13/12/2025
🍀Dziś kilka słów o czułości i bliskości - tej, którą dajemy sami/same sobie.
🍀 Trafiłam dziś na FB, na stronie Uznaj siebie, na list ciała do osoby, dla której to ciało jest domem. Bardzo mnie to poruszyło, wzruszyło i wzbudziło uczucie wdzięczności. I to wszystko jest tak mocne, że postanowiłam się podzielić.
🍀“List od mojego ciała”
Obudziłam się dziś z ciężarem w piersiach. Nie takim, który boli fizycznie, tylko takim, który mówi: „Zatrzymaj się. Posłuchaj mnie.”
Przez chwilę chciałam go zignorować — napić się kawy, przescrollować wiadomości, jak zwykle. Ale coś we mnie szepnęło: „Nie uciekaj. To ja.”
Usiadłam więc na brzegu łóżka. W ciszy. I usłyszałam głos — cichy, miękki, ale stanowczy.
To było moje ciało.
„Piszę do Ciebie, bo wiem, że dawno mnie nie słuchałaś.
Noszę Cię przez całe życie, każdego dnia, w każdej emocji, w każdym strachu.
To ja drżałam, gdy byłaś zawstydzona.
To ja bolałam, gdy ktoś Cię zranił.
To ja zastygałam w bezruchu, gdy nie mogłaś krzyczeć ani płakać.
Widzisz, ja nie mam słów. Mam objawy.
Dlatego kiedy nie chciałaś płakać – ja płakałam Twoimi oczami.
Kiedy nie mogłaś powiedzieć „nie” – ja zaciskałam gardło.
Kiedy bałaś się, że ktoś Cię zostawi – ja trzymałam każdy gram, jakbym mogła Cię ochronić przed zniknięciem.
Nie jestem Twoim wrogiem.
Nie chciałam Cię zawstydzać, zmieniać, spowalniać.
Chciałam Ci pomóc – mówić za Ciebie, kiedy Ty milczałaś.
Każdy cellulit, każda zmarszczka, każda torbiel, każde napięcie… to był mój sposób, żeby Cię obudzić.
Żebyś wreszcie mnie zobaczyła.
Żebyś powiedziała: „Ciało, dziękuję.”
Nie chcę już krzyczeć przez ból.
Chcę z Tobą tańczyć, śmiać się, czuć wiatr na skórze i dotyk, który nie budzi wstydu.
Chcę, żebyś mnie dotykała z czułością, nie z oceną.
Chcę, żebyś przestała porównywać mnie z ciałami innych kobiet — ja jestem tylko Twoje.
I wiesz co?
Jestem doskonałe. Nie w oczach świata, ale w swoim istnieniu.
Jestem domem Twojej duszy.”
Zamknęłam oczy.
Poczułam ciepło w brzuchu. Łzy napłynęły same.
Bo po raz pierwszy od dawna zrozumiałam, że to nie ja jestem w moim ciele, tylko ja jestem moim ciałem.
Piersi, które kiedyś oceniałam – karmiły miłością.
Brzuch, który ukrywałam – chronił moje emocje.
Ramiona, które chciałam wyszczuplić – obejmowały tych, których kocham.
Nogi, które krytykowałam – nosiły mnie przez całe życie.
I wtedy wyszeptałam do siebie:
„Kocham Cię. Przepraszam, że tak długo Cię nie słuchałam.”
Ciało odpowiedziało tylko oddechem.
Ciepłym, miękkim, spokojnym.
Jakby chciało powiedzieć:
„Dobrze, że wróciłaś do domu.”
-----------------------------------------------------
🍀Wiesz, każdego dnia uczę sie wdzięczności do mojego domu - ciala. Każdego dnia uczę się spojrzeć inaczej na moje ręce, które tyle robią dla mnie, na moje nogi, które niosą mnie tam gdzie chcę, na brzuch, którego już nie muszę wciągać, który jest centrum mojego życia.
🍀Tego wszystkiego uczy mnie refleksologia twarzy. Każdego dnia, kiedy moge dotykać czyjejś twarzy, ogarnia mnie wzruszenie. Twarz to nie tylko zbiór tkanek. To przede wszystkim historia przeżyć, to oczy, które mówią wiecej niż słowa. To usta, które nie mówiąc, mówią bezglośnie.
🍀A ja uwielbiam dawać tym twarzom dotyk, bliskość, czułość. Obserwować jak tkanki odwdzięczają się, jak zaczynają się uśmiechać, jak puszcza napięcie. To jest prawdziwy CUD. A najpiekniejsze jest to, ze ten CUD nie zostaje tylko na twarzy. On rozprowadza się po całym ciele.
🍀Dbaj o siebie. Każdego dnia. Rozmawiaj ze swoim ciałem. Z miłością i wdzięcznością. To jest nasz najważniejszy DOM ❤️
Z czułością
E.