Anna Proch Lendzion.Psychoterapeutka psycholożka pedagożka -Toruń

  • Home
  • Anna Proch Lendzion.Psychoterapeutka psycholożka pedagożka -Toruń

Anna Proch Lendzion.Psychoterapeutka psycholożka  pedagożka -Toruń Szeroko rozumiane zdrowie psychiczne, radzenie sobie ze stresem, depresją, kryzysami życiowymi. Problemy wychowawcze, konflikty rodzinne.

Psychoterapia w nurcie CBT z elementami Terapii Schematu w problemach związanych z następującymi obszarami:
-depresje
-nerwice
-stres
-radzenie sobie z trudnymi emocjami
-uzależnienia
-relacje rodzinne
-związki
-przemoc w rodzinie
-praca (wypalenie zawodowe)
-psychologiczne aspekty zaburzeń odżywiania
-mediacje rodzinne
-dziecko i rodzina w sytuacji okołorozwodowej. Prowadzę także konsultacje rodzinne, konsultacje dla młodzieży i mediacje rodzinne.

11/06/2026
Fabryka snów
18/02/2026

Fabryka snów

16/02/2026

1. Były instruktor z Jednostki Psychologicznej Mossadu powiedział, że agenci nie załamują się przez stratę — załamują się przez zmianę narracji. Umysł zaczyna zamieniać jeden błąd w tożsamość: „popełniłem błąd → ciągle zawodzę → jestem porażką”. To właśnie ta spirala niszczy opanowanie szybciej niż ból czy zmęczenie.

2. Aby to zatrzymać, stosują tzw. kotwicę poznawczą. Po każdym niepowodzeniu agent mówi: „Aktualizacja: dane przyjęte.” Może brzmi trochę robotycznie, ale to zdanie zmusza mózg do potraktowania porażki jako informacji, a nie zranienia. Badacze z Uniwersytetu w Tel Awiwie wykazali, że neutralne nazewnictwo emocji może zmniejszyć obciążenie ciała migdałowatego nawet o 40%, przerywając reakcję emocjonalną, zanim zamieni się w historię.

3. Metoda jest fizyczna: wdech nosem, powolny wydech ustami podczas wypowiadania zdania — spokojnie i świadomie. Następnie reset postawy: otwarte barki, podniesiona broda. To sygnał dla nerwu błędnego, że zagrożenie zostało przetworzone, a nie nadal trwa.

4. Doświadczeni trenerzy mówili, że wyszkolony umysł można rozpoznać od razu: po złych wiadomościach nie spinają się — lekko przechylają głowę, robią wydech, mówią „dane przyjęte” i idą dalej. Porażka nie staje się ich tożsamością — pozostaje czystą informacją.

5. Spróbuj dziś. Gdy coś się posypie — projekt, negocjacja, decyzja — zatrzymaj się i powiedz: „Aktualizacja: dane przyjęte.” Następnie popraw postawę. Poczujesz moment przełączenia: myślenie się klaruje, oddech się reguluje, wraca poczucie kontroli. To nie pozytywne myślenie — to neuro-mechaniczne przywództwo.

Nie łamie nas porażka — łamią nas historie, które opowiadamy sobie na jej temat.

Mężczyzna, który jest w związku, a mimo to szuka atencji u innych kobiet — nie robi tego, bo „tak już ma”.On robi to, bo...
26/01/2026

Mężczyzna, który jest w związku, a mimo to szuka atencji u innych kobiet — nie robi tego, bo „tak już ma”.
On robi to, bo nie potrafi być ze sobą bez potwierdzenia z zewnątrz.

To nie jest męskość. To emocjonalna luka, którą próbuje wypełnić najłatwiejszym dostępnym paliwem — reakcją, komplementem, uwagą.
Bo jego ego nie jest stabilne, ono żyje z ładowarki.
Nie wewnętrznej — tylko społecznej.

🔍 Mechanizm pierwszy: niedojrzała tożsamość i brak samoakceptacji

To najczęściej chłopiec, który nigdy nie nauczył się wartościować siebie samodzielnie.
W dzieciństwie często słyszał pochwały tylko wtedy, gdy „coś osiągnął” albo „dobrze wyglądał”.
Więc w dorosłym życiu powiela ten schemat:
„jeśli inni mnie podziwiają – znaczę coś. Jeśli nie – jestem nikim.”

Zewnętrzne źródło wartości:
Taki człowiek nie czuje się „dość” sam z siebie — potrzebuje odbicia.
Kiedy jego partnerka przestaje go nieustannie potwierdzać (bo przecież w zdrowym związku to nie jest rola 24/7), on zaczyna szukać tych mikrodawek walidacji na zewnątrz.

🔥 Mechanizm drugi: dysregulacja dopaminowa i uzależnienie od bodźców

Flirt, reakcje i „niewinne” wiadomości z obcymi kobietami to mini strzały dopaminy.
Dla osoby emocjonalnie niestabilnej to działa jak narkotyk:
chwilowe „podbicie” nastroju, poczucie atrakcyjności, mocy, bycia zauważonym.
Tyle że po chwili spada — i znowu trzeba dawki.

W efekcie taki mężczyzna nie buduje więzi, tylko utrwala cykl nagrody.
To nie jest kontakt — to uzależnienie od poczucia bycia pożądanym.

🧠 Mechanizm trzeci: strach przed intymnością i prawdziwym zobaczeniem

To paradoksalne, ale wielu z tych mężczyzn boi się bliskości bardziej niż samotności.
Kiedy kobieta naprawdę ich widzi — z wadami, emocjami, kruchością — czują się zagrożeni.
Bo wtedy już nie można udawać.
Nie można błyszczeć, tylko trzeba być prawdziwym.

Dlatego wolą mikrorelacje: kilka rozmów, komentarzy, lajków.
Tam są „idealni”, nikt ich nie rozlicza, nikt nie widzi ich cienia.
W prawdziwej relacji musieliby wziąć odpowiedzialność,
a oni wciąż uciekają od niej pod przykrywką „to tylko rozmowa”.

💔 Efekt: rozpad emocjonalnego bezpieczeństwa kobiety

Dla kobiety, która kocha, to jak życie w ciągłym napięciu.
Nie dlatego, że jest zazdrosna — tylko dlatego, że czuje brak spójności.
Związek przestaje być domem, staje się polem minowym.
Nie wie, kiedy znów coś „wyskoczy”, kiedy znów on „tylko odpisał, bo chciał być miły”.

W relacji z takim mężczyzną kobieta powoli przestaje czuć, że jest „wystarczająca”.
Nie dlatego, że nią nie jest, ale dlatego, że jego brak emocjonalnej dojrzałości zmusza ją do wątpliwości.

🌱 Konkluzja

To nie jest kwestia wyglądu, charakteru czy „przytulania za mało”.
To jest kwestia braku zintegrowanej tożsamości emocjonalnej mężczyzny.
Facet, który naprawdę zna swoją wartość, nie szuka atencji, bo nie musi.
Nie łapie potwierdzeń, bo sam jest dla siebie dowodem.

A jeśli on naprawdę chce być kochany, musi najpierw nauczyć się być wewnętrznie obecny — nie tylko fizycznie.
Bo kobieta, która czuje się bezpieczna, odda wszystko.
Ale kobieta, która czuje się porównywana, zaczyna się zamykać.

Ogólnie to żenujące — i smutne zarazem. Bo to pokazuje, że wielu mężczyzn nigdy nie nauczyło się, czym naprawdę jest obecność.
Dla nich uwaga to waluta. Rozdają ją jak napiwki — tu komentarz, tam serduszko, trochę uśmiechu, trochę „hej, ładnie wyglądasz” — żeby poczuć się kimś.

🧐 Wartościowy mężczyzna wie, że uwaga to energia — a energia to intymność.
I nie rozdaje jej każdemu.

Faceci, którzy rozdają swoją energię wszystkim, tak naprawdę są uzależnieni.
Nie od kobiet. Od reakcji.
Od potwierdzenia, że nadal są atrakcyjni, że ktoś ich widzi, że wciąż mogą „zdobywać”. To nie miłość — to lęk.
Lęk przed tym, że gdyby skupili się tylko na jednej kobiecie, to już nikt inny by ich nie chciał.
To nie męskość. To chłopięcy mechanizm przetrwania.

Prawdziwy mężczyzna nie sprawia, że jego kobieta musi pytać „czy on znowu coś kombinuje?”.
On sprawia, że ona zapomina, że kiedykolwiek musiała o to pytać.
Bo jego uwaga nie jest rozdawana — ona jest święta.
A jak coś jest święte, to się tego nie szasta na prawo i lewo. ✨️

W relacji, gdzie facet ma świadomość własnej wartości, kobieta nie musi się bronić przed strachem.
Ona po prostu kwitnie. 🌹
A kiedy kobieta kwitnie — to on rośnie razem z nią.

Wartościowy facet nie szuka emocji na zewnątrz, bo wie, że prawdziwe zaczynają się w środku — w spokoju, w lojalności, w zaufaniu. 🫂
Nie daje powodów do zazdrości, bo nie bawi się w testowanie granic. Wie, że zaufanie to nie gra, tylko święte terytorium.
Wie też, że jeśli kobieta musi się martwić, to znaczy, że on już dawno przestał być jej bezpieczną przystanią, a stał się jej źródłem niepokoju.

Kobieta, która czuje się widziana, nie musi walczyć o uwagę.
A kobieta, która nie musi walczyć o uwagę, otwiera się w sposób, którego facet atencyjny często w życiu nie pojmie.

Mężczyzna, który potrafi sprawić, że kobieta przestaje się bać —
to mężczyzna, który już wygrał. 🥇

~ Przytul

24/01/2026

„Myślałam, Że Każdy Tak Ma…”, Czyli jak osoby bez diagnozy odkrywają, że mogą mieć ADHD...

Ostatnio obserwuję pewien fenomen pod moimi postami o ADHD. Pod komentarzami osób, które piszą o swoim ADHD pojawia się dużo komentarzy od osób niezdiagnozowanych (w szczególności kobiet) w stylu:

„A ja myślałam, że każdy tak ma…”

- Że każdy ma milion myśli w głowie,
- Że każdy tak mocno odczuwa emocje,
- Że każdy rozpoczyna 47 rzeczy na raz i żadnej nie kończy,
- Że każdy ma w głowie radio na full, odpalone setki wątków i ciągłe mielenie tysiąca myśli.

I wtedy zaczynasz się zastanawiać...

Bo zaczynasz widzieć, że to, co brałaś za „normalne”, nie jest wspólnym doświadczeniem wszystkich ludzi, tylko konkretnej grupy.

- To nie „taki urok”.
- To nie „taka osobowość”.
- To nie „po prostu muszę się bardziej starać”.

To po prostu może być niezdiagnozowane ADHD…
(Ważne: Podobne rzeczy mogą się też pojawiać przy innych trudnościach, więc warto to omówić ze specjalistą.)

Zobacz, jak brzmią opisy ludzi z ADHD, które ostatnio dostałem pod postami:

Ktoś napisał:

„Jestem królowa chaosu, ogarniam największe pożary bez mrugnięcia okiem, ale zwykła codzienna rutyna jest dla mnie nie do ogarnięcia.”

Ktoś inny:

„Że można myśleć milion rzeczy na raz i próbować te milion rzeczy na raz wykonać.”

Ktoś jeszcze:

„W mojej głowie nie ma nigdy ciszy.”

I nagle zaczynasz rozumieć, że to nie jest „brak charakteru”. To jest inny sposób działania mózgu.

Ktoś bez ADHD powie Ci: „No to po prostu to zrób.”

A Ty w środku odczuwasz:

- presja = brak działania
- jak ktoś mnie pogania - automatycznie zwalniam
- muszę się wtrącić, bo za chwilę zapomnę
- zaczynam jedną rzecz, po 10 minutach robię drugą i zapominam o pierwszej

To nie jest brak szacunku, to nie jest lenistwo, to nie jest złośliwość.

To jest mózg, który działa inaczej niż „standardowy”.

Zobacz jak wygląda codzienność osób z ADHD opisywana ich słowami:

1. "Nie potrafię odpoczywać, nawet kiedy leżę i wydawać by się mogło z boku, że się relaksuję, jestem spięta, bo w głowie mam nieustanny potok myśli, co zabiera energię."

2. "Nie przerywam rozmówcy w pół słowa bo jestem niewychowana, tylko obawiam się ze w natłoku myśli zapomnę powiedzieć coś ważnego."

3. "Robię sto rzeczy na raz, oczywiście wszytko zaczęte nic nie skończone."

Do tego dochodzi coś dużo gorszego, coś co jest esencją EMOCJONALNEGO CIĘŻARU, który dźwigają osoby z ADHD:

„Już starałam się bardziej i jedyne, co zyskałam to depresję.”

Osoby z ADHD mają 2-3x wyższe ryzyko uzależnień od alkoholu, narkotyków czy nikotyny - często jako sposób na zagłuszenie chaosu w głowie czy impulsywności. Badania pokazują, że to ryzyko rośnie, gdy ADHD jest niezdiagnozowane.

Dodatkowo bardzo często to niezdiagnozowane ADHD wiąże się z większym ryzykiem wypalenia i depresji...

Bo problem nie polega na tym, że Ty się nie starasz, co opisała kolejna osoba:

„Ja naprawdę KAŻDEGO DNIA bardzo, ale to bardzo się STARAM. Staram się funkcjonować normalnie… i jest to trudne i wykańczające.”

A kiedy mimo starań nie wychodzi, pojawia się klasyczny pakiet:

- poczucie winy
- wstyd
- złość na siebie
- „co jest ze mną nie tak?”

I wtedy łatwo uwierzyć w te wszystkie etykiety, że jesteś nieogarem z zewnątrz.

A prawda jest taka, że Twój mózg nie jest zepsuty tylko działa inaczej. ADHD to:

- problemy z regulacją uwagi i energii
- przebodźcowanie
- brak poczucia czasu (time blindness)
- impulsywność
- prokrastynacja i paraliż funkcji wykonawczych
- to, że czasem jesteś nakręcony, a czasem nie masz siły na nic.

Jak ktoś napisał:

„Raz potrafię góry przenosić, a czasem nie mam siły zrobić najprostszych rzeczy.”

Co z tym zrobić? Czy diagnoza mi coś da?

(Ważne: To, co opisuję, to typowe doświadczenia osób z ADHD - ale sam post nie zastąpi diagnozy. Podobne objawy mogą mieć różne przyczyny, dlatego ważna jest konsultacja ze specjalistą.)

Diagnoza nie jest po to, żeby sobie przykleić etykietkę i zrobić z tego wymówkę "a bo ja mam ADHD", więc taki już jestem i nic z tym nie zamierzam robić i używać tego na lewo i prawo. To nie o to w tym chodzi!

Diagnoza i psychoedukacja są często po to, żebyś:
- przestała myśleć o sobie „jestem leniwa / gorsza”
- zobaczyła, że to ma nazwę
- zrozumiała mechanizmy
- i zaczęła budować życie zgodne z działaniem Twojego mózgu, zamiast cały czas walić głową w ścianę.

I na koniec…
Jeśli czytasz te komentarze i masz w głowie:

„Ja myślałam, że każdy tak ma…”
to zatrzymaj się na chwilę.

Nie jesteś „nieogarnięta”.
Nie jesteś „zj***na”.
Po prostu jesteś osobą z mózgiem o innej budowie.

A jeśli wiesz już, że masz ADHD to napisz w komentarzu jedno zdanie:

"Dopóki nie dowiedziałam się, że mam ADHD to myślałam, że każdy (i tu możesz dodać coś od siebie).

Dla kogoś to może być pierwszy moment, kiedy poczuje:
"Nie jestem w tym wszystkim sama. Takich osób jak ja jest dużo więcej"

P.S. Ten post jest skierowany głównie do kobiet, bo kobiety z ADHD są diagnozowane średnio o 10 lat później niż mężczyźni (często dopiero w wieku 30–40 lat).

Wynika to z tego, że ich objawy (emocjonalna dysregulacja, „chaos w głowie", perfekcjonizm maskujący trudności) są bardziej wewnętrzne i trudniejsze do zauważenia.

Autor Przemek Rochoń

Address

Toruń

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Anna Proch Lendzion.Psychoterapeutka psycholożka pedagożka -Toruń posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Anna Proch Lendzion.Psychoterapeutka psycholożka pedagożka -Toruń:

Shortcuts

  • Want your practice to be the top-listed Clinic?

Share