Magdalena Ciesielska - Instytut Life Holistic

  • Home
  • Magdalena Ciesielska - Instytut Life Holistic

Magdalena Ciesielska - Instytut Life Holistic Instytut Life Holistic- Medycyna Funkcjonalna, Psychodietetyka, Dietetyka Holistyczna, Neurobiologia, Epigenetyka Nazywam się Magdalena Ciesielska-Dwojak.

Jestem absolwentką studiów na kierunku Dietetyka o specjalizacji Dietoterapia w Lublinie oraz Dietetyka Kliniczna na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym (dawniej Akademia Medyczna). Jestem także Członkiem Polskiego Stowarzyszenia Dietetyki, Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego,Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu oraz Polskiej Akademii Zdrowia. Swoje umiejęt

ności praktyczne w zawodzie dietetyka nabywałam praktykując w specjalistycznych szpitalach i przychodniach w Lublinie, Warszawie i w Radomiu. Współpracuje z Radomskim Szpitalem Specjalistycznym, poradniami fizoterapeutycznymi, psychologicznymi, fundacjami zdrowia i medycyny. Prowadzę warsztaty żywieniowe m.in w szkołach i przedszkolach. Jestem również wykładowcą na wyższych uczelniach na kierunkach medycznych w Lublinie i w Radomiu. Systematycznie uczestniczę w licznych szkoleniach i konferencjach medycznych i żywieniowych. W roku 2011-2012 otrzymałam Stypendium Ministra Nauki. W swojej pracy na stanowisku dietetyka wiele uwagi poświęcam również dzieciom i młodzieży promując zdrowe nawyki żywieniowe wśród najmłodszych oraz poprzez diety dbając o ich zdrowie i prawidłowy rozwój. Swoje kwalifikacje stale podnoszę w oparciu o fachową literaturę z zakresu dietetyki, fizjologii, medycyny i sportu. Szczególne zainteresowania żywieniowe to endokrynologia, medycyna holistyczna, kardiodiabetologia, diabetologia, gastroenterologia, dietoterpia otyłości. Podczas indywidualnych porad dietetycznych dokładam wszelkich starań, aby moi pacjenci otrzymali niezbędne wskazówki dotyczące prawidłowego sposobu żywienia, jaki i wdrażania prawidłowych nawyków żywieniowych.

21/06/2026

Nie potrzebujesz ekstremalnych ćwiczeń, żeby dobrze czuć się w swoim ciele i być w formie.

Mam 42 lata i dziś czuję się najlepiej w swoim życiu. Bez katowania się, ciągłego ciśnienia czy codziennego sprawdzania, czy zrobiłam wystarczająco dużo.

Jeszcze jakieś 5 lata temu myślałam zupełnie inaczej. Uważałam, że żeby dobrze wyglądać, trzeba mocno trenować. Robiłam aeroby, cardio, bieganie, rower, interwały, mocne treningi, góry, często wszystko naraz.

Byłam chora, kiedy nie pobiegałam 3 razy w tygodniu. W weekend obowiązkowo rower, najlepiej 100 km. Góry też najlepiej intensywnie, szybko, czasem z bieganiem. Cały czas musiałam coś robić, bo miałam w głowie, że inaczej stracę formę.

A potem organizm powiedział dość.

Posypało się bardzo mocno. Pisałam już o tym wcześniej. Wyłączyło mnie z aktywności na prawie 4 lata. Serce pracowało tak, że temat rozrusznika był bardzo realny. Do tego dojechałam sobie tarczycę, układ nerwowy i całe ciało.

Dzisiaj nie mam żalu, wręcz przeciwnie jestem za to doświadczenie ogromnie wdzięczna, bo to totalnie zmieniło moje myślenie o ciele.

Zaczęłam przede wszystkim od głowy. Od pracy ze sobą. Od zatrzymania się i pytania siebie: czego ja naprawdę potrzebuję? Co robię z miłości do siebie, a co robię ze strachu, że nie będę wystarczająca?

Potem wróciłam do ruchu, ale już zupełnie inaczej.

Dziś moja aktywność to głównie spacer 40–60 minut. Do tego qi gong około 15 minut rano, ale też nie zawsze codziennie. Czasem 1–2 razy w tygodniu taniec, ruch somatyczny, bez układów, bez choreografii, bez planu. Ruszam się tak, jak czuję.

I powiem Wam jedno: nie trzeba się zajeżdżać, żeby być w dobrej formie, a już szczególnie po 40 roku życia.

Cialo owszem potrzebuje ruchu, ale potrzebuje też regeneracji. Przewlekły stres, nieprzespane noce , za dużo treningów, za mało odpoczynku i za mało jedzenia względem wysiłku zaburza na maksa hormony, cykl, tarczycę, nastrój, odporność i układ nerwowy.

Ja kiedyś myślałam, że ciało trzeba cisnąć. Dziś wiem, że ciało trzeba słuchać, mocno zbywalnością

Do tego doszła medytacja, praca z przekonaniami i największa zmiana: przestałam żyć w trybie „muszę”.

Uczę się pełnej akceptacji swojego ciała. I paradoksalnie właśnie teraz czuję się w nim najlepiej.

Pewnie zaraz ktoś powie : „pewnie ma dobre geny”.

Nie. Nie mam dobrych genów. Mam inne myślenie. Mam już inne przekonania. Mam zgodę na siebie. I od tego wszystko się zaczyna💪

27/05/2026

Jak co roku o tej samej porze , polecam to dobrodziejstwo 😍🔥🥰

No i w końcu coś dla ciała 🫵😬👉Jeśli chcesz szybko :🤗poprawić swój nastroju,🤗zwiększyc energię,🤗wesprzeć układ nerwowy, hormonalny i immunologiczny,🤗dostarczyć cennych składników odżywczych dla swojego organizmu To ta WSPANIAŁA sałatka jest dla Ciebie 🙂 Siła w prostocie 🙂 sałata, szparagi, ser kozi/feta, truskawki, orzechy włoskie, oliwa z oliwek 🥰🥰🥬Świeża sałata – bogata w witaminy A i K, które są kluczowe dla zdrowia skóry i kości.🥗Szparagi – źródło błonnika, glutationu,witamin z grupy B oraz folianów, wspierających zdrowie układu nerwowego i hormonalnego🍓Truskawki – pełne witaminy C i antyoksydantów, które wspomagają odporność i działają przeciwzapalnie, wywierają korzystny wpływ na naszą cerę. Badania naukowe udowodniły, że zawarty w truskawkach kwas elagowy wykazuje właściwości przeciwnowotworowe oraz wzmacnia układ immunologiczny.🧀Ser kozi – zawiera cenne białko i łatwiej przyswajalny wapń niż w serach z mleka krowiego, co jest korzystne dla zdrowia kości i zębów.🌰Orzechy (np. włoskie) – bogate w zdrowe tłuszcze, magnez i witaminę E, które są kluczowe dla zdrowia mózgu i serca.🫒Oliwa z oliwek – doskonałe źródło tłuszczów jednonienasyconych i witaminy E, która działa jako antyoksydant.👉🥰Same cudowne korzysci zdrowotne:Ta sałatka to prawdziwa bomba odżywcza. Sałata i truskawki dostarczają witamin i minerałów, które poprawiają wygląd skóry i wzmacniają odporność. Szparagi i orzechy wpływają pozytywnie na funkcjonowanie układu nerwowego dzięki zawartości witamin z grupy B, które są kluczowe dla metabolizmu energetycznego i funkcjonowania mózgu. Ser kozi i oliwa z oliwek pomagają w utrzymaniu zdrowia hormonalnego i wspierają gospodarkę węglowodanową, co jest istotne dla regulacji poziomu cukru we krwi.👉Jak to wpływa na nasz organizm?🧠Układ nerwowy: Witaminy z grupy B z szparagów i orzechów wspomagają działanie układu nerwowego, redukując stres i poprawiając nastrój.🗣Mózg: Zdrowe tłuszcze z orzechów i oliwy z oliwek wspierają funkcje poznawcze.👩‍🔧Układ hormonalny: Składniki takie jak ser kozi dostarczają białka i wapnia, które są niezbędne dla prawidłowej pracy hormonów

…czy nie masz wrażenia, że nagle, jak wyjeżdżasz na wakacje albo w końcu masz chwilę dla siebie – dzieje się magia? Nagl...
12/05/2026

…czy nie masz wrażenia, że nagle, jak wyjeżdżasz na wakacje albo w końcu masz chwilę dla siebie – dzieje się magia? Nagle jesz wszystko…. Chleb, który na co dzień jest wrogiem numer jeden. Ciasto, lody, frytki, późne kolacje. I co? Twój brzuch nagle nie boli. Nie jesteś opuchnięta. Masz energię. A nawet – uwaga, paradoks – chudniesz, mimo że jesz tyle „zakazanych” rzeczy. Cudowne uzdrowienie niczym!

I potem wracasz do domu. Do diety. Do liczenia. Do zakazów. I wszystko wraca. 😳

Dlaczego? Przecież to nie ma sensu, prawda? A jednak ma. I to ogromny.

Bo twoje ciało naprawdę nie jest głupie. Ono nie reaguje na to, co jesz – ono reaguje uwaga !!! na stan, w którym jesz ‼️ jaka jest w koło tego otoczka. Na wakacjach twój układ nerwowy w końcu, pierwszy raz od miesięcy, dostaje sygnał: „Jesteś bezpieczna. Możesz odpocząć. Możesz trawić. Możesz się regenerować.”

I wtedy nagle spada kortyzol. Układ przywspółczulny (ten od odpoczynku i trawienia) zaczną się stabilizować. Jelita zaczynają pracować – nie w trybie przetrwania, tylko w trybie „spokojnie, przetwarzamy, idzie dobrze”. Twoja gospodarka hormonalna dostaje zielone światło. Ciało przestaje zatrzymywać wodę i stres na zapas. I nagle okazuje się, że to ciasto zjedzone z uśmiechem, w słońcu, bez wyrzutów sumienia – twoje ciało potrafi perfekcyjnie ogarnąć.

A sałatka zjedzona w biegu, z myślami „muszę schudnąć”, „tyle mam obowiązków”, „znowu mi nie wychodzi” – ta sałatka wyląduje w twoim organizmie jak atak. Bo twoja krew będzie pełna hormonów stresu, brzuch ściśnięty ze stresu, a jelita dostaną komunikat: „Zagrożenie. Nie trawić. Magazynować. Bronić się.”

Pacjentka ( nie jedna) do mnie kiedyś przyszła i mówi: „Pani Magdo , jak to jest , ja wróciłam z tygodnia w Hiszpanii. Jadłam wszystko , churrosy, tapasy, chleb, szynki, piłam wino. I schudłam 2 kg, brzuch mi spłaszczał, a poziom energii wyszedł na sufit. Po powrocie weszłam w swoją „idealną dietę” – jarmuż, kasze, chude mięso – i po 3 dniach znowu mam wzdęty brzuch i brak siły. Co jest ze mną nie tak?”

To tylko dowód, że twoje ciało doskonale wie, jak funkcjonować. Ale w domu odcięłaś mu dostęp do bezpieczeństwa. Zastąpiłaś je kontrolą. A to nie to samo. Tu nie chodzi że jeść idealnie, tylko zacząć luzować getry kobieto i mężczyzno!!

Bo to nie jest kwestia silnej woli. To jest kwestia natury czy jak zwał biologii. Kortyzol nie rozróżnia, czy stresujesz się egzaminem, kłótnią z mężem, czy tym, że zjadłaś kromkę chleba po 16. Dla niego to wszystko sygnał: „Niebezpieczeństwo. Wstrzymać trawienie. Podnieść cukier. Odciąć dostęp do energii w tłuszczu.”

I wtedy dzieje się coś, co widzę codziennie u swoich pacjentów: im bardziej próbujesz kontrolować jedzenie, tym bardziej twoje ciało się broni. Im bardziej restrykcyjna dieta, tym większy stan zapalny. Im więcej „muszę”, tym mniej rzeczywistej zmiany.

I żeby nie było – absolutnie nie każę Ci teraz jeść syfiastego jedzenia. Nie mówię, że fast food, tłuszcz trans i kilogramy cukru mają stać się podstawą Twojego odżywiania . Mówię coś zupełnie innego, dużo ważniejszego: zapraszam Cię do poważnego zastanowienia się nad równowagą i tym, co siedzi w Twojej głowie. Bo energia rodzi energię. Spokój rodzi lekkość. Bezpieczeństwo rodzi regenerację. A permanentna walka – tylko zmęczenie, opuchliznę i kolejne objawy.

Dlatego tak często osoby na ścisłych dietach są zmęczone, opuchnięte, bez okresu, z Hashimoto, z SIBO, z insulinową na horyzoncie. Nie dlatego, że jedzą „źle”. Dlatego, że jedzą z poziomu walki, wiecznej kontroli

A wakacje? Wakacje zdjęły z nich ten ciężar. Na chwilę. I ciało odetchnęło i pokazało, co potrafi, gdy nikt nie liczy, nie waży, nie zabrania.

Rozumiesz? To nie jest tak, że masz wadliwe ciało. To nie jest tak, że musisz znaleźć jeszcze bardziej rygorystyczną dietę. To jest tak, że twoje ciało czeka na pozwolenie na życie. Na pozwolenie na spokój. Na chwilę, w której powiesz: „Już dość walki.”

I wiem, że to brzmi trudno. Bo świat ci wmówił, że to ty jesteś problemem. Ale prawda jest taka, że problemem jest świat, który odciął cię od własnego wnętrza, a kazał słuchać aplikacji, trenerów, tabel i fake'owych autorytetów!!! Obudź się !!

Jeśli więc czujesz to, co opisuję – jeśli wracasz z wakacji lżejsza, a w domu cięższa – to nie znak, że masz jechać na kolejne wakacje. To znak, że potrzebujesz wprowadzić bezpieczeństwo do swojego codziennego życia. Zacząć robić sobie wakacje w domu. Stres będzie zawsze , ale ty możesz na niego zacząć inaczej reagować.

Bez kolejnej diety. Bez kolejnej restrykcji. Bez przemocy wobec siebie.

Czasami wystarczy przestać. Zobaczyć. Usłyszeć własny oddech. I pozwolić ciału wreszcie – pierwszy raz od lat – nie walczyć.

💛

P.S. Jeśli rozpoznajesz się w tym kołowrotku – napisz „konsultacja” w komentarzu. Pokażę ci, jak zejść z tej karuzeli i sprawić, żeby twoje ciało zaczęło ci pomagać, a nie blokować.

11/05/2026

Witam Kochani 🥰

W związku z dużą ilością Waszych wiadomości i pytań o udział bez konieczności przyjazdu – stworzyłam pełny cykl warsztatów ONLINE.

Nie każdy może być stacjonarnie – i ja to rozumiem.
Dlatego możesz pracować z ciałem z domu, w swoim tempie, bez presji.

‼️ Jeśli nie możesz być na żywo – dostajesz nagrania i wracasz do nich wtedy, kiedy Twoje ciało tego potrzebuje.
Bo tu nie chodzi o odhaczenie zajęć. Tu chodzi o realną zmianę.

Uwaga ‼️ To nie są zajęcia taneczne.
Nie ma choreografii. Nie chodzi o wygląd.

Pracujemy z ciałem jako systemem:
👉 układ nerwowy
👉 układ hormonalny
👉 układ pokarmowy

Poprzez taniec, ruch, oddech i uważność.

Jeśli masz wrażenie, że robisz wszystko „dobrze” – a ciało dalej nie współpracuje…
to często nie chodzi o to co robisz, tylko w jakiej komunikacji jesteś z ciałem i w jakim stanie jest Twój układ nerwowy.
A dopóki ciało jest w trybie walki – nie będzie regeneracji.
I dokładnie nad tym pracujemy.

W tym cyklu dostajesz:
👉 sesje ruchowe (taniec, oddech, regulacja)
👉 praktyczne wskazówki do pracy z ciałem
👉 workbook
👉 konkretne narzędzia do wdrożenia
To nie jest coś „na chwilę”.
To proces, który zmienia ciało na co dzień.

Ten cykl jest dla Ciebie, jeśli:
👉 czujesz zmęczenie
👉 Twoje ciało jest w napięciu
👉 masz problemy hormonalne lub jelitowe
👉 czujesz, że jesteś odłączona od siebie

Start: 27 maja ( środy)
Spotkania co tydzień na żywo 18:00–20:00
Z dostęp do nagrań

Jeśli czujesz, że to dla Ciebie –
napisz „TANIEC” w wiadomości prywatnej , a wyślę ci szczegóły 🤍

Dziś słów kilka o częstych kobiecych niemocach … jak to naprawdę z nami kobietami jest … postaram się to przestawiać w m...
07/05/2026

Dziś słów kilka o częstych kobiecych niemocach … jak to naprawdę z nami kobietami jest … postaram się to przestawiać w mocno uproszczony sposób na przykładzie układu hormonalnego kobiet i mężczyzn , jak to działa współcześnie …

A więc tak każdy wie, że układ hormonalny kobiety i mężczyzny działa według różnych zasad fizjologicznych i mocno się różni między sobą .

U mężczyzn dominują krótkotrwałe, intensywne odpowiedzi stresowe – wyrzut kortyzolu i testosteronu, po którym następuje naturalna regeneracja. Mężczyźni znacząco szybciej dochodzą do równowagi .

Natomiast u kobiet układ hormonalny jest znacznie bardziej złożony, skomplikowany i oparty na cykliczności, równowadze oraz przede wszystkim poczuciu bezpieczeństwa, które warunkuje prawidłowe funkcjonowanie osi hormonalnych.

🛑🫳Problem współczesnych kobiet nie polega wyłącznie na tempie życia, ale na tym, że funkcjonują one w modelu, który biologicznie bardziej obecnie odpowiada fizjologii męskiej – ciągłej mobilizacji, dostępności i wydajności.

Czyli w praktyce: praca, obowiązki , telefon, lista zadań, mało snu i ciągłe „jeszcze tylko to i odpocznę później”, jeszcze treningi, inne cuda i ogólnie duża wielozadaniowość ,

I prawda jest taka że żaden organizm na dłuższą metę, a już szczególnie kobiety nie jest przystosowany do życia w tak permanentnym trybie stresu, a długotrwałe funkcjonowanie w takim stanie prowadzi do stopniowej deregulacji.

👉Z perspektywy chociażby nauki ciągła przewlekła aktywacja osi stresu (HPA) skutkuje podwyższonym poziomem kortyzolu, który ogranicza produkcję progesteronu i DHEA – kluczowych hormonów odpowiedzialnych za regenerację, stabilność emocjonalną i energię.

👉W praktyce wygląda to tak: jesteś zmęczona, ale nie możesz zasnąć. Wstajesz niewyspana, a mimo to działasz dalej, „na siłę” i tak na okręta.

🛑W konsekwencji dochodzi do zaburzeń owulacji, dominacji estrogenowej oraz stopniowego wygaszania funkcji reprodukcyjnych.

Czyli: cykl zaczyna się rozjeżdżać, PMS jest silniejszy, pojawiają się wahania nastroju, zatrzymanie wody czy problemy skórne, mocna perimenopauza albo co gorzej nagle z nikąd pojawiają się problemy z autoagresją

‼️Proces ten nie jest nagły. Początkowo pojawiają się subtelne objawy: zaburzenia snu, większa reaktywność na stres, wahania nastroju czy trudności w regeneracji.Np. drobna sytuacja w pracy wyprowadza Cię z równowagi bardziej niż kiedyś, a odpoczynek przestaje „działać” tak jak wcześniej.

🛑Z czasem dołączają problemy metaboliczne, jelitowe i hormonalne.
Czyli: wzdęcia, gazy, mimo „zdrowej diety”, zaparcia, uczucie ciężkości, brak efektów mimo ćwiczeń.

Równolegle dochodzi do zaburzeń w obrębie autonomicznego układu nerwowego – obniża się aktywność nerwu błędnego, co wpływa na funkcjonowanie osi jelitowo-mózgowej, nasila stan zapalny i pogarsza trawienie, czyli jesz to samo co kiedyś, a brzuch reaguje zupełnie inaczej.

Dodatkowo przewlekły stan zapalny sprzyja aktywacji aromatazy, co nasila konwersję androgenów do estrogenów i pogłębia zaburzenia hormonalne.

Zaburzenia te obejmują również funkcję tarczycy – mimo prawidłowych wyników badań mogą występować objawy spowolnionego metabolizmu.

📣🛑W praktyce: wyniki „w normie”, a Ty nie masz energii, łatwo tyjesz i czujesz, że ciało „nie współpracuje”.

🛑Kluczowym elementem jest również komponent psychosomatyczny. Dla podwzgórza stres psychiczny i fizyczny stanowi ten sam sygnał zagrożenia.Nie ma znaczenia, czy to deadline, kłótnia czy brak snu – ciało reaguje tak samo.

Długotrwałe tłumienie emocji, brak regeneracji i funkcjonowanie ponad własne zasoby utrzymują organizm w trybie przetrwania, czyli mówisz „dam radę”, kiedy jesteś zmęczona. Uśmiechasz się, kiedy w środku masz napięcie. Nie prosisz o pomoc.

👉W takich warunkach ciało ogranicza funkcje, które nie są niezbędne – w tym funkcje hormonalne i reprodukcyjne.

To, co często interpretowane jest jako „problem hormonalny”, w rzeczywistości jest adaptacją organizmu do przewlekłego przeciążenia‼️‼️

Dlatego rozwiązaniem nie jest wyłącznie dieta czy suplementacja, ale przede wszystkim przywrócenie podstaw regulacji: snu, równowagi układu nerwowego, redukcji stanu zapalnego i kontaktu z własnymi potrzebami i CIAŁEM i MENTALEM !!

📣📣👇👇👇 czyli :
więcej odpoczynku zamiast kolejnego zadania,
regularne jedzenie zamiast „byle czego w biegu”,
zatrzymanie się zamiast ciągłego działania,
i zauważenie, że Twoje ciało coś do Ciebie mówi.
Biologia kobiety nie jest błędem.Ale wymaga innych warunków, niż te, które narzuca współczesny styl życia, a ty co o tym myślisz ? Daj znać w komentarzu ❤️

Serdeczności ❤️ 🙏

Witam Kochani 🥰W związku z dużą ilością Waszych wiadomości i pytań o udział bez konieczności przyjazdu – stworzyłam pełn...
05/05/2026

Witam Kochani 🥰

W związku z dużą ilością Waszych wiadomości i pytań o udział bez konieczności przyjazdu – stworzyłam pełny cykl warsztatów ONLINE.

Nie każdy może być stacjonarnie – i ja to rozumiem.
Dlatego możesz pracować z ciałem z domu, w swoim tempie, bez presji.

‼️ Jeśli nie możesz być na żywo – dostajesz nagrania i wracasz do nich wtedy, kiedy Twoje ciało tego potrzebuje.
Bo tu nie chodzi o odhaczenie zajęć. Tu chodzi o realną zmianę.

Uwaga ‼️ To nie są zajęcia taneczne.
Nie ma choreografii. Nie chodzi o wygląd.

Pracujemy z ciałem jako systemem:
👉 układ nerwowy
👉 układ hormonalny
👉 układ pokarmowy

Poprzez taniec, ruch, oddech i uważność.

Jeśli masz wrażenie, że robisz wszystko „dobrze” – a ciało dalej nie współpracuje…
to często nie chodzi o to co robisz, tylko w jakiej komunikacji jesteś z ciałem i w jakim stanie jest Twój układ nerwowy.
A dopóki ciało jest w trybie walki – nie będzie regeneracji.
I dokładnie nad tym pracujemy.

W tym cyklu dostajesz:
👉 sesje ruchowe (taniec, oddech, regulacja)
👉 praktyczne wskazówki do pracy z ciałem
👉 workbook
👉 konkretne narzędzia do wdrożenia
To nie jest coś „na chwilę”.
To proces, który zmienia ciało na co dzień.

Ten cykl jest dla Ciebie, jeśli:
👉 czujesz zmęczenie
👉 Twoje ciało jest w napięciu
👉 masz problemy hormonalne lub jelitowe
👉 czujesz, że jesteś odłączona od siebie

Start: 27 maja ( środy)
Spotkania co tydzień na żywo 18:00–20:00
Z dostęp do nagrań

Jeśli czujesz, że to dla Ciebie –
napisz „TANIEC” w wiadomości prywatnej , a wyślę ci szczegóły 🤍

30/04/2026

Nie nudzisz się sama w górach?” 😄

Serio?

Ja tam mam najlepsze towarzystwo ever.

Siebie 🥰❤️ Prawdziwą , autentyczną i szczerą do bólu :)

Czasem cisza, czasem łzy, czasem śmiech do siebie, czasem tak się pokłócę ze sobą, że aż iskry lecą, czasem się obrazę inie gadamy ( ale tylko kilka minut🤣) a czasem pogłaszcze i ukocham na maksa :)

I tak sobie od 42 lat ze sobą żyjemy i gadamy… i jak widać – nie znudziło mi się ani trochę :))

A Ty? dogadujesz się ze sobą? 🏔️

Address


Opening Hours

Monday 10:00 - 18:00
Tuesday 10:00 - 18:00
Wednesday 10:00 - 18:00
Thursday 10:00 - 18:00

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Magdalena Ciesielska - Instytut Life Holistic posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Shortcuts

  • Want your practice to be the top-listed Clinic?

Share