Cztery Fundamenty • Pracownia Praktyki Egzystencjalnej

Cztery Fundamenty • Pracownia Praktyki Egzystencjalnej Cztery Fundamenty to przestrzeń rozwoju praktyki egzystencjalnej i logoterapii. Pracownia psychologiczna. Poradnictwo w nurcie egzystencjalnym.

Nazwa nawiązuje do fundamentów spełnionego życia opisywanych w psychoterapii egzystencjalnej: poczucia bezpieczeństwa, relacji z wartościami, autentyczności i sensu.

Czy naprawdę chcieć znaczy móc?„Chcieć to móc” - to zdanie znamy chyba wszyscy. Wola kojarzy się z determinacją, wytrwał...
08/08/2026

Czy naprawdę chcieć znaczy móc?

„Chcieć to móc” - to zdanie znamy chyba wszyscy. Wola kojarzy się z determinacją, wytrwałością i zdolnością pokonywania przeszkód. Mówimy, że ktoś ma silną wolę, komuś jej brakuje, a o kimś innym nawet, że jest „bezwolny”.

Ujęcie egzystencjalne proponuje bardziej precyzyjne spojrzenie. Definiuje wolę/chcenie jako decyzję, by zaangażować się w wybraną wartość. W skrócie: jako „tak” wobec czegoś, co rozpoznaję jako wartościowe. Wola oznacza więc zaangażowanie siebie i wejście w działanie. I tutaj pojawiają się granice.

Analiza egzystencjalna postuluje: „Nie można chcieć więcej, niż można”.

Wola potrzebuje realnego „mogę”. Dążenie może stać się wolą wtedy, gdy człowiek jest zdolny je realizować albo przynajmniej widzi realną możliwość jego realizacji. To, co wykracza poza nasze możliwości działania, może pozostać życzeniem, pragnieniem, celem czy ideałem.

Mogę pragnąć, żeby ktoś mnie pokochał. Mogę mieć nadzieję, że zdam egzamin, że bliska osoba wyzdrowieje, że moje dziecko będzie szczęśliwe, że relacja się nie rozpadnie. To wszystko może być dla mnie bardzo ważne. Nie wszystko mogę wpłynąć własnym działaniem.

Mogę chcieć przygotować się do egzaminu. Jego wynik zależy już od większej liczby czynników. Mogę powiedzieć komuś, że go kocham. To, co druga osoba zrobi z moim wyznaniem, pozostaje po jej stronie. Mogę wspierać bliskiego człowieka, rozmawiać z nim, szukać dla niego pomocy. Jego decyzji i jego życia nie mogę przejąć własną wolą.

Analiza egzystencjalna umieszcza wolę po stronie własnej aktywności. Jej punktem odniesienia jest droga, a nie rezultat. Mogę czytać, uczyć się, rozmawiać, podejmować konkretne działania. Wiedza, sukces, porozumienie czy odpowiedź drugiego człowieka powstają już w spotkaniu mojego działania z rzeczywistością.

Ta różnica staje się szczególnie wyraźna, kiedy porównamy dwa zdania: „Chcę przygotować się do egzaminu” - określa moje działanie. „Muszę zdać” - obejmuje już rezultat, który wykracza poza moją wolę.

„Chcę spróbować naprawić tę relację” – określa moje zaangażowanie. „Muszę uratować tę relację” – obejmuje również drugiego człowieka i jego wolę. A więc ponownie: poza zakresem mojej woli, a tym samym odpowiedzialności.

Dlatego obok "woli"/"chcenia" Alfried Längle, twórca nowoczesnej analizy egzystencjalnej, tak wiele miejsca poświęca: „odpuszczaniu”/„pozwalaniu”. Człowiek angażuje się w to, co może zrobić, a rezultat pozostawia rzeczywistości tam, gdzie kończy się jego wpływ. Działam i odpuszczam ostateczny wynik.

Längle stawia tu mocną tezę: bez zdolności odpuszczania wola traci swoją wolność. Kiedy rezultat koniecznie musi być taki, jakiego oczekuję, zakres mojego chcenia zaczyna wykraczać poza zakres mojego działania. Pojawia się napięcie i potrzeba kontrolowania tego, co nie znajduje się już w moich rękach.

W tym świetle ciekawie wygląda nasze potoczne pojęcie „silnej woli”. Längle opisuje również wolę nadmiernie silną, usztywnioną, która podporządkowuje wszystko jednemu celowi. Człowiek może wtedy ignorować zmęczenie, zdrowie, własne odczucia, koszty dla relacji czy informacje płynące z rzeczywistości. Determinacja może być ogromna, a przestrzeń wolności coraz mniejsza.

Granice pełnią wobec woli bardzo konkretną funkcję. Wyznaczają obszar mojej odpowiedzialności. A jednak często rozliczamy siebie właśnie z tego, co leży już poza tym obszarem. Z tego, że ktoś nas nie polubił, nie zrozumiał, nie zmienił się, że relacja się rozpadła albo że mimo naszej pomocy komuś nadal jest trudno, że nie zostaliśmy zatrudnieni, etc.

Wtedy odpowiedzialność za własne działanie rozszerza się na rezultat, cudze uczucia i decyzje. Rozróżnienie Länglego pozwala tę granicę postawić precyzyjniej: mogę odpowiadać za to, co zrobiłam, jak się zaangażowałam i czy wykorzystałam możliwości, które miałam. Rezultat nie należy już wyłącznie do mnie.

„Chcieć to móc” brzmi mobilizująco. Podejście egzystencjalne odwraca tę kolejność: żeby naprawdę chcieć, trzeba najpierw rozpoznać, co mogę.
_________________________________________
Cykl: Egzystencjalnie o granicach, cz. 9


📚Źródło: Längle, A. (2012). Vom gelassenen Wollen zum erzwungenen Lassen. Zur Praxis der realen Freiheit. Existenzanalyse, 29(2), 15–24.

*Niemieckie "Wollen" trudno przełożyć jednym polskim słowem. Najbliższe jest „chcenie”, ale po polsku mówimy „chcę” także wtedy, gdy opisujemy pragnienie, życzenie czy nadzieję: chcę wygrać, chcę, żeby mnie pokochał, chcę, żeby jutro była ładna pogoda. W analizie egzystencjalnej Wollen ma bardziej precyzyjne znaczenie. Wiąże się z własnym działaniem, decyzją i możliwością realizacji. Dlatego ważne staje się rozróżnienie między tym, czego pragnę, a tym, czego mogę chcieć w sensie woli.

Kiedy warto próbować dalej, a kiedy uznać granicę?To jedno z tych pytań, na które bardzo chcielibyśmy mieć prostą odpowi...
07/08/2026

Kiedy warto próbować dalej, a kiedy uznać granicę?

To jedno z tych pytań, na które bardzo chcielibyśmy mieć prostą odpowiedź. Ile razy jeszcze próbować? Jak długo się starać? Po czym poznać, że to już nie wytrwałość, tylko walka z czymś, czego nie da się zmienić?

Psychoterapia egzystencjalna nie daje tu gotowej reguły. I chyba właśnie dlatego jego odpowiedź jest tak wymagająca. Zamiast algorytmu proponuje dialog z rzeczywistością. To znaczy: nie pytać tylko „czego chcę?”, ale też „co jest?”, „co jest możliwe?”, „na co naprawdę mam wpływ?”.

Czasem rzeczywistość odpowiada na nasze starania: jeszcze trochę czasu, jeszcze trochę wysiłku, jeszcze jedna próba może coś zmienić. Tak bywa, kiedy uczymy się, ćwiczymy, rozwijamy umiejętności, budujemy coś krok po kroku.

Ale są też sytuacje, w których większy wysiłek nie daje większej sprawczości. Mogę zrobić wszystko, żeby dobrze przygotować ważną rozmowę, ale nie mogę zdecydować, jak zareaguje druga osoba. Mogę dbać o relację, ale nie mogę chcieć za dwoje. Mogę napisać książkę najlepiej, jak potrafię, ale nie mogę zagwarantować jej sukcesu.

I właśnie tu pojawia się granica. Nie jako porażka. Nie jako dowód, że za mało się starałam. Raczej jako moment, w którym trzeba odróżnić własne zadanie od rezultatu, który już nie należy wyłącznie do mnie.

A zatem z perspektywy egzystencjalnej ważniejsze od pytania „czy mam próbować dalej?” jest inne:

Czy moje dalsze starania są jeszcze odpowiedzią na rzeczywistość, czy już próbą zmuszenia jej do tego, żeby była taka, jak chcę?

To nie zawsze da się rozpoznać od razu. Ale właśnie na tym polega egzystencjalne rozeznawanie granic - na pozostawaniu w kontakcie jednocześnie z własnym „chcę” i z tym, co naprawdę jest możliwe. Punktem wyjścia zawsze jest świat z jego granicami i przestrzenią możliwości wewnątrz nich.
______________________________
Cykl: Egzystencjalnie o granicach, cz. 8

Do czego to doszło... 🤭Cztery Fundamenty są na YouTube!Powoli wrzucam krótkie miniwykłady o psychoterapii i analizie egz...
06/08/2026

Do czego to doszło... 🤭

Cztery Fundamenty są na YouTube!

Powoli wrzucam krótkie miniwykłady o psychoterapii i analizie egzystencjalnej. Kilka minut wiedzy i refleksji. Możesz oglądać:
• o dowolnej porze,
• we własnym tempie,
• wracać do wybranych zagadnień wtedy, kiedy będą Ci potrzebne.

Jeśli psychoterapia egzystencjalna jest Ci bliska (albo dopiero chcesz ją poznać), zapraszam na kanał. To miejsce, w którym będę regularnie publikować kolejne materiały.

🎥 Pierwszy miniwykład o grupowej superwizji w analizie egzystencjalnej:
https://youtu.be/bNRG-StyKso?si=HxAE9aj3RjiqIVdA

A już za kilka dni kolejne ważne wydarzenie w Czterech Fundamentach – pierwsza grupowa superwizja egzystencjalna z Julią Trilety z Austrii.

Jeśli nie chcesz jeszcze prezentować własnej pracy, możesz dołączyć jako słuchacz i obserwować cały proces superwizyjny. To dobra okazja, by zobaczyć, jak w praktyce wygląda egzystencjalna superwizja grupowa.

📅 10 sierpnia | 17:00–19:30 | online
Link do wydarzenia w komentarzu.

Kto uczestniczy w egzystencjalnej superwizji grupowej? Jaką rolę pe...

„W tym, na co człowiek się decyduje i co rzeczywiście robi, ujawnia się wiele z tego, kim jest: agere sequitur esse – dz...
06/08/2026

„W tym, na co człowiek się decyduje i co rzeczywiście robi, ujawnia się wiele z tego, kim jest: agere sequitur esse – działanie wynika z bycia. To, co stale robimy lub czego nie robimy, z czego potrafimy zrezygnować albo od czego nie potrafimy się uwolnić, odsłania, kim jesteśmy. Jedni odpowiadają na apele o pomoc, gdy widzą ludzką biedę – pomaganie jest dla nich czymś oczywistym. Inni rzadko to robią. Jedni często chodzą do teatru, ponieważ sztuka jest dla nich wartością. Ktoś inny nie potrafi zrezygnować z uszczypliwych uwag. Krótko mówiąc: w tym, czego człowiek chce, staje się widoczny.”

Alfried Längle

📚Źródło: Längle, A. (2012). Vom gelassenen Wollen zum erzwungenen Lassen. Zur Praxis der realen Freiheit. Existenzanalyse, 29(2), s. 21.
Zdjęcie: Unsplash/Arpad Czapp

Muszę go uratować. Ale czy naprawdę mogę?To przekonanie często pojawia się tam, gdzie zależy nam na drugim człowieku. Do...
05/08/2026

Muszę go uratować. Ale czy naprawdę mogę?

To przekonanie często pojawia się tam, gdzie zależy nam na drugim człowieku. Dotyczy to zarówno relacji prywatnych, jak i sytuacji zawodowych - szczególnie w zawodach pomocowych, w których codziennie spotykamy się z cierpieniem, bezradnością i decyzjami budzącymi w nas niepokój.

Kiedy widzimy, że ktoś sobie szkodzi, odrzuca pomoc lub po raz kolejny wraca do tych samych destrukcyjnych schematów, naturalnie rodzi się pytanie: co jeszcze mogę zrobić? Zdarza się jednak, że z czasem przestajemy pytać o to, co rzeczywiście jest możliwe, a zaczynamy koncentrować się na tym, jak doprowadzić do zmiany za wszelką cenę.

Analiza egzystencjalna proponuje w tym miejscu inne spojrzenie. Granice nie są przeszkodą, którą należy pokonać. Są częścią samej struktury życia. Wyznaczają obszar naszych realnych możliwości i pomagają odróżnić to, co należy do naszej odpowiedzialności, od tego, co pozostaje odpowiedzialnością drugiego człowieka.

Najtrudniej dostrzec tę granicę właśnie wtedy, gdy ktoś cierpi. Im bardziej zależy nam na drugiej osobie, tym łatwiej uwierzyć, że od naszego zaangażowania zależy jej przyszłość. Możemy wtedy próbować przekonywać, kontrolować, chronić przed konsekwencjami, a nawet przejmować odpowiedzialność za decyzje, których sami nie jesteśmy w stanie podjąć.

Tymczasem egzystencjalnie rozumiemy wolę nie jako siłę zdolną podporządkować sobie rzeczywistość, ale jako odpowiedź na to, co rzeczywiście jest. Dojrzała wola nie polega na robieniu coraz więcej, lecz na rozpoznaniu, jaka odpowiedź jest w tej konkretnej sytuacji naprawdę właściwa.

Dlatego pytanie „Jak zmienić drugiego człowieka?” warto zastąpić innym: „Jaka jest moja właściwa odpowiedź wobec tej sytuacji?”

Być może będzie nią szczera rozmowa. Być może wyrażenie troski. Być może zaoferowanie pomocy. Być może postawienie granicy. A czasem pozostanie obok – bez przejmowania życia, które nie należy do nas. To nie jest obojętność ani wycofanie. Wręcz przeciwnie. Często wymaga znacznie większej odwagi niż nieustanne próby ratowania.

W analizie egzystencjalnej ważnym kryterium jest to, czy potrafimy stanąć wobec własnego sumienia z poczuciem, że odpowiedzieliśmy na tę sytuację najlepiej, jak było to możliwe - w granicach swojej odpowiedzialności.

Czy zrobiłam/łem to, co rzeczywiście należało do mnie?
Czy wykorzystałam/łem możliwości, które miałam?
Czy nie wycofałam/łem się zbyt wcześnie?

Na te pytania nie istnieje jedna właściwa odpowiedź. Każda sytuacja wymaga osobistego rozeznania i zmierzenia się z własnym sumieniem.

Dopiero wtedy możliwe staje się pozostawienie tego, na co nie mamy już wpływu. Nie jest to rezygnacja ani obojętność, lecz zgoda na rzeczywistość i jej granice. Z takiej postawy rodzi się pomoc, która nie próbuje przejąć życia drugiego człowieka, lecz szanuje jego wolność.
A zatem: najpierw zrobić to, co naprawdę do mnie należy. Potem podjąć decyzję, by pozostawić drugiemu to, czego nie mogę przeżyć ani wybrać za niego.

_________________________________________
Cykl: Egzystencjalnie o granicach, cz. 7


Dla osób pracujących w zawodach pomocowych ten temat często staje się przedmiotem superwizji. Superwizja jest przestrzenią do rozpoznawania granic własnej odpowiedzialności, wpływu i możliwości oraz do szukania najbardziej adekwatnej odpowiedzi wobec konkretnej sytuacji klinicznej.

📅 10 sierpnia | 17:00–19:30
💻 Grupowa superwizja egzystencjalna online z Julią Trilety
🔗 Link do wydarzenia: https://fb.me/e/7c1WPJhBo
Dla praktyków, którzy dopiero poznają ten sposób superwizji– udział w roli słuchacza 50% taniej.

„Człowiek ma wolność wyboru i nie może od niej uciec. Zadanie wynikające z tej wolności polega na rozróżnianiu i podejmo...
05/08/2026

„Człowiek ma wolność wyboru i nie może od niej uciec. Zadanie wynikające z tej wolności polega na rozróżnianiu i podejmowaniu decyzji. Tylko w konfrontacji z konkretną sytuacją człowiek może wybrać najlepszą dla siebie drogę. Tę drogę określamy jako sens. Można go zdefiniować jako najkorzystniejszą możliwość, która otwiera się przed nami. Sens życia jest drogą realistyczną i odpowiednią do okoliczności.”

Alfried Längle

📚Źródło: Längle, A. Żyć z sensem. Warszawa: Barbelo, 2016, s. 57.
Zdjęcie: Unsplash/Pierre Bamin

Czy można chcieć czegoś, na co nie mamy wpływu?Mówimy: chcę zmienić pracę, chcę napisać książkę, chcę, żeby ta relacja s...
04/08/2026

Czy można chcieć czegoś, na co nie mamy wpływu?

Mówimy: chcę zmienić pracę, chcę napisać książkę, chcę, żeby ta relacja się udała, chcę odnieść sukces. W codziennym języku wszystko to mieści się w jednym słowie. Egzystencjalnie jednak nie każde „chcę” oznacza to samo.

Wola dotyczy tego, co człowiek może podjąć, wybrać i za co może wziąć odpowiedzialność. Mogę zdecydować, że napiszę książkę i rzeczywiście nad nią pracować. Nie mogę jednak zdecydować, że zostanie dobrze przyjęta. Mogę angażować się w relację, ale nie mogę rozstrzygnąć za drugą osobę, co będzie czuła i czy zechce w niej pozostać.

W tym miejscu wola napotyka granicę. Nie jest to wyłącznie przeszkoda. Granica pokazuje, dokąd sięga moje działanie, a gdzie zaczyna się niezależność świata, innych ludzi i okoliczności.

Problem pojawia się wtedy, gdy rezultat, który nie zależy wyłącznie ode mnie, zaczynam traktować tak, jakby powinien poddać się mojej woli. „Chcę, żeby się udało” przechodzi w „to musi się udać”. Im większe znaczenie ma dla mnie wynik, tym trudniej przyjąć, że nie mogę go zagwarantować.

Analiza egzystencjalna pokazuje, że wola nie działa poza rzeczywistością. Jest osadzona w konkretnych możliwościach, ograniczeniach i warunkach życia. Jej dojrzałość nie polega więc na tym, że staje się coraz silniejsza, lecz na tym, że coraz wyraźniej odnosi się do tego, co rzeczywiście mogę uczynić.
________________________
Cykl: Egzystencjalnie o granicach, cz. 6

04/08/2026

Wolność to nie brak granic.
To umiejętność życia z nimi.

Najczęściej nie buntujemy się przeciwko granicom jako takim. Buntujemy się wtedy, gdy przychodzą nie w porę.Kiedy chorob...
03/08/2026

Najczęściej nie buntujemy się przeciwko granicom jako takim. Buntujemy się wtedy, gdy przychodzą nie w porę.

Kiedy choroba zmusza nas do odwołania ważnych planów.
Kiedy doba okazuje się za krótka na wszystko, co chcieliśmy zrobić.
Kiedy słyszymy od kogoś „nie”.
Kiedy musimy pogodzić się z tym, że czegoś już nie potrafimy, nie możemy albo nie zdążymy.
W takich chwilach granica wydaje się przeszkodą. Czymś, co stanęło nam na drodze.

Alfried Längle, psychoterapeuta egzystencjalny i twórca nowoczesnej analizy egzystencjalnej, zwraca jednak uwagę na coś bardzo prostego: większość granic, które towarzyszą nam każdego dnia, wcale nie jest źródłem cierpienia. Na ogół nie cierpimy dlatego, że nie jeździmy luksusowym samochodem. Nie cierpimy dlatego, że wybieramy zwykły hotel zamiast najbardziej ekskluzywnego. W pewnym momencie uznajemy te granice za część naszej rzeczywistości i przestajemy z nimi walczyć.

Cierpienie rodzi się przede wszystkim tam, gdzie nie możemy lub nie chcemy zaakceptować granicy. Dlatego pytanie egzystencjalne nie brzmi: „Jak pozbyć się granic?”
Lecz raczej:
„Jak mogę żyć dobrze w rzeczywistości, która zawsze jest w jakiś sposób ograniczona?”

Längle pisze, że sztuka życia polega na zajmowaniu się tym, co znajduje się wewnątrz granic, zamiast nieustannie koncentrować się na samych granicach. Innymi słowy: zamiast wpatrywać się w ramę obrazu, warto zobaczyć obraz.
________________________
Cykl: Egzystencjalnie o granicach, cz. 5

Granice są jednym z najczęstszych tematów superwizji – własnych możliwości, odpowiedzialności i zaangażowania w pracy z pacjentem.
📅 Superwizja grupowa 10 sierpnia | 17:00–19:30
💻 online
👥 Możliwy udział aktywny lub jako słuchacz. Dla praktyków, którzy chcą dopiero poznać ten sposób superwizji– udział w roli słuchacza 50% taniej.
🔗 Link do wydarzenia: https://fb.me/e/7c1WPJhBo
📝 Zapisy poprzez formularz zgłoszeniowy.

📩 Pierwszy newsletter Czterech Fundamentów właśnie trafił do skrzynek odbiorców.Media społecznościowe pozwalają być na b...
03/08/2026

📩 Pierwszy newsletter Czterech Fundamentów właśnie trafił do skrzynek odbiorców.

Media społecznościowe pozwalają być na bieżąco. Jak jednak przypomina analiza egzystencjalna, aby naprawdę wyczuć znaczenie i wartość tego, z czym się spotykamy, potrzebujemy się zatrzymać, zwrócić ku temu uwagę i dać temu czas.

Dlatego powstał miesięczny newsletter Czterech Fundamentów - przestrzeń nie tylko do śledzenia nowych treści, ale również do spokojniejszej lektury, refleksji i pracy własnej.

Raz w miesiącu zbieram w nim to, co najważniejsze z perspektywy egzystencjalnej: artykuły, najciekawsze treści z minionych tygodni, polecane lektury, pytania do refleksji oraz zapowiedzi wydarzeń. Newsletter pozwala na chwilę zwolnić, uporządkować poruszane tematy i spojrzeć na nie z szerszej perspektywy.

Pierwsze wydanie poświęcone jest traumie - tematowi, wokół którego koncentrowały się lipcowe działania Czterech Fundamentów. Znajdziesz w nim między innymi podsumowanie pierwszego webinaru projektu, rekomendację lektury, wybrane materiały do dalszej refleksji oraz zapowiedź sierpniowego cyklu „Egzystencjalnie o granicach”.

Jeśli chcesz, aby również to wydanie newslettera trafiło do Twojej skrzynki, zapisz się tutaj:
📩 https://preview.mailerlite.io/forms/2551255/194783769667830984/share

Adres

Srodmiescie

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cztery Fundamenty • Pracownia Praktyki Egzystencjalnej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Cztery Fundamenty • Pracownia Praktyki Egzystencjalnej:

Skróty

Udostępnij