Agata Pawłowska terapeuta integracji sensorycznej - holistycznie

Agata Pawłowska terapeuta integracji sensorycznej - holistycznie wsparcie prawidłowego rozwoju dziecka

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 25Jest taki moment po diagnozie, o którym rzadko się mówi.Najpierw ulga.Nazwanie rzeczy.Wyjaśnienie ...
23/01/2026

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 25
Jest taki moment po diagnozie, o którym rzadko się mówi.
Najpierw ulga.
Nazwanie rzeczy.
Wyjaśnienie lat chaosu, zmienności, rozbieganych myśli.
A potem po kilku dniach, tygodniach zaczyna się coś innego.
Cichy podszept:
„Może przesadziłam.”
„Może tak to opowiedziałam, że wyszło ADHD.”
„Może odpowiedziałam tak, jak trzeba było odpowiedzieć.”
„Może wcale nie mam ADHD. Może jestem po prostu leniwa.”
I to potrafi być bardzo realne.
Bardziej realne niż sama diagnoza.
Syndrom oszusta w ADHD nie dotyczy tylko sukcesów zawodowych.
On potrafi dotyczyć nawet własnej neurobiologii.
Zaczynamy wątpić w prawo do trudności.
W prawo do wyjaśnienia.
W gabinecie słyszę to częściej, niż można by przypuszczać.
Dorośli, po 40 tce mówią:
„Może ja to wszystko sobie wmawiam.”
„Może ja po prostu nie potrafię się ogarnąć.”
To nie bierze się znikąd.
Przez lata słyszeliśmy, że jesteśmy zdolni, tylko „za mało się staramy”.
Że potencjał jest, tylko wykonanie zawodzi.
Że inni potrafią, więc my też powinniśmy.
Kiedy więc w końcu pojawia się diagnoza, ona wchodzi w konflikt z całym tym wewnętrznym zapisem.
Z historią życia.
Badania pokazują, że osoby z ADHD mają istotnie wyższe ryzyko obniżonej samooceny i przewlekłego poczucia nieadekwatności. W literaturze dotyczącej tzw. impostor phenomenon wskazuje się, że szczególnie narażone są osoby, które funkcjonowały przez lata w trybie kompensacji i maskowania trudności. Kiedy sukces przychodzi kosztem nadmiernego wysiłku, napięcia i pracy „na ostatniej prostej”, łatwo uznać go za przypadek, a nie kompetencję.
ADHD dodatkowo komplikuje ten obraz.
Nierówna regulacja dopaminy sprawia, że wydajność bywa falą.
Jednego dnia skupienie jest ostre jak brzytwa, innego rozprasza najdrobniejszy bodziec.
Ta zmienność podkopuje zaufanie do siebie.
Trudno ufać sobie, kiedy nie wiesz, w której wersji siebie jutro się obudzisz.
A po diagnozie dochodzi jeszcze jeden element:
zderzenie z żałobą.
Bo jeśli to naprawdę ADHD, to znaczy, że to nie była przejściowa faza.
Że to nie minie wraz z lepszym planem, lepszym kalendarzem, większą dyscypliną.
I w tym miejscu rodzi się ambiwalencja:
ulga i opór jednocześnie.
Część nas chce wierzyć diagnozie.
Część chce ją podważyć.
„Może zmanipulowałam diagnostę.”
„Może odpowiedziałam tak, żeby pasowało.”
„Może wcale nie mam ADHD.”
To nie jest manipulacja.
To jest wieloletni trening w podważaniu siebie.
W psychologii mówi się o internalizacji krytyki kiedy głosy z zewnątrz z czasem stają się naszym własnym głosem. Jeśli przez dekady słyszysz, że jesteś niesystematyczna, roztrzepana, za mało zdyscyplinowana, zaczynasz w to wierzyć bardziej niż w dokument z pieczątką.
Syndrom oszusta w ADHD bywa więc nie tyle lękiem przed zdemaskowaniem, ile lękiem przed przyjęciem prawdy o sobie.
Bo jeśli to naprawdę ADHD, trzeba będzie przestać się biczować.
A to dla wielu z nas jest zaskakująco trudne.
Może więc pytanie nie brzmi:
„Czy ja na pewno mam ADHD?”
Tylko:
„Czy potrafię zaufać temu, co o sobie odkryłam?”
Jeśli jesteś po diagnozie i łapiesz się na myśli, że to wszystko przesada nie jesteś w tym odosobniona.
To część procesu integrowania nowej narracji o sobie.
Będę wracać do tego tematu bo uważam, że jest ważny i potrzebny.

A jeśli podoba Ci się cykl piątków możesz symbolicznie postawić kawę:

https://buycoffee.to/agataholistycznie
Agata

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 24Dziś ważny temat czyli sen w ADHD. Wieczór u osoby z ADHD rzadko bywa cichy.Ciało siada na kanapie...
16/01/2026

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 24

Dziś ważny temat czyli sen w ADHD.
Wieczór u osoby z ADHD rzadko bywa cichy.
Ciało siada na kanapie, ale głowa dopiero się rozkręca. Myśli, które w ciągu dnia były spychane na bok, teraz ustawiają się w kolejce. Pojawia się telefon „na chwilę”, jedno przewinięcie, potem drugie. Zegar przeskakuje niepostrzeżenie. Jest późno, a sen wciąż nie przychodzi.
Badania pokazują, że u osób z ADHD bardzo często występują zaburzenia rytmu dobowego opóźniona faza snu, trudności z zasypianiem, częstsze wybudzenia, gorsza jakość snu.
Mózg ADHD wieczorem bywa bardziej pobudzony, a poziom czuwania paradoksalnie rośnie wtedy, gdy świat zaczyna zwalniać. Do tego dochodzi przeciążony układ nerwowy po całym dniu regulowania się „na siłę”.
I tu zaczyna się błędne koło.
Niedobór snu nasila objawy ADHD pogarsza uwagę, pamięć roboczą, kontrolę impulsów. Ale też wyraźnie podbija stany lękowe, drażliwość, napięcie w ciele. Badania wskazują, że chroniczny brak snu u osób z ADHD wiąże się z wyższym poziomem niepokoju, rozchwianiem emocjonalnym i trudniejszą regulacją apetytu. Wieczorne i nocne jedzenie to próba ukojenia pobudzonego układu nerwowego.
Im mniej snu, tym trudniej zasnąć następnej nocy.
Układ nerwowy nie dostaje sygnału bezpieczeństwa. Zamiast wyhamowywać, zostaje w trybie czuwania. Badania nad snem i ADHD pokazują też, że zaburzona architektura snu wpływa na działanie dopaminy i noradrenaliny – czyli dokładnie tych neuroprzekaźników, które i tak są w ADHD niestabilne. Efekt? Więcej rozdrażnienia, więcej napięcia, mniej zasobów na kolejny dzień.
Dlatego wieczór u osoby z ADHD potrzebuje rytuału.
Powtarzalnego, przewidywalnego, nudnego – w najlepszym znaczeniu tego słowa. Odstawienie telefonu na kilkadziesiąt minut przed snem nie jest karą, tylko ulgą dla układu nerwowego. Badania jasno pokazują, że światło niebieskie i ciągła stymulacja poznawcza opóźniają wydzielanie melatoniny i utrudniają zasypianie.
Proste rzeczy mają tu ogromne znaczenie.
Przewietrzony pokój, obniżenie temperatury, zasłonięcie oczu opaską, zatyczki do uszu – to nie fanaberie, tylko realne wsparcie dla mózgu w przejściu w tryb nocny. Ćwiczenia oddechowe, wolny wydech, delikatna stymulacja nerwu błędnego (np. spokojny oddech przeponowy, ciepło, rytm) mają potwierdzony w badaniach wpływ na obniżenie pobudzenia współczulnego i zwiększenie poczucia bezpieczeństwa w ciele.
Sen w ADHD nie jest dodatkiem.
Jest fundamentem regulacji. Bez niego nawet najlepsze strategie, suplementy czy terapia mają pod górkę. A z nim objawy często stają się choć odrobinę lżejsze, a codzienność mniej wyczerpująca.
Jeśli te treści są dla Ciebie pomocne i chcesz, żebym mogła tworzyć je dalej - możesz postawić mi wirtualną kawę ☕

https://buycoffee.to/agataholistycznie

I zapraszam do mojej grupy wsparcia to spokojna przestrzeń rozmowy o ADHD, regulacji i wszystkich tym z czym jest nam trudniej żyjąc z ADHD.
Napisz do mnie wyślę Ci zaproszenie.

PIĄTKI z ADHD CZĘŚĆ 23 Dzisiaj o dopaminie. Dopamina w ADHD nie jest „za niska” ani „za wysoka”. Ona jest nierówna.Skacz...
09/01/2026

PIĄTKI z ADHD CZĘŚĆ 23
Dzisiaj o dopaminie.
Dopamina w ADHD nie jest „za niska” ani „za wysoka”. Ona jest nierówna.
Skacze. Zmienia się. Pojawia się i znika.
I tak naprawdę całe życie osoby z ADHD jest jedną długą pogonią za nią często nawet nieuświadomioną.
To ona pcha nas w nowe relacje, w intensywność.
To ona sprawia, że w pracy potrafimy dać z siebie wszystko… a potem nagle nie jesteśmy w stanie odpisać na jednego maila.
To ona reguluje finanse - momenty „wszystko ogarniam” i momenty „nie mam kasy, jak to się znowu stało”.
Jedzenie, hobby, pomysły, projekty, plany na życie.
Nie ma stałego poziomu.
Nie ma „utrzymania formy”.
Jest sinusoida.
Wysokie górki kiedy jest napęd, sens, zajawka, flow, i niskie dołki kiedy wszystko traci smak, ciało ciężkie, głowa pusta, a my mamy dość. Naprawdę dość.
Ta sinusoida determinuje decyzje.
Wpływa na relacje bo raz jesteśmy bardzo „w”, a raz zupełnie „poza”.
Wpływa na pracę - bo potrafimy świecić, a potem gasnąć.
Wpływa na jedzenie bo czasem jemy dla stymulacji, a czasem nie jemy wcale.
Wpływa na to, kim dziś myślimy, że jesteśmy.
To jest wyczerpujące.
Bo ciągle coś nas porywa fiksacje, zajawki, nowe kierunki.
A kiedy dopamina spada, zostaje zmęczenie, frustracja i pytanie:
„Co jest ze mną nie tak?”
Taka jest biologia ADHD, która nie trzyma stałego rytmu.
Życie na huśtawce.
Między górą a dołem.
Między „mogę wszystko” a „nie mam już siły”.
I dopiero kiedy to zobaczymy naprawdę można zacząć prawdziwą pracę nad sobą. Pracę długą, żmudną, która trwa całe życie bo ADHD jest z nami i będzie zawsze, bo z tego się nie wyrasta.
Dziś trochę w zwątpieniu.
Agata

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 22Kochani rozpoczął się nowy rok, i powracam do pisania mojego ulubionego cyklu „Piątków z adhd”.W o...
02/01/2026

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 22

Kochani rozpoczął się nowy rok, i powracam do pisania mojego ulubionego cyklu „Piątków z adhd”.
W ostatnich tygodniach mnie tu nie było i nic nie publikowałam. Pozwoliłam sobie na urlop i regenerację ponieważ ten rok będzie dla mnie trudny i pełen wyzwań.
Ale już jestem i zapraszam do lektury 🙂

Są takie momenty, kiedy kupuję nowy planer.
Czysty. Pachnący papierem.
I gdzieś bardzo cicho pojawia się myśl: może tym razem będzie inaczej.
Że ogarnę. Że nie będę się spóźniać, gubić, zapominać.
Że wreszcie będę tą wersją siebie, którą od lat próbuję dogonić. To nadzieja.
Ale z czasem przychodzi też coś trudniejszego.
Zrozumienie, że ta wersja mnie zawsze poukładana, ogarnięta nigdy nie będzie moją codziennością. I pojawia się ukłucie bólu. To jest żałoba.
Po życiu, które miało wyglądać inaczej.
Po mnie samej, takiej, jaką przez lata próbowałam się stać. Długo wierzyłam, że jeśli tylko bardziej się postaram, lepiej zorganizuję, bardziej przypilnuję to w końcu się uda.
A dziś wiem, że prawdziwa zmiana zaczyna się gdzie indziej. W akceptacji. W uznaniu, że mój mózg działa inaczej.
Że pewne rzeczy zawsze będą dla mnie trudniejsze. I że to nie czyni mnie gorszą.

Wiem też, że dla wielu z nas to wciąż bardzo trudne do przyjęcia.
Wciąż wracamy do tego samego schematu: próbujemy bardziej, zaciskamy zęby, przepalamy resztki energii a potem przychodzi zmęczenie, smutek i ciche poczucie porażki.
I właśnie dlatego tak bardzo nie chcę, żeby to był nasz kolejny rok w tym samym kole.
Chciałabym, żebyśmy zamiast tego dali sobie trochę więcej zgody, łagodności i prawdziwej akceptacji.
Na ten nowy rok życzę nam właśnie tego:
prawdziwej akceptacji siebie.
A planer? Niech będzie.
Niech cieszy oko, daje strukturę, poczucie porządku.
Ale niech nie będzie miarą naszej wartości.

Agata

Jeśli potrzebujesz wsparcia:

👉 prowadzimy z córką grupę ADHD Grupa Wsparcia na Facebooku, napisz do mnie wyślę Ci zaproponowanie

👉 na Instagramie znajdziesz codzienne treści o ADHD

👉 a dla kobiet stworzyłam Łagodnik – workbook do pracy ze sobą, bez presji, za to z czułością i konkretnymi narzędziami, link do zakupu znajdziesz w komentarzu po postem

👉 możesz też postawić mi kawę: buycoffee.to/agataholistycznie

Wszystkim klientom i sympatykom, z okazji Świąt życzę spokoju, zdrowia i dobrego czasu z bliskimi.Niech Nowy Rok przynie...
24/12/2025

Wszystkim klientom i sympatykom, z okazji Świąt życzę spokoju, zdrowia i dobrego czasu z bliskimi.
Niech Nowy Rok przyniesie więcej równowagi i codziennej życzliwości, dziękuję, że jesteście tu ze mną
🎄Agata 🎄

Hej, jeśli jeszcze nie jesteś członkiem mojej facebookowej grupy wsparcia dla osób z ADHD, którą prowadzę z moją córką t...
23/12/2025

Hej, jeśli jeszcze nie jesteś członkiem mojej facebookowej grupy wsparcia dla osób z ADHD, którą prowadzę z moją córką to serdecznie Cię do niej zapraszam. A oto co szykuje od nowego roku:

💬 Zapowiedź na nowy rok w naszej grupie

Nowy rok nie musi zaczynać się od rewolucji.

Wystarczy, że zacznie się od trochę większego zrozumienia siebie.

Od stycznia planuję w grupie dwa równoległe kierunki, które będą się uzupełniać i prowadzić do jednego celu:

👉 mniej chaosu, więcej regulacji i realnej ulgi w codzienności ADHD.

1️⃣ Kontynuacja przewodnika „4 sposoby na ogarnianie codzienności w ADHD”

– praktyczne wskazówki

– konkretne techniki

– małe zmiany, które naprawdę da się wdrożyć

Bez presji, bez idealnych planów, bez „powinnaś/powinieneś”.

2️⃣ Nowy cykl – Przewodnik nr 5: mikrobiom, jelita i dieta w ADHD

Bo coraz wyraźniej widać, że to, co dzieje się w brzuchu, bardzo mocno odbija się na:

– koncentracji

– emocjach

– pobudzeniu

– zmęczeniu i „mgłach w głowie”

Chcę ten temat przejść spokojnie, rzetelnie i praktycznie – bez straszenia, bez diet-cud, bez skrajności.

🌱 Myślę też o wspólnym, noworocznym wyzwaniu

– delikatnym

– możliwym do zrobienia przy ADHD

– skupionym na tym, jak krok po kroku zadbać o mikrobiom i układ nerwowy

Bez perfekcji. Z uważnością na realne życie.

Jeśli czujesz, że:

– codzienność Cię przytłacza

– głowa i ciało są w ciągłym napięciu

– chcesz zrozumieć, co naprawdę Ci służy

to zostań tu ze mną na nowy rok 🤍

Będziemy to robić razem i na spokojnie.
Jeśli masz ochotę dołączyć napisz w komentarzu, a prześlę Ci zaproszenie do grupy.

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 21 Mikrobiom cześć 3 Z poprzednich części wiesz już, że kiedy mikrobiom dziecka leży to nie ma opcji...
12/12/2025

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 21

Mikrobiom cześć 3
Z poprzednich części wiesz już, że kiedy mikrobiom dziecka leży to nie ma opcji, żeby jego układ nerwowy działał spokojnie.

Mózg dostaje sygnały z jelit. A jeśli z tych jelit idzie tylko informacja: „jestem zapalona, jestem rozdrażniona, jestem głodna i osłabiona” - to żadna technika regulacji nie zadziała.

Możesz robić check-listy, budować nawyki, powtarzać „oddychaj” - a ciało i tak swoje. Dlatego tu zaczyna się domowa zmiana. Nie od tabletek, tylko od kuchni.
Przede wszystkim: cukier.
Cukier to nie jest tylko kwestia słodyczy. To codzienne przeciążenie.

Większość dzieci z ADHD ma ogromne wahania poziomu glukozy.

Rano nie mogą wstać, później jedzą byle co, potem są głodne co godzinę. I potem… wybuch.
Bo cukier nie tylko karmi złe bakterie.
On nakręca układ nerwowy tak, jakby dziecko było w środku tornada.
I potem nie wiadomo, czy to złość, głód, czy frustracja, czy wszystko naraz?
A wystarczyłoby zdjąć z talerza przetworzone rzeczy. Wyrzucić chrupki, batoniki, jogurciki, bułki z marketu i soki w kartonie.
Brzmi ostro? Może. Ale ile razy jeszcze chcesz pytać, dlaczego twoje dziecko „ma trudne zachowania”

Druga rzecz: pory dnia i rytm.
Dzieci z ADHD mają układ nerwowy, który uwielbia przewidywalność.
Jelita też to lubią.
Jeśli każdego dnia śniadanie jest o 7:30, a nie raz o 6:00, raz o 10:00 - ciało zaczyna się wyciszać.
Trawienie lubi rytm. Hormony lubią rytm. Neuroprzekaźniki lubią rytm.

Dlatego protokół zaczyna się od najprostszego pytania:
„O której dziecko je? I co wtedy je?”.
Nie przy telewizorze. Nie z telefonem.
Tylko z uwagą - to naprawdę ważne.
Bo uwaga to pierwszy sygnał do nerwu błędnego: „jestem bezpieczna”.

Trzecia rzecz: produkty, które wspierają, i te, które niszczą.
Co warto wyrzucić:

– wszelkie barwniki i dodatki E,

– produkty light, odtłuszczone,

– mleko UHT i smakowe,

– pszeniczne buły, puste kalorie,

– chrupki, napoje zero, przetworzone wędliny,

– słodzone jogurty, mrożonki panierowane,

– i wszystko, co ma więcej niż 5 składników, których nie rozumiesz.

Co warto wprowadzić:

– domowy rosół - nie z kostki, tylko z prawdziwej, wiejskiej kury

– jajka ( nie z marketu ), warzywa gotowane, awokado, kasze,

– kiszonki (ale nie te z octem),

– tłuste ryby morskie - łosoś, sardynki, makrela,

– dobre tłuszcze: oliwa, masło klarowane, orzechy,

Czwarta rzecz: omega-3.

Nie da się mówić o mikrobiomie i ADHD bez tego tematu.
Badania są jednoznaczne:
dzieci z ADHD mają często zbyt niski poziom DHA i EPA - kluczowych kwasów tłuszczowych, które wpływają na funkcjonowanie mózgu.
Ja stosuję i polecam Eqology - bo wiem, że jest czyste, dobrze przyswajalne i wydajne.

I pamiętaj chodzi o codzienny rytuał troski, który mówi: „Twoje jelita są ważne. Twoje ciało to nie śmietnik. Twoje pobudzenie ma źródło”.
Ta zmiana może potrwać.
Ale wiele dzieci przestaje mieć wybuchy nie dlatego, że nagle się nauczyły regulacji.
Tylko dlatego, że przestały jeść to, co ten układ nerwowy rozbijało.
Zacznij od śniadania.
Od tego, żeby ono w ogóle było.
I żeby nie składało się z „kakao i rogalika”.
Od tego zaczyna się domowy protokół.
Reszta przyjdzie z czasem.
Jeśli masz pytania napisz do mnie.

I jeszcze przypominajka:

- Link do Omega - 3, znajdziesz w komentarzu

- Na stronie przebodzcowane.pl znajdziesz Łagodnik i webinary dla rodziców

- Jeśli lubisz moje posty możesz postawić mi kawę:
buycoffee.to/agataholistycznie

Dziękuję, że tutaj jesteś 💕
Agata

PIĄTKI Z ADHD część 20 Mikrobiom część 2 Wiemy już, że mikrobiom jest to system, który choć ukryty wpływa na wszystko, c...
05/12/2025

PIĄTKI Z ADHD część 20

Mikrobiom część 2

Wiemy już, że mikrobiom jest to system, który choć ukryty wpływa na wszystko, co na co dzień przypisujemy „temperamentowi dziecka”, jego silnemu charakterowi albo brakom wychowawczym.

Wiemy, że jeśli układ pokarmowy jest w chaosie, układ nerwowy dziecka też nie ma na czym się oprzeć. A emocje wybuchają zanim zdążą być nazwane.
Tylko co dalej?
Co możemy zrobić, gdy już wiemy, że w brzuchu dziecka panuje przeciążenie, że trawi zbyt szybko albo zbyt wolno, że często boli je brzuch albo w ogóle nie odczuwa głodu, a jedyne, czego pragnie, to cukier i kolejna miska chrupków?

Nie zaczynam od eliminacji.
Nie każę wyrzucać wszystkiego z lodówki.

Zaczynam od pytania: czy ciało tego dziecka w ogóle czuje się bezpieczne?

Bo dopóki jest w trybie alarmowym dopóty nawet najlepsza dieta nic nie zmieni.
Dlatego pierwszym krokiem jest rytm.
Rytm dnia, rytm posiłków, rytm snu.
Dopiero w drugim jako matka i terapeutka patrzę na talerz.
A na tym talerzu zbyt często leży to, co wypełnia tylko lukę: szybkie węglowodany, cukier, sztuczne dodatki, tanie tłuszcze.
Ciało dziecka dostaje sygnał: „jestem nakarmione”, ale jego mikrobiom nie dostaje nic, co mógłby wykorzystać do odbudowy.
Nie będzie spokoju, jeśli nie ma stabilności.
Nie będzie skupienia, jeśli każdy posiłek to huśtawka insuliny i wyrzut kortyzolu.
Wiem, jak bardzo jesteśmy zmęczeni jako rodzice.
I jak łatwo odpuścić, gdy dziecko znów odmawia warzyw, a w sklepie wpada w histerię na widok batonika.

Ale mikrobiom nie odbuduje się sam. Potrzebuje naszego działania.
Czego potrzebuje układ nerwowy dziecka z ADHD?
Potrzebuje błonnika – nie z ciastek „fit”, tylko z warzyw, kasz, orzechów. Potrzebuje regularnych posiłków nie idealnych, ale prawdziwych.
Potrzebuje snu, który pozwoli zregenerować błonę jelitową.

I potrzebuje tłuszczu. Dobrego tłuszczu.

Dlatego jednym z najważniejszych elementów wsparcia mikrobiomu i mózgu jest Omega‑3.
Nie każda.
Nie ta z kapsułki w promocji.
Nie ta z nieprzejrzystym składem, bez badań i bez dawki.

Omega‑3 to nie suplement „na odporność”. To budulec mózgu.

A mózg dziecka z ADHD potrzebuje jej więcej niż neurotypowy.

Badania pokazują, że suplementacja wysokiej jakości kwasami Omega‑3 wpływa na:

- zmniejszenie impulsywności,

- poprawę koncentracji,

- obniżenie poziomu lęku,

- a nawet redukcję stanów zapalnych i poprawę jakości snu.

Ale tylko wtedy, gdy są to czyste kwasy omega, w formie dobrze przyswajalnej, w odpowiedniej dawce i stosowane regularnie, przez co najmniej 3–4 miesiące.
To nie jest szybka zmiana.
To jest decyzja, żeby odbudowywać powoli – jakbyśmy znów sadzili las po pożarze.
Ja sama używam i polecam Omega‑3 tylko jednej marki bo ma badania czystości, właściwą proporcję EPA do DHA, wysoką biodostępność i formę płynną, którą można dostosować do masy ciała dziecka (0,15 ml / kg m.c. dziennie). Bez kapsułek. Bez dodatków. W wersji Pure albo Premium.

Dodatkowo włączam:

- dobre źródła prebiotyków (np. inulina, topinambur, cykoria),

- witaminę D3 i magnez,

- ograniczenie nadmiaru cukru, który działa jak rozpuszczalnik dla stabilności mikrobiomu.

Pamiętaj to proces.
Dzieci, które przez lata słyszały „jesteś niegrzeczny”, „nie umiesz się skupić”, „z tobą się nie da” zasługują na coś więcej niż naklejki za dobre zachowanie.

Zasługują na czułe wsparcie ich układu nerwowego również od środka.

Jeśli chcesz, w części 3 opowiem, jak w praktyce stworzyć domowy „protokół” wspierania mikrobiomu i jakie efekty widzę u dzieci, które przechodzą przez ten proces.

- Jeśli potrzebujesz wsparcia – dołącz do grupy na Facebooku: ADHD Grupa Wsparcia

- Na Instagramie codziennie poruszamy tematy regulacji, ADHD i emocji

- jeśli chcesz dopytać o kwasy Omega- 3 jakie polecam napisz do mnie, pomogę dobrać dawkę

- A jeśli chcesz wesprzeć moją pracę możesz postawić mi kawę: buycoffee.to/agataholistycznie
Agata

Kochani,w piątek odbył się mój warsztat o regulacji emocji u dzieci z ADHD. To było naprawdę dobre, wartościowe spotkani...
02/12/2025

Kochani,
w piątek odbył się mój warsztat o regulacji emocji u dzieci z ADHD. To było naprawdę dobre, wartościowe spotkanie — pełne wiedzy, praktycznych technik i spokojnego, opartego na doświadczeniu podejścia. Pracuję z dziećmi i ich rodzicami już prawie 20 lat i wiem, jak wymagające potrafią być trudne zachowania, nagłe wybuchy, przeciążenie i codzienna huśtawka emocji. Dlatego zależało mi, aby ten warsztat dawał realne wsparcie — takie, które można zastosować od razu, bez poczucia przytłoczenia.

Całość została nagrana i nagranie jest już dostępne na stronie www.przebodzcowane.pl.

Jeśli ktoś z Was nie mógł być na żywo, a mierzy się na co dzień z wybuchami złości, odmową współpracy, porannym chaosem, trudnymi wieczorami czy emocjami „od 0 do 100” — to nagranie naprawdę może pomóc.

Znajdziecie tam:

– konkretne techniki regulacji,

– wyjaśnienie, co się dzieje w mózgu i układzie nerwowym dziecka,

– sposoby reagowania w trudnych momentach,

– wsparcie, którego często brakuje w codzienności.

To materiał dla rodziców wyczerpanych, zmęczonych ciągłym napięciem i próbami „opanowania” sytuacji — dla tych, którzy chcą zrozumieć swoje dziecko głębiej i wspierać je z większym spokojem.

Zapraszam także na konsultacje online, jeśli potrzebujecie indywidualnego wsparcia, przeanalizowania konkretnej sytuacji lub stworzenia planu działań dla Waszego dziecka.
Agata

WTORKI OKIEM SPECJALISTY Wiem, wiem nie zawsze jestem z tymi wtorkami regularna, ale dzisiaj naprawdę ważny temat: O ekr...
02/12/2025

WTORKI OKIEM SPECJALISTY

Wiem, wiem nie zawsze jestem z tymi wtorkami regularna, ale dzisiaj naprawdę ważny temat:
O ekranach, które zabierają dzieciństwo po kawałku.

Kilka dni temu trafiłam na bardzo ważny tekst dotyczący zmian wprowadzanych w Australii i Danii.

To nie są już symboliczne apele ani kampanie edukacyjne – to twarde decyzje państw, które mówią wprost: nasze dzieci nie radzą sobie z tempem, jakie narzucają im ekrany i social media.
Czytam te doniesienia i widzę w nich to, o czym mówię rodzicom od lat.
Każdego tygodnia w gabinecie spotykam dzieci, które są przebodźcowane, niespokojne, zdezorganizowane.

Dzieci, które nie potrafią skoncentrować się na prostym zadaniu, nie śpią, mają rozregulowaną emocjonalność, reagują gwałtownie na najmniejszy bodziec.

Dzieci, których układ nerwowy nigdy nie ma przerwy, bo od rana do wieczora ktoś coś od nich chce – a kiedy nikt nie chce, robi to ekran.

I to właśnie ten fragment tekstu o Australii mną poruszył:

Jeżeli dorośli nie postawią granic, granice postawi algorytm.

To dokładnie widzę w pracy.
Rodzicom wydaje się, że „mają kontrolę”, że telefon to tylko bajka w aucie czy dwie minutki przy kolacji.

A potem rozmawiam z dzieckiem i słyszę historię, w której ekran jest obecny niemal cały dzień – tylko inaczej nazwany, ukryty, omijający rodzicielskie zasady.

Australia i Dania nie proponują zakazu dla sportu.

Robią to, bo poziom depresji, lęku, zaburzeń snu i koncentracji u ich nastolatków jest najwyższy od lat.

Bo dzieci przestają regulować się przez kontakt, przez relacje, przez ciało – a regulują się głównie przez bodźce cyfrowe, które nigdy nie kończą się „o czasie”.

To prowadzi do jednego: do chronicznego przeciążenia układu nerwowego.

A przeciążone dziecko nie uczy się, nie odpoczywa i nie rozwija się tak, jak powinno.
Nie twierdzę, że Polska musi iść dokładnie tą samą drogą.
Ale twierdzę, że nie możemy udawać, że problemu nie ma.
Że każde kolejne dziecko z rozregulowanym snem, impulsywnością, złością i brakiem koncentracji „musi mieć ADHD”.
Część z nich faktycznie ma.
Ale wiele z nich ma tylko jeden wspólny mianownik: ekran, który jest za blisko, za często i za długo.

I może to jest ten moment, żeby zadać sobie kilka prostych pytań:

– Czy moje dziecko potrafi zasnąć bez ekranu?

– Czy potrafi przejść dzień bez telefonu w dłoni?

– Czy umie nudzić się bez natychmiastowej stymulacji?

– Czy widzi dorosłych, którzy sami potrafią odłożyć telefon?

Australia i Dania wysyłają światu jasny komunikat:
Jeśli nie zaczniemy chronić dzieci teraz, za chwilę może być za późno.

I choć nie wiemy, jakie rozwiązania pojawią się w Polsce, jedno jest pewne:
każda rozmowa, każdy wyłączony telefon i każda świadoma granica jest małą cegiełką, która naprawdę robi różnicę.
Jestem ciekawa Waszych opinii, dajcie znać co myślicie o decyzjach Dani i Australii?
Czy Waszym zdaniem Polska też powinna wprowadzić takie regulacje?
Czekam na Wasze komentarze.

A jeśli tematy, które poruszam są dla Was ważne i wartościowe możecie postawić mi kawę na:
https://buycoffee.to/agataholistycznie
Agata

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 19 już 😊Mikrobiom powie Ci więcej, niż myślisz. Często mówię rodzicom, że ciało bywa mądrzejsze od n...
28/11/2025

PIĄTKI Z ADHD CZĘŚĆ 19 już 😊
Mikrobiom powie Ci więcej, niż myślisz.

Często mówię rodzicom, że ciało bywa mądrzejsze od nas.

I że zanim zaczniemy szukać „silnej woli”, „motywacji” czy „lepszej organizacji”, warto zejść głębiej - tam, gdzie zaczyna się chemia naszego nastroju.

W jelitach.

Coraz więcej badań pokazuje coś, co kilka lat temu brzmiało jak fantazja:
mikrobiom potrafi opowiadać historię ADHD.

Nie diagnozuje - ale daje wskazówki, których nie widać żadnym okiem.

U części dzieci i dorosłych z ADHD widzi się powtarzający się schemat:
mniej bakterii odpowiedzialnych za produkcję neuroprzekaźników,
mniej „dobrych” szczepów Bifidobacterium i Lactobacillus,
więcej stanów zapalnych niskiego stopnia, i przeciążony układ nerwowy, który działa tak, jakby cały czas był na dyżurze.

To nie jest abstrakcja.

To jest biologia.

Jelita produkują ok. 90% serotoniny, wpływają na dopaminę, regulują poziom stanów zapalnych, a przez nerw błędny wysyłają do mózgu sygnały o tym, czy jesteśmy bezpieczni.

Jeśli mikrobiom jest rozregulowany - emocje też będą rozregulowane.

Impulsy są szybsze, wybuchy mocniejsze, skupienie krótsze, a codzienność potrafi przerosnąć.

I wtedy nie pomaga planowanie w nowym notesie.

Pomaga dopiero zaopiekowanie ciała, które mówi: „jestem zmęczone”.

Dlatego kiedy pracuję z rodzicami, często zaczynamy od prostych pytań:

Jak dziecko je?

Czy w ogóle czuje głód?

Czy ma napady na słodkie?

Czy skóra „woła o pomoc”?

Czy brzuszek reaguje na stres szybciej niż my sami?

Czasem mikrobiom pierwszy pokazuje, że układ nerwowy się nie wyrabia.

Czasem to w jelitach widać, że to nie lenistwo i nie „charakter”, tylko przeciążony system, który potrzebuje wsparcia od środka.

Dobre wieści?
Mikrobiom można odbudować.
Powoli, mądrze, w swoim tempie.
A im bardziej stabilne jelita - tym stabilniejszy nastrój, energia i regulacja emocji.
Tak po prostu.

Jeśli chcesz, mogę w kolejnym „Piątku z ADHD” napisać, jak wspierać mikrobiom u dzieci i dorosłych (bez skrajności, bez diet cud - tylko rzetelnie i z perspektywy układu nerwowego).

Jeśli potrzebujesz wsparcia:

- prowadzimy z córką grupę ADHD Grupa Wsparcia na Facebooku
- na Instagramie znajdziesz codzienne treści o ADHD
- a dla kobiet stworzyłam Łagodnik – workbook do pracy ze sobą, bez presji, za to z czułością i konkretnymi narzędziami
- możesz też postawić mi kawę: buycoffee.to/agataholistycznie

Agata

Adres

Piramowicza 9 Lok 10
Lok
90-001

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 19:00
Wtorek 08:00 - 19:00
Środa 08:00 - 19:00
Czwartek 08:00 - 19:00
Piątek 08:00 - 19:00
Sobota 08:00 - 19:00

Telefon

+48791655913

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agata Pawłowska terapeuta integracji sensorycznej - holistycznie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Agata Pawłowska terapeuta integracji sensorycznej - holistycznie:

Skróty

Udostępnij

Kategoria