24/07/2026
Foliany większości osób kojarzą się przede wszystkim z ciążą. Tymczasem ich zbyt niski poziom może współwystępować z przewlekłym zmęczeniem, osłabieniem, drażliwością, trudnościami z koncentracją i pogorszeniem nastroju. Co ważne, takie objawy mogą pojawić się jeszcze zanim w morfologii rozwiną się typowe nieprawidłowości.
Problem polega na tym, że norma laboratoryjna nie zawsze odpowiada wartości najbardziej korzystnej z punktu widzenia zdrowia psychicznego.
Klasyczny próg niedoboru folianów w surowicy wynosi około 3-4 ng/ml. Tymczasem w dwóch dużych analizach populacyjnych zależność między poziomem folianów a ryzykiem objawów depresyjnych poprawiała się aż do około 14–16 ng/ml. Powyżej tego zakresu dalsza korzyść była już niewielka lub nieobecna.
Nie oznacza to, że 15 ng/ml jest oficjalnym „optymalnym poziomem dla mózgu” ani że każda osoba powinna suplementować foliany do takiego wyniku. Były to badania obserwacyjne, więc pokazują zależność, ale nie dowodzą, że samo podniesienie folianów automatycznie poprawi nastrój.
Pokazują jednak coś ważnego: wynik mieszczący się w normie nie zawsze zamyka diagnostykę.
Przy zmęczeniu, problemach z koncentracją i pogorszeniu nastroju warto ocenić spożycie foliantów w diecie i ewentualnie poziom kwasu foliowego w organizmie.
Nie zaleca się suplementowania wysokich dawek kwasu foliowego bez wcześniejszego sprawdzenia poziomu witaminy B12. Foliany mogą poprawić obraz morfologii, jednocześnie maskując hematologiczne objawy jej niedoboru.
Foliany nie są suplementem na każdy gorszy nastrój. Ale ich niedobór lub zbyt niski poziom może być jednym z pomijanych elementów, który warto wziąć pod uwagę.
Źródła w komentarzu ⬇️
Autor tekstu i materiału wideo: Sebastian Dzuładietetyk