26/07/2026
Czytając tekst Millera zatytułowany Psychoanaliza ma strukturę fikcji napotkałem fascynujący motyw, choć uchwytny w obrębie praktyki, to jednak precyzyjnie przez Millera nakreślony, zgodnie z którym wiedza i związane z nią zaskoczenia od pewnego punktu trwającej psychoanalizy, od czasu, który pojawia się w analizie raczej później niż wcześniej, nie występują zbyt często i nie niosą ze sobą mocy zmian, jak w początkowych etapach analizy. To, co zostaje, to stagnacja powtórzenia. Powtarza się klatkę swojego najbardziej fundamentalnego symptomu, który stopniowo, w wyniku redukcji obsadzeń libidalnych, staje się coraz bardziej tożsamy z tym, co Lacan określa mianem obiektu małe a, zwanego inaczej obiektem przyczyną pragnienia. Redukcja ta przypomina mi o Heraklesie, który mocując się z Hydrą, musiał obserwować ucięte głowy raz po raz powracające, co więcej, towarzyszyło im wciąż więcej i więcej głów. Obraz jest wieloznaczny, bo z jednej strony cięcie psychoanalityczne, redukując, czyni proliferację pragnienia. Z drugiej strony, jeśli patrzymy na redukcję obsadzeń libidalnych, zasadnym jest pytanie, co zrobić z tym, co odporne jest na cięcie. Pytanie, które wyłania się z tej krótkiej refleksji to: czym podlewa się głowy Hydry, że tak pięknie rosną?
Obraz Gustave’a Moreau z 1876 przedstawiający Heraklesa i Hydrę