22/07/2026
Dlaczego czasem praca nad koncentracją nie przynosi oczekiwanych efektów?
Sama gram w szachy, więc doskonale znam te sytuacje. Po dwóch czy trzech godzinach przy szachownicy łatwiej o przeoczenia, w odręcznym zapisie partii pojawiają się błędy, a zwykły szum na sali czy rozmowy gdzieś w oddali zaczynają po prostu denerwować.
W środowisku szachowym odpowiedź bywa krótka:
🔴 Trzeba było się mocniej skupić.
🔴 Słaba forma.
🔴 Szukasz wymówek.
W swojej pracy wolę podejść do tego z ciekawością. Zamiast oceniać wolę zadać pytanie: „A co jeśli to nie brak siły woli tylko jeden z kosztów, jaki ponosi Twój układ nerwowy?”
Jakiś czas temu przyszedł do mnie szachista i opowiadał o rzeczach, które mocno utrudniały mu nie tylko samą grę, ale i cały proces treningowy:
🟡 Zmęczenie po dłuższym wysiłku – nagła utrata koncentracji, przez co wkradały się proste, niepotrzebne błędy.
🟡 Mylenie linijek w notatkach – pomyłki przy odręcznym zapisie partii lub przepisywaniu ruchów, co później utrudniało analizę.
🟡 Duża wrażliwość na hałas – nawet niewielki szum na sali potrafił wybić go z głębokiego skupienia.
Dla kogoś z zewnątrz może to wyglądać jak brak dyscypliny, niestaranie się czy zbyt mało włożonego wysiłku. Dla mnie była to cenna wskazówka, żeby poszukać głębiej. Jeśli zatrzymamy się i spróbujemy zrozumieć, z czym naprawdę mierzy się dany zawodnik, odpowiedzi możemy szukać w różnych obszarach.
W tym przypadku jednym z elementów na który warto było zwrócić uwagę w dalszej pracy, był ATOS (Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny).
I żeby było jasne, to nie działa zero-jedynkowo.
Niezintegrowany schemat odruchu ATOS nie oznacza, że nie można grać w szachy na wysokim poziomie. Nie oznacza też, że wszystkie opisane trudności wynikają właśnie z niego. Funkcjonowanie zawodnika to zawsze wiele nakładających się na siebie elementów. W tym przypadku uwzględnienie ATOS w dalszej pracy pomogło lepiej dobrać kierunek dalszej pracy z zawodnikiem.
Podczas partii szachista musi między innymi:
🟡 Płynnie skanować wzrokiem całą szachownicę, wielokrotnie przekraczając linię środkową ciała.
🟡 Jednocześnie obracać głowę, obserwować pozycję i wykonywać precyzyjny zapis partii.
Podczas partii szachista nieustannie przekracza wzrokiem linię środkową ciała, jednocześnie obserwując pozycję, analizując warianty i zapisując ruchy. Jeśli wykonywanie tych czynności wymaga większego wysiłku, z czasem może kosztować więcej energii i utrudniać utrzymanie koncentracji. Często dzieje się to zupełnie nieświadomie.
Jak może to przekładać się na partię?
U części zawodników, u których organizm przez dłuższy czas pracuje pod większym obciążeniem, można obserwować między innymi:
🟡 Większą podatność na przeciążenie i stres – w takich sytuacjach łatwiej o zmęczenie i trudniej zachować pełną koncentrację.
🟡 Większą wrażliwość na bodźce – u części osób w stanie przeciążenia dźwięki na sali mogą być bardziej odczuwalne i łatwiej odrywać uwagę od partii.
🟡 Większy koszt energetyczny – po wybiciu z rytmu powrót do głębokiego skupienia może wymagać znacznie więcej energii.
Oczywiście takie trudności mogą mieć wiele różnych przyczyn. Dlatego zawsze staram się spojrzeć na zawodnika całościowo i uwzględnić różne możliwe czynniki, które mogą wpływać na jego funkcjonowanie. Zawsze staram się spojrzeć na zawodnika całościowo.
Kiedy spojrzymy na zawodnika całościowo i odpowiednio dobierzemy dalszą pracę, często okazuje się, że zyskuje on nie tylko lepszą koncentrację, ale również większy komfort funkcjonowania.
🟡 Zapis partii staje się bardziej czytelny.
🟡 Łatwiej utrzymać skupienie przez wiele godzin.
🟡 Bardziej efektywne treningi.
🟡 Hałas na sali przestaje tak łatwo wybijać z koncentracji.
Czasem warto po prostu zatrzymać się i zadać sobie pytanie, czy trudności, które obserwujemy, nie są sygnałem, że warto poszukać głębiej.
Być może organizm próbuje nam coś pokazać, a my skupiamy się jedynie na skutkach.
Rozwiązanie nie zawsze zaczyna się od jeszcze większego wysiłku. Czasem zaczyna się od lepszego zrozumienia tego, jak funkcjonuje zawodnik.
Świadomość daje przewagę 💛💚