29/08/2025
To ja podczas 3 dnia jazdy do pracy rowerem. 15 km w jedną stronę, 15 km w drugą, razem 30 - dużo to czy mało? Na początku myślałam, że dużo, że nie dam rady i że aż tak nie lubię jeździć rowerem, żeby nim codziennie dojeżdżać, że to nie dla mnie. Pooddychałam do tych myśli, zrobiłam miejsce na wątpliwości. A potem wsiadłam na rower i pojechałam. Pozwoliłam sobie czuć swój wysiłek, połączyłam ruch i oddech. Poczułam jak energia płynie.
3 dnia wsiadłam na rower z przyjemnością i ekscytacją, a wyrzut dopaminy był chyba najwyższy. Były momenty, w których całkowicie stapiałam się z ruchem, byłam w nim i nim cała. Bez myśli. Czyste flow.
Dziś, kiedy musiałam pojechać autem, autentycznie brakowało mi roweru 🙃
Ważne rzeczy dzieją się, kiedy pozwalasz sobie czuć, kiedy jesteś w kontakcie ze swoim ciałem. I kiedy robisz przestrzeń na nowe doświadczenia, nawet kiedy umysł się buntuje.
Sprawdź, jakie nowe dla Ciebie aktywności Cię zaciekawiają? Może to dobry czas, żeby pójść za tym zaciekawieniem i dać sobie okazję do doświadczenia czegoś, co do tej pory opatrzone było hasłem "to nie dla mnie" - kto wie, może da to początek jakiejś pięknej przygodzie?