Ciszą Pisane

Ciszą Pisane Ciszą Pisane to przestrzeń powrotu do siebie. Towarzyszę w procesie rozluźniania ciała i ukojenia tego, co w środku poruszone.

Korzystam z narzędzi, które wspierają uwalnianie stresu i napięć, otwierając drogę do spokoju, oddechu i wewnętrznej równowagi.

O co chodzi z tym kontaktem z ziemią? 🌿Czasem nasze ciało nie potrzebuje kolejnej rady.Potrzebuje ziemi.Kiedy zanurzasz ...
24/05/2026

O co chodzi z tym kontaktem z ziemią? 🌿

Czasem nasze ciało nie potrzebuje kolejnej rady.

Potrzebuje ziemi.

Kiedy zanurzasz dłonie w glebie, dzieje się coś więcej niż relaks.
W kontakcie z naturalną ziemią organizm styka się z bakterią Mycobacterium vaccae — mikroorganizmem, który według badań może wpływać na produkcję serotoniny i obniżenie poziomu stresu.

Dlatego po pracy w ogrodzie często czujemy spokój, lekkość, większy oddech.
To nie tylko „wrażenie”.
To biologia spotykająca się z naturą. 🌿

Podobnie działa chodzenie boso po trawie, piasku czy ziemi.
Nasze ciało przez setki tysięcy lat żyło w bezpośrednim kontakcie z naturą.
Dziś coraz częściej jesteśmy od niej odłączeni — zamknięci w napięciu, ekranach i pośpiechu.

Kontakt gołych stóp z ziemią może też pomagać w wyrównywaniu ładunków elektrycznych w organizmie, co wspiera poczucie wyciszenia i regeneracji.

A może układ nerwowy nie potrzebuje ciągle więcej bodźców…
tylko mniej oddzielenia?

Gołe stopy na ziemi.
Ręce w ogrodzie.
Światło słońca na skórze.
Czasem właśnie od tego zaczyna się regulacja organizmu.

Natura nie zawsze leczy wszystko.
Ale bardzo często przypomina ciału, jak wracać do równowagi. 🤍



www.ciszapisane.pl

18/05/2026

W trakcie nagrania usłyszycie głos mojej córki.

Pomyślałam, że zostawię to właśnie takie.
Prawdziwe.

Bo to też jest część mojej historii.
Opowiadam o dziecku, które przez lata żyło w lęku, napięciu i braku bezpieczeństwa.

A obok mnie pojawia się moje własne dziecko, które po prostu chce być blisko.
I chyba jest w tym coś symbolicznego.

Coś o przerwaniu pewnego bólu.
O odzyskiwaniu życia, relacji i bezpieczeństwa.
Dlatego zostawiam ten moment.


Chciałabym podzielić się z Wami swoim doświadczeniem choroby Gravesa–Basedowa.

Dziś myślę, że gdyby moja tarczyca mogła mówić, powiedziałaby:

„Nie wytrzymuję już życia w ciągłym napięciu.
Od lat próbuję utrzymać cię przy życiu.
Przyspieszam wszystko, bo nauczyłam się, że zagrożenie może pojawić się w każdej chwili.
Nie pozwalam ci zwolnić, bo kiedy byłaś dzieckiem — zwolnienie nie było bezpieczne.”

„Noszę w sobie strach, którego nie mogłaś pokazać.
Krzyk, którego nie mogłaś wypowiedzieć.
I gniew, którego nie wolno było czuć.”

Myślę, że powiedziałaby też:

„Jestem zmęczona ciągłą walką.
Nawet walką z tobą.
Nie chcę już żyć w stanie wojny.”

A może dziś powiedziałaby jeszcze jedno:

„Już nie musisz żyć tak szybko, żeby zasłużyć na przetrwanie.”

I może właśnie od tego zaczyna się zdrowienie.

Od momentu, w którym przestajemy walczyć ze sobą.

Jeśli czujesz, że Twoje ciało od dawna żyje w napięciu, ciągłym czuwaniu albo zmęczeniu — zapraszam Cię do mojej przestrzeni.
Pracuję z ciałem i układem nerwowym, wspierając osoby w powrocie do regulacji, bezpieczeństwa i kontaktu ze sobą.
Spotkania odbywają się stacjonarnie oraz online.
🌿 Ciszą Pisane


www.ciszapisane.pl

17/05/2026

Czasem trauma nie wraca wspomnieniem.
Wraca ciałem.

Milknie w gardle.
Osiada w karku.
Śpi pod skórą latami, aż pewnego dnia ciało zaczyna mówić to, czego dusza nie miała już siły dźwigać sama.

Można nauczyć się funkcjonować mimo bólu.
Uśmiechać się.
Być „silną”.
Tylko ciało bardzo długo pamięta wszystko, co zostało zepchnięte w ciszę.

Aż w końcu zaczyna szeptać bólem to, czego nie mogliśmy wypowiedzieć słowami.

Przez zmęczenie.
Bezsenność.
Napięcie.
Lęk.
Ciągłe czuwanie.

Czasem największym początkiem uzdrawiania nie jest „naprawianie siebie”.
Tylko moment, w którym po raz pierwszy naprawdę siebie słyszysz.

I już nie uciekasz. 🤍

Jeśli czujesz, że Twoje ciało od dawna próbuje coś powiedzieć — zapraszam Cię do przestrzeni terapii holistycznej. Bez pośpiechu. Bez oceniania. W tempie, które jest możliwe dla Twojego układu nerwowego.

🦋 TARCZYCA — kiedy ciało już nie chce żyć w ciągłym „muszę”Długo nie mówiłam o swojej chorobie.O Gravesie-Basedowie.O na...
16/05/2026

🦋 TARCZYCA — kiedy ciało już nie chce żyć w ciągłym „muszę”

Długo nie mówiłam o swojej chorobie.

O Gravesie-Basedowie.
O nadczynności tarczycy.
O organizmie, który w pewnym momencie włączył tryb:
„szybciej”.
„więcej”.
„natychmiast”.
„musisz zdążyć.”

Bo właśnie tak często wygląda nadczynność.

Ciało nie zwalnia.
Ciało przyspiesza.

Serce bije mocniej.
Układ nerwowy jest w ciągłej gotowości.
Myśli biegną.
Człowiek jest zmęczony,
ale nie potrafi odpocząć.

Jakby cały organizm dostał sygnał:
„zagrożenie.”
„nie wolno się zatrzymać.”
„musisz przetrwać.”

I czasami dokładnie tak wyglądało moje życie.

Z zewnątrz silna.
Ogarniająca.
Dająca radę.

A w środku…
dziewczynka,
która nauczyła się być czujna bardziej niż spokojna.

Dziewczynka,
która szybciej wyczuwała napięcie innych,
niż własne potrzeby.

W Gravesie-Basedowie ciało bardzo często żyje,
jakby cały czas gonił je czas.

Jakby miało udowodnić,
że jest wystarczające.
Że zdąży.
Że utrzyma wszystko.

To turbo-dopalanie organizmu.

Serce przyspiesza.
Oddech staje się płytki.
Ciało drży.
Układ nerwowy nie umie zejść z alarmu.

A przecież nie da się żyć wiecznie w trybie przetrwania.

Hashimoto często opowiada trochę inną historię.

Tam ciało już nie biegnie.
Tam ciało siada ze zmęczenia.

To ogromne wyczerpanie.
Ciężar.
Mgła.
Brak siły.
Jakby organizm mówił:
„już nie mam energii walczyć.”

I bardzo często pod tym wszystkim jest człowiek,
który przez lata był przeciwko sobie.

Połykał emocje.
Nie mówił „nie”.
Brał za dużo odpowiedzialności.
Nosił świat innych ludzi na własnych barkach.

Jedna tarczyca przyspiesza.
Druga zwalnia.

Ale obie bardzo często próbują powiedzieć to samo:
„już dłużej tak nie mogę.”

Dziś patrzę na swoją chorobę inaczej.

Nie jak na karę.
Nie jak na wroga.

Bardziej jak na ciało,
które przez lata próbowało mnie ochronić.
Nawet jeśli robiło to w sposób trudny.

I wiem,
jak bardzo człowiek może odłączyć się od siebie,
żyjąc w ciągłym napięciu,
czuwaniu,
ratowaniu innych,
zasługiwaniu na miłość byciem dzielną.

Ale wiem też,
że można z tego wyjść.

Można wrócić do siebie.
Do ciała.
Do spokoju.
Do prawdy o swoich emocjach.

Dziś jestem w zupełnie innym miejscu.

I jeśli Twoje ciało również krzyczy przez objawy,
jeśli jesteś zmęczona ciągłym napięciem,
walką,
życiem „na wysokich obrotach” —
chętnie pomogę Ci lepiej zrozumieć Twój organizm
i wesprę Cię emocjonalnie w tej drodze. 🤍

To spojrzenie emocjonalne i rozwojowe może wspierać rozumienie siebie, ale nie zastępuje diagnostyki, leczenia medycznego ani opieki specjalistów.

15/05/2026

Rwa kulszowa?
Ciało spięte jak struna?

Bańki robią wtedy swoją robotę 🔥
Rozluźniają, pobudzają i pomagają puścić napięcie.

Czasem wystarczy dać ciału impuls ✨

06/05/2026
Kiedy z zewnątrz wszystko działa,a w środku ciało jest w napięciu.Ciągłe czuwanie.Trzymanie w sobie.Zmęczenie, które nie...
06/05/2026

Kiedy z zewnątrz wszystko działa,
a w środku ciało jest w napięciu.

Ciągłe czuwanie.
Trzymanie w sobie.
Zmęczenie, które nie mija.

To często nie jest tylko stres.

To sposób, w jaki układ nerwowy nauczył się funkcjonować.

Dlatego w swojej pracy patrzę na człowieka całościowo —
na ciało, emocje i doświadczenia, które zostały w nim zapisane.

Jestem psychotraumatolożką i terapeutką holistyczną.

Pracuję spokojnie, bez przyspieszania —
w tempie Twojego ciała.

Spotkania odbywają się również online.

Jeśli czujesz, że to o Tobie — możesz zrobić pierwszy krok.

Sprawdź Ciszą Pisane w Gdańsk - opinie klientów, cennik usług i rezerwacje online 24/7 w jednym miejscu!

Masz czasem tak, że jesteś po prostu zmęczona/y?Nie tylko fizycznie — tak… głębiej?Za dużo bodźców.Za dużo myśli.Za mało...
01/05/2026

Masz czasem tak, że jesteś po prostu zmęczona/y?
Nie tylko fizycznie — tak… głębiej?

Za dużo bodźców.
Za dużo myśli.
Za mało miejsca dla siebie.

Nie musisz tego ogarniać.

Terapia czaszkowo-krzyżowa to spokojna, delikatna praca z ciałem,
która pomaga się wyciszyć i trochę… wrócić do siebie.

Leżysz.
Odpoczywasz.
Twoje ciało robi resztę.

Bez wysiłku. Bez gadania, jeśli nie masz ochoty.

✨ Ciszą Pisane

Jeśli czujesz, że jesteś już zmęczona/y „radzeniem sobie” — napisz 💌

To, co widzisz, to sierp mózgu — struktura opony twardej biegnąca między półkulami mózgu.W terapii czaszkowo-krzyżowej p...
29/04/2026

To, co widzisz, to sierp mózgu — struktura opony twardej biegnąca między półkulami mózgu.

W terapii czaszkowo-krzyżowej patrzymy na niego jak na oś napięć, która wpływa na cały układ nerwowy.
Kiedy pojawia się w nim restrykcja, ciało może trzymać napięcie dużo głębiej, niż się wydaje.

Delikatna praca pozwala temu miejscu „odpuścić”…
a wtedy często odpuszcza też całe ciało.

To fascynujące, jak praca na tak małej strukturze wewnątrzczaszkowej potrafi przynieść ulgę w odległych partiach ciała. 🧠✨

Adres

Lokalizacja 1 Gdańsk, Ulica Robotnicza, Lokalizacja 2
Mierzeszyn
83-041

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ciszą Pisane umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria