21/05/2026
Te dwa zdjęcia mostka z wczoraj dzieli jedna godzina świadomej praktyki.
Pierwsze przed praktyką,drugie po
Widzisz różnicę?
Zanim przeczytasz dalej, spójrz chwilę na oba zdjęcia.
Co rzuca Ci się w oczy?
Na pierwszy rzut oka oba mostki mogą wyglądać dobrze,a nawet bardzo dobrze 😏
Ale ciało czuje między nimi ogromną różnicę.
Na zdjęciu przed praktyką moje ciało szukało ruchu tam, gdzie miało go najłatwiej,czyli w lędźwiach.
Zginacze bioder i przód ud były jeszcze spięte, barkom brakowało wyprostu, a klatka piersiowa nie miała przestrzeni, żeby naprawdę się otworzyć.
Więc dół pleców przejął większość pracy.
I to właśnie robi bardzo wiele osób w wygięciach.
Ciało szuka skrótów i ułatwień,co nie zawsze jest dla Nas korzystne.
Po godzinie świadomej praktyki wszystko zaczęło współpracować inaczej
Puścił przód taśmy przedniej i zginacze bioder, więc miednica mogła unieść się wyżej.
Nogi zaczęły mocniej odpychać się od maty dzięki pracy czworobocznych i dwugłowych ud.pośladki przestały być albo całkowicie rozluźnione, albo spięte na 200% co ustabilizowało ruch.
Barki dostały więcej wyprostu, łopatki lepiej się ustawily, a klatka zrobiła przestrzeń na oddech.
Całe wycięcie nie szło już tylko z lędźwi,ale w dużej mierze z możliwości wyprostu odcinka piersiowego.
Na naszych zajęciach nie ma przypadkowych asan.
Sekwencja jest zawsze ułożona tak,aby krok po kroku móc bezpiecznie pogłębiać pozycję i zwiększać swoje zakresy. Zawsze staram się wyjaśnić dlaczego jedne miejsca ( i które konkretnie)musz się rozluźnić czy wydłużyć , a które wzmocnić.
W mostku bez pracy nóg, pośladków, obręczy barkowej i stabilizacji centrum ciało prawie zawsze będzie uciekało w kompresję lędźwi, a to nie jest dla Nas dobre.
(No i jeszcze nadgarstki,ale to już za długo się robi...)
P.s. Kasia dziękuję za zrobienie mi zdjeć😘
Kto doczytał do końca😆?
Dajcie 👍