18/07/2026
**Aplikacja AAC dla osoby dorosłej nie powinna być po prostu „dorosłą wersją” aplikacji dla dziecka**
To jest moje stanowisko — oparte na wiedzy teoretycznej, doświadczeniu klinicznym oraz pracy z osobami korzystającymi z komunikacji wspomagającej i alternatywnej.
Uważam, że aplikacje AAC przeznaczone dla osób dorosłych po udarach, z afazją, chorobami otępiennymi, parkinsonizmami lub innymi schorzeniami nabytymi powinny być projektowane inaczej niż aplikacje przeznaczone dla dzieci i młodzieży, które dopiero budują swój system językowy.
Nie chodzi wyłącznie o inny wygląd wizualny czy usunięcie dziecięcych ilustracji. To nie jest kwestia estetycznego „dostosowania” tego samego produktu.
To są dwa różne produkty, tworzone dla osób znajdujących się w dwóch zupełnie różnych sytuacjach językowych, poznawczych i społecznych.
Rozróżnienie to staje się jeszcze ważniejsze, gdy aplikacje wykorzystują rozwiązania oparte na AI, takie jak nowa synteza mowy, predykcja wypowiedzi czy automatyczne podpowiadanie komunikatów. Inne powinny być mechanizmy wspierające dziecko, które dopiero buduje język, a inne te, które mają pomagać osobie dorosłej w odzyskiwaniu dostępu do jej wcześniejszego słownika, stylu wypowiadania się, doświadczeń i ról społecznych.
Źle zaprojektowana predykcja może nie tylko nie wspierać komunikacji, lecz także narzucać użytkownikowi język, którego wcześniej nie używał, nadmiernie upraszczać jego wypowiedzi albo zastępować jego własny sposób mówienia komunikatem statystycznie najbardziej prawdopodobnym.
Oczywiście przyjmuję, że można mieć w tej sprawie odmienne zdanie. Ja jednak widzę co najmniej dwa zasadnicze powody, dla których tych rozwiązań nie należy łączyć.
1. Budowanie języka to nie to samo co jego przywracanie lub podtrzymywanie
Dziecko korzystające z AAC może dopiero nabywać język. Uczy się znaczeń, relacji pomiędzy słowami, struktur zdaniowych, funkcji komunikacyjnych i zasad uczestniczenia w rozmowie. System powinien więc nie tylko odpowiadać na jego aktualne możliwości, ale również wyprzedzać rozwój i tworzyć przestrzeń dla języka, który dopiero się pojawi.
U osoby dorosłej po udarze lub z chorobą neurodegeneracyjną punkt wyjścia jest inny. Ta osoba język już miała. Ma historię komunikacyjną, doświadczenia, role społeczne, własny sposób wypowiadania się, zasób wiedzy i utrwaloną tożsamość językową.
Celem może być odzyskanie dostępu do słów, kompensowanie trudności, podtrzymywanie kompetencji, zmniejszanie wysiłku komunikacyjnego albo zabezpieczenie możliwości porozumiewania się na kolejnych etapach choroby.
To nie jest uproszczona nauka języka od początku.
To jest praca z językiem, który istnieje lub istniał, ale dostęp do niego został ograniczony.
Dlatego aplikacja dla osoby dorosłej nie powinna zakładać, że użytkownik potrzebuje dziecięcej ścieżki edukacyjnej. Powinna raczej wspierać dostęp do zachowanych kompetencji, autobiografii, relacji, codziennych czynności, decyzji i tematów naprawdę istotnych dla dorosłego człowieka.
2. Inny jest cel uczestnictwa i inny rodzaj wsparcia środowiskowego
W przypadku dzieci AAC funkcjonuje jednocześnie w środowisku domowym, edukacyjnym i rówieśniczym. System ma wspierać rozwój języka, naukę, budowanie relacji i stopniowe zwiększanie samodzielności.
Dziecko może korzystać ze wsparcia rodziców, nauczycieli, terapeutów, asystentów i rówieśników. Partnerzy komunikacyjni modelują język, rozbudowują wypowiedzi, tworzą sytuacje edukacyjne i pomagają przenosić umiejętności pomiędzy różnymi środowiskami.
W przypadku osoby dorosłej kontekst może obejmować dom, pracę, szpital, rehabilitację, dzienny ośrodek, placówkę opiekuńczą albo środowisko lokalne. Zmieniają się również partnerzy komunikacyjni i zakres dostępnego wsparcia.
Celem nie zawsze będzie rozwój prowadzący do coraz większej niezależności. Czasem najważniejsze będzie jak najdłuższe utrzymanie możliwości uczestniczenia w życiu społecznym, podejmowania decyzji, wyrażania zgody i sprzeciwu, podtrzymywania relacji, komunikowania bólu, potrzeb, wspomnień i preferencji.
Aplikacja powinna uwzględniać nie tylko użytkownika, ale również realne warunki, w których będzie używana: tempo pracy personelu, zmęczenie, trudności ruchowe, wzrokowe i poznawcze, zmienność funkcjonowania, potrzebę szybkiego dostępu do najważniejszych komunikatów oraz możliwość stopniowego ograniczania złożoności interfejsu bez odbierania użytkownikowi jego dorosłego języka.
Dorosłość nie może być jedynie warstwą graficzną
Nie wystarczy zamienić obrazków zabawek na zdjęcia leków, kawy i lekarza.
Dorosły użytkownik AAC nie potrzebuje wyłącznie „dorosłych symboli”. Potrzebuje rozwiązania zbudowanego wokół innych celów, innych doświadczeń i innego modelu wsparcia.
Potrzebuje języka do rozmowy z bliskimi, personelem medycznym, współpracownikami lub opiekunami. Języka do opowiadania o sobie, żartowania, komentowania, wspominania, odmawiania, decydowania i zachowania wpływu na własne życie.
Dlatego uważam, że aplikacje dla dzieci rozwijających język oraz aplikacje dla dorosłych odzyskujących, kompensujących lub podtrzymujących język powinny być projektowane oddzielnie.
Mogą wykorzystywać podobne technologie. Mogą nawet częściowo korzystać z tych samych zasobów językowych.
Nie powinny jednak opierać się na tych samych założeniach.
Bo rozwój języka, odzyskiwanie dostępu do języka i ochrona języka przed stopniową utratą to nie są trzy warianty tego samego procesu.