Psychoterapia CBT - Agnieszka Pilarczyk-Wawręty

Psychoterapia CBT - Agnieszka Pilarczyk-Wawręty Psycholog, psychoterapeuta. Terapia zaburzeń: lękowych, emocjonalnych, osobowości, odżywiania oraz traumy i depresji.

Bez ocen, bez pośpiechu, w zgodzie z aktualnymi rekomendacjami i badaniami naukowymi.

MYŚLENIE DYCHOTOMICZNEKiedy często myślisz w kategoriach: „Wszyscy mnie odrzucą” albo „To była kompletna strata czasu”, ...
12/08/2026

MYŚLENIE DYCHOTOMICZNE
Kiedy często myślisz w kategoriach: „Wszyscy mnie odrzucą” albo „To była kompletna strata czasu”, może to oznaczać, że postrzegasz ludzi i wydarzenia w sposób czarno-biały: jako dobre lub złe, udane albo całkowicie nieudane, bez miejsca na odcienie szarości. Taki sposób myślenia to zniekształcenie poznawcze, zwane „myśleniem dychotomicznym”. Nie pomaga nam lepiej radzić sobie z rzeczywistością ani nie jest dowodem realizmu. Może negatywnie wpływać na nasze myśli, emocje i zachowanie, a także odbierać nam motywację do działania.
Spróbuj spojrzeć na dane wydarzenie w kategoriach skali od 0 do 100%. Następnie podziel skalę na dziesięć równych części i przyporządkuj każdemu punktowi odpowiednie zachowanie lub sytuację. Zastanów się, co oznaczałoby 0%, 10%, 20%, 30% itd. aż do 100%.
Kiedy już to zrobisz, odpowiedz sobie na kilka pytań: Jak mogę spojrzeć na to zachowanie bardziej realistycznie? Jakie zachowania byłyby lepsze, gorsze lub podobne do tego, które właśnie analizuję? Czy inni ludzie, w tym moi znajomi, oceniliby tę sytuację w taki sam sposób? Jeśli nie, to dlaczego?
Warto również na bieżąco zauważać swoje dobre i pozytywne działania oraz doceniać się za nie. Kiedy natomiast ktoś w Twoim otoczeniu zrobi coś dobrego, nie wahaj się go pochwalić. Dostrzeganie tego, co znajduje się pomiędzy „idealnie” a „zupełnie źle”, pomaga odejść od myślenia w kategoriach zero-jedynkowych i dostrzec, że rzeczywistość najczęściej ma wiele odcieni.
Czy potrafisz dostrzec odcienie szarości tam, gdzie Twoje myśli podpowiadają Ci, że wszystko jest albo dobre, albo złe?

Obraz autorstwa Magnific

NADMIERNE UOGÓLNIANIEZdarza Ci się czasami myśleć: „Takie rzeczy zazwyczaj tylko mi się przytrafiają. Jak zwykle mi się ...
07/08/2026

NADMIERNE UOGÓLNIANIE
Zdarza Ci się czasami myśleć: „Takie rzeczy zazwyczaj tylko mi się przytrafiają. Jak zwykle mi się nie udało”, albo „Znowu mi nie wyszło. Jestem do niczego”? Taki sposób postrzegania rzeczywistości nazywamy „nadmiernym uogólnianiem”. To rodzaj zniekształcenia poznawczego w którym ogólny negatywny wzorzec dostrzegasz w pojedynczym zdarzeniu. Podobnie jak „umniejszanie pozytywów”, „nadmierne uogólnianie” obniża poczucie własnej wartości i zabiera chęci do działania. Jak zatem można sobie pomóc?
Zrezygnuj z osądzania na rzecz uważnej analizy. Skup się na opisywaniu zdarzeń i unikaj sądów wartościujących. Podobnie unikaj takich słów jak: „zawsze” lub „nigdy”. Na przykład, gdy pojawi sie myśl: „Zawsze wszystko robię źle”, zastanów się czy faktycznie „zawsze”? Nigdy nie udało Ci sie zrobić niczego dobrze? Jeśli myślisz sobie „Nigdy nic mi się nie udaje”, przypomnij sobie czy faktycznie nigdy nie osiągnąłeś czegoś z czego byłeś zadowolony? Doświadczasz tylko i wyłącznie porażek życiowych? Naprawdę?
Skoncentruj się na zachowaniach, które możesz obserwować. Zamiast: „Nigdy nie radzę sobie z emocjami”, możesz powiedzieć: „W tej sytuacji byłem bardzo zdenerwowany”. Skup się na chwili obecnej. Wyobraź sobie, że stoisz na balkonie i obserwujesz całe wydarzenie z góry. Masz opowiedzieć o nim nieznajomej osobie, która nic o nim nie wie. Co dokładnie widzisz? Jakie słowa padły? Jakie zachowania możesz zaobserwować? Co czujesz? Taki sposób patrzenia, pomaga oddzielić fakty od naszych interpretacji i ocen.
Nie wrzucaj wszystkiego „do jednego worka”. Jedno niepowodzenie nie oznacza, że jesteś osobą, która zawsze ponosi porażki. Jeden trudny dzień nie oznacza, że całe Twoje życie jest trudne. Jedna sytuacja nie definiuje Ciebie jako człowieka.
Pomyśl o sobie ze współczuciem, życzliwością i czułością. Następnie zadaj sobie pytanie: w jaki sposób wpływa to na Ciebie?

Obraz autorstwa wayhomestudio na Magnific

Umniejszanie pozytywówWyobraź sobie, że osiągnąłeś sukces w pracy a szef pochwalił Cię za wyjątkowo dobrze wykonane zada...
06/08/2026

Umniejszanie pozytywów
Wyobraź sobie, że osiągnąłeś sukces w pracy a szef pochwalił Cię za wyjątkowo dobrze wykonane zadanie. Zamiast poczuć satysfakcję, myślisz: „Przecież to nic takiego. W zeszłym miesiącu pochwalił również moją koleżankę”. Albo wyobraź sobie studenta, który otrzymał piątkę z egzaminu, ale zamiast cieszyć się swoim osiągnięciem, mówi do siebie: „To nic nadzwyczajnego. Połowa zdających dostała piątki, a poza tym pytania nie były zbyt trudne”. Podobny sposób myślenia można zauważyć również u rodziców. Dziecko wraca ze szkoły szczęśliwe i z dumą oznajmia: „Dostałem piątkę z matematyki!”, a w odpowiedzi słyszy: „Po prostu miałeś szczęście”. Taki sposób interpretowania sukcesów, zarówno własnych, jak i cudzych, jest przykładem zniekształcenia poznawczego nazywanego umniejszaniem pozytywów.
Jakie są konsekwencje takiego myślenia? Umniejszanie pozytywów to bardzo surowa i wymagająca postawa wobec siebie i innych. Odbiera satysfakcję z osiągnięć, osłabia motywację do działania i sprawia, że nawet sukcesy przestają cieszyć. Trudno odczuwać dumę z własnych osiągnięć, jeśli każdemu z nich towarzyszy myśl: „To nic wielkiego”.
Taki sposób myślenia wpływa również na relacje z innymi. Osoby, które zamiast uznania słyszą umniejszające komentarze, z czasem mogą przestać wierzyć we własne możliwości. Dziecko, którego sukcesy są bagatelizowane, może dojść do wniosku, że nie warto się starać, skoro jego wysiłek i tak nie zostanie doceniony. W efekcie traci motywację do nauki i podejmowania kolejnych wyzwań.
A gdyby tak zacząć dostrzegać i doceniać pozytywy, zarówno u siebie, jak i u innych?
Jak wpłynęłoby to na Twój sposób myślenia? Jak zmieniłoby Twoje samopoczucie? W jaki sposób przełożyłoby się na Twoje zachowanie?
Być może zauważyłbyś, że docenianie sukcesów nie prowadzi do pychy, lecz buduje poczucie własnej skuteczności, wzmacnia motywację i pozwala z większą życzliwością patrzeć zarówno na siebie jak i na innych.

Ilustracja: wayhomestudio na Magnific

PRZEWIDYWANIE PRZYSZŁOŚCI CZY RACJONALNE MYŚLENIE?Bywają takie dni, kiedy nasze myśli o przyszłości przybierają wyjątkow...
28/07/2026

PRZEWIDYWANIE PRZYSZŁOŚCI CZY RACJONALNE MYŚLENIE?

Bywają takie dni, kiedy nasze myśli o przyszłości przybierają wyjątkowo ciemne barwy. Nie stanowi to większego problemu, jeśli zdarza się sporadycznie. Trudność pojawia się wtedy, gdy przewidywanie czyhających na nas zagrożeń staje się tendencją w myśleniu.

„Przewidywanie przyszłości”, podobnie jak „czytanie w myślach”, o którym pisałam w poprzednim poście, jest jednym ze zniekształceń poznawczych. Wprowadza nas w obniżony nastrój, odbiera energię, pochłania czas i skutecznie podcina skrzydła do działania. Warto jednak podkreślić, że „przewidywanie przyszłości” nie jest tym samym co racjonalne planowanie. Wyobraźmy sobie, że wybieramy się samochodem na wakacje za granicę. Możemy zacząć wyobrażać sobie, że auto zepsuje się na odludziu, zabraknie nam paliwa wiele kilometrów od najbliższej stacji benzynowej albo utkniemy bez możliwości uzyskania pomocy. Są to katastroficzne scenariusze, które wywołują lęk, ale nie rozwiązują żadnego problemu.

Racjonalne myślenie wygląda zupełnie inaczej. Przed wyjazdem wykonujemy przegląd samochodu, aby upewnić się, że jest sprawny, a trasę planujemy tak, by w razie potrzeby bez problemu móc zatankować. Zamiast zamartwiać się hipotetycznymi katastrofami, podejmujemy konkretne działania, które realnie zwiększają nasze bezpieczeństwo. Warto pamiętać, że większość naszych katastroficznych przewidywań nigdy się nie spełnia. Szacuje się, że około 80% obaw nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości, na około 15% zdarzeń nie mamy wpływu, a z pozostałymi 5% jesteśmy w stanie poradzić sobie, gdy rzeczywiście się pojawią.

„Przewidywanie przyszłości” nie chroni nas przed niebezpieczeństwem ani nie motywuje do działania. Wręcz przeciwnie, zwiększa lęk i odbiera poczucie sprawczości. To właśnie racjonalne myślenie i dobre przygotowanie pozwalają nam podejmować mądre decyzje oraz z większym spokojem cieszyć się codziennością i planowanym urlopem.

Ilustracja: NickyPe z Pixabay

KIEDY MYŚLI ZNIEKSZTAŁCAJĄ RZECZYWISTOŚĆ
16/07/2026

KIEDY MYŚLI ZNIEKSZTAŁCAJĄ RZECZYWISTOŚĆ

CZYTANIE W MYŚLACHPrzypomnijcie sobie, że w Waszym życiu były takie dni, kiedy patrząc w rozgwieżdżone niebo, zachwycali...
11/07/2026

CZYTANIE W MYŚLACH

Przypomnijcie sobie, że w Waszym życiu były takie dni, kiedy patrząc w rozgwieżdżone niebo, zachwycaliście się pięknem wszechświata. Rano delektowaliście się aromatem świeżo zaparzonej kawy i z wdzięcznością dostrzegaliście to, co macie wokół siebie. Zapewne zdarzały się jednak również dni, kiedy mimo tysięcy gwiazd na niebie widzieliście tylko jedną, kawa przestawała smakować, a wszystko dookoła wydawało się szare i smutne. To tak, jakbyście patrzyli na świat przez ciemne okulary. Z takiej perspektywy trawa nigdy nie będzie naprawdę zielona, niebo nie będzie błękitne, a otaczający świat utraci swoje naturalne kolory.

Podobnie dzieje się wtedy, gdy patrzymy na świat, innych ludzi i samych siebie przez pryzmat zniekształceń poznawczych. Są to automatyczne myśli, które pojawiają się w naszym umyśle, lecz nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość. Często prowadzą nas do błędnych wniosków i przekonań na temat siebie oraz otaczającego nas świata.

Jednym z takich zniekształceń jest „czytanie w myślach”. Polega ono na przekonaniu, że wiemy, co myślą inni, mimo że nie mamy na to żadnych lub wystarczających dowodów. Przykładem może być myśl: „Ona pewnie już mnie nie lubi, bo podczas naszej ostatniej rozmowy czymś ją uraziłam.”

Wyobraź sobie taką sytuację. W piątek rozmawiasz z koleżanką z pracy, śmiejecie się, swobodnie rozmawiacie i miło spędzacie czas. W poniedziałek ta sama koleżanka odpowiada Ci jedynie krótkie „cześć” i nie nawiązuje rozmowy. Łatwo wtedy pomyśleć, że coś się miedzy wami niedobrego wydarzyło. Tymczasem nie wiesz, że miała bardzo trudny weekend. Jej dziecko zachorowało, przez kilka nocy prawie nie spała i zwyczajnie brakuje jej sił. Nie zachowuje się tak dlatego, że Cię nie lubi, ale jest po prostu zmęczona. Ty jednak nie możesz tego wiedzieć, ponieważ nie potrafisz czytać w myślach.

Nasze myśli nie zawsze są faktami. Myśli są oddzielnym bytem, dlatego zanim uwierzymy w pierwszą interpretację, dobrze jest zadać sobie pytanie: „Jakie mam na to dowody? Czy istnieje inne, równie prawdopodobne wyjaśnienie tej sytuacji?” Taka chwila refleksji pozwala spojrzeć na rzeczywistość bez „ciemnych okularów” (zniekształceń poznawczych) i często dostrzec świat takim, jaki jest naprawdę.

Ilustracja: AI

TEKST KOSZMAREK
30/06/2026

TEKST KOSZMAREK

29/06/2026

TEKSTY - KOSZMARKI

Wielokrotnie możemy usłyszeć powiedzenia takie jak: „czas leczy rany”, „chłopcy nie płaczą”, „bądź silny ze względu na dzieci”, „co cię nie zabije, to cię wzmocni”, „dzieci i ryby głosu nie mają” czy często powtarzane „musisz być grzeczny”. W psychologii określa się je potocznie mianem „tekstów - koszmarków”. Choć na pierwszy rzut oka brzmią niewinnie, mogą być krzywdzące i wpływać na sposób, w jaki postrzegamy siebie, własne emocje oraz relacje z innymi ludźmi.

Teksty - koszmarki mogą sprzyjać kształtowaniu się dysfunkcyjnych przekonań i sztywnych schematów myślenia. Często narzucają określony sposób funkcjonowania, nie uwzględniając indywidualnych potrzeb człowieka, a nierzadko także umniejszają jego emocje. Wielokrotnie słyszane w dzieciństwie od rodziców lub innych dorosłych, w połączeniu z osobistymi doświadczeniami dziecka, mogą prowadzić do utrwalenia ograniczających przekonań.

Przykładem jest komunikat: „Przestań się mazać, bo chłopcy nie płaczą”. Dla dziecka nie jest to jedynie uwaga dotycząca konkretnej sytuacji, lecz reguła mówiąca, jak powinno się zachowywać. Może ono przyjąć przekonanie: „nie wolno płakać, bo płacz oznacza słabość, a słabości nie wolno okazywać”. Jeśli taki przekaz jest stale powtarzany i wzmacniany przez kolejne doświadczenia dziecka, może utrwalić się jako sztywny sposób myślenia. W dorosłym życiu może to utrudniać swobodne wyrażanie smutku, proszenie o pomoc czy korzystanie ze wsparcia innych, ponieważ osoba odczuwa wstyd lub przekonanie, że okazywanie emocji świadczy o słabości. W sytuacjach kryzysowych zamiast otwarcie mówić o swoich uczuciach, może reagować impulsywnością, wycofaniem lub tłumieniem emocji. Trudniejsze może być również budowanie bliskich relacji opartych na zaufaniu i otwartości.

Innym tekstem - koszmarkiem, który niekiedy można usłyszeć po śmierci bliskiej osoby, jest stwierdzenie: „Jeśli pozwalasz sobie na rozrywki, to znaczy, że nie masz szacunku dla swego zmarłego”. Taki komunikat może wywoływać nieuzasadnione poczucie winy a poczucie winy przeważnie odgradza nas od innych ludzi. Może też sugerować, że istnieje tylko jeden właściwy sposób przeżywania żałoby. Tymczasem każdy człowiek doświadcza jej inaczej. Dla jednych ograniczenie rozrywek będzie ważnym sposobem okazania szacunku zmarłemu, dla innych natomiast powrót do codziennych aktywności, spotkań z bliskimi czy chwil odpoczynku stanie się niezbędnym elementem radzenia sobie ze stratą. Nie świadczy to o braku miłości ani pamięci o zmarłym, lecz o indywidualnym sposobie adaptacji do trudnego doświadczenia.

Jeśli więc któregoś dnia usłyszysz od kogoś „tekst - koszmarek”, pomyśl sobie, że tak naprawdę nie wiesz z czym ten człowiek w swoim życiu musiał się zmierzyć.

Ilustracja: AI

Psycholog, psychoterapeuta.
Terapia zaburzeń: lękowych, emocjonalnych, osobowości, odżywiania oraz traumy i depresji.
Bez ocen, bez pośpiechu, w zgodzie z aktualnymi rekomendacjami i badaniami naukowymi.

🚨 BREADCRUMBING CZYLI DLACZEGO „OKRUSZKI” UZALEŻNIAJĄ❓Wyobraź sobie, że kolega lub koleżanka z pracy daje Ci do zrozumie...
18/06/2026

🚨 BREADCRUMBING CZYLI DLACZEGO „OKRUSZKI” UZALEŻNIAJĄ❓

Wyobraź sobie, że kolega lub koleżanka z pracy daje Ci do zrozumienia, że chciałby się z tobą zaprzyjaźnić. Dopytuje o twoje życie, samopoczucie i codzienne sprawy, starając się nawiązać bliższą więź 🤝. Ty stopniowo się otwierasz, a z czasem zaczynasz ufać tej osobie, dzieląc się różnymi informacjami na swój temat. Po pewnym czasie jednak, bez wyraźnego powodu, przestaje ona z tobą rozmawiać, pisać czy dzwonić, zachowując się tak, jakby wcześniej nic was nie łączyło. Jedynie od czasu do czasu rzuca „okruszki” uwagi, na przykład polubi twoje zdjęcie na FB 👍 lub zaproponuje spotkanie, do którego ostatecznie nie dochodzi. Jej celem nie jest jednak budowanie relacji, ponieważ w rzeczywistości nie jest zainteresowana nawiązaniem bliskości. W takiej sytuacji możesz poczuć się zdezorientowany, zdradzony i porzucony 😔.

W reakcji na te sporadyczne przejawy zainteresowania twój mózg aktywuje układ nagrody. Neurony odpowiedzialne za produkcję dopaminy zwiększają jej wydzielanie. Ten neuroprzekaźnik odpowiada między innymi za odczuwanie przyjemności oraz oczekiwanie na nią. W efekcie częściej sprawdzasz telefon 📱, interpretujesz drobne sygnały jako oznaki zainteresowania, intensywnie myślisz o drugiej osobie i masz trudność z zakończeniem znajomości. Powstaje wówczas mechanizm przypominający uzależnienie 🔄, ponieważ „okruszki uwagi” mogą działać silniej niż stała, przewidywalna i zdrowa relacja międzyludzka.

Takie zachowanie określa się mianem breadcrumbingu (od angielskiego słowa breadcrumbs - „okruszki chleba”). Jest to forma manipulacji emocjonalnej 🎭 polegająca na pozorowaniu zainteresowania i bliskości bez rzeczywistej chęci budowania relacji. W konsekwencji może prowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości, stanów lękowych, depresji, silnego uzależnienia emocjonalnego oraz trudności z zaufaniem w przyszłych relacjach. Potwierdziły to badania naukowe przeprowadzone wśród Brytyjczyków, według których breadcrumbing może pozostawiać głębokie ślady w psychice a nawet sprzyjać rozwojowi myślenia paranoidalnego (Lopes, Barbara i Rusi Jaspal. 2026, https://doi.org/10.1002/mps2.70007 ).

Breadcrumbing występuje również w środowisku zawodowym 💼. Przykładem może być sytuacja, w której przełożony od dłuższego czasu obiecuje awans lub podwyżkę, licząc na twoje zaangażowanie i motywację, jednak w praktyce nie realizuje składanych obietnic. „Okruszkowanie” jest także powszechnie widoczne w przestrzeni internetowej 🌐. Po tygodniach, a nawet miesiącach milczenia, były partner lub była partnerka nagle ponownie się odzywa, okazując zainteresowanie. Takie zachowanie często nie wynika jednak z chęci odbudowania relacji, lecz jedynie z potrzeby podtrzymania swojej obecności w twoim życiu i sprawdzenia, czy nadal pozostajesz emocjonalnie dostępny.

Breadcrumbing często jest bagatelizowany i przedstawiany jako „normalny” element współczesnych relacji. Należy jednak pamiętać, że wobec tego zjawiska nie powinniśmy pozostać obojętni ⚠️. Bezpieczne relacje, zdrowe granice, wsparcie bliskich oraz troska o własną samoocenę mogą skutecznie chronić nas przed negatywnymi skutkami „okruszkowania”. Jeśli zauważasz, że czyjeś zachowanie wywołuje w tobie ciągły niepokój, poczucie winy, dezorientację lub sprawia, że coraz bardziej wątpisz w siebie, wówczas nie ignoruj tych sygnałów.

Pamiętaj, że prawdziwa relacja nie karmi się „okruszkami” ❤️. Oparta jest ona na emocjonalnej empatii, która w odróżnieniu od empatii poznawczej pozwala na prawdziwe współodczuwanie i wspólne przeżywanie. Nie tylko wyłącznie w sieci czy też obok z telefonem w ręku, ponieważ wtedy udajemy bliskość. Pozwól sobie na prawdziwe spotkanie: spojrzenie w oczy 👀, wspólną kawę ☕, rozmowę bez pośpiechu i śmiech aż do łez 😂. Zasługujesz na autentyczną relację, która znaczy dużo więcej niż okruszki.

Ilustracja: AI

14/06/2026

🚨 BREADCRUMBING CZYLI DLACZEGO „OKRUSZKI” UZALEŻNIAJĄ❓

Wyobraź sobie, że kolega lub koleżanka z pracy daje Ci do zrozumienia, że chciałby się z tobą zaprzyjaźnić. Dopytuje o twoje życie, samopoczucie i codzienne sprawy, starając się nawiązać bliższą więź 🤝. Ty stopniowo się otwierasz, a z czasem zaczynasz ufać tej osobie, dzieląc się różnymi informacjami na swój temat. Po pewnym czasie jednak, bez wyraźnego powodu, przestaje ona z tobą rozmawiać, pisać czy dzwonić, zachowując się tak, jakby wcześniej nic was nie łączyło. Jedynie od czasu do czasu rzuca „okruszki” uwagi, na przykład polubi twoje zdjęcie na FB 👍 lub zaproponuje spotkanie, do którego ostatecznie nie dochodzi. Jej celem nie jest jednak budowanie relacji, ponieważ w rzeczywistości nie jest zainteresowana nawiązaniem bliskości. W takiej sytuacji możesz poczuć się zdezorientowany, zdradzony i porzucony 😔.

W reakcji na te sporadyczne przejawy zainteresowania twój mózg aktywuje układ nagrody. Neurony odpowiedzialne za produkcję dopaminy zwiększają jej wydzielanie. Ten neuroprzekaźnik odpowiada między innymi za odczuwanie przyjemności oraz oczekiwanie na nią. W efekcie częściej sprawdzasz telefon 📱, interpretujesz drobne sygnały jako oznaki zainteresowania, intensywnie myślisz o drugiej osobie i masz trudność z zakończeniem znajomości. Powstaje wówczas mechanizm przypominający uzależnienie 🔄, ponieważ „okruszki uwagi” mogą działać silniej niż stała, przewidywalna i zdrowa relacja międzyludzka.

Takie zachowanie określa się mianem breadcrumbingu (od angielskiego słowa breadcrumbs – „okruszki chleba”). Jest to forma manipulacji emocjonalnej 🎭 polegająca na pozorowaniu zainteresowania i bliskości bez rzeczywistej chęci budowania relacji. W konsekwencji może prowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości, stanów lękowych, depresji, silnego uzależnienia emocjonalnego oraz trudności z zaufaniem w przyszłych relacjach. Potwierdziły to badania naukowe przeprowadzone wśród Brytyjczyków, według których breadcrumbing może pozostawiać głębokie ślady w psychice a nawet sprzyjać rozwojowi myślenia paranoidalnego (Lopes, Barbara i Rusi Jaspal. 2026, https://doi.org/10.1002/mps2.70007 ).

Breadcrumbing występuje również w środowisku zawodowym 💼. Przykładem może być sytuacja, w której przełożony od dłuższego czasu obiecuje awans lub podwyżkę, licząc na twoje zaangażowanie i motywację, jednak w praktyce nie realizuje składanych obietnic. „Okruszkowanie” jest także powszechnie widoczne w przestrzeni internetowej 🌐. Po tygodniach, a nawet miesiącach milczenia, były partner lub była partnerka nagle ponownie się odzywa, okazując zainteresowanie. Takie zachowanie często nie wynika jednak z chęci odbudowania relacji, lecz jedynie z potrzeby podtrzymania swojej obecności w twoim życiu i sprawdzenia, czy nadal pozostajesz emocjonalnie dostępny.

Breadcrumbing często jest bagatelizowany i przedstawiany jako „normalny” element współczesnych relacji. Należy jednak pamiętać, że wobec tego zjawiska nie powinniśmy pozostać obojętni ⚠️. Bezpieczne relacje, zdrowe granice, wsparcie bliskich oraz troska o własną samoocenę mogą skutecznie chronić nas przed negatywnymi skutkami „okruszkowania”. Jeśli zauważasz, że czyjeś zachowanie wywołuje w tobie ciągły niepokój, poczucie winy, dezorientację lub sprawia, że coraz bardziej wątpisz w siebie, wówczas nie ignoruj tych sygnałów.

Pamiętaj, że prawdziwa relacja nie karmi się „okruszkami” ❤️. Oparta jest ona na emocjonalnej empatii, która w odróżnieniu od empatii poznawczej pozwala na prawdziwe współodczuwanie i wspólne przeżywanie. Nie tylko wyłącznie w sieci czy też obok z telefonem w ręku, ponieważ wtedy udajemy bliskość. Pozwól sobie na prawdziwe spotkanie: spojrzenie w oczy 👀, wspólną kawę ☕, rozmowę bez pośpiechu i śmiech aż do łez 😂. Zasługujesz na autentyczną relację, która znaczy dużo więcej niż okruszki.

Ilustracja: AI

Psycholog, psychoterapeuta.
Terapia zaburzeń: lękowych, emocjonalnych, osobowości, odżywiania oraz traumy i depresji.
Bez ocen, bez pośpiechu, w zgodzie z aktualnymi rekomendacjami i badaniami naukowymi.

Adres

Oswiecim
32-600

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia CBT - Agnieszka Pilarczyk-Wawręty umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij