17/08/2026
W SPRAWIE SZPITALA CZERNIAKOWSKIEGO DZIAŁAMY.
W związku z informacjami, które otrzymaliśmy od pracowników Szpitala Czerniakowskiego dotyczącymi planowanej likwidacji stanowisk opiekunów medycznych, skierowaliśmy osobne, szczegółowe pisma do osób i instytucji, które z racji swoich kompetencji powinny odnieść się do tej sytuacji.
Pisma zostały skierowane m.in. do:
• Prezesa Zarządu Szpitala Czerniakowskiego,
• p.o. Dyrektora ds. medycznych Szpitala Czerniakowskiego,
• Naczelnej Pielęgniarki,
• Przewodniczącego Rady Nadzorczej Szpitala,
• Prezydenta m.st. Warszawy,
• Biura Ładu Korporacyjnego m.st. Warszawy,
• Rzecznika Praw Pacjenta,
• Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ,
• Państwowej Inspekcji Pracy,
• Ministerstwa Zdrowia.
Każde z tych pism zostało przygotowane indywidualnie, pod kompetencje konkretnego adresata.
Nie wysłaliśmy jednego ogólnego pisma „do wszystkich”.
Do Zarządu pytamy o podstawę decyzji, skalę planowanych zwolnień, sytuację finansową Szpitala i to, czy rzeczywiście do końca listopada opiekunów medycznych ma już nie być.
Do pionu medycznego i pielęgniarskiego kierujemy pytania przede wszystkim o to, kto od 1 grudnia przejmie obowiązki opiekunów medycznych i czy obecna obsada personelu pozwoli zapewnić pacjentom bezpieczną i godną opiekę.
Do organów nadzorczych i właścicielskich zwracamy się o sprawdzenie, czy decyzja została poprzedzona rzeczywistą analizą jej konsekwencji.
Do Rzecznika Praw Pacjenta i NFZ kierujemy pytania dotyczące przede wszystkim bezpieczeństwa pacjentów i ciągłości opieki.
Do Państwowej Inspekcji Pracy kierujemy kwestie dotyczące sposobu przeprowadzania zmian wobec pracowników.
Pytamy również o wzrost kosztów wynagrodzeń po lipcowych podwyżkach. Nie przesądzamy, że podwyżki są przyczyną zwolnień, ale chcemy wiedzieć, czy wzrost kosztów zatrudnienia opiekunów medycznych miał wpływ na decyzję o likwidacji ich stanowisk.
Z przekazywanych nam informacji wynika, że Szpital zmaga się z trudną sytuacją finansową i szuka oszczędności.
Rozumiemy konieczność racjonalnego gospodarowania środkami.
Ale chcemy bardzo jasno powiedzieć:
oszczędności nie mogą być planowane w oderwaniu od tego, co wydarzy się przy łóżku pacjenta.
Bo można zlikwidować stanowisko.
Można wręczyć wypowiedzenie.
Można usunąć etat z arkusza zatrudnienia.
Ale 1 grudnia pacjent nadal będzie potrzebował pomocy przy higienie, karmieniu, zmianie pozycji, przemieszczaniu i wszystkich innych czynnościach, których dzisiaj wymaga.
Dlatego pytamy przede wszystkim:
KTO PRZEJMIE TĘ PRACĘ?
I jeszcze jedno.
Nie każdy musi publikować zdjęcie każdego wysłanego pisma, każdego wykonanego telefonu czy każdej rozmowy.
Nie wszyscy muszą chwalić się każdym podjętym działaniem, żeby naprawdę działać.
My będziemy informować wtedy, kiedy pojawią się odpowiedzi i konkrety.
Bo w tej sprawie nie chodzi o medialny pokaz.
Nie chodzi też wyłącznie o same stanowiska pracy.
Chodzi o pacjenta.
O jego bezpieczeństwo.
O jego godność.
O to, żeby w szpitalnym łóżku nie został sam z konsekwencjami decyzji podjętych przy biurku.
Teraz oczekujemy odpowiedzi.
I na podstawie tych odpowiedzi będziemy podejmować kolejne działania.