Dorota Wołosiuk - psycholog -Przewodniczka Podróży do Serca

Dorota Wołosiuk - psycholog -Przewodniczka Podróży do Serca Posiadam ponadto wyksztalcenie ekonomiczne , pedagogiczne, z dziedziny zarządzania. Od ponad 20 lat prowadzę działalność biznesową. Zapraszam do kontaktu :-)

❤️Wspieram w podróży do autentycznego życia i akceptacji siebie.
❤️Odzyskaj spokój i moc wewnętrzną.
❤️Przekształcam obawy w zasoby.

💫Psychologia💫Rozwój💫Dobrostan💫Świadome życie💫

🌸Psycholog🌸Ustawiacz
Zapraszam na sesje online/osobiste �Wspieram w podróży do autentycznego życia i pełnej akceptacji siebie.
�Pomagam odnaleźć drogę do siebie w labiryncie życiowych wyzwań.
�Twój przewodnik p

o ścieżkach samopoznania i uzdrowienia.
�Odzyskaj spokój i moc wewnętrzną. �
�Przekształcam obawy w zasoby�

Jestem psychologiem. Od wielu lat jestem w drodze do lepszego, pełnego czucia, przepływu i lekkości życia. Od życia przepełnionego stresem, szybkiego pełnego zatracania siebie biegu i rozdawania swojej energii na lewo i prawo, doszłam do tego, że stąpam w życiu krokami intuicji, krokami pełnymi połączenia ze Sobą, z tym co czuję i czego potrzebuję. Każdy z nas żyje tak jak potrafi najlepiej. Nieraz jednak napotykamy na wewnętrzny mur, na sytuację braku energii, poczucie braku akceptacji, poczucie beznadziei, że dalej już tak nie chcę żyć. Jestem przekonana że można żyć inaczej tylko czasem nie wiemy jak to jest inaczej bo nie znamy innego świata poza tym, który znamy od dziecka. Wspólną pracą możemy odkryć nowe przestrzenie w Twoim życiu, nowe perspektywy, odkryć nie służące już wzorce myślowe i zmienić je na takie , które pozwolą Tobie na rozwój, na życie pełną piersią, na życie pełne satysfakcji, zaufania mu. Wierzę, też że odkrycie tej małej istotki w Tobie, zaowocuje nową jakością w Twoim życiu. Bliskie są mi też wartości duchowe, zaufanie, że Życie, Stwórca, Wszechświat wspiera nas na każdym kroku. Prywatnie jestem mamą dwójki nastolatków, które są dla mnie moimi kochanymi cudami a także cudownymi lekcjami dla mnie :-). Jeśli potrzebujesz wsparcia, wysłuchania, jeśli szukasz Przewodniczki do lepszego życia, życia w żywym połączeniu ze sobą, swoją duszą to zapraszam Ciebie serdecznie na konsultacje online. Chętnie wysłucham, z czym Ty się borykasz.

362 km. Dotarłam do domu. ❤️🚴‍♀️To koniec mojej rowerowej podróży. Ale czuję, że to dopiero początek czegoś nowego.Przez...
15/07/2026

362 km. Dotarłam do domu. ❤️🚴‍♀️

To koniec mojej rowerowej podróży. Ale czuję, że to dopiero początek czegoś nowego.

Przez kilka dni przejechałam 362 kilometry. Był wiatr, słońce, zmęczenie, ból kolana i mięśni , chwile zwątpienia i momenty zachwytu. Były też pomylone trasy, dodatkowe kilometry i przekonanie, że nie zawsze najkrótsza droga jest tą najważniejszą.

Ta wyprawa nie była wyścigiem. Była spotkaniem z samą sobą.

Przypomniała mi, że siła nie polega na tym, by nigdy się nie zatrzymywać. Prawdziwa siła to umiejętność zwolnienia, odpoczynku, przyjęcia pomocy i ruszenia dalej wtedy, kiedy jest się gotowym.

A potem wróciłam do domu…

I zamiast wielkiej mety czekała na mnie żółta kartka z prostym napisem: “Welcome Home”. ❤️

W tej jednej chwili zrozumiałam, że najpiękniejszym miejscem każdej podróży nie jest jej początek ani koniec trasy. Najpiękniejszy jest moment, kiedy ktoś cieszy się, że wróciłaś.

To zdjęcie zostawiam tutaj na pamiątkę. Bo przypomina mi, że niezależnie od tego, jak daleko pojedziemy i ile zakrętów po drodze pomylimy, najważniejsze jest mieć dokąd wracać… i do kogo wracać.

Z całego serca dziękuję każdej osobie, która była ze mną w tej podróży. Za wiadomości, komentarze, reakcje, słowa otuchy i kciuki. Nie zawsze miałam siłę odpisywać, ale czytałam Wasze słowa. Niejeden raz dodawały mi sił wtedy, gdy nogi mówiły: „Już wystarczy”.

Dziękuję, że jechaliście ze mną – choć każdy z Was był gdzieś zupełnie indziej.

To jeszcze nie koniec tej historii. W najbliższych dniach opowiem Wam o poszczególnych etapach tej wyprawy, o ludziach, których spotkałam, o miejscach, które mnie zachwyciły, i o lekcjach, które zabieram ze sobą do codziennego życia.

Bo czasami trzeba wyjechać daleko, żeby wrócić nie tylko do domu…

…ale także trochę bliżej siebie. ❤️

Dziękuję, że jesteście. 🌿

Wyprawa rowerowa Świnoujście – Dom ❤️Dzień 3.Mam jeszcze całkiem sporo energii… na zabawę. 😄 To był naprawdę piękny dzie...
12/07/2026

Wyprawa rowerowa Świnoujście – Dom ❤️

Dzień 3.

Mam jeszcze całkiem sporo energii… na zabawę. 😄 To był naprawdę piękny dzień.

Dalej rowerem już bym chyba nie pojechała. Mam wrażenie, że moje siodełko ma w środku kolce kaktusa 🌵, a nogi powoli zaczynają mówić: „Dorota, wystarczy!” 😂

Najlepsze było to, że kiedy poszłam coś zjeść, na chwilę… zapomniałam, jak się chodzi. 😅

Ale wystarczyła chwila odpoczynku i znów miałam energię na spacer brzegiem morza. Bo jak tu odpuścić taki wieczór? 🌊💙

No i teraz pytanie do Was…
Jak myślicie, dokąd dziś dojechałam? 😊🚴‍♀️

Dzień 1 i 2 mojej rowerowej wyprawy ze Świnoujścia do Domu ❤️🚴‍♀️🌊Czasem najtrudniej jest… po prostu ruszyć.Pierwszego d...
11/07/2026

Dzień 1 i 2 mojej rowerowej wyprawy ze Świnoujścia do Domu ❤️🚴‍♀️🌊

Czasem najtrudniej jest… po prostu ruszyć.

Pierwszego dnia bardziej niż z kilometrami mierzyłam się z własnymi myślami. Zmęczeniem, niepewnością i potrzebą odpuszczenia. Zatrzymałam się wtedy, kiedy poczułam, że moje ciało mówi: „na dziś wystarczy”. I to była dobra decyzja.

Dzisiaj było już inaczej.

Bez pośpiechu, z wieloma przystankami na kawę, herbatę, coś dobrego i zwykły oddech, dojechałam do Kołobrzegu. Spotkałam po drodze życzliwych ludzi, którzy przypomnieli mi, że świat potrafi być naprawdę dobrym miejscem.

Największym odkryciem jest jednak moje ciało. To dopiero czwarty raz w tym sezonie, kiedy siedzę na rowerze, a ono jakby pamiętało wszystko, czego nauczyło się wcześniej. Kolano daje radę, biodro też.

Jestem ogromnie wdzięczna. Za zdrowie. Za drogę. Za ludzi. I przede wszystkim… jestem dumna z siebie.

Bo czasem największą odwagą nie jest jechać szybko. Największą odwagą jest wyruszyć i pozwolić sobie jechać własnym tempem. ❤️

Marzenia nie spełniają się same. Czasem trzeba po prostu… ruszyć. ❤️🚴‍♀️ Od kilku lat nosiłam w sobie to marzenie.Dziś s...
10/07/2026

Marzenia nie spełniają się same. Czasem trzeba po prostu… ruszyć. ❤️🚴‍♀️

Od kilku lat nosiłam w sobie to marzenie.

Dziś siedzę w pociągu ze swoim rowerem i jadę do Świnoujścia. Stamtąd chcę wracać do domu… już na dwóch kółkach.

Nie wiem, ile kilometrów przejadę bo nie jest to najlepszy czas dla mojego ciała. I pierwszy raz od bardzo dawna naprawdę nie ma to dla mnie większego znaczenia.

Kiedyś pewnie bardziej skupiałabym się na wyniku. Dziś najbardziej ciekawi mnie sama droga.

Chcę pobyć z naturą. Posłuchać szumu morza, zanurzyć się w ciszy lasu, zwolnić i przypomnieć sobie, że życie nie zawsze mierzy się tempem ani liczbą przejechanych kilometrów.

Ta wyprawa , jest dla mnie czymś więcej niż rowerową podróżą. To spotkanie z samą sobą. Zaufanie do własnego tempa. Zgoda na to, że nie wszystko musi wyglądać idealnie, żeby było piękne i wartościowe.

Są momenty, kiedy warto odłożyć na bok oczekiwania i po prostu sprawdzić, co wydarzy się, jeśli zaufamy sobie.

Ta wyprawa jest właśnie o tym.

O odwadze, która nie polega na tym, że niczego się nie boimy. Tylko na tym, że mimo niepewności robimy pierwszy krok.

Trzymajcie za mnie kciuki. ❤️
Będę Was zabierać ze sobą w tę podróż. Taką, jaka będzie. Bez udawania. Z zachwytami, chwilami zwątpienia, wiatrem we włosach i wdzięcznością za każdy dzień.

A Ty? Jakie marzenie odkładasz na “kiedyś”? 💚

Z czułością
Dorota 💕

Ostatnio przyglądam się temu, czy w każdym obszarze swojego życia stoję na swoim miejscu.Czy widzę wyraźnie, za co jeste...
14/06/2026

Ostatnio przyglądam się temu, czy w każdym obszarze swojego życia stoję na swoim miejscu.

Czy widzę wyraźnie, za co jestem odpowiedzialna, a za co nie?
Czy biorę tylko swoją odpowiedzialność?
Czy potrafię zauważyć granicę między pomaganiem a wyręczaniem?

Coraz częściej widzę, że wiele naszych trudności zaczyna się właśnie wtedy, gdy opuszczamy swoje miejsce.

Gdy rodzic staje w miejscu dziecka i bierze odpowiedzialność za jego życie.
Gdy dziecko próbuje zająć miejsce rodzica i troszczy się o jego emocje.
Gdy partner chce decydować za partnera.
Gdy pracownik bierze odpowiedzialność za decyzje przełożonych.
Gdy ktoś nieświadomie niesie ciężary, które należą do innych.

Kiedy nie stoimy na swoim miejscu, w systemie pojawia się zamieszanie. Zacierają się granice, mieszają role i odpowiedzialności. Pojawia się zmęczenie, frustracja, poczucie krzywdy lub bezsilności.

Często wtedy wchodzimy w role ratownika, ofiary albo kata. Próbujemy naprawiać innych, kontrolować ich lub oczekujemy, że ktoś uratuje nas.

Tymczasem porządek zaczyna się od prostego pytania:

Co należy do mnie, a co należy do drugiej osoby?

Stanie w swoim miejscu nie oznacza obojętności.
Nie oznacza braku wsparcia.

Oznacza szacunek.
Do siebie.
Do innych.
Do ich wyborów, doświadczeń i odpowiedzialności.

To właśnie wtedy możemy spotkać się naprawdę — nie z poziomu kontroli, ratowania czy oczekiwań, ale z poziomu dorosłości i wzajemnego szacunku.

A Ty? W jakim obszarze swojego życia najbardziej uczysz się dziś stać na swoim miejscu?

Z miłością do Siebie i Ciebie
Dorota 💚

Może najważniejsze w te Święta jest po prostu być — Razem albo ze Sobą.Życzę Ci świąt takich, jakich naprawdę potrzebuje...
24/12/2025

Może najważniejsze w te Święta jest po prostu być — Razem albo ze Sobą.

Życzę Ci świąt takich, jakich naprawdę potrzebujesz. 😍

Wszystko dookoła krzyczy, że ma być radośnie, rodzinnie, ciepło.
I niech tak będzie — jeśli może tak być.

Czasem jednak jest inaczej.
Bywa dużo napięcia, gdy jest dużo oczekiwań.
Bywa smutek, bo kogoś zabrakło.
Bywa ogrom zmęczenia, chaos, nieidealność…
Czasem nawet samotność.

I to też jest w porządku, jeśli nazwiesz prawdę w sobie.

Rozgość się w tym czasie Świąt tak, jak tego potrzebujesz.
Nie rób niczego na siłę.
Niech akceptacja tego, co jest, zapala w Tobie światło i zasila Cię siłą.
Pozwól sobie poczuć to, co naprawdę jest.
Niech ta prawda oczyszcza.

Nie porównuj swoich świąt do tych z reklam ani do obrazków z mediów społecznościowych.
Często to tylko pusta forma, za którą nie idzie głębia.
Postaw na relację, nie na perfekcjonizm.
Odpuść „muszę”.
Wpuść uśmiech, luz, autentyczność, odpoczynek.

Zmiękniesz, gdy zaakceptujesz to, jak jest.
I tej właśnie miękkości życzę Ci szczególnie w tym czasie.

Życzę Ci miłości.
Połączenia z Twoim światłem.
Nadziei.
Radości z Twojego „tu i teraz”.
Docenienia drugiego obok — jeśli jest.
Chwil zatrzymania.
Spokojnego serca.
Wdzięczności za to, co masz.

Jestem z Tobą — w tym, jakie są Twoje Święta.

A Ty — czego najbardziej potrzebujesz w te Święta, żeby było choć odrobinę lżej?

Dorota





Czy możesz w końcu popatrzeć na siebie jak na najpiękniejszy dar dla tego świata? 🎁Ze swoimi zasobami oraz z tym, co w n...
14/12/2025

Czy możesz w końcu popatrzeć na siebie jak na najpiękniejszy dar dla tego świata? 🎁
Ze swoimi zasobami oraz z tym, co w nas nie zawsze jest wygładzone, idealne. 😉
To właśnie ta całość czyni nas wyjątkowymi. Tylko tacy możemy tu być. 🤗❤️

Uwierz w to.
Przestań czepiać się siebie w myślach, sabotować swoje działania, umniejszać się w słowach, które wypowiadasz.
Nie musisz być lepszy. Nie musisz być lepsza. Nie musisz być inny ani inna.

Jesteś wystarczający.
Jesteś wystarczająca.
Taki, jaka jesteś — tu i teraz. Bez poprawek. Bez warunków.

Z podziwem dla Ciebie takiej/takiego 🥰🌸
Dorota Wołosiuk psycholog holistyczna

Udostępnij proszę 🥰

Ps. Dziękuję za zdjęcie ekipie DPD Linia. 😘
Taka kreatywność tylko u Was. 😍🤗













29/11/2025

Powiedzmy dziś prawdziwe Tak dla Siebie. ❤️
Tylko gdy zobaczymy sercem Siebie naprawdę, możemy zobaczyć drugiego człowieka. Miłość zaczyna się od Nas ❤️: w zwykłej uważności na swoje potrzeby, uczucia, w czasie ze Sobą pełnym czułości. 💫🌸❤️

Przyglądam się Sobie i temu co wokoło mnie.  I co zauważam 🤔 👀…Wolimy oglądać seriale  o życiu, niż prawdziwie doświadcz...
23/11/2025

Przyglądam się Sobie i temu co wokoło mnie. I co zauważam 🤔 👀…

Wolimy oglądać seriale o życiu, niż prawdziwie doświadczać życia. Boimy się sięgać po marzenia, po które sięgają bohaterowie na ekranie. Boimy się zrobić krok naprzód, w obawie, że zaboli, że będzie niewygodnie, że nie wyjdzie tak, jak chcemy. Obserwujemy odwagę innych – w filmach, w serialach, u znajomych – i przeżywamy ją z bezpiecznej odległości. Łatwiej wzruszyć się cudzą historią, niż przyznać, że własna utknęła w miejscu. Czasem nie boimy się porażki, tylko… sukcesu. Boimy się żyć na serio: kochać, płakać, odpuszczać i wychodzić do nowego. Wolimy stać obok, ocierając łzę nad losem bohaterów, niż uronić ją nad własną prawdą.

Marzymy o miłości, zamiast ją czuć. Marzymy o przygodzie, zamiast zrobić pierwszy krok. Marzymy o zmianie, zamiast poruszyć własne życie choćby o milimetr.

Zamiast żyć, wybieramy stagnację, bezruch, zmęczenie, martwotę, brak życia… tylko dlatego, że to bezpieczniejsze. Życie to ruch, zmiana, oddech, tętno, pulsowanie, przez duże „Ż” wymaga odwagi. A każdy z nas ma w sobie moment, od którego historia może potoczyć się inaczej – nie na ekranie, tylko w sercu, w ciele, w wyborach. Czasem wystarczy jeden mały ruch, jeden oddech, jeden krok – żeby zacząć pisać własny scenariusz. Nie do oglądania. Do przeżywania. I nagle okazuje się, że to my jesteśmy bohaterami, na których czekaliśmy.

Bo w tym wszystkim nie ma złych wyborów ani złych zakończeń. Są tylko doświadczenia, które uczą, czasem bolą, czasem zachwycają i wywracają nasze życie do góry nogami. Każde z nich prowadzi nas bliżej siebie, jeśli pozwolimy sobie je naprawdę poczuć. Potrzebujemy tylko dać sobie prawo do przeżywania wszystkich emocji: lęku, radości, gniewu, żalu, zachwytu, nadziei. Prawo do upadku i do wstawania. Prawo do lekcji, które życie przed nami stawia.

Wtedy nawet to, co miało być „porażką”, okazuje się drogowskazem, a to, co wydawało się końcem, staje się początkiem nowego rozdziału — bardziej świadomego i pełniejszego życia.

Co jest tym jednym małym, malutkim krokiem, którego pragniesz dla siebie, ale wciąż odkładasz na później?

Z czułością dla Siebie i Ciebie
oraz życzeniami kroku w stronę życia pełną piersią.
Dorota

Ps. Tekst mój. Bez podawania autora kopiowanie zabronione.

Proszę o reakcję i udostępnienie. Dla Ciebie to być może drobiazg a dla mnie motywacja do prowadzenia tej przestrzeni. 😃
Dziękuję 🙏❤️



















Możesz mieć wszystko i nic Cię nie ucieszy. 🙄Możesz nie mieć nic i cieszyć się wszystkim. 🥰Sekret chyba wcale nie kryje ...
15/11/2025

Możesz mieć wszystko i nic Cię nie ucieszy. 🙄
Możesz nie mieć nic i cieszyć się wszystkim. 🥰

Sekret chyba wcale nie kryje się tam, gdzie najczęściej go szukamy?
Nie w rzeczach, nie w planach, nie w tym, co zgromadziliśmy lub czego nam brakuje.
Bardziej w tym, kim jesteśmy w środku, kiedy to wszystko przeżywamy. Czy jesteśmy wolnymi ludźmi wewnętrznie czy niewolnikami przeszłości, przekonań, dramatów wokoło, braku przebaczenia, samooskarżania, roli ofiary, lenistwa a może odwrotnie pracoholizmu czy perfekcjonizmu?

A Ty jak to widzisz?
Co jest Twoim sekretem? 🖊️✨

Adres

Lebork

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00

Telefon

+48606216899

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dorota Wołosiuk - psycholog -Przewodniczka Podróży do Serca umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dorota Wołosiuk - psycholog -Przewodniczka Podróży do Serca:

Skróty

Udostępnij