Emilia Rusa - Ustawienia Systemowe - Psycholog

Emilia Rusa - Ustawienia Systemowe - Psycholog Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Emilia Rusa - Ustawienia Systemowe - Psycholog, Psycholog, pl. Metziga 11/14b, Leszno.
(1)

⚡️Rozbrajam schematy, które sabotują Twoje życie.
🌤️Psycholog | Ustawienia systemowe | Numerolog | Warsztaty
🌙10 000 < przeprowadzonych sesji
🗓️ https://www.new-energies-in-life.com/rezerwacja-kalendarz-google/

Łatwo mieszamy autonomię myślenia z kolejną formą społecznej presji. Wystarczy jedno głośniejsze wydarzenie, by przestrz...
08/08/2026

Łatwo mieszamy autonomię myślenia z kolejną formą społecznej presji. Wystarczy jedno głośniejsze wydarzenie, by przestrzeń wypełniła się bezwzględnymi poglądami na temat tego, po której stronie sporu należy się opowiedzieć.

Kiedy otoczenie zaczyna NARZUCAĆ JEDYNĄ SŁUSZNĄ NARRACJĘ, to WILK już czyha ukryty za drzewem na twoją reakcję. Czeka, by Cię ocenić (zjeść!).

Wystarczy brak reakcji albo odmowa wejścia w emocjonalny zgiełk, by przypisano nam niewłaściwe intencje, niewłaściwe podejście, niewłaściwe poglądy lub ich brak. I właśnie w tym miejscu zaczyna się iluzja. Iluzja wolności.
(Na końcu tego wpisu polecę książkę w temacie wolności.)

Istnieje zasadnicza różnica między podejmowaniem własnych decyzji (autentyczna wolność) a realizowaniem skryptu napisanego przez grupę (fałszywa wolność). I tak:

Fałszywa wolność to stan, w którym ulegamy złudzeniu niezależności, płynąc dokładnie z prądem oczekiwań danej społeczności/ systemu. Daje to poczucie moralnej wyższości i pozorną sprawczość, ale pod spodem kryje jedynie lęk przed odrzuceniem i brakiem akceptacji ze strony grupy.

Natomiast, autentyczna wolność to zachowanie własnego środka (lojalności wobec siebie) bez względu na to, jak głośno otoczenie domaga się deklaracji. To pełne prawo do niereagowania na bodźce, które nas nie dotyczą, oraz odmowa angażowania się w cudze konflikty.

Fałszywa wolność to w gruncie rzeczy pozycja Dziecka w systemie. Dziecko, by przetrwać, potrzebuje aprobaty stada. Za wszelką cenę szuka „dobrego sumienia” chcąc być niewinne, ugodowe i pogłaskane przez grupę, nawet jeśli ceną jest ślepe powielanie jej nienawiści.

Autentyczna wolność to przejście do pozycji Dorosłego. Dorosły nie potrzebuje poklasku tłumu, by znać swoją wartość. Potrafi wytrzymać tzw. „złe sumienie”, czyli moment, w którym grupa patrzy na niego z ukosa, bo ten odmawia udziału w jej wojnach. Dorosły bierze odpowiedzialność za swój środek (zgodnie z teorią CG Junga jest to zintegrowanie Jaźni), zamiast oddawać swoją siłę w zamian za tanie poczucie przynależności.

To, że coś stało się publiczne, nie zawsze dotyczy nas wszystkich i nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, skoro sami widzimy, jak bardzo podzieleni już jesteśmy i nie dążymy do pojednania. A widać to wyraźnie w komentarzach pod postami. Przestałam robić sobie nadzieję i iluzję, że te podziały znikną, bo my jako ludzie niezwykle często tylko przerzucamy odpowiedzialność na “tych drugich” nie widząc w sobie czynnika sprawczego.

Patrząc przez pryzmat Ustawień Systemowych Berta Hellingera, zżerające nas podziały wynikają ze ślepej lojalności wobec własnej grupy. Systemy żądają od nas dowodów przynależności i robią to zazwyczaj poprzez wyznaczenie wspólnego wroga. Każdy ruch, który dzieli ludzi na „dobrych” i „złych”, „naszych” i „obcych”, zatrzymuje przepływ siły i pojednania. Kiedy ulegasz presji i krzyczysz z tłumem, dajesz się wciągnąć w dynamikę wykluczenia.

Prawdziwy ruch systemowy nie walczy, dlatego że uznaje on, że „ci drudzy” również mają swoje miejsce w polu. Odmowa wejścia w ten zgiełk to odmowa niesienia cudzej, systemowej agresji.

Gdy jakikolwiek system lub grupa zaczyna autorytarnie dyktować definicję wolności, wolność po prostu znika. Staje się kolejną strukturą, do której dopasowujemy swoje życie. Zatem gdzie tu wolność?

Żadna doktryna, ruch ani zewnętrzny autorytet nie ma władzy nad tym, co dzieje się w naszym wnętrzu, chyba że sami, na własne życzenie, tę władzę oddamy. Wszystkie ramy i struktury mają jedynie wspierać człowieka, a nie robić z niego bezrefleksyjny trybik w cudzej machinie.

W psychologii głębi Carla Gustava Junga ten proces wyzwalania się z dyktatu grupy nazywa się indywiduacją (nagrałam kilka filmików na YT w tym temacie). To nic innego jak odważne zrzucenie masek (Persony) i wyjście z kolektywnego snu.

Największą pułapką na tej drodze jest jednak nasz własny Cień, czyli to, czego w sobie nie akceptujemy i co najchętniej projektujemy na innych, zwłaszcza pod sztandarem walki o „słuszną sprawę”. Genialnie ujęła to moja koleżanka po fachu, Farida:

“Warto pamiętać, że wolność słowa idzie w parze z odpowiedzialnością za jego skutki. Gdy rozmywamy destrukcję, zaczyna się szerzyć w naszej rzeczywistości. Postawa pasywna niestety wzmacnia zło.

Gdy próbujemy z nim walczyć zdarza się, że ujawnia się Cień. To ta część nas, której nie rozpoznajemy w sobie, ponieważ zbyt wyraźnie dostrzegamy ją w drugim człowieku.

Praktyka uważności pozwala zatrzymać się pomiędzy biernością a odwetem. Krytykując kogoś za posługiwanie się językiem pogardy, sami możemy niepostrzeżenie przekroczyć tę samą granicę i uczynić z tej osoby lustrzane odbicie.

Wygląda to w ten sposób, że potępiając spekulowanie na temat czyichś motywów, chwilę później sami spekulujemy, przypisując komuś złą wolę.

Protestujemy przeciwko publicznemu poniżaniu, po czym próbujemy upokorzyć człowieka jeszcze bardziej.

Walcząc z cudzymi demonami, możemy niepostrzeżenie stać się ich nośnikami. Przed tym ostrzega psychologia głębi. Zamiast zatrzymać przemoc, odtwarzamy ją pod sztandarem słusznej sprawy.

Nie dostrzegamy, że uruchamiamy dokładnie ten sam mechanizm, przeciwko któremu wystąpiliśmy. Krytyka łatwo zmienia się w nienawiść. Widać to zwłaszcza w naszych wojenkach politycznych, damsko-męskich czy ksenofobicznych." (Koniec cytatu)

Pamiętajmy, że świat zewnętrzny zawsze będzie generował powody do hałasu i bez końca będzie zgłaszał roszczenia do naszej uwagi. Jednak przestrzeń realnego wpływu, spokoju i odpowiedzialności za własne wybory niezmiennie znajduje się wyłącznie w nas samych.

I tak to tutaj zostawię, choć nie jest to tekst przedstawiający całość moich własnych poglądów na rzeczywistość.

Polacy, oczywiście nie wszyscy, ale jak pokazują komentarze pod postami, lubują się w dopowiadaniu historii, nadinterpretacji i wkładaniu niewypowiedzianych słów w usta autora 😉

Chcesz – droga wolna – dopowiedz sobie wedle swojego życzenia 😉 To twoja wolność i weź za nią odpowiedzialność. Pamiętaj również o nie przekraczaniu moich granic. Ustawienia FB automatycznie blokują chamstwo i brak kultury.

Dziękuję za Twoją uwagę, a jeśli uważasz ten głos za ważny i potrzebny w dzisiejszym świecie – podaj ten post dalej ❤️

Wszystkiego dobrego!

Emila Rusa
Psycholog Holistyczny
Ustawienia Systemowe

💌PS. *wybaczcie mi użycie tego niewinnego zwierzęcia w celu zobrazowania myśli 😉
💌PS. prawie zapomniałam o książce…
💥PLECAJKA 💥
📕 UCIECZKA OD WOLNOŚCI – książka Ericha Fromma z zakresu psychologii społecznej
🎁BONUS czytelniczy – CZAS SPISKÓW. Nieznane historie znanych wydarzeń – autorstwa Józefa Białka
Obie książki otwierają oczy 👀

Buziaki dla ludzi, którzy pragną żyć w (s)pokoju ze sobą i z innymi 😘
Dziś bez linków i hasztagów dla algorytmów 😛
Wiecie gdzie mnie szukać! 🌺



⚠️Moje granice – Twoje bezpieczeństwo:

#️⃣Niniejszy post jest odpowiedzią na hejt, oskarżenia oraz pytania, którymi zasypano moje media społecznościowe. Na istotne pytania będę odpowiadać w formie postów, by nie tracić czasu i energii na odpowiadanie na pojedyncze wiadomości. Kto chce ten znajdzie odpowiedzi dla siebie.

#️⃣A kto nie szuka odpowiedzi tylko atakuje mnie i narusza moje dobre imię – informuję, że zostaną podjęte kroki prawne w celu ochrony moich dóbr osobistych.

"Jedna z najważniejszych zasad odpowiedzialnej komunikacji brzmi:1) Oceniaj zachowanie, słowa i sytuację, zachowując sza...
06/08/2026

"Jedna z najważniejszych zasad odpowiedzialnej komunikacji brzmi:

1) Oceniaj zachowanie, słowa i sytuację, zachowując szacunek dla człowieka - na tym polega właściwa krytyka.

2) Nie przypisuj mu ukrytych motywów ani dewaluujących cech - ponieważ ocena zmienia się wtedy w osąd i nadużycie.

„Te słowa były obraźliwe” - to krytyka konkretnej wypowiedzi.
„Ta osoba jest okropna, głupia” - to atak wymierzony w człowieka.

Warto pamiętać, że wolność słowa idzie w parze z odpowiedzialnością za jego skutki. Gdy rozmywamy destrukcję, zaczyna się szerzyć w naszej rzeczywistości. Postawa pasywna niestety wzmacnia zło.

Gdy próbujemy z nim walczyć zdarza się, że ujawnia się Cień. To ta część nas, której nie rozpoznajemy w sobie, ponieważ zbyt wyraźnie dostrzegamy ją w drugim człowieku.

Praktyka uważności pozwala zatrzymać się pomiędzy biernością a odwetem. Krytykując kogoś za posługiwanie się językiem pogardy, sami możemy niepostrzeżenie przekroczyć tę samą granicę i uczynić z tej osoby lustrzane odbicie.

Wygląda to w ten sposób, że potępiając spekulowanie na temat czyichś motywów, chwilę później sami spekulujemy, przypisując komuś złą wolę.

Protestujemy przeciwko publicznemu poniżaniu, po czym próbujemy upokorzyć człowieka jeszcze bardziej.

Walcząc z cudzymi demonami, możemy niepostrzeżenie stać się ich nośnikami. Przed tym ostrzega psychologia głębi. Zamiast zatrzymać przemoc, odtwarzamy ją pod sztandarem słusznej sprawy.

Nie dostrzegamy, że uruchamiamy dokładnie ten sam mechanizm, przeciwko któremu wystąpiliśmy. Krytyka łatwo zmienia się w nienawiść. Widać to zwłaszcza w naszych wojenkach politycznych, damsko-męskich czy ksenofobicznych."

Ostatnie wydarzenia pokazują wyraźnie, jak bardzo różnimy się pod względem wrażliwości na język i jak wiele edukacji potrzebujemy w tym obszarze, aby podnieść standardy naszej debaty publicznej.

Zbiorowy Cień, który ujawnił się w pełnej krasie, gdy rozpoczęły się nagonki na ludzi i konkretne grupy społeczne - trzeba rozpoznać i przepracować. Inaczej nie pójdziemy dalej.

Jeszcze niedawno obserwowaliśmy publiczną napaść słowną dorosłego mężczyzny na dziewczynkę w autobusie. Padały wobec niej wulgarne i poniżające określenia odnoszące się do jej płci oraz narodowości. Mimo to część społeczeństwa uczyniła z agresora niemal bohatera narodowego, ponieważ jego zachowanie wpisywało się w podzielane przez tę grupę uprzedzenia polityczne.

Dziś, gdy znany autorytet psychologiczny użył pogardliwego języka wobec innych kobiet, pojawiły się dwie skrajne reakcje. Jedni zaczęli zaprzeczać, że wypowiedziane słowa rzeczywiście były obraźliwe, powołując się na pozycję i dorobek autorki. Inni ruszyli do zbiorowego ataku, przypisując jej najgorsze cechy charakteru.

W obu przypadkach ujawnił się podobny mechanizm - zamiast konsekwentnie oceniać konkretne zachowanie, wybieramy człowieka lub grupę, z którą chcemy się utożsamić.

Innymi słowy, agresję usprawiedliwiamy, kiedy przemawia językiem „naszej strony”, a potępiamy ją, gdy zostaje skierowana przeciwko nam.

Jeżeli obraża „nasz człowiek”, szukamy okoliczności łagodzących. Jeżeli robi to ktoś z przeciwnego obozu, bez wahania nazywamy to złem.

Tak działają podwójne standardy.

A przecież obrażanie człowieka jest niewłaściwe - niezależnie od tego, kto to robi i przeciwko komu kieruje swoje słowa.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że to, co dla jednego pokolenia uchodziło za przejaw „mocnego charakteru”, „szczerości” albo „dosadności”, dla młodszych osób coraz częściej stanowi przekroczenie granic.

Nie oznacza to, że jedno pokolenie jest lepsze, a drugie gorsze. Język się zmienia, a wraz z nim rozwija się nasza świadomość jego wpływu na drugiego człowieka.

I bardzo dobrze. To jest postęp.

Coraz lepiej rozumiemy, że słowa nie są niewinne. Mogą zawstydzać, odbierać godność, utrwalać stereotypy i normalizować agresję. Jednocześnie wciąż nie umiemy odróżniać krytyki od hejtu bądź oceny słów od ataku na osobę.

Czym innym bowiem jest powiedzenie:

„Te słowa były poniżające” albo: „To zachowanie było niedojrzałe”,

a czym innym:

„Ta osoba jest głupia, zła albo zepsuta”.

W pierwszym przypadku odnosimy się do konkretnej wypowiedzi lub zachowania. W drugim wydajemy wyrok na całego człowieka i sprowadzamy go do przypisanej mu cechy.

Jedna z najważniejszych zasad odpowiedzialnej komunikacji brzmi:

1) Oceniaj zachowanie, słowa i sytuację, zachowując szacunek dla człowieka - na tym polega właściwa krytyka.

2) Nie przypisuj mu ukrytych motywów ani dewaluujących cech - ponieważ ocena zmienia się wtedy w osąd i nadużycie.

„Te słowa były obraźliwe” - to krytyka konkretnej wypowiedzi.

„Ta osoba jest okropna, głupia” - to atak wymierzony w człowieka.

Warto pamiętać, że wolność słowa idzie w parze z odpowiedzialnością za jego skutki. Gdy rozmywamy destrukcję, zaczyna się szerzyć w naszej rzeczywistości. Postawa pasywna niestety wzmacnia zło.

Gdy próbujemy z nim walczyć zdarza się, że ujawnia się Cień. To ta część nas, której nie rozpoznajemy w sobie, ponieważ zbyt wyraźnie dostrzegamy ją w drugim człowieku.

Praktyka uważności pozwala zatrzymać się pomiędzy biernością a odwetem. Krytykując kogoś za posługiwanie się językiem pogardy, sami możemy niepostrzeżenie przekroczyć tę samą granicę i uczynić z tej osoby lustrzane odbicie.

Wygląda to w ten sposób, że potępiając spekulowanie na temat czyichś motywów, chwilę później sami spekulujemy, przypisując komuś złą wolę.

Protestujemy przeciwko publicznemu poniżaniu, po czym próbujemy upokorzyć człowieka jeszcze bardziej.

Walcząc z cudzymi demonami, możemy niepostrzeżenie stać się ich nośnikami. Przed tym ostrzega psychologia głębi. Zamiast zatrzymać przemoc, odtwarzamy ją pod sztandarem słusznej sprawy.

Nie dostrzegamy, że uruchamiamy dokładnie ten sam mechanizm, przeciwko któremu wystąpiliśmy. Krytyka łatwo zmienia się w nienawiść. Widać to zwłaszcza w naszych wojenkach politycznych, damsko-męskich czy ksenofobicznych.

Jak wielokrotnie pisałam, każdy ma swój Cień, wobec którego powinien zachowywać uważność. W ten sposób uczy się rozpoznawać, co wyrządza szkodę, a co służy wyższym wartościom.

Efektem tej świadomości jest odwaga do reagowania, gdy przekraczane są ludzkie granice. Dbamy o dobro wspólne, ponieważ przeciwstawianie się przemocy, leży w interesie nas wszystkich.

Nie oznacza to jednak, że w tym celu mamy prawo potępiać ludzi i szczuć na nich. Możemy potępić ich czyny, ale nie ich samych. Błędy nie unieważniają całości, ponieważ żaden człowiek nie jest czarno-biały.

Unikanie skrajności i generalizacji jest trudną sztuką. Albo kogoś wielbimy i wynosimy na piedestał, nie chcąc widzieć jego niedoskonałości, albo zaczynamy go nienawidzić i symbolicznie palić na stosie, przekreślając zarówno człowieka, jak i dorobek, na który pracował przez całe życie.

Świadomość uczy szerszego widzenia. Można domagać się odpowiedzialności za zachowanie, nie odbierając nikomu godności. Dojrzała krytyka potrafi bowiem pomieścić wiele prawd jednocześnie.

Nie musimy więc nikogo palić na stosie, aby jasno powiedzieć: „To było niewłaściwe”.

Nie musimy niszczyć człowieka, aby postawić mu granicę.

Nie musimy osądzać jego wnętrza, aby ocenić jego słowa.

Przed nami wciąż ogrom pracy edukacyjnej. Musimy nauczyć się języka, który potrafi sprzeciwiać się przemocy, samemu się nią nie stając. Innymi słowy - kwestionować nadużycia, których jesteśmy świadkami, bez utraty własnego człowieczeństwa.

Na tym polega komunikacja wolna od przemocy. Jej standardy powinny obowiązywać wszystkich - zarówno anonimowego komentatora, jak i uznany autorytet, a także każdego z nas.

Oczywiście, przykład idzie z góry. To osoby na szczycie kształtują normy i wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości. Ale przykład idzie też z dołu - gdy mamy odwagę porzucać idealizację i demonizację na rzecz bardziej obiektywnego spojrzenia.

Integracja Cienia oznacza rozpoznawanie w świecie destrukcji, którą najpierw dostrzegliśmy w sobie. To wzięcie odpowiedzialności za własną ciemną stronę, aby móc sprzeciwiać się złu w sposób humanitarny i etyczny.

Ani wybielanie Cienia, ani pozostawanie pod jego władzą nie są postawami świadomymi.

Zgadzasz się?

Farida Sorana

Większość ludzi nie traci energii przez problemy.Traci ją przez nieustanną próbę kontrolowania rzeczy, które nigdy nie b...
06/08/2026

Większość ludzi nie traci energii przez problemy.

Traci ją przez nieustanną próbę kontrolowania rzeczy, które nigdy nie były pod ich kontrolą.

Opinie innych.
Przeszłość.
Przyszłość.
Decyzje innych ludzi.
Algorytm.
Pogoda.
Rynek.

Im bardziej próbujesz nimi zarządzać, tym mniej energii zostaje na jedyną rzecz, która naprawdę zmienia rzeczywistość.

Twoje decyzje.

Paradoks polega na tym, że odzyskujesz ogromne ilości energii nie wtedy, gdy zyskujesz większą kontrolę.

Odzyskujesz ją wtedy, gdy przestajesz potrzebować kontrolować wszystko.

To nie jest kwestia produktywności.

To jest kwestia kierunku, w którym płynie Twoja uwaga.

Ludzie w końcu ściągają z oczu zasłony iluzji. Tej, w którą sami weszli albo w którą dali(śmy) się wciągnąć. Nie wnikam ...
06/08/2026

Ludzie w końcu ściągają z oczu zasłony iluzji.

Tej, w którą sami weszli albo w którą dali(śmy) się wciągnąć. Nie wnikam w powody. Nie wnikam też w to, kto jest tu katem, a kto ofiarą.

Od wielu lat na moich warsztatach powtarzam jedną, kluczową rzecz: to my sami stawiamy ludzi na piedestałach. To my sami tworzymy autorytety.

I od zawsze prosiłam Was o jedno: „Nie traktujcie mnie jak guru. Jestem po prostu kimś, kto ma konkretną wiedzę do przekazania, ale to, co z nią zrobicie, to już wyłącznie Wasza odpowiedzialność. A jeśli macie zrobić z niej użytek to tylko dla dobra siebie i ogółu”.

Zresztą... czekam pod tym postem na komentarze osób, które słyszały to ode mnie na żywo, i to zapewne niejednokrotnie. Dajcie znać!

Odkąd pamiętam, sięgając pamięcią jakieś 30 lat wstecz, traktowałam papieża, prezydenta czy bezdomnego dokładnie tak samo: jak drugiego człowieka. Od dziecka dziwiło mnie, jak można kogoś wynosić na ołtarze. Dla mojego umysłu to po prostu nie było do pojęcia.

Stawiając kogoś na piedestale, robimy tej osobie ogromną krzywdę. Wykluczamy ją z ludzkiego doświadczenia, nadając jej niemal boskie właściwości (i nie bronię tutaj autorytetów).

A potem przychodzi moment weryfikacji.
I pojawia się wielkie oburzenie, gdy okazuje się, że ten „autorytet” to zwykły człowiek, czyli ktoś, kto ma swoje popędy, przekonania, wartości, popełnia błędy i jest łatwy do zmanipulowania. Zwyczajny człowiek, taki jak ja czy Ty. Po prostu… człowiek…

Tyle lat obnażałam tę mechanikę, zdejmując iluzje z oczu.

I w końcu nadszedł ten moment, którym jest upadek fałszywych pomników.

A teraz czytam w komentarzach od obcych ludzi, że „coś ze mną jest nie tak”, bo rzekomo pochlebiam temu, co robią ci wszyscy guru.

Gdzie ty, człowieku, byłeś przez te lata, żeby wyciągać tak kategoryczne wnioski na podstawie jednego mojego wpisu?

Gdzie patrzyłeś przez te wszystkie lata?

Ja wiem, gdzie ja patrzyłam.

Patrzyłam na prawdę jeszcze wtedy,
kiedy NIE BYŁA POPULARNA.

Patrzyłam na nią w podstawówce, za co płaciłam wykluczeniem z grup.
Patrzyłam na nią jako nastolatka, dorosła kobieta, a potem jako nauczycielka, terapeutka, psycholożka i numerolożka.
I patrzę teraz.

Tyle lat czekałam na ten moment.
I w końcu dołączyłeś/aś!
WITAJ!
Zostań tak długo jak potrzebujesz.

I będę się szczerze cieszyć z każdego głosu, kiedy więcej osób zacznie wreszcie mówić prawdę bez lęku.

Bo ja swoją robotę w tej kwestii robię konsekwentnie OD TRZECH DEKAD.

❤️ A jak to jest u Was?

Pamietacie z moich warsztatów, albo tekstów w sieci to przypomnienie, by nie tworzyć ze mnie (ani z nikogo innego) swojego guru?

Napiszcie w komentarzu,
podzielcie się swoją perspektywą!

I bądźcie zdrowi! (w całym tym szaleństwie)✨
Wszystkiego dobrego!

Emila Rusa
Psycholog Holistyczny
Ustawienia Systemowe

---

https://www.new-energies-in-life.com/

---

Idealny sprawdzian z tego, gdzie tak naprawdę wędruje Twoja uwaga, czyli o awanturze wokół wypowiedzi Ewy Woydyłło nt.  ...
05/08/2026

Idealny sprawdzian z tego, gdzie tak naprawdę wędruje Twoja uwaga, czyli o awanturze wokół wypowiedzi Ewy Woydyłło nt. Igi Świątek.

Znowu to samo: fala oburzenia vs fala obrony, ferowanie wyroków i tysiące ekspertów od cudzego życia w sekcji komentarzy.

I tu pojawia się fundamentalne pytanie: ile własnej energii oddajesz na sprawy, które absolutnie Cię nie dotyczą?

Ziemia to przestrzeń nauki, a nasza codzienność jest pełna pułapek.

Największą z nich staje się pokusa, by żyć sensacjami ze świata.

Kiedy dajesz się porwać kolejnej obyczajowej burzy, Twój układ nerwowy wchodzi w stan stałego pogotowia. W ciele pojawia się napięcie, w głowie gonitwa myśli, a Ty powielasz schemat reagowania na każdy bodziec, który rzuci Ci algorytm.

Świat zewnętrzny zawsze znajdzie powód do hałasu.

Dziś tematem jest wypowiedź znanej psycholog. Jutro będzie to skandal obyczajowy,
polityczna wojna albo
czyjaś prywatna tragedia.

Ten strumień nigdy nie wyschnie.

Jeśli nie postawisz granicy, spędzisz całe życie na przeżywaniu emocji, które nie są Twoje.

Jeśli już w to wejdziesz...
Zamiast dołączać do chóru oburzonych, mam dla Ciebie propozycję: zrób krok w tył i wykorzystaj tę sytuację do pracy ze sobą.

🎁 Zauważ reakcję w ciele, czyli to, co dokładnie poruszyło Cię w tej sprawie? Co się w Tobie pojawiło? Złość, poczucie niesprawiedliwości, chęć udowodnienia komuś racji? A może coś zupełnie innego?

🎁 Znajdź własny wzorzec, czyli to, w jakich obszarach swojego życia reagujesz podobnie? Gdzie dajesz się wciągać w nie swoje konflikty?

🎁 Odzyskaj swoją sprawczość i przekieruj całą tę wściekłość lub natłok myśli na swoje własne sprawy, relacje i granice.

Prawdziwy wzrost odbywa się w cichym rozpoznaniu własnych mechanizmów.

ALE ... Wyciągnij lekcję i... wróć do życia!

W poprzednim poście pisałam o tym, jak łatwo wpaść w pętlę wiecznego terapeutyzowania się i ciągłego analizowania swoich ran. Dokładnie ten sam mechanizm dotyczy nagłówków w sieci. Sama analiza mechanizmu czy zauważenie swojego wzorca to dopiero połowa drogi.

Kiedy już zrozumiesz lekcję, jaką przyniosło Ci to lustro, czas odłożyć telefon i wrócić do życia.

Dlaczego to jest tak ważne?

Bo uświadomienie sobie swoich emocji ma sens tylko wtedy, gdy przekłada się na Twoją codzienność.

Zrozumienie schematu bez powrotu do realnego świata staje się kolejną formą ucieczki, tyle że tym razem pod przykrywką rozwoju osobistego.

Nie po to uczysz się siebie, żeby do końca życia siedzieć w zamkniętym pokoju własnych przemyśleń i rozpamiętywać cudze dramy.

Uczysz się siebie po to, by wreszcie zacząć żywić się własnym życiem.
Co ja przez to rozumiem?
np. doświadczanie, kochanie, budowanie relacji, tworzenie i po prostu bycie obecną tu i teraz.

❤️ A Ty ...
Jak reagujesz na kolejne medialne burze❓

Odniosłaś wrażenie, że świat za oknem znowu oszalał❓

Potrafisz odłożyć telefon i zająć się swoim życiem, czy czujesz przymus śledzenia rozwoju wydarzeń❓

Podziel się swoją refleksją w komentarzu,
a następnie, jeśli taka Twoja wola,
odłącz się od tego hałasu, bo on nie ma końca.
Zrób to z szacunku do siebie i swojej energii.
Nie daj się FOMO (fear of missing out).
Zostaw cudze lekcje ich właścicielom,
bo jedyna przestrzeń, nad którą masz realną władzę, znajduje się wewnątrz Ciebie, a potem wyjdź do świata i zacznij nim oddychać na własnych zasadach.

Dziękuję za Twoją uwagę, a jeśli uważasz ten głos za ważny i potrzebny w dzisiejszym świecie – podaj ten post dalej ❤️

Emila Rusa
Psycholog Holistyczny
Ustawienia Systemowe
Leszno, on-line



#️⃣ WARSZTATY GRUPOWE ZE MNĄ w Lesznie (wlkp.)

✪ 05.09.2026 (sb) Podróż w głąb siebie z GRĄ SATORI

✪ 12.09.2026 PROBLEMY Z PAMIĘCIĄ I UCZENIEM SIĘ– ustawienia tematyczne

✪ 13.09.2026 (nd) Ustawienia Systemowe – tematy otwarte

✪ 26.09.2026 (sb) BYCIE WIDZIANĄ. Uznanie. Docenienie. Równowaga w dawaniu i braniu – ustawienia tematyczne

✪ 27.09.2026 (nd) POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI– ustawienia tematyczne

⍟ 03-04.10.2026 (sb-nd) SZKOŁA USTAWIEŃ SYSTEMOWYCH w Lesznie – ZJAZD 1/15

✪ 17.10.2026 (sb) CIAŁO NIE ZAPOMINA: CIAŁO. CHOROBY. TRAUMA POKOLENIOWA. REGULACJA – ustawienia tematyczne

✪ 14.11.2026 (sb) PIENIĄDZE I ŻYCIE W PRZEPŁYWIE – ustawienia tematyczne

✪ 27.11.2026 (pt) ANDRZEJKI Z DUSZĄ

✪ 28.11.2026 (sb) ANDRZEJKI Z DUSZĄ

✪ 29.11.2026 (nd) Ustawienia Systemowe – tematy dowolne

✪ 5-6.12.2026 (sb-nd) KURS NUMEROLOGII DLA TERAPEUTÓW

✪ 12.12.2026 (sb) Podróż w głąb siebie z GRĄ SATORI

📣Więcej wydarzeń w HARMONOGRAMIE na moje stronie www (link w komentarzach)

---


Chcę Ci dać dziś najprostsze, a zarazem najbardziej skuteczne narzędzie do odzyskania uziemienia i jasności. Bez skompli...
03/08/2026

Chcę Ci dać dziś najprostsze, a zarazem najbardziej skuteczne narzędzie do odzyskania uziemienia i jasności. Bez skomplikowanych teorii.

Usiądź, weź kartkę papieru, długopis i zacznij pisać.

Ale nie pisz „ładnie”. Nie pisz okrągłych, grzecznych zdań pod dyktando swojego wewnętrznego krytyka. Pisz bez cenzury, bez idealnej składni i bez poprawiania ortografii.

Zrzuć na tę kartkę całą swoją złość, lęk, bezsilność, absurdy i chaos, które nosisz w środku.

Papier wszystko przyjmie, bo nie ocenia, nie przerywa i nie udziela nieproszonych rad.

Dlaczego to działa?
Gdy trzymasz wszystko w głowie, emocje i myśli krążą w zamkniętej pętli, wywołując potężny szum informacyjny. Przebywasz wtedy wyłącznie w głowie, tracąc kontakt ze swoim ciałem i osadzeniem na ziemi.

Kiedy przelewasz ten chaos na papier:

🎁 Zdejmujesz ciężar z układu nerwowego i dajesz swojemu mózgowi sygnał: „Widzę to, uwalniam to, nie muszę już tego pilnować w pamięci”.

🎁 Z pozycji tego, który ma problem, przechodzisz do pozycji Obserwatora. Widzisz swoje myśli czarno na białym i nagle okazuje się, że to, co w głowie wydawało się gigantycznym potworem, na papierze zajmuje zaledwie trzy linijki. Uczysz się tworzenia dystansu do zdarzeń.

🎁 Kiedy oczyścisz przestrzeń z emocjonalnego szumu, pojawia się cicha, głęboka przestrzeń. Dokładnie w tej ciszy na kartkę przychodzą odpowiedzi i rozwiązania spraw, nad którymi bezskutecznie głowisz się od tygodni.

Nie musisz szukać rozwiązań na siłę.
Prawdziwa mądrość przychodzi wtedy, gdy przestajesz hałasować we własnej głowie.

✨Zrób to dzisiaj! ✨

1. Zadbaj o prywatność: Pisz z poczuciem, że nikt nigdy tego nie przeczyta. Jeśli masz potrzebę, po napisaniu porwij tę kartkę albo ją spal. To ma być akt czystego uwolnienia.

2. Pisz ciurkiem: Nie zastanawiaj się nad słowami. Jeśli nie wiesz, co pisać, pisz: „Nie wiem, co pisać, denerwuje mnie to...”, aż ręka sama pójdzie dalej.

3. Zatrzymaj się i odetchnij: Gdy skończysz, połóż dłoń na klatce piersiowej, opuść ramiona i spójrz na to z dystansu. Zobacz, ile lekkości pojawiło się w Twoim ciele.

To nie jest żaden konkurs talentów poetyckich.
To prosta, bezpłatna higiena Twojego umysłu.
Odetchnij dzisiaj głęboko. Pozwól sobie na tę chwilę oczyszczającej prawdy na papierze.

A jeśli potrzebujesz czegoś więcej - zapraszam na sesje 1:1 🎁

https://www.new-energies-in-life.com/rezerwacja-kalendarz-google/

Dobrego tygodnia!

Emila Rusa
Psycholog Holistyczny
Ustawienia Systemowe
Leszno | On-line

---

Terapia ma sprawić, że przestaniesz się terapeutyzować. Serial Inna ja na Netflixie zrobił coś absolutnie pięknego. W św...
01/08/2026

Terapia ma sprawić, że przestaniesz się terapeutyzować.

Serial Inna ja na Netflixie zrobił coś absolutnie pięknego. W świecie, który często spłyca psychologię, twórcy z ogromną wrażliwością przypomnieli nam o dwóch kluczowych filarach powrotu do siebie: o tym, jak potężna i wyzwalająca jest praca z własnym rodem, oraz jak niezbędne jest zaopiekowanie się ranami zranionego Wewnętrznego Dziecka.

Podróż Ady, Sevgi i Leyli pokazuje, że praca z historią rodową otwierają oczy. Daje ulgę, odbarcza z ciężarów, które nie należały do nas i pozwala z szacunkiem ukłonić się przed losem przodków. Ale ta praca nie jest celem samym w sobie.

Bo co z tego, że uszanujesz historię matki czy babki, jeśli w Twoim codziennym życiu to wciąż mała, przerażona dziewczynka stoi za kierownicą? Jeśli to ona decyduje, jak reagujesz na krytykę, jak kochasz i jak bardzo boisz się sięgnąć po swoje? Praca z Wewnętrznym Dzieckiem jest dokładnie tak samo kluczowa jak praca z rodem.

Ale w tej całej podróży przez terapie, warsztaty i uwalnianie traum kryje się potężna pułapka: można niechcący uczynić z własnego zranienia nową tożsamość.

Można latami kręcić się w pętli odkrywania kolejnych ran, analizowania krzywd i szukania winnych w przeszłości. Jednak ostatecznie, po tym, jak Twój ból został już usłyszany, uznany i wypłakany, nadchodzi moment najważniejszego sprawdzianu.

Praca z rodowym polem i zranionym dzieckiem zawsze, wcześniej czy później, sprowadza nas do tego samego momentu: do wyboru pomiędzy trwaniem w dawnej udręce a odwagą powrotu do teraźniejszości.

Najważniejszym i najbardziej odważnym krokiem na tej drodze jest wyjście z roli ofiary.

To moment, w którym odwracasz się od przeszłości i zwracasz całą swoją uwagę ku życiu. Ostatecznie Twoim przewodnikiem po codzienności nie może być małe, zranione dziecko. Twoim przewodnikiem musi stać się Dorosły, czyli jednostka, która uzdrowiła to, co ją blokowało, z szacunkiem zamknęła etap dzieciństwa i wzięła pełną, świadomą odpowiedzialność za swoje obecne życie.

I nie chodzi tu tylko o odpowiedzialność za własne szczęście czy spełnienie marzeń. Chodzi również o dojrzałą zgodę na trudy rzeczywistości, które z dużym prawdopodobieństwem pojawią się na Twojej drodze. Bo prawdziwy sens całej tej pracy nie polega na stworzeniu świata wolnego od cierpienia. Polega na zebraniu zasobów, dzięki którym wiesz, że staniesz na własnych nogach i poradzisz sobie z tym, co przyjdzie.

Nie mówię Ci, że masz nie korzystać z terapii. Nie mówię, że masz ją natychmiast rzucać, ani tym bardziej, że masz odrzucać ogromny dorobek medycyny akademickiej. Uważam, że warto wyruszyć w tę drogę poznania siebie. Wszelkie narzędzia, wsparcie specjalistów i wiedza są po to, by nam służyć.

Chcę Ci jedynie powiedzieć: wróć w końcu do życia, jeśli utknęłaś w naprawianiu siebie.

Zacznij doświadczać, być, poznawać i, jeśli tego chcesz, miłować również innych. Przeżyj swoje życie najlepiej, jak potrafisz. Nie musisz nawet niczego wielkiego po sobie zostawiać. Pamięć świata też mija.

Wszystko sprowadza się do tego, abyś na samym końcu tej drogi, patrząc wstecz, mogła z pełnym spokojem w sercu powiedzieć: „Warto było. Dokładnie tak chciałam przeżyć swoje życie”.

Kiedy stajesz się dorosłą dorosłą (oczywiście dotyczy to również mężczyzn) dla samej siebie, zmienia się bardzo wiele…

Gdy przychodzą przeszkody, już nie wpadasz w paraliż ani w dziecięcy bezmiar rozpaczy. Znasz swoją siłę. Wiesz, że możesz poradzić sobie sama, a kiedy sytuacja tego wymaga, bez wstydu i lęku prosisz o pomoc. Wiesz już, jak to robić, bo na tyle siebie miłujesz, że zaopiekujesz się sobą adekwatnie do sytuacji.

Żyjesz w głębokiej zgodzie ze sobą, szanujesz i kochasz innych ludzi, ale najgłębszą miłością obdarzasz siebie.

Nie mylisz miłości z brakiem granic. To, że uzdrowiłaś swoje rany, nie oznacza, że stajesz się bezbronna. To oznacza, że dajesz ludziom pełną wolność... w granicach Twoich granic. Pozwalasz im być kim chcą, jednocześnie jasno określając, na co pozwalasz w swoim świecie.

Dzieciństwo się skończyło. Przeszłość już się wydarzyła i nic jej nie zmieni. Dzisiaj decyzja należy do Ciebie: czy będziesz do końca życia karmić tożsamość skrzywdzonego dziecka, czy staniesz w swojej dorosłej mocy i zaczniesz wreszcie kreować własną rzeczywistość?

Kończąc ten dość długi post z cytatami z ostatnich scen serialu do refleksji:

“Nie jesteśmy ofiarami genetyki ani traum doznanych przez naszych przodków czy przez nas. Owszem, niesiemy ich dziedzictwo.”

“Czy możemy się odrodzić z własnych popiołów?
Czy sucha gałąź może się zazielenić?”

“Wyruszyć w drogę nieznaną trasą? Dasz radę!
Zmienić się, otworzyć, dopasować, gdy dzielisz się doświadczeniem z kimś innym? Dasz radę!
Korzystać z życia choć przeszywa cię ból? Dasz radę!”

❤️ A Ty? Na jakim etapie tej drogi dzisiaj jesteś?

Czy dopiero weszłaś na tę piękną choć czasem bolesną ścieżkę❓

Czy może czujesz, że wciąż i wciąż bez końca rozgrzebujesz stare rany❓

A może potrafisz już stanąć na własnych nogach, odwrócić się do przeszłości plecami i popatrzeć prosto w swoje własne, dorosłe życie❓

Podziel się swoją refleksją w komentarzu.
Jestem ciekawa Twoich odpowiedzi.

To już ostatni post związany z serialem Inna Ja.

Dziękuję za Twoją uwagę, a jeśli uważasz ten głos za ważny i potrzebny w dzisiejszym świecie komplementarnych terapii – podaj ten post dalej ❤️

Emila Rusa
Psycholog Holistyczny
Ustawienia Systemowe
Leszno, on-line

#️⃣ WARSZTATY GRUPOWE ZE MNĄ w Lesznie (wlkp.)

✪ 05.09.2026 (sb) Podróż w głąb siebie z GRĄ SATORI

✪ 12.09.2026 PROBLEMY Z PAMIĘCIĄ I UCZENIEM SIĘ– ustawienia tematyczne

✪ 13.09.2026 (nd) Ustawienia Systemowe – tematy otwarte

✪ 26.09.2026 (sb) BYCIE WIDZIANĄ. Uznanie. Docenienie. Równowaga w dawaniu i braniu – ustawienia tematyczne

✪ 27.09.2026 (nd) POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI– ustawienia tematyczne

⍟ 03-04.10.2026 (sb-nd) SZKOŁA USTAWIEŃ SYSTEMOWYCH w Lesznie – ZJAZD 1/15

✪ 17.10.2026 (sb) CIAŁO NIE ZAPOMINA: CIAŁO. CHOROBY. TRAUMA POKOLENIOWA. REGULACJA – ustawienia tematyczne

✪ 14.11.2026 (sb) PIENIĄDZE I ŻYCIE W PRZEPŁYWIE – ustawienia tematyczne

✪ 27.11.2026 (pt) ANDRZEJKI Z DUSZĄ

✪ 28.11.2026 (sb) ANDRZEJKI Z DUSZĄ

✪ 29.11.2026 (nd) Ustawienia Systemowe – tematy dowolne

✪ 5-6.12.2026 (sb-nd) KURS NUMEROLOGII DLA TERAPEUTÓW

✪ 12.12.2026 (sb) Podróż w głąb siebie z GRĄ SATORI

📣Więcej wydarzeń w HARMONOGRAMIE na moje stronie www (link w komentarzu pod postem na głównym profilu)

---



Grafika stworzona przez AI

Adres

Pl. Metziga 11/14b
Leszno
64-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Emilia Rusa - Ustawienia Systemowe - Psycholog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria