18/05/2026
Podczas piątkowego warsztatu mocno wybrzmiało to, że rodzicom naprawdę trudno jest dziś zrozumieć świat, w którym żyją nastolatki.
Trudno zrozumieć,jak dziecko, które „ma wszystko”, może być tak zmęczone i nieszczęśliwe.
Jak może nie mieć siły wstać do szkoły.
Dlaczego zamyka się w pokoju.
Dlaczego godzinami scrolluje telefon.
Dlaczego wybucha złością albo mówi:
„dajcie mi wszyscy spokój.”
Wielu dorosłych wychowywało się w zupełnie innym świecie.
Świecie, w którym mniej mówiło się o emocjach, więcej wytrzymywało,
mniej analizowało siebie, a życie było dużo bardziej oparte na obowiązku niż na przeciążeniu psychicznym.
Tymczasem dzisiejsze dzieci żyją w świecie ogromnej presji:
porównywania się,
oceniania,
social mediów,
przebodźcowania,
ciągłego kontaktu z bodźcami- niekoniecznie dobrymi.
Bardzo często ich zachowanie jest próbą poradzenia sobie z tym napięciem.
Podczas warsztatu rozmawialiśmy o tym, że zachowanie dziecka to po prostu komunikat o jego wewnętrznym świecie.
O jego: przeciążeniu, chaosie emocjonalnym, samotności, lęku, potrzebie akceptacji, zmęczeniu psychicznym.
Bardzo często same nastolatki nie do końca rozumieją, co się z nimi dzieje.
Nie powiedzą:
„jest mi trudno”
„boję się”
„czuję się niewystarczający”.
Dużo częściej pokażą to:
wycofaniem,
milczeniem,
telefonem,
krzykiem,
zamkniętymi drzwiami,
albo słynnym:
„nie chce mi się.”
I właśnie wtedy relacja z dorosłym jest tak szczególnie ważna.
Po to, żeby:
zobaczyć,
nazwać,
zostać obok,
pomóc dziecku stopniowo rozumieć siebie.
To nie jest łatwe. Zwłaszcza kiedy sami jesteśmy zmęczeni i bezradni, ale dzieci — tak samo jak dorośli — bardzo potrzebują relacji,w których mogą czuć:
„nie jestem problemem.
Ktoś próbuje mnie zrozumieć.”
To o tym są zachowania dzieci.
ZAPISY TUTAJ NA SPOTKANIE: www.strefarodziny.org/warsztaty
poznanwspiera