Wisła - Psychoterapia na Saskiej Kępie

Zadzwoń Strona internetowa Kontakt: praktyka

Wisła - Psychoterapia na Saskiej Kępie Nie zawsze trzeba mówić. Czasami wystarczy usiąść obok.

„Truflarze” to film o szukaniu. Dosłownie – trufli, ale też czegoś jeszcze.Starsi mężczyźni ze swoimi psami przemierzają...
14/08/2026

„Truflarze” to film o szukaniu. Dosłownie – trufli, ale też czegoś jeszcze.

Starsi mężczyźni ze swoimi psami przemierzają włoskie lasy w poszukiwaniu czegoś, czego nie widać. Oglądając to, można im pozazdrościć. Oni wiedzą, czego szukają. My – rzadko.

Film jest spokojny, momentami zabawny, momentami wzruszający, momentami nawet nudny. Nie ma wielkich słów ani spektakularnych zwrotów akcji. Są za to ludzie ze swoimi przyzwyczajeniami, charakterami, samotnością, przyjaźniami i swoim sposobem patrzenia na życie.

I jest jeszcze las. Dużo lasu.

W świecie „truflarzy” czas płynie inaczej. Na pasji, bliskości, przemijaniu i uważności, żeby nie zgubić tego co ważne, kiedy reszta wokół szuka przede wszystkim pieniędzy.

Prawdą płynącą z filmu jest też to, że każdy szuka swego. Bezpieczeństwa, miłości, sensu, uznania, spokoju. Czasem przez całe życie. I czasem dopiero po czasie orientuje się, że szukał nie tam, gdzie trzeba.

A poza tym – psy są świetne. I chyba one w tym filmie najlepiej wiedzą, o co chodzi:)

Warto zobaczyć. A potem warto porozmawiać o tym, czego właściwie sami szukamy.

Kiedy troska o partnera staje się rezygnacją z siebie i czemu mimo to oni odchodzą. „Ja tak już mam — po prostu bardzo s...
10/08/2026

Kiedy troska o partnera staje się rezygnacją z siebie i czemu mimo to oni odchodzą.

„Ja tak już mam — po prostu bardzo się troszczę”
„Ona mnie potrzebuje”
„Nie chcę robić problemu”
„Dla mnie to nic takiego”
„Ważne, żeby jemu było dobrze”

Ale czy tak naprawdę pochodzi to wszystko z Naszych altruistycznych kawałków czy może jest to...przejaw lęku?

Czy te wszystkie ww. "prawdy" o nas, można by zastąpić jedną prawdą:
„Boję się, że jeśli przestanę się starać, on/ona mnie zostawi.”

Więc pilnujemy nastroju partnera.
Łagodzimy jego emocje.
Przepraszamy.
Milczymy, kiedy coś nas rani.
Zmieniamy swoje plany.
Rezygnujemy z własnych potrzeb.
I staramy się jeszcze bardzieję, choć w środku jesteśmy już naprawdę zmęczeni.

I coraz bardziej wierzymy, że żeby ktoś chciał z nami zostać, musimy być wygodni, potrzebni, wyrozumiali i niezastąpieni.

Tylko że to nie jest bliskość. I to nie jest miłość.
To może być próba zabezpieczenia się przed porzuceniem, która zazwyczaj porzuceniem się kończy. I kończy się też wtedy wiele innych rzeczy. Relacja. Miłość do siebie samego. Szacunek. Poczucie wartości. Często również świat, który się wali gdy znika jedyny sens, wokół którego toczyło się nasze życie.

Tak bardzo boimy się utraty drugiej osoby, że zaczynamy tracić siebie i finalnie tracimy wszystko.

Nie dlatego, że jesteśmy za bardzo albo za mało kochający. Ale dlatego, że nie wierzymy, że jesteśmy wystarczający sami w sobie. I że nie na troszczeniu powinniśmy budować bliskość i więź bo to buduje jedynie uzależnienie, nie miłość.

Próbujemy zasłużyć na miłość jak gdyby partner był kimś, kogo trzeba nieustannie przekonywać, żeby z nami został.

Panicznie boimy się sprawdzić czy dalej będę kochany/a jeżeli przestanę tak bardzo się starać. Bo tak trudno nam uwierzyć, że ktoś może zostać z nami nie dlatego, że jesteśmy mu potrzebni, ale dlatego, że po prostu nas wybiera.

07/08/2026

Dzień dobry 😉❤️☀️

06/08/2026

Dzień dobry !

Za dużo słów, za mało bliskości?Mamy do czynienia z modą na mówienie, co zdecydowanie jest lepszą zmianą, więc mamy nadz...
30/07/2026

Za dużo słów, za mało bliskości?

Mamy do czynienia z modą na mówienie, co zdecydowanie jest lepszą zmianą, więc mamy nadzieję, że będzie panowała jak najdłużej, ale... czy czasami nie wystarczy powiedzieć: „jest mi przykro”?

Czy koniecznie zawsze trzeba dodawać, że to nie atak, że komunikujemy własne uczucia, wynikające z niezaspokojonej potrzeby, że nie obwiniamy drugiej osoby, nie chcemy wzbudzać poczucia winy i że tak, oczywiście rozumiemy jej perspektywę?

To świetnie, że nauczyliśmy się tak komunikować! I my jako ośrodek psychoterapii zdecydowanie jesteśmy fanami tego typu załatwiania spraw.

Dzięki temu coraz więcej osób uczy się stawiać granice, mówić o swoich emocjach i komunikować się z szacunkiem. To zdecydowanie lepszy kierunek niż obrażanie się, ciche dni czy oczekiwanie, że druga osoba sama się domyśli.

W terapii bywa tak, że żeby wyprzeć stare, dysfunkcyjne schematy postępowania, zastępujemy je nowymi, które podkreślamy na każdym kroku i stajemy się orędownikami słusznej zmiany.

Stąd bywa że każda rozmowa zamienia się w analizę, każde nieporozumienie w kilkudziesięciominutowe wyjaśnienia, a każda wiadomość wymaga jeszcze wiadomości wyjaśniającej do wiadomości.

A bliskość może, i tylko może! nie zawsze potrzebuje aż tylu słów.

Czasem może wystarczy więcej zaufania. Tego, że nie muszę tłumaczyć każdego zdania, każdej miny i każdej intencji. Że druga osoba nie zakłada od razu najgorszego. I że czasami możemy po prostu przeżywać emocje, być w nich i nie potrzebować rozmawiać o nich. Bo przecież jak mówimy, to nie przeżywamy.

Dobra komunikacja jest ważna.

Nie mniej ważne jest to, żeby w relacji było miejsce na swobodę, niedopowiedzenia, zwykłe „wiem, o co Ci chodzi” albo nawet "nie wiem", bo przecież nie muszę zawsze wiedzieć nawet jezeli chodzi o moje własne "czucie się " w danej sytuacji.

Bliskość rodzi się też z tolerancji i akceptacji tego, że druga strona tak ma i mimo, że nie wiem wszystkiego to dalej jestem i chcę być.

„Miłość” – boli swoją prawdziwościąJedną z prawd terapii jest to, że nie ma złych uczuć, każde z nich nam coś daje, każd...
25/07/2026

„Miłość” – boli swoją prawdziwością

Jedną z prawd terapii jest to, że nie ma złych uczuć, każde z nich nam coś daje, każde coś o nas mówi, i każde należy przeżywać gdy się pojawi. Na tym filmie - choć nie tylko - z pewnością pojawi się smutek.

"Milość" to po prostu bardzo smutny film. Nie jest ani przesadzony ani melodramatyczny. Jest tak bardzo smutny bo nie można się zdystansować do tego co się ogląda. Pokazuje codzienność, starzenie się, chorobę i bezradność, która kiedyś może stać się bezradnością każdego z nas.

Jest to film o miłość, ogromnej, silnej, pięknej, która jednak przegrywa z tym czego naprawić się nie da i od czego uciec się nie da.

Porusza, a nawet przeraża najbardziej to, że ta historia nie wydaje się odległa ani wymyślona. Pokazuje prawdziwe życie, ale to które każdy ma nadzieję nie spotkać.

Film jest też o tym, że najbliższe nam osoby mogą słabnąć, zmieniać się, potrzebować nas inaczej niż kiedyś. I że relacje są wystawiane na próby, na które nikt nie jest gotowy.

O bliskości bez upiększeń. O miłości, która oznacza zmęczenie, frustrację, lęk i trwanie przy kimś mimo, że brakuje sił i mimo, że życie przestaje być łatwe.

12/07/2026

Najwyższy czas zdradzić gdzie odbywają się nasze spotkania z Wami. Jest to przestrzeń, którą urządziliśmy z myślą o Waszym komforcie i spokoju.

Jesteśmy tu dla Was. Jeśli chcecie poznać nas bliżej, zapraszamy do umówienia się na bezpłatną konsultację 💛

Dzisiaj polecamy nasz ulubiony film. Wzrusza, wkurza, zawstydza, oburza. Dzieje się to wszystko za sprawą głównej bohate...
11/07/2026

Dzisiaj polecamy nasz ulubiony film. Wzrusza, wkurza, zawstydza, oburza. Dzieje się to wszystko za sprawą głównej bohaterki, która nie wiedząc kim w ogóle jest, próbuje żyć.

"The Worst Person in the World" nie jest historią o „najgorszej osobie na świecie”. To portret kogoś, kto co chwilę zmienia wersję siebie, jakby w życiu chodziło o to, żeby wypróbować coraz to nowe tożsamości, w gorączkowym poszukiwaniu tej ostatecznej. Trochę dziś psychologia, jutro fotografia, pojutrze ktoś zupełnie inny. W tle ciągłe ciche napięcie o tym czy ja już powinnam wiedzieć, kim jestem?

Film trafia w bardzo współczesny rodzaj zagubienia, nie dramatyczny, krzykliwy, tylko codzienny i elegancko ukryty. Taki, który łatwo pomylić z „normalnym życiem”. Zmieniasz kierunek, relację, decyzję… i za każdym razem pojawia się krótkie ukłucie, szybko jednak uciszane, bo nie ma czasu na dumanie, bo trzeba się przystosować do nowej rzeczywistości...ale, czy to była odwaga, czy ucieczka?

Dojrzewanie nie zawsze wygląda jak „stawanie się sobą”. Czasem bardziej jak kilka nieudanych wersji roboczych, które dopiero z czasem układają się w coś własnego. A niepewność jest ceną za wolność.

Film, chociaż oglądany już któryś raz, zostawia nas z lekkim rozregulowaniem i refleksją, że może nie trzeba wiedzieć wcześniej. Może nie trzeba być „spójnym”, żeby być prawdziwym? I wreszcie może wcale nie chodzi o to, żeby przestać się gubić. Tylko żeby przestać się za to gubienie karać i zaakceptować: "tak jest. Tak mam. Jest ok.".

Tesknota bywa największa nie za szczęściem w relacji, a za brakiem tego szcześcia. Dlaczego?Na rozum biorąc, jest to nie...
04/07/2026

Tesknota bywa największa nie za szczęściem w relacji, a za brakiem tego szcześcia. Dlaczego?

Na rozum biorąc, jest to nielogiczne. Ale oprócz tego co na głowę, przychodzi nam się również mierzyć z tym co rozpatrywane przez serce.

Nie tęsknimy tylko za człowiekiem. Tęsknimy za historią, której nie udało się dopisać, za słowami, które nigdy nie padły, a mogły, za wersją tej relacji, która istniała bardziej w naszych nadziejach niż w rzeczywistości.

Najtrudniej odpuścić nie to, co było piękne, ale to, co mogło takie być. Bo po zakończeniu relacji nigdy już nie będzie można tego sprawdzić. A wizję jakie potrafimy snuć o naszych relacjach bywają niemożliwie przeszczęśliwe.

Bardziej boli utrata relacji, w której ciągle na coś czekaliśmy, niż zakończenie tej, która dawała poczucie bezpieczeństwa. Bo nadzieja potrafi przywiązać mocniej niż szczęście.

Z czasem pamięć staje się wybiórcza, delikatnie wygładza ostre krawędzie, zostawia ciepłe wspomnienia i wtedy łatwo pomylić tęsknotę z przekonaniem, że "to była ta właściwa osoba".

Tęsknimy za kimś, kto nie umiał dać nam tego, czego najbardziej potrzebowaliśmy. W ten sposób nasza psychika próbuje domknąć to, co pozostało niedokończone i wyprzeć to co tak bardzo bolało.

Bywa że żyjemy całe lata nadzieją za tym co mogło być, niedostrzegając szczęścia które możemy mieć.

Rodziny się nie wybiera, przez co bywa i tak, że do rodzinnego zdjęcia nie da się już ustawić uśmiechu. To, co przez lat...
27/06/2026

Rodziny się nie wybiera, przez co bywa i tak, że do rodzinnego zdjęcia nie da się już ustawić uśmiechu. To, co przez lata przemilczane, nagle przy rodzinnym stole rozlewa się i na próżno odwracać wzrok bo prawda w końcu wychodzi na jaw z każdego miejsca przy stole.

„Sierpnia w hrabstwie Osage”, mógłby uchodzić za ciężki dramat – samobójstwo, choroba nowotworowa, rozwód, zdrada, kazirodztwo...aż trudno sobie wyobrazić, że wszystko to zostało upchnięte w losy jednej rodziny.

Ale właśnie tutaj tkwi fenomen tego filmu. Bo choć opowiada o sprawach, które na co dzień budzą lęk, smutek czy bezradność, robi to z taką dawką ironii, celnych dialogów i absurdalnego humoru, że momentami łapiemy się na śmiechu dokładnie wtedy, gdy zupełnie nie wypada!

A może właśnie powinniśmy?

W końcu wiele rodzin funkcjonuje podobnie. Najtrudniejsze tematy często pojawiają się między dokładkami sałatki. Humor staje się sposobem na przetrwanie napięcia, a cięte riposty zastępują rozmowy, których od lat nikt nie miał odwagi przeprowadzić.

„Sierpień w hrabstwie Osage” w mistrzowski sposób pokazuje, że rodzina potrafi być jednocześnie źródłem największego wsparcia i największego bólu. Że pod powierzchnią codziennych rozmów kryją się historie pełne strat, rozczarowań i tęsknoty za bliskością.
To film, który bawi, wzrusza, irytuje i porusza. Czasem wszystko w tej samej scenie.

I być może właśnie dlatego, pomimo Oskarowej obstawy, chce się go oglądać.

Adres

Obrońców 7
Warsaw
03-822

Telefon

+48609803260

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Wisła - Psychoterapia na Saskiej Kępie opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Wisła - Psychoterapia na Saskiej Kępie:

Skróty

Udostępnij

Kategoria