28/05/2026
...ale wymagania nauczycieli muszą iść w parze z zapewnieniem bezpieczeństwa, równości i wsparcia wszystkim dzieciom przez szkołę
Artur Szymanek, nauczyciel biologii w prywatnej szkole i twórca profilu OKE czyli Okiem Krytycznego Egzaminatora m.in. o tym, że uczniom - dla ich dobra - trzeba stawiać wymagania, bo inaczej nie będą się rozwijać, ani przygotowywać do dorosłego życia. Szymanek mówi też o micie związanym z nauką przez doświadczenia - to jest potrzebne, ale jako element większej całości, a nie cudowna recepta:
🟪 Przykład dobrostanu to zwierzę domowe, mój kot, który sobie śpi, je, pospaceruje. On nic nie musi, ma mu być tylko dobrze i przyjemnie. Kiedy mówimy, że młody człowiek ma mieć zapewniony dobrostan, to ja się z tym nie zgadzam. Zadaniem szkoły jest wyedukować człowieka, wyposażyć w umiejętności i wiedzę na przyszłość. Wtedy on będzie mógł zadbać o swój dobrostan w przyszłości…
🟪 Jeżeli mam w klasie ucznia, który jest słaby – powiedzmy tak ocenowo – i mam mu dać cztery tylko dlatego, że przychodzi na lekcje i nic nie robi, to nie jest to szacunek do tego ucznia. To jest oszukiwanie go, że on jest już na tyle dobry, że więcej nie musi. On jest w stanie wypracować tę ocenę dobrą, ale wypracować – to jest słowo klucz – a nie przyjść i ją dostać.
🟪 Mówienie o wymaganiach nie jest równoznaczne z opowiadaniem się za opresją. Wymagania same w sobie nie są ani przemocą, ani tresurą.
🟪 Jestem głęboko przekonany – i po 30 latach pracy naprawdę w to wierzę – że sukcesem jest taka rozmowa z uczniem. Nie na zasadzie „jesteś beznadziejny i się nie nadajesz", absolutnie nie. Tylko: zobacz, tutaj jest za mało, musisz włożyć więcej pracy. Jeżeli to ci nie wychodzi, to zastanów się, czy to jest twoja droga, czy nie. Jeżeli jesteś pewny, że to jest twoja droga, to ja jestem po to, żeby ci pomóc. Ja jestem na każdej przerwie, zawsze do dyspozycji. Jednak to ty musisz pracować. Ja jestem od tego, żeby ci wytłumaczyć, pokazać. Ja nie zastąpię uczenia się – nie ma takiej opcji.
🟪 Ostatnio mi wytknięto, że powiedziałem, że ja się za ucznia nie nauczę. I absolutnie się z tego nie wycofuję. Nieważne, czy to jest uczeń w szkole, czy na korepetycjach – ja się za niego nie nauczę.
🟪 Największe nieporozumienie w naszym społeczeństwie – szczególnie przy nowej reformie – to przekonanie, że jak będą doświadczenia, to wszystko się załatwi.
🟪 Mogę zrobić tysiąc doświadczeń, a uczniowie powiedzą, że lekcja była świetna, i za godzinę nic nie będą pamiętać.
Uczymy się też przez powtarzanie, a nie tylko przez to, że jest ciekawie. Jestem wielkim zwolennikiem doświadczeń, wyjść w teren – to jest bardzo ważne. Potem musi być czas na omówienie, przedyskutowanie. Na nudną pracę. Siedzenie i uczenie się, czytanie, analizowanie. Ludzie się na mnie obrażają, jak mówię, że w szkole czasami musi być nudno.
🟪 Wymagania pokazują młodemu człowiekowi, że jeżeli będzie bardzo chciał, to pewne rzeczy są do osiągnięcia. Stawianie poprzeczki to wyraz szacunku w możliwości i pokazywanie szansy.
Rozwój nie wynika wyłącznie z niewygody, ale niewygoda często jest jego ważnym elementem, bo zmusza do wyjścia poza to, co już znane i bezpieczne. Gdy uczeń czuje się w pełni komfortowo, zwykle działa w obszarze tego, co już potrafi, więc utrwala wiedzę, ale niekoniecznie ją poszerza. Natomiast moment, w którym pojawia się trudność, niepewność albo konieczność samodzielnego poszukania rozwiązania, uruchamia myślenie i uczenie się na głębszym poziomie.