Dr n. med. Jakub Greń

Dr n. med. Jakub Greń psychoterapia, integracja psychodeliczna, redukcja szkód, terapia uzależnień, badania naukowe, warsztaty i edukacja

03/08/2026

Zmiana percepcji, doświadczenie niewyrażalnego, poczucie jedności, głęboki wgląd czy intensywne emocje - dosyć często przez taki właśnie pryzmat patrzy się na doświadczenie psychodeliczne. Gdy weźmiemy pod uwagę natężenie i odmienność tego przeżycia od codzienności, nie dziwi, że inne jego aspekty mogą usuwać się w cień.

Nie zachęcając do samodzielnego stosowania substancji psychodelicznych, mamy jednak świadomość, że ludzie sięgali i będą sięgać po psychodeliki. A historia, która mówi tylko o potencjalnych korzyściach, pomijając trudności, jakie mogą się pojawić, i związane z nimi ryzyko, jest nie tyle ubarwiona, ile niepełna, a miejscami może i przekłamana. Na tym właśnie opiera się redukcja szkód. Nie jest formą kontrolowania ludzi ani zachętą do używania substancji. To praktyczne i nieoceniające podejście, którego celem jest ograniczanie ryzyka oraz wspieranie osób w dbaniu o siebie i innych, także wtedy, gdy nie decydują się na abstynencję.

Tym bardziej wydają się istotne dane, które już przywołaliśmy w jednym z poprzednich postów. W badaniu Psychodeliki nad Wisłą** aż 96,7% respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że potencjalne korzyści z używania psychodelików W ODPOWIEDNICH WARUNKACH są warte podjęcia zagrożeń. Gdy jednak zapytano o te same korzyści, ale NIEZALEŻNIE OD WARUNKÓW, odsetek twierdzących odpowiedzi spadł do zaledwie 16,5%! Tak ogromna różnica pokazuje, jak duże znaczenie respondenci przypisywali warunkom, w których dochodzi do zmiany stanu świadomości.
Na bezpieczeństwo i przebieg doświadczenia mogą wpływać również przygotowanie i zadbanie o otoczenie, wiedza o substancji, sprawdzenie jej składu, ostrożność dawkowania, obecność zaufanej osoby, unikanie prowadzenia pojazdów pod wpływem, przygotowanie planu na wypadek problemów oraz zapewnienie sobie czasu i wsparcia po doświadczeniu. Świadome podejście, które wpisuje się w działania z zakresu redukcji szkód, może wprawdzie zmniejszyć ewentualne negatywne konsekwencje, ale nie tworzy wokół doświadczenia niewidzialnej tarczy. Może zmniejszać ryzyko, ale nie daje gwarancji bezpieczeństwa.

Projekt Psychodeliki nad Wisłą przyglądał się również tym mniej widowiskowym efektom odmiennych stanów świadomości. Badani zostali poproszeni o przywołanie jednego, samodzielnie wybranego doświadczenia pod wpływem psychodelików i udzielanie odpowiedzi na serie pytań właśnie w odniesieniu do niego. W ten sposób zebrano dane 2930 konkretnych doświadczeń z psychodelikami. Przy czym w trzech czwartych z nich działanie przyjętej wtedy substancji oceniane było jako silne lub bardzo silne.
Uczestnicy udzielali odpowiedzi na pytania o negatywne konsekwencje, które utrzymywały się przez co najmniej jeden dzień po tych wybranych doświadczeniach z psychodelikami. Najczęściej wskazywano zmęczenie (65,8%), zaburzenia widzenia (53,4%), trudne, zmienne lub przytłaczające emocje (52,9%), trudności z myśleniem, pamięcią lub koncentracją (51,2%), flashbacki (50,3%), trudności z powrotem do codziennego funkcjonowania (48,6%), oraz poczucie odrealnienia (47,6%). Co istotne, w większości przypadków badane konsekwencje nie były oceniane jako znacząco dotkliwe. Nie oznacza to jednak, że dla wszystkich były błahe. Jako najbardziej obciążających wymieniano kryzysy egzystencjalne, zaburzenia widzenia oraz poczucie odłączenia od innych ludzi.
Jednocześnie musimy pamiętać, że naturalistyczne przyjmowanie psychodelików* i ich realne warunki bywają bardzo dalekie od kontrolowanego środowiska badawczego.

W badaniu PolDrugs 2025*** przeprowadzonym wśród respondentów deklarujących używanie różnych substancji psychoaktywnych, w tym psychodelików, 51,4% najczęściej odmierzało substancje „na oko”, a większość (83,6%) nie testowała ich składu. Jednocześnie coraz więcej osób deklarowało używanie w samotności (18.2% w 2021, 20.2% w 2023 oraz 25.7% w 2025). Tych wyników nie można automatycznie przypisywać psychodelikom, ale pokazują one szerszą rzeczywistość, w której potrzebna jest praktyczna i nieoceniająca edukacja, a w raz z nią inne działania z szeroko pojętej redukcji szkód.

* naturalistyczne przyjmowanie psychodelików oznacza używanie ich w zwykłych rzeczywistych, codziennych warunkach. Poza kontekstem klinicznym czy ceremonialnym. Jest to jednocześnie jeden z najczęstszych sposobów przyjmowania psychodelików. „Naturalistyczne” nie oznacza również, że mówimy wyłącznie o substancjach naturalnych, może to dotyczyć również L*D czy syntetycznej psylocybiny. Chodzi więc o kontekst i sposób używania a nie o pochodzenie substancji.

Badanie w ramach projektu Psychodeliki nad Wisłą dotyczyło dorosłych osób posługujących się językiem polskim, które przynajmniej raz w życiu użyły substancji psychodelicznej.
N=3390
Próba nie była reprezentatywna dla całej populacji Polski.

**Projekt zrealizowany przez Zespół badawczy z IPiN w ramach grantu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (ze środków Narodowego Programu Zdrowia 2021-2025)

*** PolDrugs 2025 - cykliczne, ogólnopolskie badanie epidemiologiczne prowadzone co dwa lata – jedna z największych analiz używania substancji psychoaktywnych w Polsce. Poprzednie edycje zostały opublikowane w 2021 i 2023 roku. Za realizację badania odpowiada zespół pod kierownictwem dr. n. med. Gniewka Więckiewicza z Katedry Psychiatrii Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

SIN - Społeczna Inicjatywa Narkopolityki, to organizacja non profit działająca na rzecz polityki narkotykowej opartej na faktach i prawach człowieka

🔗 źródła w komentarzu

Skrócony, graficzny, z najważniejszy wynikami, raport z badań “Psychodeliki nas Wisłą”, do Twojej dyspozycji 🙂Znajdziesz...
24/07/2026

Skrócony, graficzny, z najważniejszy wynikami, raport z badań “Psychodeliki nas Wisłą”, do Twojej dyspozycji 🙂

Znajdziesz go na oficjalnej stronie projektu (link w komentarzu pod postem 🔽)

🙋‍♂️

Mikrodawkowanie bywa często opisywane językiem biohackingu i optymalizacji. Coś dla programisty z Doliny Krzemowej, sied...
17/07/2026

Mikrodawkowanie bywa często opisywane językiem biohackingu i optymalizacji. Coś dla programisty z Doliny Krzemowej, siedzącego większość dnia przed ekranem, który za cel postawił sobie wzrost produktywności. Ale przyglądając się odpowiedziom osób badanych w projekcie „Psychodeliki nad Wisłą"*, okazuje się, że motywacje są znacznie bardziej różnorodne.

Około 34% respondentów, czyli 1128 osób, przynajmniej raz w życiu próbowało mikrodawkowania jakichś substancji o działaniu psychodelicznym. Najczęściej sięgano w tym celu po grzyby psylocybinowe (78,8%) i L*D (35,9%).
Po co badani stosują mikrodawki? Rzeczywiście, dla poprawy produktywności (53,2%) i koncentracji (47,6%), jednak na pierwszym miejscu pojawiła się ciekawość (58,6%), zaraz potem kreatywność (56,5%) i poprawa samopoczucia (55,6%), samorozwój i samopoznanie (53,3%), a także samoleczenie (45,9%). Uczestnicy mogli zaznaczyć więcej niż jedną odpowiedź, więc te motywy często się przeplatają. Ciekawość nie wyklucza przecież samoleczenia, kreatywność nie wyklucza szukania poprawy w relacjach z innymi ludźmi.

Warto podkreślić, że w przeciwieństwie do stosowania średnich czy wysokich dawek tych substancji, nie mamy tu do czynienia z poszukiwaniem ekstatycznych czy mistycznych doświadczeń. Pojawia się raczej codzienność: samopoczucie, motywacja, koncentracja, produktywność, kreatywność, samopoznanie, relacje.

Za jednym słowem "mikrodawkowanie" kryją się bardzo różne praktyki. Nie ma jednego „standardu". Prawie połowa badanych (49,4%) mikrodawkowała sporadycznie, bez konkretnego protokołu. Część, codziennie (20%). Część według protokołu Fadimana (1 dzień mikrodawki + 2 dni przerwy - 21,5%), według protokołu Stametsa (czyli 4 dni mikrodawkowania + 3 dni przerwy - 8%), a pozostali według innych schematów.
I tu dochodzimy do zagadnienia, które wiele osób interesuje najbardziej: co z efektami mikrodawkowania? Większość badanych oceniała wpływ mikrodawkowania pozytywnie, szczególnie na samopoczucie, motywację, kreatywność i produktywność. Ale przy wielu obszarach około jedna czwarta respondentów miała trudność z oceną, czy wpływ był negatywny czy pozytywny. To ważny niuans: mamy pozytywne deklaracje, ale nie mamy twardego dowodu skuteczności. Badacze zadali też pytanie wprost: czy te efekty to działanie substancji, czy efekt oczekiwań, tzw. placebo? Około 57% badanych przypisuje je działaniu substancji, podczas gdy jedna trzecia przyznaje, że nie wie.
I nawet jeśli część osób nie była pewna, czy efekty wynikają z samej substancji, oczekiwań, czy jakiejś mieszanki obu tych rzeczy, to nie unieważnia pytania, które stoi za mikrodawkowaniem: co sprawia, że ludzie zaczynają szukać tak subtelnych narzędzi do regulowania swojej codzienności?

Patrząc na wyniki tego projektu, można by zaryzykować stwierdzenie, że mikrodawkowanie nie jest jedynie trendem. Dla wielu osób wygląda to raczej jak próba znalezienia jakiegoś miękkiego, codziennego sposobu na lepsze funkcjonowanie, poprawę samopoczucia, większą kreatywność, czy stabilniejszą koncentrację. Tym bardziej chyba nie dziwi, że blisko 70% uczestników badania zadeklarowało zamiar stosowania mikrodawek psychodelików w przyszłości.

Badanie w ramach projektu Psychodeliki nad Wisłą dotyczyło dorosłych osób posługujących się językiem polskim, które przynajmniej raz w życiu użyły substancji psychodelicznej.
N=3390
Próba nie była reprezentatywna dla całej populacji Polski.
*Projekt zrealizowany przez Zespół badawczy z IPiN w ramach grantu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (ze środków Narodowego Programu Zdrowia 2021-2025)

Zapraszam na mój wrześniowy wykład online dla Fundacji ETOH 🙋🏻‍♂️Wykład ten ma na celu kompleksowe wprowadzenie w tematy...
16/07/2026

Zapraszam na mój wrześniowy wykład online dla Fundacji ETOH 🙋🏻‍♂️

Wykład ten ma na celu kompleksowe wprowadzenie w tematykę psychodelików przedstawiając: krótką historię ich stosowania i badania; rodzaje, oraz głównie mechanizmy i efekty działania substancji psychodelicznych; zagrożenia i szkody związane z przyjmowaniem psychodelików, wraz ze sposobami ich ograniczania; aktualny status prawny psychodelików w Polsce i na świecie; aktualny stan opracowywania terapii wspomaganych psychodelikami; a także podstawy teorii i praktyki integracji doświadczeń psychodelicznych; oraz co powinni wiedzieć o tym wszyscy specjaliści zdrowia psychicznego?

Wydarzenie jest odpłatne. Liczba miejsc ograniczona. Szczegóły po zapisie poprzez formularz: https://forms.gle/Ng9639ajk12YNHT5A 🙂

Jak miło 🙂 U mnie zupełnie tak samo - też chcę wiedzieć więcej 🙃
13/07/2026

Jak miło 🙂 U mnie zupełnie tak samo - też chcę wiedzieć więcej 🙃

Dostępne jest już nagranie z tegorocznej, ogólnopolskiej konferencji Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom! 🎥...
07/07/2026

Dostępne jest już nagranie z tegorocznej, ogólnopolskiej konferencji Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom! 🎥

Program tego wydarzenia obejmowałem pełną sesje poświęconą psychodelikom „we współczesnej nauce i medycynie”, w której przedstawiono różne badania nad psychodelikami w Polsce. Wśród nich znalazł się także projekt Psychodeliki nad Wisłą, którego wyniki miałem okazję tam podsumować 🙏🏻

Nagranie można znaleźć na kanale YouTube Fundacji Res Humanae - link w komentarzu 🔽

„Jestem za psychodelikami”. Co to właściwie znaczy? Czy oznacza zachwyt, przekonanie, że psychodeliki są odpowiedzią na ...
05/07/2026

„Jestem za psychodelikami”. Co to właściwie znaczy? Czy oznacza zachwyt, przekonanie, że psychodeliki są odpowiedzią na wszystko i powinny być dostępne bez ograniczeń? A może coś zupełnie innego, gotowość do tego, żeby rozmawiać o nich poza prostym podziałem na „dobre” i „złe”?

Patrząc na wyniki ogólnopolskiego badania „Psychodeliki nad Wisłą” *, trudno mówić o jednym manifeście. Dużo bardziej pasuje tu obraz mapy. Takiej, która pokazuje różne ścieżki, punkty napięcia, obszary nadziei, ale też miejsca, w których łatwo się potknąć.
Pomiary za pomocą Skali Obaw i Otwartości dotyczących Psychodelików (COPS; Holas, Kamińska i Zajenkowski, 2025), wskazują, że większość respondentów miała stosunkowo niskie obawy wobec psychodelików, jednocześnie prezentując przejawy postawy otwartości. Ale kiedy przyjrzeć się konkretnym odpowiedziom, widać, że otwartość nie oznacza bezwarunkowej akceptacji. Dotyczy przede wszystkim badań, edukacji, rzetelnego przekazu medialnego i dostępu do terapii dla osób, które potrzebują pomocy i miałyby do niej wskazania.

Konkretnie: aż 78,7% respondentów zdecydowanie zgodziło się, że badania nad terapeutycznymi właściwościami psychodelików powinny być rzetelnie kontynuowane; 66,2% zdecydowanie zgodziło się ze stwierdzeniem, że ciekawi ich temat terapeutycznych właściwości tych substancji; a 79,8% zdecydowanie oczekuje, aby informacje podawane przez media były przedstawiane obiektywnie i zgodnie z dowodami naukowymi.
Postulat, który wyłania się z tych odpowiedzi, jest zaskakująco rzeczowy: badajmy, edukujmy, mówmy zgodnie z aktualnymi dowodami. A także twórzmy warunki, w których potencjał i ryzyko mieszczą się w jednej rozmowie.

Ten sam niuans widać w pytaniach o korzyści i zagrożenia związane z psychodelikami. Aż 96,7% respondentów zgodziło się, że w odpowiednich warunkach korzyści wynikające z używania psychodelików mogą być warte podjęcia związanego z tym ryzyka. Ale kiedy z pytania znikają „odpowiednie warunki”, zgoda spada aż do 16,5%. To niezwykle istotne, bo sugeruje, że owe „warunki” nie są jedynie ozdobnikiem doświadczenia, a jego niezbędną częścią. Z innych źródeł wiemy, że na warunki te składają się miejsce i kontekst, odpowiednie przygotowanie, poczucie gotowości, intencja, wsparcie w trakcie i możliwość integracji doświadczenia.
Podobnie wygląda kwestia prawa. Niemal 100% respondentów nie popiera obecnego statusu prawnego psychodelików w Polsce. Ale poparcie dla zmian nie układa się w jeden prosty model. Część osób wskazuje legalizację psychodelików, część na ich depenalizację lub dekryminalizację, a jeszcze inni na medykalizację, czyli aby psychodeliki były dostępną formą leczenia.
Jeszcze wyraźniej pokazują to odpowiedzi otwarte. Dla części badanych legalizacja nie oznacza dostępu „jak do alkoholu na stacji benzynowej”. Pojawiają się głosy o stopniowych zmianach, kontrolowanej terapii, regulacjach, kwalifikacjach, aptekach, przeciwwskazaniach, weryfikacji wieku, edukacji i dostępie pod kontrolą.
W odpowiedziach badanych pojawiają się nawet pomysły, które można by roboczo nazwać psychodelicznym „prawem jazdy”. Kurs, certyfikat, wcześniejsze przygotowanie, sprawdzenie przeciwwskazań, dopiero potem dostęp. Ale niezależnie od tego, czy zobaczymy w nich społeczne intuicje czy odkryjemy zalążek realnych rozwiązań, przyszłych regulacji, pokazują one coś ważnego. Wśród osób opowiadających się za zmianą prawa pojawia się potrzeba jakiejś formy odpowiedzialności, edukacji i kontroli.
Można powiedzieć, że w tych odpowiedziach pojawia się przeczucie, że psychodeliki nie mieszczą się wygodnie w dotychczasowych szufladkach. Ani w prostej narracji o „narkotykach”, ani w uproszczonej narracji o „lekach na wszystko”.

Tak. Ten raport bardziej niż manifest przypomina mapę. Pokazuje teren, różne ścieżki, ryzyka, zakręty, ale też wyraźną potrzebę wiedzy, regulacji i rozmowy, która wyjdzie poza czarno-białe schematy. Historia psychodelików ma swój słynny „rower Hofmanna”, ale dziś nie jesteśmy już chyba tylko na leśnej ścieżce przecieranej przez pojedynczych odkrywców. Coraz bardziej przypomina to pociąg, który ruszył ze stacji i nabiera prędkości. Psychodeliki są coraz szerzej obecne w debacie publicznej, badaniach, praktykach samopomocowych, rozmowach o terapii i w doświadczeniach zwykłych ludzi.
Pytanie „czy wolno jechać?” już wybrzmiało, jednak nie wyczerpuje ono sprawy. Coraz wyraźniej pojawiają się kolejne, może dużo ważniejsze: po jakich torach powinien jechać ten pociąg, gdzie powstaną bezpieczne stacje, kto układa rozkład jazdy i czy podróżni dostaną rzetelne informacje, zanim zdecydują się wsiąść.

Badanie w ramach projektu Psychodeliki nad Wisłą dotyczyło dorosłych osób posługujących się językiem polskim, które przynajmniej raz w życiu użyły substancji psychodelicznej.
N=3390
Próba nie była reprezentatywna dla całej populacji Polski.

*Projekt zrealizowany przez Zespół badawczy z IPiN w ramach grantu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (ze środków Narodowego Programu Zdrowia 2021-2025)

Kolejna dawka wyników projektu Psychodeliki nad Wisłą 🙂 Dzięki Poland for PsychedeliCare.eu 🙏🏻
05/07/2026

Kolejna dawka wyników projektu Psychodeliki nad Wisłą 🙂

Dzięki Poland for PsychedeliCare.eu 🙏🏻

„Jestem za psychodelikami”. Co to właściwie znaczy? Czy oznacza zachwyt, przekonanie, że psychodeliki są odpowiedzią na wszystko i powinny być dostępne bez ograniczeń? A może coś zupełnie innego, gotowość do tego, żeby rozmawiać o nich poza prostym podziałem na „dobre” i „złe”?

Patrząc na wyniki ogólnopolskiego badania „Psychodeliki nad Wisłą” *, trudno mówić o jednym manifeście. Dużo bardziej pasuje tu obraz mapy. Takiej, która pokazuje różne ścieżki, punkty napięcia, obszary nadziei, ale też miejsca, w których łatwo się potknąć.
Pomiary za pomocą Skali Obaw i Otwartości dotyczących Psychodelików (COPS; Holas, Kamińska i Zajenkowski, 2025), wskazują, że większość respondentów miała stosunkowo niskie obawy wobec psychodelików, jednocześnie prezentując przejawy postawy otwartości. Ale kiedy przyjrzeć się konkretnym odpowiedziom, widać, że otwartość nie oznacza bezwarunkowej akceptacji. Dotyczy przede wszystkim badań, edukacji, rzetelnego przekazu medialnego i dostępu do terapii dla osób, które potrzebują pomocy i miałyby do niej wskazania.

Konkretnie: aż 78,7% respondentów zdecydowanie zgodziło się, że badania nad terapeutycznymi właściwościami psychodelików powinny być rzetelnie kontynuowane; 66,2% zdecydowanie zgodziło się ze stwierdzeniem, że ciekawi ich temat terapeutycznych właściwości tych substancji; a 79,8% zdecydowanie oczekuje, aby informacje podawane przez media były przedstawiane obiektywnie i zgodnie z dowodami naukowymi.
Postulat, który wyłania się z tych odpowiedzi, jest zaskakująco rzeczowy: badajmy, edukujmy, mówmy zgodnie z aktualnymi dowodami. A także twórzmy warunki, w których potencjał i ryzyko mieszczą się w jednej rozmowie.

Ten sam niuans widać w pytaniach o korzyści i zagrożenia związane z psychodelikami. Aż 96,7% respondentów zgodziło się, że w odpowiednich warunkach korzyści wynikające z używania psychodelików mogą być warte podjęcia związanego z tym ryzyka. Ale kiedy z pytania znikają „odpowiednie warunki”, zgoda spada aż do 16,5%. To niezwykle istotne, bo sugeruje, że owe „warunki” nie są jedynie ozdobnikiem doświadczenia, a jego niezbędną częścią. Z innych źródeł wiemy, że na warunki te składają się miejsce i kontekst, odpowiednie przygotowanie, poczucie gotowości, intencja, wsparcie w trakcie i możliwość integracji doświadczenia.
Podobnie wygląda kwestia prawa. Niemal 100% respondentów nie popiera obecnego statusu prawnego psychodelików w Polsce. Ale poparcie dla zmian nie układa się w jeden prosty model. Część osób wskazuje legalizację psychodelików, część na ich depenalizację lub dekryminalizację, a jeszcze inni na medykalizację, czyli aby psychodeliki były dostępną formą leczenia.
Jeszcze wyraźniej pokazują to odpowiedzi otwarte. Dla części badanych legalizacja nie oznacza dostępu „jak do alkoholu na stacji benzynowej”. Pojawiają się głosy o stopniowych zmianach, kontrolowanej terapii, regulacjach, kwalifikacjach, aptekach, przeciwwskazaniach, weryfikacji wieku, edukacji i dostępie pod kontrolą.
W odpowiedziach badanych pojawiają się nawet pomysły, które można by roboczo nazwać psychodelicznym „prawem jazdy”. Kurs, certyfikat, wcześniejsze przygotowanie, sprawdzenie przeciwwskazań, dopiero potem dostęp. Ale niezależnie od tego, czy zobaczymy w nich społeczne intuicje czy odkryjemy zalążek realnych rozwiązań, przyszłych regulacji, pokazują one coś ważnego. Wśród osób opowiadających się za zmianą prawa pojawia się potrzeba jakiejś formy odpowiedzialności, edukacji i kontroli.
Można powiedzieć, że w tych odpowiedziach pojawia się przeczucie, że psychodeliki nie mieszczą się wygodnie w dotychczasowych szufladkach. Ani w prostej narracji o „narkotykach”, ani w uproszczonej narracji o „lekach na wszystko”.

Tak. Ten raport bardziej niż manifest przypomina mapę. Pokazuje teren, różne ścieżki, ryzyka, zakręty, ale też wyraźną potrzebę wiedzy, regulacji i rozmowy, która wyjdzie poza czarno-białe schematy. Historia psychodelików ma swój słynny „rower Hofmanna”, ale dziś nie jesteśmy już chyba tylko na leśnej ścieżce przecieranej przez pojedynczych odkrywców. Coraz bardziej przypomina to pociąg, który ruszył ze stacji i nabiera prędkości. Psychodeliki są coraz szerzej obecne w debacie publicznej, badaniach, praktykach samopomocowych, rozmowach o terapii i w doświadczeniach zwykłych ludzi.
Pytanie „czy wolno jechać?” już wybrzmiało, jednak nie wyczerpuje ono sprawy. Coraz wyraźniej pojawiają się kolejne, może dużo ważniejsze: po jakich torach powinien jechać ten pociąg, gdzie powstaną bezpieczne stacje, kto układa rozkład jazdy i czy podróżni dostaną rzetelne informacje, zanim zdecydują się wsiąść.

Badanie w ramach projektu Psychodeliki nad Wisłą dotyczyło dorosłych osób posługujących się językiem polskim, które przynajmniej raz w życiu użyły substancji psychodelicznej.
N=3390
Próba nie była reprezentatywna dla całej populacji Polski.

*Projekt zrealizowany przez Zespół badawczy z IPiN w ramach grantu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (ze środków Narodowego Programu Zdrowia 2021-2025)

Wywiad rzeka o substancjach ujawniających umysł tworzący rzeczywistość, czyli psychodeliczne imponderabilia. Dzięki Karo...
28/06/2026

Wywiad rzeka o substancjach ujawniających umysł tworzący rzeczywistość, czyli psychodeliczne imponderabilia. Dzięki Karol Paciorek 🙏🫡

[linki do podcastu w komentarzach] 🔽

Adres

Laskowa, Nowy Sącz
Nowy Sącz

Godziny Otwarcia

11:00 - 21:00

Telefon

+48519853935

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dr n. med. Jakub Greń umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dr n. med. Jakub Greń:

Skróty

Udostępnij