09/09/2026
Najsmutniejsze zdanie z mojego gabinetu... 💔
„Dla samej siebie to mi się po prostu nie chce gotować.”
Gdy gotujesz dla kogoś – dbasz o smaki, ulubione przyprawy, świeżość i dopytujesz, na co ktoś ma ochotę.
A gdy zostajesz sama... zjesz cokolwiek w biegu, zagryziesz suchą bułkę, dokończysz zimne resztki albo wygrzebiesz czekoladowego Mikołaja z 2000 roku z dołu szafki.
Brzmi znajomo?
Dlaczego to robimy?
• Podwójny standard: Troskę rezerwujesz dla innych, a siebie stawiasz na szarym końcu.
• Dół energetyczny: Po ogarnięciu całego świata nie masz siły pomyśleć o sobie, bo wszystko rozdałaś innym.
• Błędne przekonanie: Myślisz, że wartościowy posiłek wymaga innego składu niż tego dla rodziny, osobnego gotowania lub po prostu mylisz: dla siebie nie muszę.
Pomyśl o tym tak: Gdybyś widziała, że ktoś Ci bliski (rodzic, dziecko, przyjaciółka) je codziennie kiepskie śmieci, bo „nie opłaca jej się gotować dla samej siebie” – co byś jej powiedziała?
Prawdopodobnie to, że to bzdura i że zasługuje na wartościowy posiłek, żeby dobrze się czuć.
Za co więc karzesz samą siebie?
A może zmień definicję „gotowania dla siebie”.
Dbanie o własny talerz w pojedynkę to najprostszy gest szacunku dla własnego ciała, energii i zdrowia.
A mówiąc czysto pragmatycznie: jeśli o siebie nie zadbasz, to kto zajmie się resztą świata, gdy w końcu padniesz?
Jak dbać o siebie, gdy „się nie chce”?
• Sięgaj po proste opcje: skyr z owocami i orzechami, gotowa tortilla z tuńczykiem, gotowa zupa krem z mozzarellą.
• Rób podwójną porcję: gotując cokolwiek, zrób więcej – podziękujesz sobie jutro.
• Zrób z tego randkę ze sobą: ugotuj to, czego reszta rodziny nie lubi, nałóż jedzenie na talerz, usiądź przy stole i włącz ulubioną muzykę.
• Odwieś perfekcjonizm: posiłek dla siebie ma być pożywny i dać Ci siłę, a nie wyglądać jak z restauracji.
Twoje ciało potrzebuje dobrego paliwa niezależnie od tego, czy w domu jest jesteś kimś, czy jesteś w nim tylko Ty.
Jesteś wystarczającym powodem, by dobrze zjeść.
Masz dość stawiania siebie na ostatnim miejscu? Napisz do mnie w wiadomości prywatnej lub kliknij link w bio i umów się na konsultację. Nauczę Cię dbać o siebie z troską i bez stania przy garach!