesz robił to co wszyscy, będziesz miał to co wszyscy”

Kilka kilometrów ode mnie stoją w polu dwa wiatraki. Uwielbiam chodzić tam wczesnym rankiem na spacery. Mam wtedy czas na swoje przemyślenia. Wtedy też, przychodzą mi do głowy najciekawsze pomysły.

Dzisiaj była mgła jak mleko. Widoczność była ograniczona dosłownie do paru metrów. Kiedy podchodziłem do wiatraków nie było ich widać … ale było słychać … z resztą jak zawsze.

Kręci się cholera! – pomyślałem – Zawsze się kręci! Przychodzę tu latem i zimą. Kiedy pada i podczas pięknej pogody. A ten wiatrak zawsze się kręci! Jest piękny. Wielki i majestatyczny.
I wtedy mnie olśniło. Tak właśnie powinien działać Twój biznes. Musi być wielki i się kręcić! Zawsze!

Gość, który wpadł na pomysł postawienia tego wiatraka wg mnie, był geniuszem. Czy wymyślił koło? NIE! Czy musiał wymyślić jak działa turbina wiatrowa – NIE! Czy musiał wymyślić elektryczność – NIE! Jedyne co musiał zrobić, to połączyć „sznurki” tak aby całość działała jak dobrze naoliwiona maszyna.

Czy właściciel wiatraka wiedział od razu jak się za to zabrać? NIE! – Miał tylko pomysł i tysiąc problemów do rozwiązania. Przede wszystkim musiał znaleźć inwertora, miejsce, odpowiedni wiatrak, odbiorcę energii i przede wszystkim fachowców z różnych branż. A następnie wszystko połączyć w całość.

Dzisiaj wszystko hula. Wystarczy dbać o serwis a interes sam się kręci … i kręci – dosłownie! Bo dzisiaj obok, stoi już drugi wiatrak. Jak myślisz, czy ten ktoś, kto sobie to wszystko wymyślił od razu nastawił się, ile będzie zarabiał od przyszłego miesiąca? Czy to było dla niego najważniejsze? Nie! To był proces.

Masz mało czasu. Nie wiem, ile masz lat, dwadzieścia, trzydzieści może więcej? Nieważne. Przypomnij sobie co robiłeś rok temu. Tak, jakby to było wczoraj, prawda? Widzisz, minął kolejny rok. Jeżeli czytasz moje artykuły, oznacza to, że pewnie chcesz coś w swoim życiu zmienić, ale jeszcze nie wiesz jak? To nie ważne, że nie wiesz. Ważne, aby zacząć. Bo znów minie kolejny rok a Ty nic z tym nie zrobisz.
W mojej książce poświęciłem temu cały rozdział. Nazywa się „Zmiana to nie rewolucja”.

W 2012 roku podjąłem decyzję o ...no właśnie jak by to nazwać? Zdecydowałem się przejąć kontrolę nad swoim życiem. Miałem wtedy, jak by się mogło wydawać, bardzo dobrą pracę w urzędzie. Ale zanim zacząłem tam pracować zmieniałem pracę jedenaście razy.
Nowa praca była dosyć ciekawa. Wymagała pewnych kompetencji i doświadczenia. Miałem swoje biuro, do pracy miałem trzysta metrów i zaczynając o 7.00 rano, już o 15.05, mogłem być w domu. Patrząc z boku wyglądało to tak: Praca za biurkiem, 26 dni urlopu, dodatki, premie, fajna ekipa … czego chcieć więcej?
Czy byłem szczęśliwy – NIE. Dlaczego? Bo nie byłem niezależny. Nie chciałem, aby tak wyglądało moje życie. Ani wtedy ani jedenaście razy wcześniej!

Dzisiaj jestem dyrektorem w jednej z największych firm ubezpieczeniowych na świecie. Ale to nie jest jedyne źródło mojego dochodu. Prowadzę też własną firmę, a precyzyjnie, to kilka firm.

Napisałem książkę, a kolejna jest w drodze. Czy to stało się od razu? Nie. To był proces. Wiele lat – ciągle pod górę.

Najgorsze, że bliscy i znajomi wciąż ciągnęli mnie w dół! „Adam! – mówili – taka praca! Gdzie ci będzie lepiej. Masz dom, rodzinę do utrzymania”. Wszyscy martwili się za mnie, ale nie o mnie.

Może wtedy jeszcze nie wiedziałem precyzyjnie co chcę osiągnąć, co chcę w życiu robić, ale wiedziałem dokładnie, czego już nie chcę robić.

Gdybyś jednak mnie zapytał, z czym było mi najciężej, to bez wahania mogę powiedzieć, że była to TYMCZASOWA UTRATA STATUSU SPOŁECZNEGO.
Ludzie wtedy się z ciebie śmieją, że wyszedłeś z szeregu, że idziesz pod prąd, że nie chodzisz do pracy jak normalny człowiek, że skaczesz „z kwiatka na kwiatek”.
To takie uczucie, jak jazda zdezolowanym rowerem pod górę. Na dodatek w deszczu i pod wiatr! Ci ignoranci – najpierw będą Cię lekceważyć, później będą się z Ciebie śmiali. Ale jeżeli będziesz wytrwały, będą w końcu musieli zacząć się z Tobą liczyć.

Adres

Krzyżanowice
Krzyzanowice
47-450

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48721043545

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Buduj Swoją Markę - latton.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Buduj Swoją Markę - latton.pl:

Skróty

Udostępnij