21/07/2026
niech zgadnę… też mówisz, że jesteś tą osobą, która zawsze pamięta o wszystkim: o ważnym telefonie, o zakupach, o terminach, o potrzebach innych osób… wymieniać dalej?
a gdy nawet czasem jest Ci trudno, to zaciskasz zęby i po prostu działasz, bo przecież ktoś musi, ewentualnie: „sama zrobię lepiej/ szybciej” bądź: „nie będę się prosić o nic”.
tylko kiedy ostatni raz zatrzymałaś się i zapytałaś samą siebie, czego Ty potrzebujesz, a nie wszyscy święci?
pewnie widzisz już, albo - ostrzegam! dopiero zauważysz, że coraz trudniej Ci się wyciszyć, a Twoja głowa cały czas pracuje, nawet wtedy, kiedy ciało krzyczy już o odpoczynek. Ile jeszcze?
niech zgadnę… szybciej się irytujesz, łatwiej tracisz cierpliwość, a później zastanawiasz się, dlaczego znowu tak zareagowałaś i dowalasz sobie jak bardzo beznadziejna jesteś, zajadasz czekoladę lub chrupki. znam to.
i wiem, że to nawet nie chodzi o to, że odliczasz do weekendu, ale po prostu to taka cicha tęsknota za tą chwilą, kiedy po prostu czujesz spokój. spokój? pamiętasz jeszcze co to jest?
to momenty, kiedy bez poczucia winy jesteś bliżej siebie i zdecydowanie na niższych obrotach.
nie jest to bajka i nieosiągalne marzenie, bo krótkie momenty „stop” są możliwe codziennie! nawet kilka razy dziennie! zaszalejmy, a co!
jeśli czujesz, że tego właśnie teraz potrzebujesz tej wskazówki do osiągnięcia swojej harmonii, napisz w komentarzu „SPOKÓJ” albo napisz priv.
chętnie podzielę się z Tobą tym, od czego możesz zacząć i tym, co u mnie działa bezbłędnie!
najlepszego dla nas!