08/08/2026
Łatwo mieszamy autonomię myślenia z kolejną formą społecznej presji. Wystarczy jedno głośniejsze wydarzenie, by przestrzeń wypełniła się bezwzględnymi poglądami na temat tego, po której stronie sporu należy się opowiedzieć.
Kiedy otoczenie zaczyna NARZUCAĆ JEDYNĄ SŁUSZNĄ NARRACJĘ, to WILK już czyha ukryty za drzewem na twoją reakcję. Czeka, by Cię ocenić (zjeść!).
Wystarczy brak reakcji albo odmowa wejścia w emocjonalny zgiełk, by przypisano nam niewłaściwe intencje, niewłaściwe podejście, niewłaściwe poglądy lub ich brak. I właśnie w tym miejscu zaczyna się iluzja. Iluzja wolności.
(Na końcu tego wpisu polecę książkę w temacie wolności.)
Istnieje zasadnicza różnica między podejmowaniem własnych decyzji (autentyczna wolność) a realizowaniem skryptu napisanego przez grupę (fałszywa wolność). I tak:
Fałszywa wolność to stan, w którym ulegamy złudzeniu niezależności, płynąc dokładnie z prądem oczekiwań danej społeczności/ systemu. Daje to poczucie moralnej wyższości i pozorną sprawczość, ale pod spodem kryje jedynie lęk przed odrzuceniem i brakiem akceptacji ze strony grupy.
Natomiast, autentyczna wolność to zachowanie własnego środka (lojalności wobec siebie) bez względu na to, jak głośno otoczenie domaga się deklaracji. To pełne prawo do niereagowania na bodźce, które nas nie dotyczą, oraz odmowa angażowania się w cudze konflikty.
Fałszywa wolność to w gruncie rzeczy pozycja Dziecka w systemie. Dziecko, by przetrwać, potrzebuje aprobaty stada. Za wszelką cenę szuka „dobrego sumienia” chcąc być niewinne, ugodowe i pogłaskane przez grupę, nawet jeśli ceną jest ślepe powielanie jej nienawiści.
Autentyczna wolność to przejście do pozycji Dorosłego. Dorosły nie potrzebuje poklasku tłumu, by znać swoją wartość. Potrafi wytrzymać tzw. „złe sumienie”, czyli moment, w którym grupa patrzy na niego z ukosa, bo ten odmawia udziału w jej wojnach. Dorosły bierze odpowiedzialność za swój środek (zgodnie z teorią CG Junga jest to zintegrowanie Jaźni), zamiast oddawać swoją siłę w zamian za tanie poczucie przynależności.
To, że coś stało się publiczne, nie zawsze dotyczy nas wszystkich i nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, skoro sami widzimy, jak bardzo podzieleni już jesteśmy i nie dążymy do pojednania. A widać to wyraźnie w komentarzach pod postami. Przestałam robić sobie nadzieję i iluzję, że te podziały znikną, bo my jako ludzie niezwykle często tylko przerzucamy odpowiedzialność na “tych drugich” nie widząc w sobie czynnika sprawczego.
Patrząc przez pryzmat Ustawień Systemowych Berta Hellingera, zżerające nas podziały wynikają ze ślepej lojalności wobec własnej grupy. Systemy żądają od nas dowodów przynależności i robią to zazwyczaj poprzez wyznaczenie wspólnego wroga. Każdy ruch, który dzieli ludzi na „dobrych” i „złych”, „naszych” i „obcych”, zatrzymuje przepływ siły i pojednania. Kiedy ulegasz presji i krzyczysz z tłumem, dajesz się wciągnąć w dynamikę wykluczenia.
Prawdziwy ruch systemowy nie walczy, dlatego że uznaje on, że „ci drudzy” również mają swoje miejsce w polu. Odmowa wejścia w ten zgiełk to odmowa niesienia cudzej, systemowej agresji.
Gdy jakikolwiek system lub grupa zaczyna autorytarnie dyktować definicję wolności, wolność po prostu znika. Staje się kolejną strukturą, do której dopasowujemy swoje życie. Zatem gdzie tu wolność?
Żadna doktryna, ruch ani zewnętrzny autorytet nie ma władzy nad tym, co dzieje się w naszym wnętrzu, chyba że sami, na własne życzenie, tę władzę oddamy. Wszystkie ramy i struktury mają jedynie wspierać człowieka, a nie robić z niego bezrefleksyjny trybik w cudzej machinie.
W psychologii głębi Carla Gustava Junga ten proces wyzwalania się z dyktatu grupy nazywa się indywiduacją (nagrałam kilka filmików na YT w tym temacie). To nic innego jak odważne zrzucenie masek (Persony) i wyjście z kolektywnego snu.
Największą pułapką na tej drodze jest jednak nasz własny Cień, czyli to, czego w sobie nie akceptujemy i co najchętniej projektujemy na innych, zwłaszcza pod sztandarem walki o „słuszną sprawę”. Genialnie ujęła to moja koleżanka po fachu, Farida:
“Warto pamiętać, że wolność słowa idzie w parze z odpowiedzialnością za jego skutki. Gdy rozmywamy destrukcję, zaczyna się szerzyć w naszej rzeczywistości. Postawa pasywna niestety wzmacnia zło.
Gdy próbujemy z nim walczyć zdarza się, że ujawnia się Cień. To ta część nas, której nie rozpoznajemy w sobie, ponieważ zbyt wyraźnie dostrzegamy ją w drugim człowieku.
Praktyka uważności pozwala zatrzymać się pomiędzy biernością a odwetem. Krytykując kogoś za posługiwanie się językiem pogardy, sami możemy niepostrzeżenie przekroczyć tę samą granicę i uczynić z tej osoby lustrzane odbicie.
Wygląda to w ten sposób, że potępiając spekulowanie na temat czyichś motywów, chwilę później sami spekulujemy, przypisując komuś złą wolę.
Protestujemy przeciwko publicznemu poniżaniu, po czym próbujemy upokorzyć człowieka jeszcze bardziej.
Walcząc z cudzymi demonami, możemy niepostrzeżenie stać się ich nośnikami. Przed tym ostrzega psychologia głębi. Zamiast zatrzymać przemoc, odtwarzamy ją pod sztandarem słusznej sprawy.
Nie dostrzegamy, że uruchamiamy dokładnie ten sam mechanizm, przeciwko któremu wystąpiliśmy. Krytyka łatwo zmienia się w nienawiść. Widać to zwłaszcza w naszych wojenkach politycznych, damsko-męskich czy ksenofobicznych." (Koniec cytatu)
Pamiętajmy, że świat zewnętrzny zawsze będzie generował powody do hałasu i bez końca będzie zgłaszał roszczenia do naszej uwagi. Jednak przestrzeń realnego wpływu, spokoju i odpowiedzialności za własne wybory niezmiennie znajduje się wyłącznie w nas samych.
I tak to tutaj zostawię, choć nie jest to tekst przedstawiający całość moich własnych poglądów na rzeczywistość.
Polacy, oczywiście nie wszyscy, ale jak pokazują komentarze pod postami, lubują się w dopowiadaniu historii, nadinterpretacji i wkładaniu niewypowiedzianych słów w usta autora 😉
Chcesz – droga wolna – dopowiedz sobie wedle swojego życzenia 😉 To twoja wolność i weź za nią odpowiedzialność. Pamiętaj również o nie przekraczaniu moich granic. Ustawienia FB automatycznie blokują chamstwo i brak kultury.
Dziękuję za Twoją uwagę, a jeśli uważasz ten głos za ważny i potrzebny w dzisiejszym świecie – podaj ten post dalej ❤️
Wszystkiego dobrego!
Emila Rusa
Psycholog Holistyczny
Ustawienia Systemowe
💌PS. *wybaczcie mi użycie tego niewinnego zwierzęcia w celu zobrazowania myśli 😉
💌PS. prawie zapomniałam o książce…
💥PLECAJKA 💥
📕 UCIECZKA OD WOLNOŚCI – książka Ericha Fromma z zakresu psychologii społecznej
🎁BONUS czytelniczy – CZAS SPISKÓW. Nieznane historie znanych wydarzeń – autorstwa Józefa Białka
Obie książki otwierają oczy 👀
Buziaki dla ludzi, którzy pragną żyć w (s)pokoju ze sobą i z innymi 😘
Dziś bez linków i hasztagów dla algorytmów 😛
Wiecie gdzie mnie szukać! 🌺
—
⚠️Moje granice – Twoje bezpieczeństwo:
#️⃣Niniejszy post jest odpowiedzią na hejt, oskarżenia oraz pytania, którymi zasypano moje media społecznościowe. Na istotne pytania będę odpowiadać w formie postów, by nie tracić czasu i energii na odpowiadanie na pojedyncze wiadomości. Kto chce ten znajdzie odpowiedzi dla siebie.
#️⃣A kto nie szuka odpowiedzi tylko atakuje mnie i narusza moje dobre imię – informuję, że zostaną podjęte kroki prawne w celu ochrony moich dóbr osobistych.