14/08/2026
„Truflarze” to film o szukaniu. Dosłownie – trufli, ale też czegoś jeszcze.
Starsi mężczyźni ze swoimi psami przemierzają włoskie lasy w poszukiwaniu czegoś, czego nie widać. Oglądając to, można im pozazdrościć. Oni wiedzą, czego szukają. My – rzadko.
Film jest spokojny, momentami zabawny, momentami wzruszający, momentami nawet nudny. Nie ma wielkich słów ani spektakularnych zwrotów akcji. Są za to ludzie ze swoimi przyzwyczajeniami, charakterami, samotnością, przyjaźniami i swoim sposobem patrzenia na życie.
I jest jeszcze las. Dużo lasu.
W świecie „truflarzy” czas płynie inaczej. Na pasji, bliskości, przemijaniu i uważności, żeby nie zgubić tego co ważne, kiedy reszta wokół szuka przede wszystkim pieniędzy.
Prawdą płynącą z filmu jest też to, że każdy szuka swego. Bezpieczeństwa, miłości, sensu, uznania, spokoju. Czasem przez całe życie. I czasem dopiero po czasie orientuje się, że szukał nie tam, gdzie trzeba.
A poza tym – psy są świetne. I chyba one w tym filmie najlepiej wiedzą, o co chodzi:)
Warto zobaczyć. A potem warto porozmawiać o tym, czego właściwie sami szukamy.